Wyrzeczenia, pot i łzy czyli złote myśli polskich przedsiębiorców w Wielkiej Brytanii

Dla jednych to spełnienie życiowego marzenia, dla innych – wynik chłodnej kalkulacji. Rezultat ten sam: własna firma! Warto?

jak założyć firmę w Wielkiej Brytanii

Polacy-emigranci są bardzo przedsiębiorczy – wynika z raportu opublikowanego przez Centre for Entrepreneurs i DueDil, analizującego aktywność ekonomiczną imigrantów. Raport pokazuje, że Polacy znajdują się na 6. miejscu, tuż po Irlandczykach, Hindusach, Niemcach, Amerykanach i Chińczykach.

W ostatnich latach ponad 21.000 Polaków zarejestrowało prawie 22.000 firm w Wielkiej Brytanii, a kolejne 65.000 Polaków pracuje na własny rachunek, tzw. selfemployment. Co oznacza, że 8,7 proc. imigrantów rozwija własną działalność. W Polsce wbrew pozorom trudno o takie statystyki, ponieważ brak dokładnych danych na temat firm, które zakończyły już działalność. Przyjmując jednak, że na 38 mln Polaków na rynku działa aktywnie ok. 2 mln przedsiębiorstw, daje nam to wynik 5,26 proc.

I nie ma się co dziwić. Opublikowany pod koniec 2014 r. raport Banku Światowego i PwC „Paying Taxes 2015” dokładnie to wyjaśnia. Polska zajmuje 87. miejsce w rankingu przyjazności podatkowej na świecie. W tym samym rankingu Wielka Brytania zajmuje miejsce 16. Przeciętny polski właściciel firmy wciąż płaci 18 różnych podatków (tyle wyliczyli autorzy rzeczonego raportu) i poświęca na to 286 godzin. Brytyjski przedsiębiorca płaci tych podatków tylko 8. Imigranci szybko odczuwają, dlaczego brytyjski system podatkowy jest określany jako jeden z najbardziej stabilnych i przyjaznych na świecie.

Na początku było…

– Brzmi śmiesznie, ale ja od dziecka uwielbiałam bawić się w sklep – wspomina Karolina, właścicielka sklepu z polskimi produktami w jednej w podlondyńskich miejscowości. – Może dlatego, że babcia na wsi miała sklepik, a ja w wakacje uwielbiałam w nim pomagać, rozmawiać z ludźmi, aranżować jego wnętrze, robić dekoracje – opowiada.

Dla Pawła Mesa, dyrektora Sami Swoi PrzekazyPieniezne.com, stworzenie sieci przekazów pieniężnych było wynikiem analizy rynku i problemów z jakimi stykają się klienci. – Zaczynałem jako broker w branży finansowej. Doradzałem ludziom, w jaki sposób najkorzystniej przesłać pieniądze za granicę. Jednak ówczesna oferta dla Polaków była słaba – tańsze usługi były kiepskiej jakości, brakowało serwisu polskojęzycznego, z kolei usługi lepszej jakości były bardzo drogie. Dla dużych graczy rynkowych Polacy byli zaledwie jedną z mniej ważnych grup klientów. Uznałem więc, że warto stworzyć usługi skierowane właśnie do Polaków. Punktem zwrotnym był moment, kiedy w okresie przedświątecznym przyszedł do mnie klient. Wielki mężczyzna płakał jak dziecko, bo żona odmówiła mu rozmowy telefonicznej z synkiem, ponieważ uznała, że skłamał i nie przysłał na święta obiecanych pieniędzy. Okazało się, że to firma transferująca pieniądze przetrzymała je dla zysku na swoim koncie. To wydarzenie zdeterminowało mnie do zbudowania platformy informatycznej, gdzie w większym stopniu mam wpływ na proces i jego jakość – wyjaśnia.

Piotr Moćko, właściciel FixSat, która zajmuje się montażem anten satelitarnych i kamer przemysłowych po prostu nie miał wyjścia. – Gdy pojechałem do Polski, właściciel firmy, w której wcześniej pracowałem po prostu mnie zwolnił. Musiałem coś zrobić – wspomina.

Tomasz, właściciel firmy związanej z branżą reklamową nie odciął jeszcze biznesowej „pępowiny” łączącej go z ostatnim miejscem pracy. – Mój pomysł na działalność to jakby ewolucja tego co robiłem… Zorientowałem się, że klienci oprócz usług, jakie dostarcza mój pracodawca mają jeszcze inne potrzeby – przyznaje.

Ewelina Jachim, współwłaścicielka firmy transportowej Amelia Tour planuje tak czy inaczej wrócić do Polski. – Ale jest ciężko, znalezienie pracy w ojczyźnie graniczy z cudem. Dlatego uznaliśmy z mężem, że po prostu powinniśmy mieć coś swojego, żeby mieć źródło dochodów – tłumaczy.

Kłody pod nogi

Ewelina chciałaby, aby firma rozwijała się szybciej. – Mieliśmy trochę inne wyobrażenia i plany, ale rzeczywistość je zweryfikowała. Rynek jest trudny, konkurencja duża. Ale zdobywamy klientów i oni z nami zostają, a to oznacza, że jesteśmy potrzebni – zauważa. Choć nie ukrywa, że po roku chcieli z mężem zrezygnować ze swojego przedsięwzięcia. – Powstrzymało nas zobowiązanie leasingowe – podkreśla. – I może dobrze, bo udało nam się pokonać trudności i teraz firma rozwija się, choć zdarza się, że czasem i dokładamy do interesu – dodaje.

– Mój trzyletni plan zakładał, że początek działalności to intensywny rozwój – tłumaczy Tomasz. Paweł Mes też wiedział, że na pierwsze zyski nie ma co liczyć od razu. – Dopiero w trzecim roku ciężkiej pracy było widać konkretne efekty – podsumowuje. Piotr przyznaje, że po prostu musiał się pogodzić z nieregularnością dochodów. – Raz były zamówienia, raz nie – mówi.

Karolina musiała stoczyć bój z konkurencją. – Po drugiej stronie ulicy również jest polski sklep. I okazało się, że właściciele stosują nieczyste zagrania. Rozpuszczali plotki, że sprzedaję przeterminowany towar i źle wydaję resztę. Musiałabym być idiotką, by tak robić, bo podcięłabym gałąź, na której siedzę. Klientów zdobywa się rzetelnością i uczciwością. Okraść można tylko raz – emocjonuje się Karolina. – Kiedy się zorientowałam, kto jest źródłem plotek, poszłam i zrobiłam awanturę przy klientach. I traf chciał, że akurat w tym momencie jeden z klientów konkurencji przyszedł do sklepu zwrócić przeterminowaną śmietanę. Od tego momentu plotki skończyły się jak nożem uciął – wspomina.
Gdy było ciężko, Karolina przypominała sobie swoje plany życiowe – sklep, a potem polska restauracja.

Zmęczonemu Tomkowi poprawia się humor, gdy widzi w metrze plakaty reklamowe projektowane przez swoich pracowników, albo na ulicy ktoś mu wręcza ulotkę, którą sam drukował. – To satysfakcja, gdy widać efekty pracy i gdy zadowoleni klienci wracają – przyznaje.

Jak to zrobić?

W internecie nie brak wskazówek, jaką wybrać osobowość prawną i jak zarejestrować działalność. Ale to akurat w UK jest najmniejszym problemem. Rejestracja firmy trwa 10 minut on-line lub ok. 15, jeśli wolisz to zrobić podczas rozmowy telefonicznej. Ale nie to cię powstrzymuje. Po prostu wahasz się czy rzucić się na głęboką wodę. Obawiasz się niepowodzenia. Zainwestowałbyś czas, energię, zasoby finansowe, ale strach, że się nie uda powstrzymuje cię od działania.

Anna Michno, doradca zawodowy oraz coach kariery podpowiada, aby mimo to postawić na spełnianie marzeń. – To właśnie marzenia dodają nam wszystkim ochoty do życia. Dlatego warto je pielęgnować i starać się realizować. Może też warto zadać sobie pytanie „co mamy do stracenia nie realizując naszych marzeń”? Jeśli jednak już postanowiliśmy, to najpierw należy się dobrze zastanowić czy nasze marzenie jest realistyczne – tłumaczy trenerka.

Następnie, wg ekspertki, potrzebny jest nam strategiczny plan. Jeśli chcemy uniknąć rozczarowania, opracujmy plan A, B, a nawet C (dla bardziej ostrożnych). – W planie tym między innymi musisz opisać wszelkie niezbędne narzędzia, jakie będą ci potrzebne, np. dodatkowe fundusze, znajomość języka obcego, rozpoczęcie studiów itp. – wyjaśnia Anna Michno.

Karolina musiała zdać egzamin, by uzyskać licencję na sprzedaż alkoholu. – Szczerze? Nie znam za dobrze angielskiego i strasznie się bałam, ale uznałam, że skoro chcę mieć w sklepie też polski alkohol, to nie mam wyjścia. I zdałam – cieszy się Polka.

– Następnie uzbrój się w cierpliwość – dotarcie do celu to nie zawsze kwestia miesiąca czy nawet roku. Bądź wytrwały i konsekwentny w działaniu. Jeśli coś nie idzie po twojej myśli z powodu czynników zewnętrznych, zaakceptuj to, nie użalaj się nad swoim losem, nie obwiniaj siebie ani innych, po prostu przejdź do planu B – podkreśla Michno.

Karolinie pieniądze na pierwszy towar miał pożyczyć zamożny wujek. Ale wujek miał wypadek i dochody poszły na skomplikowane leczenie. – Zaciągnęłam kredyt inwestycyjny w banku, ale uzyskanie go opóźniło otwarcie sklepu o pół roku. I zamiast przed świętami, otworzyłam go przed wakacjami, kiedy ruch nie jest zbyt duży i co mi na wejściu dało po kieszeni – opowiada.

A co zrobić jeśli się nie udało? Jeśli nie wypalił ani plan B, ani C, ani nawet X? – W żadnym wypadku nie można nazywać się ofiarą losu, użalać się nad sobą czy traktować niepowodzenia jako porażki. Uczmy się na błędach, są one tylko dowodem na to, że próbujemy coś osiągnąć. Po prostu wybacz sobie, na pewno zrobiłeś wszystko, co w twojej mocy – podsumowuje coach kariery.

Stabilizacja to… początek

Być może twoim marzeniom o własnej firmie towarzyszą następujące wizje: jest piękny poranek, a ty w swojej rezydencji zastanawiasz się czy zagrać w golfa, czy w tenisa. Albo czy kupić rolls royce’a, czy raczej wyjechać na weekend na Seszele. Bo przecież jakoś trzeba spędzić ten czas, kiedy nie trzeba pracować… Ale uwaga, stabilizacja nie oznacza, że można spocząć na laurach. Owszem, nadchodzi moment, że biznes toczy się swoim życiem i właściciel nie musi już pracować, by działał bez zarzutu. Jednak to nie koniec.

– Nawet CEO w dużych firmach, a zwłaszcza oni, pracują po 50-60 godzin w tygodniu. Osoba odpowiedzialna za rozwój biznesu ma naprawdę wiele zadań i wyjątkowo odpowiedzialną pracę – podkreśla Paweł Mes. – Kto nie idzie naprzód, ten się cofa – podkreśla Karolina, której sklep już prosperuje. – Chciałabym wynająć sąsiadujące z moim sklepem pomieszczenia i urządzić tam na początek minibistro. Chciałabym, aby Polacy mieli możliwość spotkania się przy kawie, a w przyszłości w restauracji serwującej polskie potrawy – marzy. – Rozwijamy firmę, bo to jedyna droga – tłumaczy Ewelina Jachim.

Tomasz też ma plany na przyszłość. – Potrzebuję się rozwijać, wykonywać ciekawe zadania. Praca etatowa nie do końca spełnia moje oczekiwania, dlatego odważyłem się zainwestować w firmę i będę to dalej robił, ponieważ sprawia mi to satysfakcję – mówi. Dlatego dokładnie bada potrzeby aktualnych klientów i obserwuje nowości na rynku, jeździ na targi branży poligraficznej i codziennie uczy się czegoś nowego. – Zarządzanie własną firmą w pewien sposób wciąga. I nawet jeśli trzeba pracować ciężej, to nagrodą za to jest przywiązanie klienta – zaznacza.

Piotr Moćko myśli nad tym, by zatrudnić pracownika i rozszerzyć zakres usług. Jako elektronik z wykształcenia doskonale wie, co dzieje się w branży i chce wyjść naprzeciw oczekiwaniom potencjalnych klientów.

Kilka porad dla początkującego przedsiębiorcy autorstwa Pawła Mesa, dyrektora Sami Swoi PrzekazyPieniezne.com:

  • Kochaj to co chcesz robić. Pomoże Ci w tym misja, czyli jakie problemy swoich klientów chcesz rozwiązywać i co im dawać.
  • Misje przetwórz na wizje działania i zaraź nią swoich współpracowników, partnerów, klientów.
  • Rozwiązuj problemy w innowacyjny sposób. Wymykaj się utartym schematom. Znajdź balans między optymizmem a realnością. Jedną z metod jest „Dream big, act small”.
  • Postaraj się o biznesowego mentora i korzystaj z jego doświadczenia, dużo czytaj, bo szkoda czasu na wyważanie otwartych drzwi. Rozwijaj przy tym swój instynkt i ucz się mu ufać.
  • Nie mieszaj kapitału firmy z pieniędzmi prywatnymi, to się zwykle kończy finansowym fiaskiem.
  • Pilnuj cash flow, czyli płynności finansowej bardziej niż zysku.
  • Nigdy nie rezygnuj z deklarowanej jakości. To jest wyznacznikiem twojej marki i twoim prawdziwym kapitałem.
  • Nie ma rzeczy niemożliwych. Musi jedynie przyjść odpowiednia chwila, którą trzeba będzie umieć wykorzystać.
  • Wyciągaj wnioski z popełnianych błędów i polegaj na lepszych od siebie.

Gdybym miał własną firmę, to…

  • Miałbym więcej czasu – bzdura. Początkujący przedsiębiorcy pracują 24 godziny na dobę, nie rozstając się z komórką, żeby tylko nie przegapić nowego zamówienia.
  • Miałbym więcej pieniędzy – kolejny mit. Jeśli zależy ci na rozwoju działalności, to od razu nie będziesz miał pieniędzy, bo każdy zarobiony grosz włożysz w swój biznes. Zamiast nowego Ipada kupisz specjalistyczne narzędzie.
  • Byłbym niezależny – od poprzedniego szefa i jego humorów – tak, ale za to będziesz na smyczy podwykonawców, dostawców, banków, agencji kontrolujących bezpieczeństwo i higienę pracy, a przede wszystkim klientów. – Dziś, zamiast świętować narodziny córki u znajomych siedzę w sklepie, bo kierowca miał stłuczkę i dostawa się opóźnia – tłumaczy właścicielka polskiego sklepu.
  • Pracowałbym kiedy bym chciał… – i kiedy byś nie chciał. Pracę etatową można opuścić z wybiciem godziny 17.00. – Pracując na siebie zaczynasz dzień o 6.00 i nie wiesz czy skończysz tego samego dnia, czy zarwiesz kolejną noc, bo być może klienci będą tego wymagali – podkreśla Tomasz.
  • Jak mi się nie spodoba to zwinę interes i wrócę na etat – nie jest to takie proste. Jako pracownik najemny po prostu zostawiasz wypowiedzenie i szukasz szczęścia gdzie indziej. Jako właściciel firmy i osoba odpowiedzialna prawnie musisz mieć więcej czasu i cierpliwości, by zamknąć lub sprzedać swoje przedsiębiorstwo i uniknąć przy tym kłopotów finansowych, prawnych i moralnych – podkreśla Paweł Mes.

Anna Dobiecka | Goniec.com

goniec_150

POLUB NASZ FANPAGE

Polub nasz Fanpage i bądź na bieżąco z informacjami!

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

Kłopoty Premier: sondaże pokazują rosnące poparcie dla drugiego referendum

Brytyjczycy są krytyczni wobec proponowanej przez premier Theresę May umowy w sprawie Brexitu i gotowi są poprzeć organizację drugiego referendum, w którym opowiedzieliby się za pozostaniem we Wspólnocie - wynika z dwóch opublikowanych wczoraj sondaży.

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

Fałszywe 20-funtówki w obiegu. Kolejny raz przed świętami

Po raz kolejny w okresie przedświątecznym w Wielkiej Brytanii pojawiły się w obiegu fałszywe banknoty o nominale 20 funtów. Dla oszustów jest to sposób na zrobienie tańszych zakupów na święta Bożego Narodzenia.

W UK rekordowy spadek liczby pracowników z Europy Wschodniej

Liczba pracowników w Wielkiej Brytanii z byłych krajów komunistycznych Europy Wschodniej, w tym z Polski, spadła w najszybszym tempie od 20 lat - wynika z najnowszych danych Krajowego Urzędu Statystycznego (ONS).

Brytyjscy farmerzy będą mogli zatrudniać pracowników spoza UE

Zgodnie z nowymi propozycjami rządowymi brytyjscy farmerzy po opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanię będą mogli zatrudniać do prac sezonowych pracowników spoza Wspólnoty.

Czy mięso zostanie opodatkowane?

Naukowcy apelują do brytyjskich władz, by podnieśli ceny produktów zwierzęcych. Według nich mogłoby uratować życie tysiącom osób.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Brexit wpłynie na opiekę medyczną w Wielkiej Brytanii?

Przez Brexit w Wielkiej Brytanii może zabraknąć nawet 380 tys. pracowników opieki do 2026 roku. Już teraz w branży tej jest około 90 tys. wolnych miejsc pracy.

Jak zostać dawcą szpiku

Pobranie szpiku jest bezpieczne ale wiąże się z paroma niedogodnościami związanymi z przeszczepieniem. Jednak nie są one zbyt dotkliwe. Przy pobraniu komórek macierzystych z krwi obwodowej trzeba się liczyć z jednodniową wizytą w klinice pobrania.

Wracać czy zostać? Już za niecałe pół roku Wielka Brytania wyjdzie z Unii!

Już teraz zauważalny jest kryzys związany z kursem funta. Ceny rosną a płace nie. Brakuje rąk do pracy. Na budowach ubywa Polaków. Zdarza się, że nawet w polskich sklepach sprzedawcami są obcokrajowcy. To Brexit. Marzec 2019 budzi duży niepokój.

Czy jeszcze „opłaca się” przyjechać do Wielkiej Brytanii?

Po pierwsze praca nie leży tu na ulicy; pieniądze też nie spadają z nieba, a zasiłki, jeśli nam w ogóle przysługują są bardzo niskie. Jeśli nie mamy pracy możemy bardzo szybko znaleźć się na ulicy, bo nikt nie zapłaci za nasz czynsz, ciocia nie zaprosi na obiad, a babcia nie zostanie z dziećmi, kiedy trzeba iść na nocną zmianę do pracy.

Pomnik ku czci Generała Stanisława Maczka odsłonięty w Edynburgu

W sobotę 3 października w Edynburgu został odsłonięty pomnik poświęcony gen. Stanisławowi Maczkowi - jednemu z największych polskich bohaterów wojennych. Odsłonięcia dokonali Lady Fraser z Carmyllie, wdowa po lordzie Fraserze - inicjatorze pomysłu budowy pomnika - oraz major Zbigniew Mieczkowski.

Premier Szkocji Nicola Sturgeon odwiedziła Auschwitz-Birkenau

"Wróciłam z poruszającego dnia w Auschwitz-Birkenau z @HolocaustUK. Trudno ubrać w słowa, jaki to miało na mnie wpływ. Sama skala makabry i pozostałości po tylu ludzkich życiach - buty, walizki, zdjęcia - są trudne do objęcia rozumem" - napisała.

INFORMACJE I BIZNES

Fałszywe 20-funtówki w obiegu. Kolejny raz przed świętami

Po raz kolejny w okresie przedświątecznym w Wielkiej Brytanii pojawiły się w obiegu fałszywe banknoty o nominale 20 funtów. Dla oszustów jest to sposób na zrobienie tańszych zakupów na święta Bożego Narodzenia.

W UK rekordowy spadek liczby pracowników z Europy Wschodniej

Liczba pracowników w Wielkiej Brytanii z byłych krajów komunistycznych Europy Wschodniej, w tym z Polski, spadła w najszybszym tempie od 20 lat - wynika z najnowszych danych Krajowego Urzędu Statystycznego (ONS).

Brytyjscy farmerzy będą mogli zatrudniać pracowników spoza UE

Zgodnie z nowymi propozycjami rządowymi brytyjscy farmerzy po opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanię będą mogli zatrudniać do prac sezonowych pracowników spoza Wspólnoty.

Czy mięso zostanie opodatkowane?

Naukowcy apelują do brytyjskich władz, by podnieśli ceny produktów zwierzęcych. Według nich mogłoby uratować życie tysiącom osób.

Od stycznia spadają ceny prądu i gazu!

Od pierwszego stycznia spadają ceny prądu i gazu. Jak poinformował Ofgem – regulator rynku energetycznego w Wielkiej Brytanii - dla przeciętnego gospodarstwa domowego oznacza to oszczędności rzędu 76 funtów na rachunkach za prąd i gaz.

Ryanair zwalnia za zdjęcie śpiących na podłodze

W minionym miesiącu do sieci trafiło zdjęcie, na którym widać pilotów i pracowników personelu pokładowego Ryanaira, którzy śpią na podłodze pokoju biurowego. Teraz linie lotnicze ich zwolniły.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

Wracać czy zostać? Już za niecałe pół roku Wielka Brytania wyjdzie z Unii!

Już teraz zauważalny jest kryzys związany z kursem funta. Ceny rosną a płace nie. Brakuje rąk do pracy. Na budowach ubywa Polaków. Zdarza się, że nawet w polskich sklepach sprzedawcami są obcokrajowcy. To Brexit. Marzec 2019 budzi duży niepokój.

Czy jeszcze „opłaca się” przyjechać do Wielkiej Brytanii?

Po pierwsze praca nie leży tu na ulicy; pieniądze też nie spadają z nieba, a zasiłki, jeśli nam w ogóle przysługują są bardzo niskie. Jeśli nie mamy pracy możemy bardzo szybko znaleźć się na ulicy, bo nikt nie zapłaci za nasz czynsz, ciocia nie zaprosi na obiad, a babcia nie zostanie z dziećmi, kiedy trzeba iść na nocną zmianę do pracy.

Universal credit - Uniwersalna katastrofa

Wielkiej Brytanii grozi społeczna katastrofa. Rząd jednak odmawia dodatkowych pieniędzy. I wątpliwe, żeby to się zmieniło, zwłaszcza teraz, gdy tematem dominującym będzie brexit.

„Nie każdy ma na tyle pokory w sobie, aby poprosić kogoś o pomoc”

„Skuteczność jest miarą prawdy, jeśli nie jesteśmy skuteczni, należy ją zmienić”. Marcin Kamoda z MK Business Consulting edukuje ze Świadomej Sprzedaży biznesy w UK.

Ludzkość ma ogromny dług u Ziemi

Na każdy rok życia ludzkości na Ziemi przypada określona ilość odnawialnych zasobów naturalnych. Dzień Długu Ekologicznego to dzień, w którym wykorzystaliśmy wszystkie zasoby przeznaczone na dany rok. Codziennie jemy, pijemy, podłączamy smartfony do prądu, poruszamy się pojazdami wydzielającymi spaliny – w skrócie: zużywamy zasoby Ziemi.

"The Guardian": Polscy sędziowie zastraszani przez państwo

Brytyjski dziennik "The Guardian" poinformował, że trzech wysokich rangą polskich sędziów poskarżyło się na prowadzoną przeciwko nim przez instytucje rządowe kampanię "zastraszania i szykan". "Próbują mnie złamać" - przyznał jeden z nich.

STYL I KULTURA

Brytyjska szkoła zorganizowała konkurs na „najlepszy tyłek” wśród nastolatek

„To są młodzi ludzie i jeśli w szkole są dzieci, które mają problemy ze swoim ciałem albo ze swoja osobowością, to to może mieć wpływ na ich zdrowie psychiczne w przyszłości. Myślałam, że szkoły są od tego, by do takich zachowań nie dopuszczać”

Apel do Brytyjczyków, aby gromadzili własne zapasy. Rząd spodziewa się braków

Brytyjski rząd obawia się opóźnień w dostawie żywności i leków w razie załamania się negocjacji w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i przygotowuje alternatywny plan, zakładający m.in. wynajem własnych promów - ujawnił 'Financial Times'. Jednocześnie wezwano Brytyjczyków, aby na własną rękę gromadzili zapasy leków.

Posłanka PiS żąda zakazu pokazywania filmu KLER

Posłanka PiS, Anna Sobecka – związana z Radiem Maryja, chce zakazać wyświetlania filmu w kinach chociaż, jak sama przyznaje, widziała jedynie zwiastun.

Służba zdrowia bije na alarm - fala zachorowań na kiłę

W ciągu ostatniej dekady liczba zachorowań na kiłę wzrosła na Wyspach trzykrotnie, a na rzeżączkę dwukrotnie. Dało to największą zachorowalność od 1949 roku.

Chłopcy w Anglii będą szczepieni przeciwko wirusowi brodawczaka

Rząd potwierdził, że chłopcy w Anglii będą szczepieni przeciwko ludzkiemu wirusowi brodawczaka zgodnie z ostatnimi zaleceniami ze strony Komitetu ds. Szczepień i Immunizacji (JCVI).

Polskie matki rodzą najwięcej dzieci w Wielkiej Brytanii

Według danych brytyjskiego urzędu statystycznego, Polki-migrantki zajmują pierwsze miejsce wśród kobiet, które urodziły dzieci w Wielkiej Brytanii. „Polskie” porody stanowią prawie 30%.