» Damian Biliński | Fot: Kanał Rochdale / wikimedia.org

Tajemnicza śmierć 61 osób w kanale w Manchesterze, wzbudziła zainteresowanie psychologów, ale policja twierdzi, że to nic nadzwyczajnego.

___________________________________________________________________________________________________________

W ciągu 6 lat z kanału Rochdale w Manchesterze, wyłowiono ciała 61 osób. Psychologowie podejrzewają, że nie może to być dzieło przypadku lub seria samobójstw. Według naukowców, kanał nie jest „atrakcyjnym” miejscem do odebrania sobie życia. Craig Jackson , Profesor psychologii z Uniwersytetu Birmingham, podkreśla, że mało prawdopodobne jest, aby tak duża liczba martwych osób była wynikiem serii wypadków i samobójstw. Psychologowie wysnuli nawet tezę, iż śmierć 61 osób może mieć związek z seryjnym mordercą. I nie bez powodu. Choć wielu ofiar do tej pory nie zdołano zidentyfikować, to wśród rzekomych „samobójców” jest najprawdopodobniej 22-letni Chris Brahney, który zaginął po koncercie zespołu rockowego. Inną zidentyfikowaną ofiarą jest 53-letni Anthony Muise, na ciele którego znaleziono liczne rany zadane najprawdopodobniej ostrym narzędziem.

Jednak policja w Manchesterze uspokaja, że w chwili obecnej nie ma mowy o jakimkolwiek grasującym seryjnym mordercy. Policja podpowiada również, że ofiary to najprawdopodobniej skutki nieszczęśliwych wypadków pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Jednakże w sprawie prowadzone jest śledztwo i dopiero po gruntownej analizie zgromadzonego materiału, będzie można wysuwać jakiekolwiek rzetelne wnioski.