Wszystko się zmienia i ewoluuje – w drodze do szczęścia

Różne techniki, różne metody. W ostatnich latach można zaobserwować prawdziwy wysyp „tajemnych sztuk”, zajmujących się szeroko rozumianą duchowością. Na ten temat z terapeutką Martą Burchart rozmawia Dariusz Dzikowski.

Skąd bierze się ta moda?
– Ludzie od zawsze, na przestrzeni wieków, szukali swojej drogi do tego, żeby żyć szczęśliwie, w zgodzie z samym sobą i w harmonii ze światem. W zależności od epoki szczęście, jeśli rozpatrywać je pod kątem mody w danym okresie, było czymś innym. Te zagadnienia zgłębiali i opisywali filozofowie, teologowie, etycy, duchowni, lekarze. Ale nie tylko oni.

Spektrum osób zainteresowanych szeroko rozumianą duchowością jest bardzo szerokie, pod wieloma względami – wieku, wykształcenia, wykonywanych profesji. W kursach, w których uczestniczyłam, dominowały kobiety, co pewnie jest związane z mocniej rozwiniętą u nich intuicją. Ale i mężczyzn nie brakuje.

Natomiast ja nie postrzegam tego zjawiska jako mody, ponieważ od zawsze czułam owe klimaty i w różnych okresach życia, z różnym natężeniem, podążałam w tym kierunku – najczęściej pod wiatr i wbrew temu, co uznawała większość rówieśników czy rodziny.

Wewnętrzna potrzeba?
– Można tak powiedzieć. Jedni to mają w sobie, inni nabywają z czasem, a jeszcze inni zupełnie nie są tym zainteresowani. I to też jest w porządku. Dla mnie ta tematyka była bliska od dziecka, ale szczególnie mocno uwidoczniła się kiedy zaczęłam sobie zadawać niewygodne pytania, na które nie potrafiłam znaleźć jasnych i oczywistych odpowiedzi. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to, co robię, jest właśnie rozwojem duchowym, postrzegałam to raczej jako moje osobiste problemy. Nie miałam z kim o tym porozmawiać, bo takich tematów w towarzystwie się nie poruszało. A mnie zawsze ciekawiła psychologia, filozofia, sztuka, metafizyka, fizyka kwantowa, szeroko rozumiane zdrowie. I w tych obszarach do dziś czuję się najlepiej. Dużo o tym czytam, słucham, oglądam. Porównuję wiedzę, kwestionuję wiadomości, sprawdzam. I wyciągam wnioski.

Jest jedna uniwersalna metoda, którą warto stosować?
– Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji, zapatrywań, potrzeb, natomiast celem jest osiągnięcie świadomego spełnienia. Mogą do tego prowadzić różne drogi i metody. Którą wybrać? Każdy musi sprawdzić na sobie co mu najbardziej odpowiada i w czym się czuje najlepiej. Natomiast fajnie by było, gdybyśmy chcieli ewoluować w stronę duchowości uniwersalnej – wzajemnej empatii, z zachowaniem i poszanowaniem indywidualnych cech, kultur, wierzeń. Bo tego, niestety, nam najbardziej brakuje.

Często ludzie parający się ezoteryką, jasnowidzeniem czy wróżbiarstwem są nazywani szarlatanami i oszustami.
– Należałoby postawić pytanie, kto ich tak nazywa. I dlaczego? Bo nie potrafili nam w taki czy inny sposób pomóc, albo ich rachuby okazały się błędne? Tylko jak w takim razie określić lekarzy do których chodzimy latami po recepty, a oni nigdy nas nie wyleczyli i w istocie jesteśmy coraz bardziej chorzy. Wydaje mi się, że osoby, które chcą nam pomagać w uzdrowieniu (bo tak naprawdę robimy to sami), radzić czy wskazywać odpowiednie narzędzia ku temu – niech tak czynią, jeśli potrafią, a fakt, iż nie są przedstawicielami medycyny akademickiej, Kościoła czy jakichś rządowych organizacji nie czyni z nich mniej wartościowych. Każdy indywidualnie musi zdecydować komu chce zaufać, mając jednak świadomość, że całkowita odpowiedzialność za nasze zdrowie czy samopoczucie spoczywa na nas samych. Natomiast wszelki symptom chorobowy jest posłańcem i należy się w niego wsłuchać, a nie zwalczać. Osoby z zewnątrz są tylko drogowskazami, a stosowane techniki narzędziami pracy nad sobą.

Ostatnio popularne stały się usługi różnych coachów, mentorów, mówców motywacyjnych. W ich przekazie często powtarza się przesłanie: „uwierz w siebie, dasz radę, wszystko jest w tobie”. Wydaje się, że niezbyt to oryginalne, w końcu każdy może sobie powiedzieć takie „zaklęcie” sam, a potem wcielać je w życie.
– Coacha postrzegam jako kogoś pomiędzy terapeutą a doradcą. Przy czym ja ich dzielę na dwie grupy – specjalistów od rozwoju osobistego oraz duchowego, chociaż oba te zagadnienia są bardzo zbliżone i w wielu obszarach mogą się przenikać. Mnie bliżej do duchowości, a jest to niezwykle szerokie pojęcie. Rzeczywiście, obserwujemy ostatnio wzrost spirytualnej świadomości i jak sądzę, to trend w dobrym kierunku. Ralf Waldo Emerson oraz Henry David Thoreau twierdzili, że człowiek jest istotą transcendentalną, co między innymi oznacza, że tylko empiryczne poznawanie przybliża go do prawdy. Ale żeby w ten sposób doświadczać, należy dać sobie prawo do bycia jednostką autonomiczną i suwerenną. Rozwój jest możliwy poprzez kwestionowanie zastanej rzeczywistości i szukanie odpowiedzi na własną rękę, co bynajmniej nie jest łatwe. Już od urodzenia jesteśmy bowiem indoktrynowani, przygotowywani do określonych ról czy zachowań. To, co jest powszechnie proponowane bądź narzucane, nie u każdego zdaje egzamin, dlatego jest tak wielu ludzi zagubionych i poszukujących. Coach, mentor czy nauczyciel duchowy to osoba, która, miejmy nadzieję, osiągnęła określony stan świadomości poprzez pracę nad sobą. Dzięki temu ma wiedzę do przekazania i nic dziwnego, że są chętni, którzy chcą z niej skorzystać. Nie każdy z przedstawicieli tych profesji do mnie przemawia, często nie ze wszystkim co mówią się zgadzam, gdyż przede wszystkim myślę samodzielnie. Umysł musi być otwarty, żeby przyjąć informacje, przetrawić je, przefiltrować przez siebie i zdecydować ile z tego ma wartość. Są osoby, które z kursów i szkoleń korzystają bardzo dużo, przy czym wyniki zależą od kilku czynników: intencji, zaangażowania oraz najwyższego dobra jednostki. Może być też tak, że to, czego doświadczyliśmy, jest zwyczajnie nie dla nas. Filtrem dla tych wszystkich technik czy coachingów powinno być serce i umysł w tandemie, a nie uznawanie, że ktoś wie lepiej, bo jest tak zwanym specjalistą. To błąd, trzeba się uczyć oddzielać ziarno od plew. Oszuści bywają wszędzie, w tej branży również, dlatego musimy uważać i mieć oczy szeroko otwarte. Czytajmy, sprawdzajmy, analizujmy. Czujmy co jest dla nas dobre, co nam służy, a co nie, słuchajmy jak jesteśmy postrzegani przez innych i siebie samych. To też jest ważna lekcja.

Natomiast dlaczego wypowiadane przez nas samych formułki „uwierz w siebie, dasz radę, wszystko jest w tobie” nie działają? Bo to tylko słowa, a liczą się konkrety. Nie sądzę, żeby powtórzenie kilka razy przed lustrem „jestem zwycięzcą!” odmieniło czyjeś życie. Owszem, badania naukowe potwierdzają, że siła umysłu, myśli, intencji czy słów jest ogromna, ale są różne techniki pracy nad sobą. Psychologia, mindfulness, reiki, theta healing, dekodyka, recall healing, hipnoza, holopatia, eft, ho’oponopono, dwupunkt, biopsychologika i wiele, wiele innych. Można jeszcze długo wymieniać, metod i narzędzi jest mnóstwo, ale wszystko zależy jak się ich użyje i ile pracy się temu poświęci. A także czy zajmie się tym dobry specjalista, bo nie każdy taki jest. Jeżeli to wszystko będzie służyć do samopoznania, to rozwój gwarantowany. Warto przeznaczyć czas i środki inwestując w siebie – jeśli jest praca z podświadomością i nadświadomością poprzez świadomy umysł, to można naprawdę wiele osiągnąć.

Od czego zacząć?
– Najpierw trzeba zainteresować się tą tematyką, a później systematycznie ją zgłębiać. Oczywiście, jeśli mamy taką potrzebę. Każdy z nas jest bytem indywidualnym, więc na pewno znajdzie odpowiednią ścieżkę dla siebie. Nie wiem, czy jeśli przeczytamy wszystkie książki i ukończymy kolejne kursy oraz szkolenia to będziemy potrafili odpowiedzieć na trudne pytania egzystencjonalne, ale z pewnością dzięki samopoznaniu mamy szansę stać się bardziej świadomi – również odnośnie swoich blokad, programów na poziomie mentalnym, duchowym oraz emocjonalnym. Wówczas zaczynamy zauważać i postrzegać inaczej, rozumieć, że wszystko się zmienia i ewoluuje. Już żyjący na przełomie V i IV wieku przed Chrystusem grecki filozof Sokrates wypowiedział swoje słynne „Scio me nihil scire” („Wiem, że nic nie wiem”). W tej sentencji zawarta jest wielka mądrość. Ja sama wielokrotnie się przekonuję, że moje postrzeganie rzeczywistości jest ciągle weryfikowane przez życie, nowe doświadczenia oraz wiedzę, którą w ciągu lat nabywam. Dlatego proponuję się w tym rozgościć, gdyż jest to ciągły proces, bardziej podróż, niż dotarcie do celu. Tak to postrzegam. Oczywiście, każdy może mieć inne zdanie na te zagadnienia i całkowicie to szanuję, życząc powodzenia w odkrywaniu siebie…

Źródło | Goniec.com | Dariusz Dzikowski

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Szkolenie „Kunszt uwodzenia w biznesie”

Sztuka uwodzenia przywołuje natychmiast skojarzenie flirtu w relacjach partnerskich. Jeśli jednak wnikliwiej przeanalizujemy temat, stanie się jasne, że każda forma komunikacji może być okazją do wywarcia wrażenia i zjednania sobie rozmówcy-partnera.
8 lipca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Szokujące dane dotyczące zabójstw kobiet w Irlandii

Przed irlandzkimi sądami odbyły się procesy w sprawie zabójstw 164 kobiet. W 89 przypadkach zabójcą okazał się partner ofiary albo były partner. 54 kobiety zginęły z rąk krewnego lub znajomego, a 21 stało się ofiarami nieznanych osobników.
5 grudnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Polak zamieszkały w Londynie został oskarżony o zabójstwo półrocznego dziecka

26-letni Piotr Sobczyk w zaciszu domowym, na dzielnicy Tottenham, zadał swojemu małemu synowi Oskarowi ciosy w głowę. Okrutne wydarzenie miało miejsce 23 stycznia bieżącego roku. Do domu oprawcy wezwano ratowników, którzy o godzinie 13:45 zabrali dziecko do szpitala.
26 lutego 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Nowy-stary sposób na ratowanie związku

Działa w oparciu o astrologię. Pary kojarzy się, zestawiając cechy charakterystyczne dla danego znaku zodiaku. Gwiazdy pomagają łączyć ludzi w jednym kraju i ratować istniejące już związki gdzie indziej. W Wielkiej Brytanii psycholodzy astrologowie zyskują coraz większą popularność.
21 czerwca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Ludzie na benefitach pobierają więcej zasiłków niż płacą podatków!

Jak podało Office for National Statistics ponad 13 milionów gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii otrzymuje od państwa więcej pieniędzy w postaci zasiłków niż sama płaci podatków!
2 lipca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Polski kardiolog w Wielkiej Brytanii „zagrożeniem dla pacjentów”?

Według dziennika "The Telegraph" polski kardiolog, który trzy razy nie zdał egzaminu językowego, został uznany za zagrożenie dla pacjentów.
31 października 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.
7 grudnia 2018/Autor OPEN MAGAZYN

Patyczki do uszu, plastikowe słomki i patyczki do mieszania będą zakazane!

Brytyjski rząd zapowiedział wprowadzenie zakazu sprzedaży patyczków do uszu plastikowych słomek a także mieszadełek do drinków. Wszystko z powodu zanieczyszczenia środowiska!
24 kwietnia 2018/Autor OPEN MAGAZYN

Skuteczna telesprzedaż tkwi w sile zespołu

Dziś wielu potencjalnych klientów nie chce już rozmawiać z telemarketerami, natomiast ci, którzy zgadzają się na rozmowę, stają się coraz bardziej wymagający.
15 września 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Uwaga! Nowe cięcia zasiłków dotkną 300 tys. dzieci. Rodziny stracą nawet 115 funtów tygodniowo!

Niższy próg dochodowy uprawniający do korzystania ze świadczeń pomocy społecznej, uderzy w 300 tys. dzieci, a niektóre rodziny stracą ponad 100 funtów tygodniowo – wyliczyli eksperci Chartered Institute for Housing. Jednocześnie wezwano rząd, by raz jeszcze przemyślał zmiany, które wchodzą w życie w przyszłym tygodniu.
1 listopada 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Europejscy zbieracze owoców unikają Wielkiej Brytanii

Agencje rekrutacyjne ostrzegają, że nie mogą zapewnić odpowiedniej liczby pracowników, którzy są potrzebni brytyjskim rolnikom do zbierania owoców i warzyw.
7 czerwca 2018/Autor OPEN MAGAZYN

Polska oazą bezpieczeństwa dla kobiet

Polska według raportu „2018 Global Wealth Migration Review”, sporządzonego przez „New World Wealth” jest szóstym na świecie i trzecim w Europie najbezpieczniejszym krajem do życia dla kobiet.
14 lutego 2018/Autor OPEN MAGAZYN

OPEN MAGAZYN

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

DZIEŃ ZA DNIEM

BIZNES I GOSPODARKA

  • Mija termin składania skarg odnośnie PPI7 lipca 2019 - 21:50

    Urząd nadzoru finansowego (FCA) wzywa konsumentów do „natychmiastowego działania” w związku ze zbliżającym się ostatecznym terminem składania skarg odnośnie PPI

  • Spadła liczba Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii3 czerwca 2019 - 12:14

    Pierwszy raz od wejścia Polski do Unii Europejskiej, odnotowano spadek liczby osób obywatelstwa polskiego mieszkających na Wyspach. Jeszcze w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii mieszkało ponad milion naszych rodaków, teraz jest ich mniej o blisko 120 tysięcy osób.

  • Jak otrzymać emeryturę z UE?3 czerwca 2019 - 09:11

    Kilka lat pracy w jednym państwie UE wystarczy, by otrzymać z niego emeryturę. Gwarantuje to unijna koordynacja systemów. Tylko w 2018 roku na podstawie przepisów unijnych i umów dwustronnych zawartych przez Polskę z niektórymi państwami Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacał miesięcznie blisko 184 tys. emerytur i rent.

DZIEŃ ZA DNIEM

Sharing is caring!

shares