Sztuka bez granic. I was I will. Fotorelacja z wernisażu w Aberdeen

W piątek 2 września 2016, o godz. 18:00 w Galerii Arts Centre & Theatre w Aberdeen, odbyła się wystawa trzech polskich malarek; Marty Chojnackiej, Katarzyny Rymarz i D.O.M. Dominiki Żurawskiej zatytułowanej „I was, I will”. Patronat nad wystawa objął Konsulat Generalny Rzeczpospolitej w Edynburgu oraz Polish Association Aberdeen.

Artystki pochodzenia polskiego mieszkające w różnych krajach Europy (Hiszpania, Polska, Wielka Brytania) zaprezentowały prace malarskie w technice olejnej. Wspólnym tematem są portrety, to one stanowią główny temat i są przewodnią myślą wystawy. Każda z artystek ma za sobą liczne sukcesy, są laureatkami konkursów malarskich i rysunkowych, współpracują z galeriami promującymi  ich twórczość, ich prace znajdują się w kolekcjach prywatnych w Europie i na świecie. Mają doświadczenie w tworzeniu grup artystycznych, m.in. stworzonej w Wielkiej Brytanii, Londyn w 2005-2007 r. grupy interdyscyplinarnej Kalamarsada (wystawy zbiorowe w Londynie i w Polsce). Aktualnie, każda z artystek tworzy indywidualne projekty, realizują się twórczo i z powodzeniem wystawiają swoje prace w Europie. Tym razem można było przyjrzeć się ich twórczości w szkockim Aberdeen.

Wystawę malarstwa artystek Marty Chojnackiej, Katarzyny Rymarz i D.O.M. Dominiki Żurawskiej zatytułowanej „I was, I will” można podziwiać w dniach od 2.09.2016 – 30.09.2016 w Art Centre & Theatre w Aberdeen. Wstęp wolny. Zapraszamy

Open Magazyn.pl
Fotorelację przygotowała Dorota Puszkiewiecz

Warto przypomnieć co o wystawie „I was, I will” napisał Prof. Jarosław Sankowski.

Wystawa twórczości, zwłaszcza jeśli chodzi o malarstwo jest próbą nawiązania kontaktu z otoczeniem poprzez obraz, czasem słowo, spojrzenie, coś jeszcze. Malarstwo jest tu szczerą i bezpośrednią formą kontaktu, formą rozmowy, w tym przypadku popartą talentem odwagą i chęcią a może potrzebą a obraz malowany farbą – ręcznie jest jedną z najpiękniejszych form kontaktu, gdyż oferuje ulotność chwili odbioru i trwałość w postaci przedmiotu sztuki.

Trzy artystki: Katarzyna Rymarz, Marta Chojnacka i Dominika Żurawska, postanowiły spotkać się w Galerii Sztuki w Wielkiej Brytanii przy swoich najnowszych obrazach. Znają się od dawna, jeszcze z Polski, ze studiów i spotkań towarzyskich, obecnie mieszkają w trzech krajach; Kasia w Polsce, Marta w Hiszpanii, Dominika w Wielkiej Brytanii. Dzieli je znaczna odległość, jednak dla sztuki, zwłaszcza dzisiaj nie stanowi to przeszkody, tym bardziej że pewne wartości związane z codziennymi czynnościami codziennymi marzeniami są uniwersalne. O czym są te obrazy ? Pisząc o trzech indywidualnościach, które za podstawę uczyniły sobie twarz człowieka a właściwie maskę, bo nie są to wizerunki studyjne, można ulec wrażeniu że są to odmiany tego samego marzenia o innym życiu. Zwłaszcza portrety Katarzyny i Dominiki wydobyte z gęstwiny twarzy zaludniających skwery i reklamy współczesnych miast, zatrzymane w swoich indywidualnych zapatrzeniach wydają się być tyleż komentarzem szerszych zjawisk w sztukach wizualnych, co osobistą próbą uchwycenia aury, pewnej intensywnej obecności. Wpatrywanie się w twarz, portret, lub w lustro, jest rodzajem uzależnienia w którym następuje jakby przenikanie osobowości a niemal obsesyjne powracanie do schematu oczu i ust, wyraża dążność do niemal fizycznego kontaktu z wizerunkiem lub idiomem wrażenia, które materializuje się w prostych gestach malarza. Być może podobne intencje zawiera twórczość Marty, jednak odróżnia je większy kontakt z rzeczywistością, tą codzienną, gdzie majestat postaci zamieniony jest w chwilowy związek dwojga, lub podpatrzony w codzienności powtarzający gest bohaterów ludzkich historii. Prosto i niefrasobliwie, czasem po dziewczęcemu, kokieteryjnie malowane twarze, buźki, oblicza, miny, zwłaszcza u Katarzyny i Marty nie są wyrazem naiwnej maniery, lecz świadomym wyborem poszukiwania prawdy w świecie masek i kolorowych obrazków, które na chwilę chociaż zatrzymają zmęczonego rutyną codzienności kogoś. Pozwalają się zapomnieć lub pozostają w pamięci oka i serca.

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

DOBRE BIURO

Dobre Biuro to miejsce, w którym poczujesz się jak w domu – dosłownie. Poznaj koszyk naszych usług i rozwiąż swój problem razem z nami. Wystarczy skontaktować się z naszą firmą. Opis usług znajduje się poniżej. Zapoznaj się z koszykiem naszych usług i wyślij wiadomość.

POPULARNE TERAZ

/Autor

Niedożywienie – przemilczany problem polskich szpitali

Niedożywienie jest jednym z większych problemów zdrowotnych. Osoby niedożywione mają słabszą odporność, częściej zapadają na infekcje i są znacznie bardziej narażone na powikłania, m.in. po leczeniu operacyjnym. Z analiz i obserwacji wynika, że tylko połowa pacjentów przeżywa pobyt na oddziale intensywnej terapii.

INFORMACJE I BIZNES

/Autor

Niedożywienie – przemilczany problem polskich szpitali

Niedożywienie jest jednym z większych problemów zdrowotnych. Osoby niedożywione mają słabszą odporność, częściej zapadają na infekcje i są znacznie bardziej narażone na powikłania, m.in. po leczeniu operacyjnym. Z analiz i obserwacji wynika, że tylko połowa pacjentów przeżywa pobyt na oddziale intensywnej terapii.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

Ludzkość ma ogromny dług u Ziemi

Na każdy rok życia ludzkości na Ziemi przypada określona ilość odnawialnych zasobów naturalnych. Dzień Długu Ekologicznego to dzień, w którym wykorzystaliśmy wszystkie zasoby przeznaczone na dany rok. Codziennie jemy, pijemy, podłączamy smartfony do prądu, poruszamy się pojazdami wydzielającymi spaliny – w skrócie: zużywamy zasoby Ziemi.

STYL I KULTURA