Mam zaoszczędzone £10,000 i nie mam zielonego pojęcia co z nimi zrobić

Mam zaoszczędzone £10,000 i nie mam zielonego pojęcia co z nimi zrobić. Chciałabym je jakoś ulokować na pewien procent. Podpowiedź z Twojej strony bardzo by mi pomogła.

Przede wszystkim bardzo dziękuję za wiadomość i zaufanie. Gratuluję przy okazji odłożenia tak pokaźnej kwoty! Odkładając część zarobionych pieniędzy jesteś na dobrej drodze do … bogactwa. Serio!, wystarczy, że nauczysz się inwestowania i zaczniesz pomnażać swoje oszczędności. Tej umiejętności można się nauczyć, wystarczy poświęcić trochę wolnego czasu, przeczytać kilka artykułów i książek i zastosować zdobytą wiedzę w praktyce. Oczywiście możemy się od czasu do czasu potknąć a nawet przewrócić ale nie ma innej drogi, nauka inwestowania odbywa się w praktyce poprzez podejmowanie kolejnych, czasami błędnych, decyzji i wyciąganie z nich wniosków.

Zanim odpowiem na Twoje pytanie, mały disclaimer: nie jestem doradcą inwestycyjnym uprawnionym do radzenia innym osobom, co robić z pieniędzmi. Nie znam też Twojej osobistej sytuacji: nie wiem czy masz męża/chłopaka, dziecko/dzieci, kupiłaś dom czy wynajmujesz, czy akceptujesz ryzyko inwestycyjne, jak długo będziesz mieszkać w UK, itp. Wszystkie te elementy są bardzo ważne. Nie traktuj więc tego co za moment napiszę jako profesjonalnej porady, jest to moja prywatna opinia, co ja zrobiłbym, gdybym miał wolne £10,000.

W co zainwestować £10,000?

Zanim w ogóle zaczniemy inwestować, warto wykonać jeden szybki … ruch. Masz już konto w Halifax i, jeżeli masz dzieci w wieku do 15 lat, dobrym rozwiązaniem jest skorzystanie z rachunku oszczędnościowego Kids Regular Saver z oprocentowaniem 6%. Jest to, jak sama nazwa wskazuje, specjalne konto do regularnego oszczędzania, na które co miesiąc odkładamy pewną kwotę pieniędzy. W tym wypadku możemy odkładać maksymalnie £100 na każde dziecko, pieniądze są zabierane automatycznie z naszego podstawowego konta poprzez standing order. Po roku zgromadzisz tam £1,200 + £38.65 odsetek i pieniądze powędrują na inne konto, Young Saver 3%. W drugim roku kontynuuj Regular Saver, ale sprawdź czy w innym miejscu nie możesz uzyskać oprocentowania powyżej 3%. Jeżeli tak, to przenieś tam pieniądze. Ostatnia uwaga, aby otworzyć rachunek musisz osobiście odwiedzić placówkę i mieć dokumenty dziecka, nie konta nie można otworzyć online.

Krok 1: £6,000 lub £2,000

Wróćmy jednak do podstawowego pytania: W co zainwestować £10,000? Jeżeli nasza skłonność do ryzyka jest niska, świetnym rozwiązaniem jest trzymanie części pieniędzy na rachunku o wysokim oprocentowaniu, np. TSB Classic Plus Account 5%. Niestety wysokie oprocentowanie uzyskamy wyłącznie dla wkładu do £2,000 :-( . Jest jednak pewne wyjście z tej sytuacji. Mając partnera lub partnerkę, możemy otworzyć 3 rachunki bankowe (jeden na siebie, jeden na partnera i jeden wspólny, joint account) i trzymać w banku aż £6,000. Otwierając rachunki nie musimy zamykać swoich istniejących kont, musimy tylko na każde przelać minimum £500 w miesiącu oraz wybrać elektroniczną korespondencję oraz statements. Wszystko to w dobie bankowości internetowej jest banalnie proste. Spróbujmy przedstawić to w czytelnym planie działania.

Aby skorzystać tego rozwiązania:

  1. umawiamy się w TSB na spotkanie, bierzemy ze sobą partnera i dokumenty poświadczające naszą tożsamość i miejsce zamieszkania i otwieramy 3 rachunki (powiedzmy pracownikowi banku, że chcemy skorzystać z wysokiego oprocentowania i być może później przenieść swoje główne konto). Otwierając konto wybierzmy elektroniczną a nie „papierową” korespondencję z bankiem.
  2. Definiujemy 3 standing orders z Halifaxu (lub innego banku), tuż po naszej wypłacie, powiedzmy 1-go każdego miesiąca wpłata £500 na każdy z trzech rachunków.
  3. Na kontach TSB definiujemy 3 standing orders – pieniądze wraz z odsetkami będą wracać do Halifax’u z powrotem, powiedzmy 3-go każdego miesiąca. Ustalamy, że z powrotem wróci do nas £506.50 z każdego konta. W ten sposób zupełnie automatycznie będziemy zarabiać niemal £20 każdego miesiąca.

Wszystkie te operacje możemy przeprowadzić w ciągu jedego dnia, wiem bo sam to zrobiłem :)Korzystając z tego sposobu, w każdym roku nasza inwestycja przyniesie nam „na czysto” niemal £235.

Jeżeli jesteśmy „singlem”, otwieramy jedno konto i trzymamy tam pierwsze £2,000.

Krok 2: £2,000, £4,000 lub £8,000

Pozostaje nam £4,000 lub £8,000, co z nimi zrobić? Ostatnio inwestuję swoje pieniądze w platformęZopa.com* i uważam, że to świetne rozwiązanie. Zopa to firma, pośrednicząca między osobami, które mają pieniądze, inwestorami, i tymi, którzy chcą je pożyczyć, pożyczkobiorcami. Ci ostatni muszą oczywiście zwrócić więcej niż pożyczyli, stąd inwestorzy czerpią swoje zyski. Odsetki wypłacane są co miesiąc, wybierając inwestycję 5-letnią otrzymujemy zwrot w wysokości 5.1%. Inwestycja 5-letnia nie oznacza, że musimy trzymać pieniądze prze 5 lat, możemy wybrać je w dowolnej chwili z tym, że robiąc to możemy stracić część odsetek.

Ryzyko inwestycyjne w Zopa jest większe niż w wypadku kont bankowych, w razie problemów z firmą, możemy stracić swoje pieniądze. Firma istnieje jednak na rynku już 10 lat, wszystko wygląda w porządku i coż, bez ryzyka nie ma wygranej…

Ile zainwestować w Zopa? Zostało nam 4 lub 8 tysięcy funtów, opiszę dwa scenariusze, jeden dla pojedynczej osoby, drugi dla pary, oczywiście można zainwestować większą lub mniejszą kwotę albo w ogóle zrezygnować.

Dobrą wiadomością dla inwestorów jest to, że Zopa nagradza również istniejących członków za znalezienie kolejnych. Jeżeli zachęcimy kogoś do inwestycji £1,000 lub £2,000, zarówno my jak i zachęcona osoba otrzymają, odpowiednio, £25 i £50. Ktoś, kto chce zainwestować może skorzystać z mojego linka poniżej i otrzymać nagrodę. Nie piszę jednak o Zopie aby zarobić, sam tam inwestuję i bez względu na to czy ktoś kliknie czy nie, uważam, że warto to robić.

Scenariusz 1: jeżeli nie mamy partnera: klikamy na link: Zopa inwestycje*, otwieramy rachunek, przekazujemy na niego £2,000 i wybieramy inwestycję 5-letnią (możemy wcześniej wypłacić pieniądze, nie ma problemu). W ciągu 40 dni otrzymamy nagrodę w wysokości £50, odsetki w każdym miesiącu wyniosą około £8.00. W pierwszym roku, po odprowadzeniu podatku dochodowego, zarobimy więc około £120.

Scenariusz 2: jeżeli mamy partnera: Wykonujemy wszystkie wcześniejsze kroki ze Scenariusza nr 1. Po rejestracji otrzymamy link referencyjny Refer a friend do zapraszania swoich znajomych i rodziny. Kopiujemy link do maila i wysyłamy go do partnera. Partner klika w link, rejestruje się w Zopa pod własnym nazwiskiem i wpłaca £2,000. Wtedy zarówno my jak i on/ona otrzyma nagrody, każda osoba po £50. Zwrot z rocznej inwestycji, w drugim scenariuszu wygląda następująco: £150 (3 nagrody) + £200 (odsetki). Po zapłaceniu podatku 20% zostanie nam na czysto £280.

Kilka dodatkowych informacji o tej formie inwestowania. Oczywiście nie trzeba korzystac z mojego linku partnerskiego, można zwyczajnie się zarejestrować, wtedy jednak nie otrzymamy nagrody. Jak wspomniałem, inwestycja nie jest 100% bezpiecznia, pieniądze ulokowane w Zopa nie są chronione przez FSCS. Mówiąc o ryzyku warto dodać, że w ciągu ostatnich 10 lat funkcjonowania firmy, ani jeden inwestor nie stracił swoich pieniędzy. Trzecią rzeczą, o której warto pamiętać jest fakt, że wpłacając pieniądze musimy czasami zaczekać, aż Zopa znajdzie pożyczkobiorców i że w tym okresie de facto nie zarabiamy. Zdarzyło mi się to kilka razy. Jeżeli okres poszukiwania pożyczkobiorców przekracza 14 dni, to Zopa na otarcie łez wypłaci nam tytułem rekompensaty £1 dziennie ale nie więcej niż £30. Ostatnia rzecz: pieniądze uzyskiwane z Zopa są wypłacane bez naliczania podatku i z tego dochodu musimy rozliczyć się sami z urzędem skarbowym robiąc tzw.self assesment (jest do dosyć łatwe, więcej szczegółów po kliknięciu w link).

Krok 3: £1,000, max. £2,000

Załóżmy, że sami skorzystaliśmy z Zopa i zostało nam kilka tysięcy funtów. Wydaje mi się, że w tej sytuacji warto powoli uczyć się grania na giełdzie. Chyba najłatwiejszym sposobem jest zakup jakiegoś funduszu inwestycyjnego, zlecamy wtedy inwestowanie w naszym imieniu innej, bardziej doświadczonej osobie (fund manager). Uwaga: ta inwestycja jest najbardziej ryzykowna ze wszystkich opisanych w tym artykule. Jeżeli akcje firm, które kupił fundusz pójdą w dół, a my sprzedamy jednostki uczestnictwa, to stracimy część swoich pieniędzy. Jeżeli te akcje pójdą w górę, możemy jednak sporo zyskać, nawet 15-25% rocznie. Co ważne, inwestując w fundusze inwestycyjne unikamy podatku dochodowego (zakładam, że nie przekroczymy ISA) i uczymy się nowego sposobu pomnażania oszczędności. Taka edukacja finansowa jest często ważniejsza niż osiągane zyski, bo uczymy się podejmowania dobrych decyzji. Ile przeznaczyć na tą formę inwestycji? Z uwagi na wspomniane ryzyko i ostatnie wysokie notowania na rynkach, myślę, że £1,000 jest właściwą kwotą na dobry początek.

W część funduszy możemy inwestować bezpośrednio, lub z użyciem firm brokerskich, tzw. fund supermarkets. Osobiście korzystam z drugiego sposobu, jest nieco drożej, ale mamy dostęp do wszystkich funduszy i akcji z jednego miejsca oraz dostęp do wielu ciekawych publikacji i analiz, podpowiadających w co warto inwestować. Z tego co wiem, najtańszymi brokerami dla początkujących inwestorów są obecnie: iWeb, James Hay i Telegraph Investor (tutaj większe porównanie firm brokerskich).

Gdybym nie miał jeszcz rachunku, założyłbym go w Telegraph Investor i kupiłbym dwa fundusze. Pierwszym z nich byłby Vanguard LifeStrategy 100% Equity Accumulation, jest to tzw. tracker fund, czyli fundusz, który podąża za całym rynkiem. Opłaty za prowadzenie są niewielkie, około 0.24%, od zgromadzonych środków rocznie (+0.3 dla brokera) i Vanguard osiągał bardzo dobre wyniki w ostatnich 3 latach (nie jest to jednak gwarancją przyszłych dobrych wyników). Fundusz inwestuje 25% pieniędzy w UK, 43% w Stanach i pozostałą część w innych częściach świata. Jest to gotowe portfolio akcji, które możemy raz kupić i pozostawić na kilka, kilkanaście lat.

Drugim funduszem, w który już zainwestowałem i w który zamierzam dalej inwestować, jest Fundsmith Equity Accumulation. Fundusz osiąga dobre rezultaty (ostatnie 3 miesiące 4.83%, 6 miesięcy 18.95%, rok 29.28%, 3 lata 74.25%), ale dla mnie równie ważne jest podejście twórcy funduszu, Terry’ego Smith’a. Terry ma podobną filozofię do jednego z najlepszych inwestorów w historii, Warrena Buffetta. Fundsmith nie stara się „wyczuć” rynku tylko kupuje akcje firm, które już odniosły sukces. Są to znane marki (Microsoft, Domino’s Pizza, Imperial Tobacco), mające setki tysięcy klientów płacących gotówką za powtarzalne dobra i usługi. Wydaje mi się, że takie podejście zmniejsza ryzyko inwestycji i jest wystarczającą gwarancją dobrych wyników w przyszłości.

Oczywiście wybór tych dwóch funduszy jest czysto arbitralny z mojej strony i inny inwestor zapewne wybierze inne, być może, lepsze fundusze. I dobrze, najważniejsze w tym wszystkim jest poznanie różnych metod inwestowania i wybranie dla siebie tej, która najbardziej nam odpowiada i z której możemy czerpać zadawalające zyski.

Czy to już koniec?

Niezupełnie, nasza inwestycja £10,000 już po miesiącu przyniesie kolejne pieniądze, z którymi musimy coś zrobić :) Przeznaczmy część tej kwoty na dalszą edukację finansową, czytajmy, bierzmy udział w szkoleniach i uczmy się jeszcze lepszego zarządzania pieniędzmi. Nie zapominajmy też o nagrodach, optymalizacja wydatków w nieskończoność nie ma sensu, w końcu podejmujemy te wszystkie kroki, aby mieć więcej pieniędzy i cieszyć się nimi. Za wykonaną pracę, dobre decyzje i inwestycje, należą nam się nagrody i chyba nie ma wspanialszych, niż pieniądze uzyskane z pasywnej inwestycji. Niedawno wpadłem na pomysł, aby część zwrotu z moich inwestycji przeznaczać na takie właśnie nagrody. Nie jest tego wiele, około £50 miesięcznie, ale to naprawdę świetnie działa na motywację. Absolutnie nie mam problemu z przeznaczeniem pieniędzy na inwestycje, bo wiem, że inwestując dzisiaj, pieniądze wrócą do mnie w postaci nagród za rok, dwa, trzy i w kolejnych latach.

Przydatne linki

Nieco wcześniej wspomniałem, że inwestowanie wymaga wiedzy wiedzy i determinacji. Oto kilka źródeł, z większą ilością przydatnych informacji:

Mam nadzieje, że nikogo nie przestraszyłem i że choć w części odpowiedziałem na pytanie czytelniczki. Inwestowanie naprawdę nie jest aż takie trudne, wystarczy przeczytać kilka artykułów i podjąć konkretne kroki: pójść do banku, otworzyć rachunek, zarejestrować się w serwisie, itp. Po jakimś czasie sprawdzamy czy inwestycja przyniosła oczekiwane efekty, czytamy kolejne artykuły/książki i na podstawie naszych doświadczeń i zdobytej wiedzy, podejmujemy nowe decyzje. W całym tym procesie uczymy się i zwiększamy swoje szanse na coraz lepsze zwroty. Korzystając z mojego rozwiązania, o ile nie dojdzie do jakiś zawirowań na rynku, np. Zopa nie zbankrutuje albo giełda nie pójdzie ostro w dół, możemy zyskać w pierwszym roku około £500. Myślę, że, przynajmniej na start, jest to całkiem dobry wynik.

Źródło | Paweł Kłosiński

smart polak

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POPULARNE TERAZ

INFORMACJE I BIZNES

OPINIE I PUBLICYSTYKA

STYL I KULTURA

/Autor

Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu nowotworów

Raka piersi co roku diagnozuje się u około 18 tys. Polek, z których 85 proc. udaje się wyleczyć. Dzięki nowoczesnym terapiom – obecnie nawet rak piersi z przerzutami może stać się chorobą przewlekłą. Podobnie jest w przypadku wielu innych typów nowotworów – choć liczba zachorowań rośnie, pojawiają się innowacyjne leki, które znacząco wydłużają życie chorych i poprawiają jego jakość.

Sharing is caring!