Więził byłą dziewczynę teraz sam odsiedzi cztery lata

» Przemysław Ozdowy | Źródło: www.heute.at

53-latek, który w sierpniu tego roku więził przez trzy dni w swoim domu na przedmieściach Wiednia swoją byłą dziewczynę (42 l.) i jej 17-letnią córkę, został skazany we wtorek na cztery lata pozbawienia wolności. Pozwany przyznał się do posiadania nielegalnej broni, ale zaprzeczył jednak, że zgwałcił 42 latki.

_________________________________________________________________________________________

Prokurator Gudrun Bischof powiedział na początku swojej mowy oskarżającej, że oskarżony groził ofiarom pozbawieniem życia. Mianowicie miał on wielokrotnie mówić swoim ofiarom w ciągu trzech dni, że je zastrzeli, a później zastrzeli siebie. „Nigdy nie powiedziałem, zabiję,” podkreślił 53-latek przed sędzią Helmutem Neumarem. Powiedział również, że miał dwa stosunki seksualne z jego byłą dziewczyną w tym okresie i były one za obopólną zgodą.

Utrzymywanie relacji ze strachu.
Według prokuratora, oskarżony jest żonaty, ale mieszkał przez siedem lat razem z 42-latką i ich córką w jednym domu. Kobieta chciała już do dłuższego czasu od niego odejść, ale nie zrobiła tego z obawy przed reakcją oskarżonego.

Matka i córka związane.
W dniu 4 sierpnia 2014 r pozwany wszedł ok 4:00 przez okno w piwnicy do domu ofiar i tam się ukrył. Miał ze sobą w plecaku broń 9-mm i amunicję, nóż, taśmę i materiały do pozbawiania świadomości tzn. butelkę eteru. Kiedy kobieta poszła w nocy do łazienki, została zaskoczona przez mężczyznę, który następnie powalił ją na ziemię, zaciągnął do sypialni i tam związał. Nieco później, w podobny sposób została obezwładniona córka, a następnie obie zostały przywiązane do łóżka, opisuje prokurator. Dopiero po kilku godzinach 53-latek rozwiązał więzy, a ofiary dostały pozwolenie, aby pójść do toalety i kuchni.

„Bez złych intencji”
Matka i córka były przetrzymywane, dopóki oskarżony nie wyszedł z domu w godzinach porannych w dniu 7 sierpnia i udał się do zaparkowanego w odległości 1 kilometra samochódu. Obrońca Hristo Tchakarov powiedział, że jego klient nie miał „złych zamiarów”.

Więcej aktualnych informacji z Austrii o charakterze informacyjno-publicystyczno-biznesowo-kulturalnym znajdziecie państwo na Facebooku w grupie Polacy w Austrii – Polen in Österreich https://www.facebook.com/groups/543044279160183/.