Nie zabijecie mnie dzisiaj! 45-letni londyńczyk samodzielnie dał odpór czterem uzbrojonym napastnikom

Nie ujawnia twarzy ani nazwiska. Każe się określać jako Mr White. Ze zrozumiałych względów nie zależy mu na rozgłosie, chociaż z pewnością na niego zasługuje. 45-letni mieszkaniec zachodniego Londynu zdołał obronić siebie i rodzinę przed atakiem czterech napastników, uzbrojonych w noże i kije do krykieta.

Do zdarzenia doszło wieczorową porą przy ulicy Tubbs Road w zachodnim Londynie, gdzie Mr White mieszka z żoną, synem i wnukiem. O godzinie 20:50 mężczyzna usłyszał hałas na swojej posesji. Po chwili do korytarza wpadli czterej zamaskowani mężczyźni. 45-latek wyszedł im naprzeciw i z miejsca został zaatakowany: otrzymał cios w udo nożem o kilkunastocentymetrowym ostrzu.

– Pytali mnie „gdzie są pieniądze?”, ale ja nie wiedziałem, o co chodzi. Powiedziałem im, że pomylili domy i nie mam pojęcia, o czym mówią – relacjonuje ofiara napaści. Mimo doznanego obrażenia, mężczyzna nie wystraszył się przestępców. – Byłem spokojny, rozmawiałem z nimi tak, jak rozmawiałbym z każdym innym. Powiedziałem im, że dziś mnie nie zabiją – opowiada Mr White.

Stalowe nerwy przydały się, by nie zaognić sytuacji, jednak 45-latek wykazał się również niezwykłą odwagą i sprawnością fizyczną: zdołał bowiem dać odpór napastnikom i wypędzić ich z domu. Niestety nie obyło się bez dalszych obrażeń. Mężczyzna otrzymał kolejne ciosy: kilka dźgnięć nożem w ramię i uderzenie kijem do krykieta w głowę.

Jakby tego było mało, bandziory wkrótce postanowiły wrócić. Napastnicy ponownie wdarli się do mieszkania, gdy Mr White udawał się na spoczynek. Wówczas uznał, że najwyższa pora zadzwonić po policję. Po telefon sięgnęli również jego sąsiedzi zaalarmowani krzykami i odgłosami tłuczonego szkła. Niestety wydarzenia potoczyły się w szybkim tempie i mężczyzna ponownie został zaatakowany. Na szczęście jeszcze raz udało mu się wypchnąć bandytów z mieszkania i ujść z życiem.

Gdy policja przybyła na miejsce, po kryminalistach nie było ani śladu. Mr White trafił do szpitala na opatrzenie ran. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Tożsamość bandytów pozostaje nieznana.

Źródło | Redakcja

cooltura_logo_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POPULARNE TERAZ

/Autor

Brexit może nastąpić później

Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt powiedział, że ze względu na piętrzące się problemy, Wielka Brytania może potrzebować "dodatkowego czasu", aby sfinalizować przyjęcie przepisów dotyczących Brexitu - informuje BBC.

INFORMACJE I BIZNES

/Autor

Brexit może nastąpić później

Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt powiedział, że ze względu na piętrzące się problemy, Wielka Brytania może potrzebować "dodatkowego czasu", aby sfinalizować przyjęcie przepisów dotyczących Brexitu - informuje BBC.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

Cud natury czy in vitro?

Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.

STYL I KULTURA