Tragiczna śmierć młodej Polki w Londynie. Grzegorz K. został skazany na dożywocie.

Mężczyzna ugodził 20-latkę nożem, zmarła na skutek odniesionych ran. Dwie inne osoby zaatakowane przez mężczyznę trafiły do szpitala.

Na salę sądową Grzegorza wprowadza strażniczka. Jest blady i wystraszony. Zerka nerwowo w stronę zgromadzonych, od których dzieli go gruba szyba. Na pierwszy rzut oka widać, że od dawna nie spał. W drżących rękach ściska niewielki, biały różaniec – swoją ostatnią nadzieję.

Na sprawę przed sądem karnym Old Bailey w Londynie w piątek, 27 października 2017 r., przybyły obie rodziny – zamordowanej Karoliny oraz oskarżonego o jej zabójstwo Grzegorza. Zasiadły w najbardziej oddalonych od siebie zakątkach sali, tak że się nawet nie widzą. Zresztą pewnie w ten sposób jest łatwiej. Obie rodziny przeżywają własny dramat. Jedni pół roku temu stracili córkę i teraz oczekują sprawiedliwości, drudzy bezsilnie przyglądają się, jak ich brat traci wolność. Ale w tej tragicznej sytuacji jest ktoś jeszcze, kto tamtej feralnej nocy stracił obie te osoby. – To jest dla mnie bardzo ciężkie. On jest mi jak brat, ona była jak córka. Cholera, taka córka, która ma zawsze ostanie zdanie. Jestem rozdarta miedzy nim a nią – oczy Moniki, kuzynki Grzegorza i matki najlepszej przyjaciółki Karoliny, Idy, wilgotnieją. Monika ma 42 lata, długie, ciemne, kręcone włosy oraz sympatyczną twarz. Jest średniego wzrostu i normalnej budowy. Zaledwie trzy dni przed ogłoszeniem wyroku opowiada mi historię znajomości Karoliny i Grzegorza. Historię, której była świadkiem od początku do tragicznego końca.

Początek

-Karolcię moja Ida poznała w college’u. Znamy się cztery lata. Może pięć. Niemal od początku była dla mnie jak córka. Choć mieszkała z ojcem, jego partnerką i młodszą siostrą  w Edmonton na północy Londynu, mnóstwo czasu spędzała u nas. Przyjaźniły się z Idą, były nierozłączne. Wszyscy uwielbialiśmy jej naleśniki – wspomina z uśmiechem Monika. Pogodna, wesoła i cierpliwa – tak zapamiętała dwudziestolatkę. Dziewczyna niedawno zaczęła studnia na wydziale architektury na Uniwersytecie Westminster i dorywczo dorabiała jako kelnerka w polskiej ambasadzie.

Końcówka 2014 r. W Święta Bożego Narodzenia Karolina odwiedza Idę w mieszkaniu przy Dora Street we wschodniej dzielnicy Londynu, Mile End, i poznaje Grzegorza. On ma wtedy 19 lat, ona – zaledwie 17. Monika: – Mieszkał w tamtym okresie w Niemczech ze swoimi braćmi. Pamiętam, że nie wybierał się do Polski i stwierdziłyśmy z Idą, że go zaprosimy. Przyjechał, poznał Karolcię, ale po świętach wrócił do siebie, do Niemiec. Potem, we wrześniu, przeprowadził się do Londynu na stałe, żeby być razem z Karoliną – tak  zaczęła się ich historia. Dla obojga był to pierwszy, tak poważny związek.  

Grzegorz to szczupły blondyn średniego wzrostu. Z twarzy ani brzydki, ani przystojny. Ma jasne oczy. Pochodzi z Głupczyc, 12,5-tysięcznego miasteczka w opolskim. W wielodzietnej rodzinie, w której przyszedł na świat, bywało różnie. Któregoś dnia do domu przyszli ludzie z opieki społecznej. Grzegorz i część rodzeństwa trafili wtedy na dwa lata do domu dziecka. Zdołał jednak wyuczyć się zawodu piekarza, a po skończeniu edukacji wyjechał do Niemiec, do pracy przy montażu rusztowań budowlanych.

Po przyjeździe do Wielkiej Brytanii najpierw pracuje w restauracji, potem przechodzi do budowlanki, by znów robić przy rusztowaniach. Monika oferuje mu miejsce na kanapie u siebie w mieszkaniu i tak zostaje z nimi na stałe. Często nocuje w Edmonton u Karoliny.

Koniec

Związek Karoliny i Grzegorza kwitnie. Razem odwiedzają Polskę, bawią się na festiwalu. Poznają swoje rodziny w kraju. Potem przechodzą kryzys. Monika pamięta ten moment: – Któregoś dnia Grześ przyszedł do mnie i powiedział, że nie wie, co zrobi, jak Karolina go zostawi. Mocno się wtedy pokłócili, ale wszystko się jakoś ułożyło. 42-latka przyznaje, że kuzyn kochał swoją dziewczynę, ale często w tamtym czasie pił. Karolina musiała go wtedy pilnować, kilka razy ledwo odciągnęła go od zadymy na koncercie.

Kolejny kryzys nadchodzi krótko przed Świętami Wielkanocnymi 2017 r. Dziewczyna tym razem stawia sprawę jasno – to koniec. Grzegorz przyjmuje wiadomość o rozstaniu fatalnie. Monika: – Ciągle powtarzał, że do niej pójdzie, zadzwoni, bo może zmieniła zdanie. Nie potrafił się z tym pogodzić. Z drugiej strony trudno było się im odseparować, bo Karolina i Ida wszędzie chodziły razem. Karolina nadal często u nas bywała – wzdycha.

W trakcie świąt wychodzą paczka znajomych do pubu. Karolina wyznaje wtedy Grzegorzowi, że spotyka się z Karolem, ich wspólnym znajomym. Dla chłopaka to cios, którego nie potrafi znieść. Pije cześciej i więcej. Gdy kilka dni później, podczas jednej z kłótni, każe jej wybierać – on albo Karol, dziewczyna bez wahania wskazuje tego drugiego. Grzegorz jest zdruzgotany.

W środę wieczorem, 3 maja, pijany pojawia się w mieszkaniu Karoliny. Ledwo trzyma się na nogach. Ojciec i macocha dziewczyny decydują, by odwieźć go do domu. Wtedy w kieszeni kurtki Grzegorza kobieta znajduje niewielki nóż. Chłopak mamrocze, że nóż jest dla niego, co wywołuje obawę otoczenia, że zamierza samobójstwo. Trochę później w mieszkaniu przy Dora Street zmartwiona Monika próbuje z nim rozmawiać: „Ty idioto, nożem się chciałeś pociąć?”, ale Grzegorz ignoruje ją i idzie prosto do łóżka.

Pomóż mi, on ma nóż

W czwartek Grzegorz zamiast do pracy jedzie prosto pod dom Karoliny. Czeka tam do jej powrotu. Rozmawiają. Około dziewiątej wieczorem jadą taksówką do mieszkania w Mile End. W domu są: Monika z 4-letnim synkiem, Frankiem, Ida oraz jej chłopak, Dawid. Nic złego się nie dzieje do momentu, gdy krótko przed jedenastą Karolina szykuje się do powrotu. Grzegorz pyta czy może z nią pójść na przystanek. Dziewczyna odmawia. Prosi Idę i Dawida, by ją odprowadzili. Para na moment znika w swoim pokoju, podczas gdy Karolina czeka na korytarzu. Dramat rozgrywa się w ciągu kilku kolejnych minut.

Monika zapamiętała to tak: – Usłyszałam krzyk. Inny, dziwny. A za chwilę drugi. I moją córkę: „Mamo, mamo!”. Dawid wybiegł pierwszy, bo mają pokój naprzeciwko toalety. Zapytałam, co się dzieje. Dawid krzyknął w moją stronę: „Monia, pomóż mi, on ma nóż!”. Wbiegłam do ciemnej toalety, ale z początku nic nie widziałam. W środku była Karolcia, Grześ i Dawid, który się z nim szamotał – kobieta bierze głęboki wdech, przygotowuje się do następnego zdania:  – Najpierw zobaczyłam, jak Grześ bierze zamach. Gdy brał drugi, zauważyłam, że ma w ręku nóż. Przy trzecim Dawid chwycił go za rękę, a ja wyrwałam mu nóż z dłoni i rzuciłam za siebie – kobiecie znów cisną się łzy do oczu.

Pozbawionego ostrza Grzegorza Dawid wypycha z mieszkania. Podczas szarpaniny oboje, Monika i Dawid, zostają ranni. Ona w lewe przedramię, on w czoło, ale rany okazują się powierzchowne. Karolina nie ma tyle szczęścia. Otrzymuje w sumie 25 ciosów w twarz, szyję oraz klatkę piersiową. Ostrze kuchennego noża ma zaledwie 8 cm, ale to wystarczy, by przeciąć tętnicę szyjną. Krew szybko rozlewa się na łazienkowej posadzce.

Monika i Dawid rzucają się dziewczynie na ratunek, próbują zatamować krwotok. Ida w tym czasie dzwoni na pogotowie. Monika krzyczy, żeby się pośpieszyli, bo jest źle i po raz kolejny sprawdza tętno. Chyba wtedy jeszcze je czuje. Po chwili widzi światła policyjnych radiowozów przez okienko toalety.

Kilka minut później Karolina umiera na łazienkowej posadce. Ratownicy nie potrafią jej pomóc.

40 godzin

Następnego poranka media donoszą o zdarzeniu. Podają rysopis poszukiwanego Grzegorza oraz informację, gdzie może przebywać. Jeden z detektywów pracujących przy sprawie wydaje oświadczenie: “Chciałbym porozmawiać z Grzegorzem o zabójstwie Karoliny. Być może znajomi i przyjaciele Grzegorza, którzy nie zdają sobie sprawy, z tego co zaszło, udzielają mu schronienia bądź innej pomocy. Zachęcam takie osoby, do jak najszybszego skontaktowania się z policją”. Funkcjonariusze sprawdzają kilka adresów w północnym Londynie, ale na próżno. Przez 40 godzin nikt nie wie, gdzie jest podejrzany.

W sobotę, 6 maja, krótko po 3 popołudniu, do policjanta stojącego przed drzwiami mieszkania, w którym dokonano zabójstwa, podchodzi mężczyzna. – To ja. To mnie szukacie – zwraca się do mundurowego. Grzegorz trafia na komendę. Przyznaje się do wszystkich zarzutów na pierwszym przesłuchaniu i składa wyjaśnienia. Nie potrafi sobie jednak przypomnieć całego zajścia, na przykład momentu, gdy zadaje Karolinie śmiertelne ciosy.

Niemal sześć miesięcy później, 27 października, z wyrazem rozpaczy na twarzy słucha prokuratora, który krok po kroku odtwarza przebieg morderstwa. Słyszy, jak poszedł do kuchni i chwycił nóż, który leżał obok mikrofalówki. Jak zadawał nim ciosy, zupełnie jakby uderzał młotkiem z taką siłą, że wepchnął Karolinę z korytarza do toalety. Wreszcie słyszy, jak ranił najbliższych, którzy próbowali go zatrzymać. Słucha wpatrzony w podłogę i tylko mocniej ściska w rękach biały różaniec.

Na samym końcu słyszy wyrok dożywocia. Dopiero po 20 latach spędzonych w więzieniu będzie się mógł ubiegać o wcześniejsze zwolnienie.

******

Na czas śledztwa rodzina Moniki zatrzymuje się w domu zastępczym na północy Londynu. Codziennie po drodze do szkoły z Frankiem mijają cmentarz. Któregoś razu chłopczyk pyta o niego matkę. Monika tłumaczy, że gdy ktoś ciężko zachoruje, musi tam zamieszkać. Chłopiec rozumie tyle, że to małe domki dla ludzi, których już z nim nie ma. Kilka dni później słyszy, że w jednym z tych domków mieszka teraz Karolina.

Paweł Chojnowski

  • UBEZPIECZENIA

    Zabezpiecz swoje życie, zdrowie i dochód! Czytaj więcej!

  • PRACA

    Zatrudniamy ludzi a nie CV! Daj się poznać! Czytaj więcej!

  • DOBRE BIURO

    Zobacz naszą ofertę. Wszystko w jednym miejscu! Czytaj więcej!

  • OGŁOSZENIA!

    Ogłoszenia w Wielkiej Brytanii w Open Magazyn. Dodaj za darmo!

  • BENEFITY +

    Benefity, dokumenty, telefon w każdej sprawie i dużo więcej!

  • KSIĘGOWOŚĆ

    Zadbamy o twoją księgowość szybko, sprawnie i profesjonalnie!

Policja uratowała Polaków z niewoli

1 listopada 2017/by OPEN MAGAZYN

Prostytutki w Liverpool muszą uprawiać seks za 4 funty

1 listopada 2017/by OPEN MAGAZYN

Dlaczego Brytyjczycy jeżdzą po lewej stronie?

31 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Polski samolot o krok od tragedii

31 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Wizz Air zmienił politykę bagażową

31 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Egzorcyści z Diecezji Płockiej wydali specjalne oświadczenie w związku z Halloween

30 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Koniec problemów Ryanair?

30 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Financial Times: Młodzi Polacy wracają do kraju

30 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Francja: sąd nakazał usunięcie krzyża z pomnika Jana Pawła II

28 października 2017/by OPEN MAGAZYN

BREXIT: Dramat w brytyjskich szpitalach

28 października 2017/by OPEN MAGAZYN

“Polish go Home” – rasistowskie napisy w Southend

27 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Odwołano spotkania Mariana Kowalskiego w Wielkiej Brytanii “z powodu lewackich ataków i fałszywych oskarżeń”

26 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Tej zimy Agencja Public Health England (PHE) zachęca rodziców do zaszczepienia dzieci przeciwko grypie

26 października 2017/by OPEN MAGAZYN

NHS: Zmiany w opłatach za leczenie dla imigrantów i turystów

26 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Piloci Ryanair odrzucili nowe warunki pracy

25 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Polak brutalnie zgwałcił kobietę w Wielkiej Brytanii

25 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Boots wycofuje smoczki – mogą być szkodliwe

24 października 2017/by OPEN MAGAZYN

Jeszcze 11 sztormów nawiedzi Wielką Brytanię

24 października 2017/by OPEN MAGAZYN

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.