Wyznaniowa Anglia odmienia katolicką Polskę

Czy Polska się zmieni, czy podąży śladem UK w kwestiach światopoglądowych, społecznych i kulturowych? A może nie warto?

katolicka Polska

Jeśli Polska chce konkurować z Europą Zachodnią, jeśli chce, żeby młodzi ludzie chcieli zostawać w kraju, to musi coś się zacząć zmieniać – tłumaczy Wiktor Sankowski, który od 14 lat mieszka w Anglii i prowadzi własne przedsiębiorstwo. – I to nie chodzi tylko o kwestie ekonomiczne: Anglia już nie jest aż tak bardzo atrakcyjna jak kiedyś. Już nie da się w 2-3 lata zarobić na dom, koczując gdzieś w bedsit. Tu chodzi o kwestie obyczajowe, mentalnościowe, zaufanie społeczne i możliwość rozwoju – wyjaśnia.

Religia czy fanatyzm

Dwa lata temu prof. Magdalena Środa podczas I Kongresu Kobiet w UK zapytana, co musi się stać, by Polacy przestali wyjeżdżać z kraju w poszukiwaniu lepszego życia, odpowiedziała: – W Polsce powinna nastąpić poważna normalizacja polityczna. Co oznacza, że państwo powinno stać się neutralne światopoglądowo. Wpływ kościoła katolickiego i środowisk konserwatywnych jest zdecydowanie destrukcyjny. Politycy muszą mieć odwagę bronić obywateli i ich prawa do wolności i różnorodności – mówi.

Czy to się właśnie zaczęło? Gdy Robert Biedroń postanowił kandydować na prezydenta Słupska, nikt mu nie wróżył wygranej. Obiecywał zmiany, ale zaznaczył też, że nie ma zamiaru walczyć z tradycją i religią. Kilka dni temu polskie media doniosły, że lewicowy prezydent zdjął w swoim gabinecie portret Jana Pawła II, a także zabronił wieszania baneru z wizerunkiem papieża na ratuszu, który pojawiał się co roku 2 kwietnia. Działania prezydenta zaniepokoiły prawicowych działaczy z Słupska, a także wielu jego mieszkańców.

– Bardzo lubię i szanuję pana Roberta, jest człowiekiem mądrym i niesłychanie wielkiej kultury, ale myślę, że tu się trochę zapędził – podkreśla Dorota Sumińska, pisarka i podróżniczka. – Mam ogromny szacunek dla uczuć i symboli religijnych i jestem przeciwna usuwaniu ich. Dla wielu krzyż to symbol polskości i tradycji. On niczego nie narzuca i nie czyni zła. Zło czynią dopiero ludzie, którzy traktują go jako oręż do walki z innym myśleniem. Pan Biedroń nie pamięta, że były czasy, gdy ludzie marzyli, by w urzędach zamiast portretu Bieruta czy Stalina wisiał krzyż. Mimo że nie chodzę do kościoła, to jestem za wszelkimi przejawami ekumenizmu. Szanuję każdą wiarę i dlatego wzruszył mnie rikszarz w Colombo, który w swoim pojeździe powiesił sobie obok wizerunki Chrystusa, Buddy i Krishny – opowiada.

– Cieszę się z tego, że Robert Biedroń wygrał wybory na prezydenta Słupska. Gestu zdejmowania krzyży nie odbieram jako wojny z Kościołem, zresztą Biedroń zawsze to zaznaczał. Chodzi o to, że w sferze publicznej jest miejsce dla wszystkich: wierzących, agnostyków, niewierzących i wierzących inaczej. Ja sam, mimo że jestem wierzący i nie wstydzę się tego, w trakcie zaprzysiężenia ponownie świadomie zrezygnowałem z formuły „tak mi dopomóż Bóg”. Reprezentuję po prostu wszystkich. W 2010 r. byłem sam, ale cztery lata później to samo zrobiła moja koleżanka. Myślę, że społeczeństwo jest znacznie bardziej postępowe niż wielu posłów i senatorów – tłumaczy Sebastian Kotlarz, radny z gminy Kąty Wrocławskie na Dolnym Śląsku.

– Wyjechałem, bo nie chcę pracować na Kościół. Wolę na Królową. Wrócę jak w Polsce zacznie się inne myślenie. Polska, która teoretycznie jest krajem laickim, przeznacza na Fundusz Kościelny o 25 proc. więcej niż rok temu, czyli 118 mln 230 tys. zł. Za to Anglia, państwo wyznaniowe, jest za pełnią wolności i tolerancji. Oficjalnie głową kościoła jest Elżbieta II, a jednak prawdopodobnie w niewielu krajach jest miejsce dla tylu wyznań, religii i sekt – podkreśla 24-letni Tomasz z Kielc, który od kilku miesięcy mieszka w Maidstone.

(Nie)ufni i nie(pomocni)

– Lubię w Anglii tę gotowość niesienia pomocy: puszki, kwesty, bale charytatywne, sklepy z używanymi rzeczami. Już mój 5-latek wie ze szkoły, że trzeba pomagać innym i nosi swoje zabawki na zbiórkę przedświąteczną – tłumaczy Dominika Franczak z Reading.

Wg danych rządowych w UK jest zarejestrowanych ponad 164 tys. stowarzyszeń powołanych do niesienia pomocy, tzw. charities. Opublikowany w listopadzie 2014 r. przez Charity Aid Fundation Światowy Indeks Dobroczynności daje Polsce 73. miejsce na 135 przebadanych krajów. Wyszło w nim, że 21 proc. Polaków przekazało pieniądze na cele dobroczynne w poprzedzającym badanie miesiącu. Rok wcześniej było to 32 proc. Przez trzy lata z rzędu na czele państw najbardziej dobroczynnych znajdowała się Australia. W Europie najwięcej zachowań filantropijnych zanotowano w Irlandii, Wielkiej Brytanii i Holandii.

– Dlatego cieszę się, że mój Oskarek ma szansę wypracować w sobie zachowania prospołeczne i nie wyrośnie na sobka, tylko będzie też pamiętał o innych – podkreśla Polka.

Ale, co ciekawe, wg raportu „Giving Back to Communities of Residence and Origin” okazuje się, że imigranci, którzy wysyłają pieniądze do krajów swojego pochodzenia, przekazują je też chętniej na cele dobroczynne niż rodzimi Brytyjczycy. Dwa lata temu badacze z Cass Business School’s Centre for Charitable Giving and Philanthropy odkryli, że 42 proc. gospodarstw domowych, które wysyłają pieniądze dla swoich bliskich, dzieli się nimi także z brytyjskimi organizacjami, w porównaniu do 29 proc. całej populacji Królestwa. Niestety, brak w nim informacji, jak hojne są poszczególne nacje.

– Wciąż jesteśmy społeczeństwem „na dorobku”, a dla przeciętnego Kowalskiego walka o odpowiedni poziom życia dla siebie i swojej rodziny jest na pierwszym miejscu. A poza tym Polacy nadal nikomu nie ufają – tłumaczy Misiek na jednym z portali emigranckich.

Arek z Acton strasznie się zdenerwował, jak usłyszał, że pod jego nieobecność do mieszkania landlord wpuścił hydraulika. – To skandal, przecież ten gość mógł mi wynieść sprzęt i co bym zrobił – Polak wściekał się, dopóki nie usłyszał, że to ogólnie przyjęty zwyczaj. – Później zaskoczyło mnie to, że kurier paczkę dla mnie zostawił u dentysty, po drugiej stronie ulicy. To megalekkomyślność. Dziś się już trochę do tego przyzwyczaiłem – tłumaczy.

– Byłam w szoku, gdy zaczynając pracę w kawiarni zobaczyłam, że klienci zaznaczają sobie zajęcie stolika kładąc na nim portfel, drogi telefon i idą do toalety – wspomina Sylwia Granosik, kelnerka. – W Polsce by to nie przeszło. Rzeczywiście: „Uogólniony wskaźnik zaufania społecznego świadczy o tym, że w Polsce nieufność do innych niezmiennie przeważa nad otwartością i zaufaniem. Ponadto w ostatnich dwóch latach zwiększyła się grupa osób wykazujących najwyższy stopień ostrożności w kontaktach z innymi (z 19 proc. do 25 proc.) – mówi 29. raport CBOS. „Zaufanie w relacjach międzyludzkich” z 2014 r. Ufamy tylko rodzinom. Co więcej, o ile w latach 2008-2012 wskaźnik społecznego zaufania przyjmował w miarę zbliżone (choć również ujemne) wartości, o tyle w ostatnich dwóch latach dość istotnie zmalał, co świadczy o wzroście nieufności Polaków.

– Kiedy się widzi, że ludzie ufają sobie, łatwiej żyć – podkreśla Dominika. – Mnie też rodzice nauczyli nieufności i postrzegania w każdym złodzieja. A okazuje się, że można żyć inaczej – dodaje.
Zaufanie społeczne jest też widoczne w polityce gospodarczej. – Większość spraw można załatwić na podstawie deklaracji. Nie ma potrzeby dostarczać setek dokumentów i mnożyć podań – podkreśla Wiktor Sankowski, który prowadzi firmy także i w Polsce. – Ten kraj szanuje przedsiębiorców i pozwala ludziom zarabiać. Wystarczy porównać kwotę wolną od podatku (w Polsce ok. 3 tys. zł, w Anglii – 20 razy tyle) i koszt prowadzenia firmy, a wszystko będzie jasne. W Wielkiej Brytanii działalność rejestrujesz w ciągu paru chwil na stronie internetowej lub podczas 10-minutowej rozmowy telefonicznej. W Polsce zajmuje ci to 2-3 dni. Składki? W Anglii koszty selfemployment są śmiesznie niskie – ok. 60 zł, w Polsce często są przeszkodą nie do przeskoczenia. Niewielu stać na 1.100 zł miesięcznie. Wybór jest prosty.

Nauczyć się uczyć

Charterhouse, Eton, Harrow, Roedean to angielska duma. Szkoły, których ukończenie gwarantuje dobry start w życiu młodego człowieka. Podobnie Rugby, Westminster czy Winchester. Są one cechą charakterystyczną brytyjskiego systemu oświaty. Znane na całym świecie ze swojego wysokiego poziomu kształcenia. Teoretycznie w większości prywatnych szkół obowiązuje taki sam program, jak w szkołach państwowych. Jednak absolwenci placówek prywatnych mają dziewięciokrotnie większe prawdopodobieństwo osiągnięcia 100 proc. dobrych odpowiedzi w testach zewnętrznych niż uczniowie pozostałych placówek.

– Anglicy mają dobrze obmyślone i zorganizowane nauczanie początkowe: szkoła zwykle jest tak zbudowana, że młodsze dzieci (4-5-latki) bawią się razem ze starszymi, ale posiłki i zajęcia dydaktyczne mają w osobnych salach. Dzieci mogą oswajać się z tym, co je czeka za rok czy dwa – tłumaczy Dominika. – Gdy porównuję polski i angielski system edukacji to widzę, że Polska nie ma pomysłu na wspieranie dzieci w rozwoju. Natomiast gdy obserwuję, jak mój 5-letni syn czyta, dodaje i odejmuje to znaczy, że angielskie metody się sprawdzają – zaznacza.

Podczas gdy brytyjskie dzieci się socjalizują, uczą myślenia i kreatywności, ich rówieśnicy w Polsce nie mają takich możliwości. Brakuje miejsc w przedszkolach, placówki dydaktyczne nie są przygotowane na przyjęcie do szkół 6-latków, a dzieci uczą sfrustrowani nauczyciele.

Joanna Batarowicz ukończyła UCL. – Gdy patrzę na polskie uczelniane skanseny, tym bardziej doceniam dynamiczne i płynnie reagujące na zmiany w gospodarce i społeczeństwie struktury uniwersyteckie w UK, wymagające od studentów samodzielności, a nie wkuwania – podkreśla Polka.

– Być może brytyjski student medycyny nie zna na pamięć atlasu anatomicznego człowieka, ale umie odczytać wyniki badań i uczy się stawiać diagnozy już na pierwszym roku studiów. W odróżnieniu od polskiego, który nawet po studiach nie będzie umiał zinterpretować poprawnie wyników EKG – podkreśla Izabela, która ukończyła Akademię Medyczną w Poznaniu i dostała się na staż do jednego z londyńskich szpitali. – Mam dużą wiedzę ogólną, ale Brytyjscy koledzy są świetnie wyszkolonymi praktykami. Przed przyjazdem tutaj nikt nie nauczył mnie nawet, jak robi się zastrzyk – zauważa.

– Umówmy się, że jak powiem komuś, że ukończyłam uczelnię w Londynie, to większość ludzi na świecie wie, co to za miasto. Jak powiem, że w Olsztynie, to niekoniecznie – tłumaczy Joanna. – Dbam o swoją karierę: angielska uczelnia lepiej wygląda w cv. Może i Brytyjczycy są kiepscy w nauczaniu na poziomie średnim. Ale uczelnie mają o niebo lepsze – podkreśla.
Modelowa rodzina

– Nigdy nie chciałam brać ślubu i mieć dzieci – zwierza się 31-letnia Edyta, informatyczka w dużej brytyjskiej firmie w branży telekomunikacyjnej. – Dlatego dobrze, że przyjechałam do Anglii. Angielski model rodziny jest inny, nie ma presji brania ślubów, urządzania wesel i rodzenia dzieci. Ludzie są ze sobą, jeśli jest im po drodze – tłumaczy Polka. – Pewnie jestem trochę nietypowa, ale widzę, że coraz więcej młodych Polek wykazuje takie podejście do życia. Szukają partnera, który wpasuje się w ich życie i oczekiwania. Ale nie za wszelką cenę. Jeśli nie znajdą, nie rozpaczają – mówi.

– Dla Polaka rodzina jest spełnieniem archetypu mężczyzny czy kobiety. Tożsamość Brytyjczyka jest budowana na innych filarach. Wchodzenie w związek jest tu mniej romantyczne i obarczone mitami – tłumaczyła Aneta Bartnicka, psycholog z SWPS-u w wywiadzie dla „Gońca” sprzed 1,5 roku. – W tradycji słowiańskiej rodzina to dobro narodowe. Stanowi podstawę bezpieczeństwa – wyjaśniała.

– Podoba mi się, że w Anglii nikt nie oczekuje od dziadków bawienia dzieci, że babcia ma prawo iść na próbę chóru zamiast z wnukiem na plac zabaw, a dziadek nie musi obowiązkowo fundować wnuczce roweru – podkreśla Edyta. – W Polsce narodziny wnuka od razu spychają jego dziadków na dalszy plan. Są przydatni, gdy mogą „służyć” dziecku. Tutaj mają nadal swoje życie. I to jest zdrowe podejście – uważa.

Magdzie Jones z Hammersmith podoba się jednak bardziej polskie podejście do kwestii rodziny. – Trudno mi w Anglii bez bliskich. Urodziny, imieniny, święta zawsze razem, a teraz nie zawsze mogę pojechać. Jest skype i mogę z tatą wypić drinka albo doradzić siostrze wybór sukienki na imprezę. Ale już nie zjem z nimi maminej ogórkowej. A z brytyjskimi teściami nie mam prawie kontaktu. Brak mi rodziny – opowiada.

Nie sposób też nie poruszyć tematu, z którym Anglicy poradzili sobie już dawno, a który nadal budzi emocje wśród Polaków. To podejście do związków jednopłciowych. – W Anglii para jednopłciowa może zawrzeć związek partnerski. Może również adoptować dziecko – opowiada Beata Lipska, która od dwóch lat mieszka ze swoją partnerką i synem w Dartford.

W Polsce nadal nie ma mowy o związkach partnerskich, a adopcja dzieci, nawet tylko chroniąca rodziny rekonstruowane, nadal jest bez mała tematem tabu. Prawicowi działacze uwielbiają straszyć rozpadem cywilizacji, który zaczyna się właśnie od zanegowania tradycyjnej polskiej rodziny składającej się obowiązkowo z mamy, taty i dzieci.

– Ale my niczego nie negujemy. Nadanie nam praw nie odbiera ich jednocześnie innym, tylko wyrównuje możliwości – podkreśla Beata. – Niestety, nie liczę na to, by polski rząd w ciągu najbliższych kilku lat zaakceptował związki partnerskie. Dlatego mieszkam w Anglii, a nie w Polsce. Oceniam, że o adopcji dzieci przez pary jednopłciowe pewnie nie da się rozmawiać bez emocji jeszcze przez najbliższe 20 lat – podsumowuje.

– Jeśli mówimy o tradycyjnym modelu rodziny, to w Polsce właściwie nie istnieje on już od kilkudziesięciu lat. Co prawda, problem adopcji dzieci przez pary homoseksualne nie jest jeszcze bardzo obecny w polskiej przestrzeni publicznej – przyznaje Ewa Mastalska, historyczka, dziennikarka i działaczka społeczna, chrześcijańska feministka, wielbicielka św. Hildegardy.

– Coraz więcej osób uważa jednak, że głównym aspektem powinno być dobro dziecka. A jeśli chodzi o przekazywanie wzorców związane z daną płcią, pomijając ich sztywne definicje, to takie sytuacje istniały już przecież dawniej, gdy wdowa wychowywała samotnie synów albo wdowiec córki – zaznacza.

Anna Dobiecka | Goniec.com

goniec_150

POLUB NASZ FANPAGE

Polub nasz Fanpage i bądź na bieżąco z informacjami!

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

, , ,

Premier May zgodziła się na rezygnację ze stanowiska

Negocjacje trwały sześć tygodniu i miały na celu wypracowanie kompromisu w kwestii umowy brexitowej, tak by poparła ją większość parlamentarzystów. Niestety rozmowy zakończyły się brakiem porozumienia.
, , ,

Fake newsy i sexting w sieci. Młodzież coraz bardziej uzależniona od smartfonów i zagubiona w cyfrowym świecie

Korzystanie z mediów cyfrowych i internetu daje szerokie możliwości, ale stwarza też zagrożenia, szczególnie dla młodych ludzi. Co drugi nastolatek zetknął się z hejtem w sieci, a co dziesiąty uprawia sexting, czyli zamieszcza intymne materiały w internecie.
, , , ,

Większość Szkotów przeciwna odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa

Większość Szkotów wypowiada się przeciw odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa, ostrożnie podchodząc do propozycji szkockiej pierwszej minister Nicoli Sturgeon w sprawie przeprowadzenia drugiego referendum na ten temat do 2021 roku - wynika z sondażu firmy Survation.
, , , ,

Szkocka premier chce drugiego referendum ws. niepodległości

Szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon wezwała dzisiaj do przeprowadzenia ponownego referendum w sprawie niepodległości Szkocji od Zjednoczonego Królestwa przed upływem obecnej kadencji szkockiego parlamentu w maju 2021 roku.
, , ,

Nowa data Brexitu to 31 października!

Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.
, , ,

"Settled status" na stronie rządowej UK po polsku!

Brytyjski rząd opublikował na stronie rządowej informacje na temat rejestracji 'settled status' po polsku. Informacje wyjaśniają założenia systemu i etapy ubiegania się o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Jeśli mieliście do tej pory problem ze zrozumieniem wszystkich tych informacji w języku angielskim, to teraz informacje w języku polskim problemu raczej nie przysporzą.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

, , ,

Premier May złożyła formalny wniosek o opóźnienie Brexitu do 30 czerwca

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May zwróciła się wczoraj do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska z formalnym wnioskiem o wydłużenie procesu wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE do 30 czerwca.
, , ,

UWAGA! Dzisiaj odbędzie się głosowanie nad drugim referendum ws. brexitu!

Takie rzeczy tylko w Wielkiej Brytanii. Wtorkowe głosownie przegrała premier Theresa May. Nad głosowaniem w środę zebrały się czarne chmury bowiem groziła Brytyjczykom opcja "no deal". I tym razem premier May, można powiedzieć przegrała. Czy dzisiaj dojdzie do piłkarskiego "Hat Tricka"? Jeśli wieczorem posłowie zagłosują za przeprowadzeniem drugiego referendum mecz o Brexit być może zostanie ostatecznie wygrany - przez tych, którzy Brexitu nie chcą - czyli rozsądek?
, , ,

May zapowiada koniec Brexitu? "Możemy nigdy nie opuścić UE"

Wielka Brytania może nigdy nie opuścić Unii Europejskiej, jeśli w przyszłym tygodniu parlament odrzuci porozumienie w sprawie Brexitu, wynegocjowane z Brukselą - ostrzegła dziś premier Theresa May.
, , , ,

"Chcemy, żeby Polacy zostali"

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.
, , ,

"Robimy wszystko, by Brexit nie pogorszył sytuacji Polaków na Wyspach"

"Zdajemy sobie sprawę, że wśród Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii panuje obecnie ogromna niepewność co do ich dalszych losów i ewentualnych perspektyw powrotu do kraju. Chcemy odpowiedzieć na szereg pytań i wątpliwości związanych z Brexitem oraz uspokoić Polaków, że ich sytuacja się nie pogorszy"
, , ,

Brytyjski rząd i UE rozważają opóźnienie Brexitu

Wyjście Wielkiej Brytanii z UE może opóźnić się o co najmniej dwa miesiące w ramach planów rozważanych przez premier Theresę May - podał dzisiaj 'The Telegraph'. 'Guardian' zaznaczył, że liderzy UE są gotowi rozważyć nawet dwuletnie odroczenie tej decyzji.

INFORMACJE I BIZNES

, , , ,

Większość Szkotów przeciwna odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa

Większość Szkotów wypowiada się przeciw odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa, ostrożnie podchodząc do propozycji szkockiej pierwszej minister Nicoli Sturgeon w sprawie przeprowadzenia drugiego referendum na ten temat do 2021 roku - wynika z sondażu firmy Survation.
, , , ,

Szkocka premier chce drugiego referendum ws. niepodległości

Szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon wezwała dzisiaj do przeprowadzenia ponownego referendum w sprawie niepodległości Szkocji od Zjednoczonego Królestwa przed upływem obecnej kadencji szkockiego parlamentu w maju 2021 roku.
, , ,

Nowa data Brexitu to 31 października!

Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.
, , ,

"Settled status" na stronie rządowej UK po polsku!

Brytyjski rząd opublikował na stronie rządowej informacje na temat rejestracji 'settled status' po polsku. Informacje wyjaśniają założenia systemu i etapy ubiegania się o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Jeśli mieliście do tej pory problem ze zrozumieniem wszystkich tych informacji w języku angielskim, to teraz informacje w języku polskim problemu raczej nie przysporzą.
, , ,

Ruszyła obowiązkowa rejestracja obywateli UE

Brytyjski rząd formalnie uruchomił wczoraj system stworzony w celu rejestracji pobytu ok. 3,3 miliona obywateli UE, mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym miliona Polaków. Proces jest bezpłatny, a na złożenie wniosku jest czas co najmniej do grudnia 2020 roku.
, , ,

NO!, NO!, NO!... Osiem scenariuszy dla Wielkiej Brytanii odrzuconych! Co dalej?

Członkowie Izby Gmin wieczorem głosowali nad ośmioma scenariuszami w sprawie brexitu. Po krótkiej przerwie ogłoszone zostały rezultaty, z których wynika, że żaden ze scenariuszy nie uzyskał większości głosów. Czyli chaosu w Wielkiej Brytanii ciąg dalszy.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

, , , ,

"Chcemy, żeby Polacy zostali"

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.
, , , , ,

Cud natury czy in vitro?

Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.
, , ,

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?
, , ,

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.
, , , ,

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.
, , , , , ,

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

STYL I KULTURA

, , , ,

Jak seks wpływa na zdrowie?

Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.
, , , ,

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.
, , , ,

Tabletki antykoncepcyjne obniżają libido?

Antykoncepcja hormonalna, choć jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, może powodować również wystąpienie skutków ubocznych. Do jednych z najbardziej uciążliwych dla kobiet należy spadek popędu seksualnego.
, , , ,

le prawdy zawierają ciążowe mity?

Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.
, , , ,

Nowa kampania dotycząca zdrowia psychicznego

Trwa kampania #GetTheInsideOut, mówiąca o problemach psychicznych ludzi. Reklamy pokazują, że bardzo wiele osób cierpi na choroby psychiczne, o których nie chce mówić głośno. Partnerem i sponsorem akcji jest Lloyds Bank.
, , , ,

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.