Towar czy wybór

Unia Europejska i Amnesty International spierają się o politykę wobec seksbiznesu, a dyskusja o statusie płatnego seksu właśnie przetacza się przez Europę.

Prostytucja, to jeden z tych poważnych, globalnych problemów, które co prawda przykuwają uwagę opinii publicznej, ale na krótko. Bo chociaż temat jest pikantny, to jednak o wysokim stopniu skomplikowania. I z dużą ilością makabry. Handel ludźmi, brutalność, wykorzystywanie dzieci, bezwzględność gangów czerpiących miliardowe zyski z seksbiznesu, uzależnienie od narkotyków.

Na każdą pokazywaną w telewizji burleskę przypadają dziesiątki dramatów osób zmuszanych do prostytucji. Na każdą damę do towarzystwa selekcjonującą klientów z najwyższej półki klasowej przypadają setki młodych dziewcząt i chłopców sprzedających swoje ciała z ekonomicznego przymusu. Na każdą kobietę i każdego mężczyznę, którzy do seksbiznesu wchodzą z własnej, nieprzymuszonej woli przypadają tysiące eksploatowanych przez bezwzględnych stręczycieli. Świat ma problem z prostytucją od samego początku swojego istnienia i wciąż nie bardzo wiadomo jak go rozwiązać. Unia Europejska i Amnesty International mają propozycje. Zupełnie różne. I trudno jednoznacznie stwierdzić, która jest lepsza.

Skandynawia w Brukseli

Zasadniczo w kwestii prostytucji funkcjonują trzy odmienne podejścia. Tradycyjna hipokryzja spychająca seksbiznes do szarej strefy (np. w Polsce, gdzie prostytucja nie jest zakazana, ale nie można jej uprawiać w charakterze działalności gospodarczej, a dochody z niej nie podlegają opodatkowaniu). Model szwedzki – zezwala na prostytucję, ale karze płacących ze seks. I podejście niemieckie gdzie od 2002 roku zawodowe okazywanie uczuć uznawane jest za zawód – i biznes – jak każdy inny. Po kilkunastu latach od tej reformy jest ona jednak powszechnie krytykowana, bo – jak piszą tamtejsze media – zmieniła ona Niemcy w największy burdel Unii Europejskiej, a zyskali na niej głównie sutenerzy. Jedynie kilka procent kobiet pracujących w seksbranży jest ubezpieczonych, bo wstydzą się wpisywać w rubryce „zawód”, że są prostytutkami. Całkiem natomiast przestali się wstydzić klienci i sutenerzy, którzy stali się szanowanymi menedżerami. Obroty branży ocenia się na 14 mld euro rocznie, ale jedynie ułamek tego trafia do zatrudnionych kobiet. Coraz większe poparcie zyskuje apel „Żądamy zakazu prostytucji”, zainicjowany przez znaną niemiecką feministkę Alice Schwarzer.

Unia Europejska, a dokładniej Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia Parlamentu Europejskiego przeforsowała w PE rezolucję wzywającą wszystkie kraje do przyjęcia modelu szwedzkiego. Jak ogłosiła laburzystowska europosłanka Mary Honeyball, należy karać „mężczyzn, traktujących ciała kobiet jak towar, bez kryminalizacji osób, które zostały zmuszone w ten czy inny sposób do wykonywania usług seksualnych”. Model szwedzki, przyjęty także w Norwegii i na Islandii, a od 1 czerwca obowiązujący również w Irlandii Północnej opiera się na szwedzkim prawie przegłosowanym w roku 1999 z inicjatywy ruchów feministycznych, które uznały, iż każda prostytucja stanowi przemoc wobec kobiet. Szwedzkie feministki argumentują, nie bez racji, że nikt nie uprawia prostytucji z własnej, nieprzymuszonej woli. I to wcale nie ze względu na „fałszywą świadomość” (termin ukuty przez Marksa na określenie ideologicznej mistyfikacji, dzięki której burżuazja utrzymywała klasę robotniczą w stanie myślowego zniewolenia), ale ze względu na zawsze istniejący taki, lub inny przymus. To nie jest profesja, lecz opresja jak przekonują chociażby działaczki z organizacji Soroptimist, które argumentują, że praca w seksbiznesie „jest wolnym wyborem ludzi, którzy nie mają żadnego wyboru”. Zawsze za tym niby świadomym, wolnym wyborem schowana jest większa lub mniejsza płciowa albo rasowa dyskryminacja, bieda, przemoc i wykorzystywanie seksualne, brak edukacji, a także „normalna” praca, która nie pozwala na godne życie. Czyli w teorii mówimy o konsensusie, ale w praktyce trudno wykonywanie tego zawodu uznać za akt wolnej woli. Stąd prawo, które karze tych, którzy z usług prostytutek korzystają. Skutki tych rozwiązań są w Szwecji obiektem ciągłej debaty. A konkluzje niejednoznaczne.

Prawo do płatnego seksu

Amnesty International przed rozpoczęciem w Dublinie prac nad projektem dotyczącym dekryminalizacji prostytucji z udziałem przedstawicieli krajowych sekcji organizacji z 80 krajów zdumiało świat niezwykle kontrowersyjną uchwałą. „Seks jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka i pozbawianie kogokolwiek prawa kupowania usług seksualnych stanowi naruszenie praw człowieka” – napisał AI w proponowanym projekcie uchwały. Zastrzeżenia dotyczą głównie wspomnianego wcześniej modelu szwedzkiego, gdzie karze podlega klient prostytutki. Według Amnesty International, „dostarczyciele usług seksualnych” powinni mieć również prawo do ich świadczenia, ponieważ nikomu nie można nakazywać, jak ma dysponować swoim ciałem.
Takie postawienie sprawy wzburzyło niektóre środowiska feministyczne i celebrytów. Trzy światowej sławy aktorki Meryl Streep, Kate Winslet i Emma Thompson zwróciły się do Amnesty o niezmienianie stanowiska w tej sprawie. Według podpisanego przez kobiety wniosku organizacji Coalition Against Trafficking in Women (CATW), może to być równoznaczne z aprobatą i legalizacją procederu. Nie wiem jaka ostatecznie uchwała została podjęta (obrady zakończyły się po zamknięciu numeru), ale bez względu na to Amnesty zwróciło uwagę na pewne negatywne aspekty „modelu szwedzkiego”. W Skandynawii zauważono, że nowe prawo nie tylko spowodowało zepchnięcie prostytucji do podziemia, ale także zwiększyło ryzyko zawodowe prostytutek.

Zarówno pracownice i pracownicy sektora usług seksualnych, jak i przedstawiciele działających w tych środowiskach organizacji pozarządowych podkreślają, że zagrożenie źle wpływa na klientów, którzy robią się bardziej nerwowi, co często oznacza – bardziej brutalni. Powiększanie listy podmiotów uznawanych za kryminalistów prowadzi tylko do większej izolacji sekspracownic. Siłą rzeczy osoby sprzedające usługi seksualne podlegają coraz większej stygmatyzacji i kryminalizacji. Amnesty trafnie argumentuje, że dekryminalizacja sprzedaży usług seksualnych jest jednym z niezbędnych warunków, które trzeba spełnić, jeśli chce się efektywnie walczyć z problemem prostytucji.

Seks na legalu

W tej toczącej się dziś debacie Amnesty International wspierane jest między innymi przez Human Rights Watch, Globalną Komisję ds. HIV i Prawa, Specjalnego Sprawozdawcę ONZ ds. prawa do zdrowia, Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju, ONZ Kobiety, a także inne międzynarodowe organizacje. Refleksja jest stosunkowo prosta. Kiedy prostytucja i handel ludźmi zaczynają być postrzegane jako problemy natury kryminalnej, rośnie akceptacja dla stosowania przemocy w walce z nimi. Ten sam mechanizm jest widoczny w przypadku kontroli granic przed „nielegalnymi” migrantami. Z podobnym podejściem mieliśmy do czynienia na początku XIX wieku, kiedy delegalizowano burdele. Przez cały następny wiek osoby sprzedające seks były izolowane od społeczeństwa, a warunki ich pracy znacznie się pogorszyły.

Z punktu widzenia „prawnoczłowieczego”, każde prawo skoncentrowane na „przestępstwie”, a pomijające prawa człowieka i strukturalne przyczyny problemów społecznych, uderza najmocniej w ludzi biednych i bezbronnych. Dzisiejszy system przeciwdziałania handlowi ludźmi i prostytucji zmusza ludzi do konkurowania o sprawiedliwość. Jedne wykluczone grupy kwalifikowane są jako ofiary i mogą na nim skorzystać, a inne spychane są na margines, gdzie nie czeka już na nich żadna pomoc. Pytanie, czy Amnesty w tej niezwykle skomplikowanej materii powinno zawierać tak jednoznaczne stanowisko?

Dekryminalizacja bez rygorystycznych regulacji jest pustym sloganem. W tym kontekście prawa człowieka, o które walczy Amnesty będą jedynie na papierze. Zwłaszcza w krajach peryferii. Nieregulowane sektory, a do takich zalicza się seksbiznes, nie przejmują się wolnościowymi ideałami i odezwami organizacji. Zachodnie sekspracownice skorzystają. Cała reszta wciąż będzie eksploatowana, bita i terroryzowana.

Radosław Zapałowski | Cooltura

cooltura_logo_150

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POLUB NASZ FANPAGE

Polub nasz Fanpage i bądź na bieżąco z informacjami!

REKLAMA

REKLAMA

KUP PUBLIKACJĘ

Kup publikację „Emigracja krok po kroku”

Emigracja krok po kroku
Opis

POPULARNE TERAZ

Anglicy kupują "brexit box" zestaw na wypadek pustych półek w sklepach

, , , , ,
Brexit box, który kosztuje 295 funtów (ponad 1400 zł), można kupić za pośrednictwem sklepu internetowego Emergency Food Storage. „Ten brexit box to świetny początek, aby pomóc ci przezwyciężyć obawy o brak jedzenia w sklepach po brexicie” – czytamy w opisie produktu.

Brexit: Parlament odrzucił umowę. Co teraz będzie? Jest kilka scenariuszy

, , , ,
Premier Theresa May zaliczyła kompletną – choć przewidywaną – wpadkę. Jest to gigantyczna porażka. W historii brytyjskiego parlamentaryzmu nie notowana. Umowy ws. brexitu w takiej formie nie chcą brytyjscy posłowie. To już wiemy. Ale co będzie dalej?

Umowa ws. Brexitu odrzucona. Wielka porażka premier May

, , , ,
Brytyjska Izba Gmin zagłosowała dzisiaj wieczorem przeciwko proponowanemu przez rząd Theresy May projektowi umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przeciwko propozycji zagłosowało 432 posłów przy zaledwie 202 głosach poparcia (większość 230 głosów).

Polak z Londynu przyznał się do popełnienia przestępstw związanych z terroryzmem

, , ,
Jeden z plakatów umieszczonych w internecie sugerował, że księcia Harry'ego należy zastrzelić za "zdradę rasy", wskazując, że zdecydował się na małżeństwo z mającą afroamerykańskie korzenie aktorką Meghan Markle.

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

, , ,
System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.

Brexit: biznes na wyspach z przerażeniem obserwuje polityków

, , , , ,
Przedstawiciele czołowych brytyjskich organizacji biznesowych skrytykowali działania polityków ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, oznajmiając, że 'z przerażeniem obserwują, jak skupiają się oni na partyjnych dysputach, a nie praktycznych czynnościach'.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Strach siedzieć w brytyjskich więzieniach

, , ,
Brytyjskie więzienia nie są w stanie powstrzymać rekordowej skali przemocy, samobójstw, samookaleczeń i przyjmowania narkotyków. We wszystkich tych przypadkach jest tam coraz gorzej – poinformował główny inspektor więziennictwa.

Do Wielkiej Brytanii po brexicie będą wpuszczane tylko osoby wykwalifikowane

, , , , ,
Osoby z tzw. średnimi kwalifikacjami (ze średnim wykształceniem, bez specjalizacji) będą mogły pracować w Wielkiej Brytanii tylko, jeśli będą w docelowej pracy zarabiać minimum 30 tysięcy funtów rocznie. Przewiduje się dla nich okres próbny, w jakim będą sprawdzane ich zarobki.

Tusk i Juncker ponownie wykluczają renegocjację umowy z UK

, , ,
Szef RE Donald Tusk poinformował po unijnym szczycie, że wyklucza jakiekolwiek otwarcie na nowo negocjacji ws. umowy rozwodowej UE z Wielką Brytanią. Zdaniem szefa KE Jean-Claude'a Junckera, UE i Londyn powinny szybko rozpocząć negocjacje umowy o przyszłych relacjach.

Brexit - Drugie referendum?

, , ,
Do tej pory o drugim referendum mówiła zasadniczo opozycja oraz grupy społeczne o nie walczące. Teraz sytuacja się zmieniła. Mówią o nim nawet ministrowie rządu Theresy May.

Brytyjski generał zaleca szybkie przygotowanie armii do III wojny światowej

, , ,
Należy jak najszybciej odejść od doktryny wiecznego pokoju i przygotować się na wojnę – powiedział generał Sir Nick Carter. Szef sztabu obrony w Royal United Service podkreślił, że Rosja i Chiny są obecnie największym zagrożeniem dla świata.

Święta wpędzają w długi!

, , , , ,
Ostatni miesiąc roku to wyjątkowo trudny czas dla finansów Polaków. Święta Bożego Narodzenia, prezenty, przygotowania do sylwestra czy sezonowe wyprzedaże sprawiają, że części osób trudno jest dopiąć domowy budżet. Mają problemy ze spłatą kredytów, pożyczek czy bieżących rachunków.

INFORMACJE I BIZNES

Brexit: Parlament odrzucił umowę. Co teraz będzie? Jest kilka scenariuszy

, , , ,
Premier Theresa May zaliczyła kompletną – choć przewidywaną – wpadkę. Jest to gigantyczna porażka. W historii brytyjskiego parlamentaryzmu nie notowana. Umowy ws. brexitu w takiej formie nie chcą brytyjscy posłowie. To już wiemy. Ale co będzie dalej?

Umowa ws. Brexitu odrzucona. Wielka porażka premier May

, , , ,
Brytyjska Izba Gmin zagłosowała dzisiaj wieczorem przeciwko proponowanemu przez rząd Theresy May projektowi umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przeciwko propozycji zagłosowało 432 posłów przy zaledwie 202 głosach poparcia (większość 230 głosów).

Polak z Londynu przyznał się do popełnienia przestępstw związanych z terroryzmem

, , ,
Jeden z plakatów umieszczonych w internecie sugerował, że księcia Harry'ego należy zastrzelić za "zdradę rasy", wskazując, że zdecydował się na małżeństwo z mającą afroamerykańskie korzenie aktorką Meghan Markle.

Brexit: biznes na wyspach z przerażeniem obserwuje polityków

, , , , ,
Przedstawiciele czołowych brytyjskich organizacji biznesowych skrytykowali działania polityków ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, oznajmiając, że 'z przerażeniem obserwują, jak skupiają się oni na partyjnych dysputach, a nie praktycznych czynnościach'.

Theresa May mówi publicznie o sytuacji Polaków po brexicie

, , ,
"Chcemy chronić prawa obywateli polskich w przypadku również brexitu, wyjścia z Unii Europejskiej w postaci brexitu, bez porozumienia. Chcemy podkreślić naszą gościnność i chęć pozostawienia Polaków w Wielkiej Brytanii.

Unia Europejska zakaże używania plastikowych sztućców i słomek

, , , , ,
Parlament Europejski wraz z państwami członkowskimi debatowali dzisiaj na temat ochrony środowiska. Nowe przepisy uregulują ograniczenie liczby plastikowych odpadów, które finalnie trafiają do mórz. W krajach Unii Europejskiej zabronione będzie używanie słomek, patyczków higienicznych, czy też plastikowych talerzy i sztućców.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

, , , ,
Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

, , , , , ,
On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

Wracać czy zostać? Już za niecałe pół roku Wielka Brytania wyjdzie z Unii!

, , , ,
Już teraz zauważalny jest kryzys związany z kursem funta. Ceny rosną a płace nie. Brakuje rąk do pracy. Na budowach ubywa Polaków. Zdarza się, że nawet w polskich sklepach sprzedawcami są obcokrajowcy. To Brexit. Marzec 2019 budzi duży niepokój.

Czy jeszcze „opłaca się” przyjechać do Wielkiej Brytanii?

, , ,
Po pierwsze praca nie leży tu na ulicy; pieniądze też nie spadają z nieba, a zasiłki, jeśli nam w ogóle przysługują są bardzo niskie. Jeśli nie mamy pracy możemy bardzo szybko znaleźć się na ulicy, bo nikt nie zapłaci za nasz czynsz, ciocia nie zaprosi na obiad, a babcia nie zostanie z dziećmi, kiedy trzeba iść na nocną zmianę do pracy.

Universal credit - Uniwersalna katastrofa

, , , , ,
Wielkiej Brytanii grozi społeczna katastrofa. Rząd jednak odmawia dodatkowych pieniędzy. I wątpliwe, żeby to się zmieniło, zwłaszcza teraz, gdy tematem dominującym będzie brexit.

„Nie każdy ma na tyle pokory w sobie, aby poprosić kogoś o pomoc”

, , , , , , , ,
„Skuteczność jest miarą prawdy, jeśli nie jesteśmy skuteczni, należy ją zmienić”. Marcin Kamoda z MK Business Consulting edukuje ze Świadomej Sprzedaży biznesy w UK.

STYL I KULTURA

Tabletki antykoncepcyjne obniżają libido?

, , , ,
Antykoncepcja hormonalna, choć jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, może powodować również wystąpienie skutków ubocznych. Do jednych z najbardziej uciążliwych dla kobiet należy spadek popędu seksualnego.

le prawdy zawierają ciążowe mity?

, , , ,
Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.

Nowa kampania dotycząca zdrowia psychicznego

, , , ,
Trwa kampania #GetTheInsideOut, mówiąca o problemach psychicznych ludzi. Reklamy pokazują, że bardzo wiele osób cierpi na choroby psychiczne, o których nie chce mówić głośno. Partnerem i sponsorem akcji jest Lloyds Bank.

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

, , , ,
Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.

Jak zostać dawcą szpiku

, , , ,
Pobranie szpiku jest bezpieczne ale wiąże się z paroma niedogodnościami związanymi z przeszczepieniem. Jednak nie są one zbyt dotkliwe. Przy pobraniu komórek macierzystych z krwi obwodowej trzeba się liczyć z jednodniową wizytą w klinice pobrania.

Brytyjska szkoła zorganizowała konkurs na „najlepszy tyłek” wśród nastolatek

, , , , , ,
„To są młodzi ludzie i jeśli w szkole są dzieci, które mają problemy ze swoim ciałem albo ze swoja osobowością, to to może mieć wpływ na ich zdrowie psychiczne w przyszłości. Myślałam, że szkoły są od tego, by do takich zachowań nie dopuszczać”