Świadek pod ochroną

Dzięki zeznaniom Johna*, członkowie gangu, którzy zamordowali wiele osób, trafili za kratki. Jak został nagrodzony? Musiał opuścić rodzinę, zostawić przyjaciół i miasto, w którym przeżył kilkadziesiąt lat, by przez resztę życia być zdanym na łaskę programu ochrony świadków.

Słonecznego czerwcowego poranka 2007 roku John wyszedł ze swojego domu w Manchesterze. Z żoną, dzieckiem i jedną walizką po raz ostatni wycofał auto z podjazdu, by nigdy już nie wrócić i nigdy więcej nie zobaczyć rodziców, kuzynów i przyjaciół. John złożył zeznania, które doprowadziły do skazania 12 członków gangu, określanego przez policję jako „najbardziej niebezpieczna banda w Wielkiej Brytanii”. Wśród aresztowanych członków Gooch Gang znaleźli się Colin Joyce i Lee Amos, odpowiedzialni za morderstwa, strzelaniny i wojny gangów w dzielnicy Moss Side, w południowym Manchesterze. John należy do grupy ponad 3000 Brytyjczyków, objętych programem ochrony świadków, w ramach którego otrzymują oni nową tożsamość i nowe życie. W 2012 roku program przeszedł reformę, dzięki której jest teraz lepiej skoordynowany z działalnością policji. Nadzór nad nim sprawuje Narodowa Agencja ds. Przestępczości. Ochrona świadków kosztuje brytyjskich podatników ok. 25 milionów GBP rocznie.

John dorastał w Old Trafford, później przeprowadził się do Moss Side – dzielnicy, za sprawą której Manchester dorobił się przydomku Gunchester (ang. gun – pistolet). W 2007 roku strzelaniny w Moss Side zdarzały się tak często, że zaczęto nazywać ją Dzikim Zachodem. John był świadkiem jednej z nich, a wielokrotnie widział członków gangu z bronią w ręku. Zdawał sobie sprawę, że posiadane przez niego informacje są niezwykle wartościowe dla policji i zdecydował się zeznawać. „Moss Side stało się dżunglą” – powiedział w rozmowie z „The Independent”, pierwszym wywiadzie ze świadkiem koronnym w Wielkiej Brytanii – „12-latkowie biegali po ulicach z bronią w ręku, strzelając, jakby bawili się w wojnę. Nie zastanowiliby się nawet przez chwilę, czy pociągnąć za spust, gdybym stanął im na drodze. Zgłosiłem się na policję, ale zdecydowałem się zeznawać dopiero wtedy, kiedy zapewniono mi i mojej rodzinie ochronę”. Do akcji wkroczył zespół, zajmujący się ochroną świadków, którego członkowie nie zajmują się ściganiem przestępców, a skupiają się wyłącznie na ukrywaniu i ochronie osób, którym zagraża niebezpieczeństwo ze względu na ich status świadka. John dostał kilka dni na zastanowienie. Tydzień później ponownie spotkał się z zespołem specjalnym. Otrzymał polecenie, żeby wrócić do domu, spakować jedną walizkę i czekać na telefon. O resztę jego stanu posiadania miała zatroszczyć się policja. Rodzinie i znajomym powiedział, że wybiera się na wakacje.

Dwa dni później telefon Johna zadzwonił. Z umówionego miejsca został, razem z rodziną, przewieziony do Whitby, w Yorkshire. Przez miesiąc mieszkali w domku letniskowym i dostawali 300 GBP „kieszonkowego” tygodniowo. Po tym czasie przewieziono ich do mieszkania w Middlesbrough, gdzie spędzili kolejne pięć miesięcy. Sąsiadom powiedzieli, że zostaną w tym miejscu tylko tymczasowo, bo ich własny dom został zalany przez powódź. Zgodnie z planem „opiekunów”, John miał zbudować podstawy do swojego nowego życia. Musiał najpierw dobrze poznać miasto, z którego przeprowadził się potem do docelowej lokalizacji. Po pół roku rodzinę Johna przewieziono w końcu do ich nowego domu, w którym mieszkają do tej pory. Mogli wybrać okolicę, ale zdecydowali się pozostawić to policji. Obejrzeli dwa domy. Ten, który wybrali, jest mniejszy, niż ich dom w Moss Side, ale przestępczość w okolicy jest zdecydowanie niższa, a na ulicach nie widać nikogo z bronią. „Mogę tu wychowywać swoje dzieci bez obaw o ich bezpieczeństwo” – twierdzi John. Dom należy do gminy, podobnie jak dom w Manchesterze. John nadal żyje, korzystając z zasiłków. Oprócz kieszonkowego, które dostawał w początkowym okresie, i mebli do nowego domu, nie otrzymał od policji innego wynagrodzenia. Jednorazowa nagroda za złożenie zeznań wyniosła 400 GBP. Kim – szefowa wydziału ochrony świadków w Manchesterze – wyjaśnia: „Osoby objęte programem ochrony świadków powinny żyć na mniej więcej takim samym poziomie, jak wcześniej. Rzadko zdarza się, że standard ich życia się poprawia. Od czasu do czasu dostajemy pod opiekę świadka, który oczekuje krainy mlekiem i miodem płynącej. Takie osoby przeżywają ogromne rozczarowanie. Uczciwie ostrzegamy wszystkich decydujących się na udział w programie, że nie jest to tak przyjemne doświadczenie, jak pokazują amerykańskie filmy, a czasem może być naprawdę traumatyczne”.

Policjanci, którzy chcą pracować w programie ochrony świadków, przechodzą szkolenie uświadamiające im, czego doświadczają świadkowie i ich rodziny. Każdy musi wyobrazić sobie, że nie wróci już do domu. Obiad z okazji rocznicy ślubu rodziców, Boże Narodzenie z kuzynostwem czy chrzciny córeczki sąsiadów – nic z tych rzeczy nie będzie już ich udziałem. Muszą zrezygnować ze wszystkiego, na co pracowali przez całe życie, w imię sprawiedliwości społecznej. Nie jest to łatwa decyzja. Zdarzają się jednak świadkowie, dla których wyrwanie się ze środowiska, w którym żyją, stanowi szansę na zmianę na lepsze. To ci, którzy sami brali udział w działalności przestępczej, albo w jakiś sposób byli przez nią dotknięci. Matki, które boją się o przyszłość swoich dzieci; członkowie gangów, którzy uważają, że ich kumple posuwają się za daleko, ale nie mogą się do tego przyznać; mężczyźni, którzy mają dość życia w strachu przed policją. Oni naprawdę dostają w prezencie drugie życie.

Ponieważ program ochrony świadków jest obwarowany tak wieloma tajemnicami – na jego temat powstało sporo mitów. Jednym z nich są góry pieniędzy, którymi obsypywani są świadkowie. Nie jest to prawdą, bo – jak wyjaśnia Kim – gdyby świadkom naprawdę płacono za zeznania, prawnicy obrony mieliby w ręku wyjątkowo łatwy argument do podważenia ich zeznań. „Każdy, kto decyduje się na program ochrony, podpisuje umowę, która stanowi, że jeśli wróci do działalności przestępczej, ochrona zostanie wstrzymana” – mówi Kim. „W tym momencie wiele osób się wycofuje, bo sprzedając narkotyki lub popełniając inne przestępstwa, mogą zarobić więcej, niż oferuje im program ochrony świadków”. Koszt programu ochrony świadków to około 50 000 GBP na rok, na jeden przypadek. Najwięcej wydaje się na początku – program opłaca wynajem mieszkania i wypłaca świadkowi skromną pensję do momentu, aż znajdzie się dla niego nowy dom i jego życie się ustabilizuje. Czasem zdarza się, że program dopłaca do zakupu nowego auta, bo korzystanie ze starego nie byłoby bezpieczne dla świadka, albo wyrównuje różnicę za sprzedaż domu, który trzeba było sprzedać szybko i poniżej ceny rynkowej. Kiedy niezbędna jest zmiana nazwiska, świadek może wybrać je sam. Jednak nie jest to działanie tak częste, jak mogłoby się wydawać. Paul, kolega z zespołu Kim wyjaśnia: „Wielu naszych klientów nie radzi sobie ze zmianą tożsamości. To dla nich za wiele, nie są w stanie spamiętać wszystkich detali”. W takich przypadkach dane świadków usuwa się z list wyborców i innych baz danych, za pośrednictwem których mogliby zostać wyśledzeni, przez zagrażających ich życiu przestępców.

John nie otrzymał nowej tożsamości. Jednak odkąd opuścił dom, nie widział nikogo ze swojej pozostawionej w Manchesterze rodziny ani dawnych przyjaciół. Takie radykalne „odcięcie od źródeł” nie jest normalną praktyką.

Jednak w przypadku Johna był to jego wybór. „Nikt nie wie, dlaczego wyjechałem. Przez telefon przekazałem mojej mamie i bratu, że po wakacjach zdecydowałem się na przeprowadzkę. Mam bardzo dużą rodzinę i nie wiem, czy mogę ufać wszystkim jej członkom. Ktoś z nich mógłby, nawet niechcący, wspomnieć o mnie osobie powiązanej z gangiem. Tak jest bezpieczniej. Tęsknię za najbliższymi, ale nie wiem, czy jeszcze kiedyś ich zobaczę”. John nie pracuje, jednak w wielu przypadkach program ochrony świadków musi znaleźć dla jego członków nową pracę. To zadanie przysparza największych trudności, kiedy świadek pracuje w dochodowym zawodzie. Jak wyjaśnia Kim, nie można oczekiwać, że osoba zarabiająca ponad 100 000 GBP rocznie przyjmie propozycję pracy za 20 000 GBP. Innym problemem, przynoszącym pracownikom programu mnóstwa zachodu, jest Internet i media społecznościowe. „Naszym największym zmartwieniem jest ujawnianie informacji, na podstawie których można łatwo domyślić się lokalizacji” – mówi Kim. I dodaje jeszcze: „Mieliśmy przypadek, kiedy nastolatka od czasu do czasu publikowała posty, które razem składały się w całość i mogły być groźne. Miarka przebrała się, kiedy napisała, że właśnie wróciła z zakupów w Bluewater, położonego dwie minuty od domu. Musieliśmy natychmiast przenieść jej rodzinę w inne miejsce”. Dzieci mają największe trudności z dostosowaniem się do życia w programie ochrony świadków. Nie rozumieją, dlaczego nagle nie mogą korzystać z Facebooka czy Instagramu. 14-latka wyrwana ze swojego środowiska, rozdzielona z przyjaciółmi, na pewno będzie chciała się z nimi skontaktować. Problem w tym, że może narazić swoich rodziców na śmiertelne niebezpieczeństwo. Nastolatki muszą nauczyć się swoich historii, żeby nie czuły się przyparte do muru na przykład w szkole. Zwykle są to bardzo proste wyjaśnienia, jak „tata musiał się przeprowadzić z powodu pracy”, jednak kolejny problem polega na tym, że kilka tygodni po przeprowadzce, kiedy dziecko zdobywa nowych przyjaciół, często mówi im prawdę.

Przyczyny, dla których trzeba utrzymywać lokalizację świadków w tajemnicy są oczywiste. Najsłabszym ogniwem są zwykle właśnie świadkowie i ich rodziny. Pracownicy programu nie informują nikogo, kto nie pracuje nad przydzielonym im przypadkiem, o nowym miejscu zamieszkania podopiecznych. Używają również bezpiecznego, odseparowanego od ogólnej policyjnej sieci, systemu komputerowego, aby nikt – nawet inny policjant – nie mógł wykraść informacji o programie. Zdarza się jednak, że system zawodzi. W 2004 roku John i Joan Stirland zostali zastrzeleni przez gangsterów w akcie odwetu za morderstwo popełnione przez syna Joan, który znajdował się w więzieniu. Para, najpierw postrzelona w swoim domu w Nottingham, przeprowadziła się do Lincolnshire. Nie objęto ich jednak programem ochrony świadków, bo – jak zostali błędnie poinformowani – musieliby najpierw złożyć zeznania, obciążające syna Joan, a także zupełnie zerwać kontakt z rodziną. Policja w ich nowym miejscu zamieszkania nie została poinformowana, że na jej teren przeniosła się para, której życie jest zagrożone. Ten przypadek odegrał kluczową rolę w procesie reorganizacji programu ochrony świadków. 10 lat temu każda gmina odpowiadała za swoich świadków i kierowała swoim programem ochrony. Obecnie istnieje narodowy program, który jest zarządzany na poziomie krajowym, a wszystkie gminy wymieniają się niezbędnymi informacjami.

Jednak, mimo że program ochrony świadków działa coraz sprawniej, a waga ich zeznań jest często podkreślana, niewielu ludzi decyduje się przystąpić do programu. Stąd tak wiele morderstw pozostaje nierozwiązanych. Jak mówi Kim, takie posunięcie wymaga niesamowitej odwagi i odpowiedzialności społecznej. John nie zastanawiał się dwa razy, czy powinien złożyć zeznania, obciążające członków gangu. „Zależało mi, żeby miejsce, które uważałem za dom, było bezpieczne – mówi – nie da się tego osiągnąć bez żadnych poświęceń. Nigdy nie żałowałem swojej decyzji, bo myślę, że udało mi się uratować niejedno życie”. Zeznania Johna doprowadziły do skazania 12 najniebezpieczniejszych przestępców Manchesteru. Przed ich aresztowaniem, w dzielnicy Moss Side miało miejsce ok. 60 przestępstw z użyciem broni miesięcznie. Ta liczba zmniejszyła się do mniej niż 20. Trzykrotnie zmalała też liczba osób śmiertelnie postrzelonych. Jednak chociaż John przyczynił się wydatnie do zwiększenia bezpieczeństwa w swojej dzielnicy, sam do końca życia musi żyć w strachu, że wysłannicy członków gangu trafią na jego ślad. „Żyjemy w dużym kraju – mówi – muszę mieć nadzieję, że nigdy mnie nie znajdą”.

Źródło | Magdalena Gignal | Cooltura

cooltura_logo_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

, , , ,

Brexit do końca października. Johnson stawia sprawę jasno

Brexit do końca października i raczej z umową z UE, ale z przygotowanym scenariuszem działania na wypadek jej braku - to główny punkt programu wyborczego Borisa Johnsona, faworyta do objęcia stanowiska szefa Partii Konserwatywnej. Były burmistrz Londynu, prezentujący się jako zwolennik twardego kursu przedstawił dziś swój program.
, , ,

Trump wylądował w Wielkiej Brytanii

Prezydent USA Donald Trump rozpoczął dzisiaj trzydniową wizytę państwową w Wielkiej Brytanii. Na lotnisku Stansted przywitała go przedstawicielka królowej na hrabstwo Essex Jennifer Tolhurst oraz szef MSZ Jeremy Hunt.
, , , ,

Spadła liczba Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii

Pierwszy raz od wejścia Polski do Unii Europejskiej, odnotowano spadek liczby osób obywatelstwa polskiego mieszkających na Wyspach. Jeszcze w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii mieszkało ponad milion naszych rodaków, teraz jest ich mniej o blisko 120 tysięcy osób.
, , ,

Jak otrzymać emeryturę z UE?

Kilka lat pracy w jednym państwie UE wystarczy, by otrzymać z niego emeryturę. Gwarantuje to unijna koordynacja systemów. Tylko w 2018 roku na podstawie przepisów unijnych i umów dwustronnych zawartych przez Polskę z niektórymi państwami Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacał miesięcznie blisko 184 tys. emerytur i rent.
, , ,

May odchodzi w czerwcu!

Theresa May ogłosiła, że 7 czerwca przestaje kierować Partią Konserwatywną. Premierem Wielkiej Brytanii pozostanie do czasu wyboru nowego lidera ugrupowania. Swoją decyzję ogłosiła po spotkaniu z kierownictwem partii. W jego trakcie miała usłyszeć ultimatum: ma odejść albo zostanie do tego zmuszona przez partię.
, , ,

Premier zgadza się na głosowanie w sprawie drugiego referendum. Ale stawia warunek. Jaki?

Brytyjska premier Theresa May ostrzegła, że posłowie głosujący w drugim czytaniu przeciwko rządowemu projektowi ustawy o wyjściu z UE opowiedzieliby się za 'zatrzymaniem Brexitu'. Przedstawiła jednocześnie kompromisowe rozwiązania w proponowanym tekście.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

, , ,

Nowa data Brexitu to 31 października!

Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.
, , ,

"Settled status" na stronie rządowej UK po polsku!

Brytyjski rząd opublikował na stronie rządowej informacje na temat rejestracji 'settled status' po polsku. Informacje wyjaśniają założenia systemu i etapy ubiegania się o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Jeśli mieliście do tej pory problem ze zrozumieniem wszystkich tych informacji w języku angielskim, to teraz informacje w języku polskim problemu raczej nie przysporzą.
, , ,

Ruszyła obowiązkowa rejestracja obywateli UE

Brytyjski rząd formalnie uruchomił wczoraj system stworzony w celu rejestracji pobytu ok. 3,3 miliona obywateli UE, mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym miliona Polaków. Proces jest bezpłatny, a na złożenie wniosku jest czas co najmniej do grudnia 2020 roku.
, , ,

NO!, NO!, NO!... Osiem scenariuszy dla Wielkiej Brytanii odrzuconych! Co dalej?

Członkowie Izby Gmin wieczorem głosowali nad ośmioma scenariuszami w sprawie brexitu. Po krótkiej przerwie ogłoszone zostały rezultaty, z których wynika, że żaden ze scenariuszy nie uzyskał większości głosów. Czyli chaosu w Wielkiej Brytanii ciąg dalszy.
, , ,

Nie można zdradzić 6 mln ludzi, którzy nie chcą Brexitu

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył dzisiaj podczas debaty w Parlamencie Europejskim, że w rozmowach o Brexicie nie można zapominać o głosach tych, którzy chcą pozostania Wielkiej Brytanii w UE, a których jest coraz więcej.
, , ,

"Odwołać Brexit". Brytyjczycy masowo podpisują petycję

Blisko 5 milionów Brytyjczyków podpisało się już pod petycją do Izby Gmin o wycofanie się z planowanego wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Zainteresowanie jest tak duże, że strona parlamentu wielokrotnie przestawała działać.

INFORMACJE I BIZNES

, , ,

Trump wylądował w Wielkiej Brytanii

Prezydent USA Donald Trump rozpoczął dzisiaj trzydniową wizytę państwową w Wielkiej Brytanii. Na lotnisku Stansted przywitała go przedstawicielka królowej na hrabstwo Essex Jennifer Tolhurst oraz szef MSZ Jeremy Hunt.
, , , ,

Spadła liczba Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii

Pierwszy raz od wejścia Polski do Unii Europejskiej, odnotowano spadek liczby osób obywatelstwa polskiego mieszkających na Wyspach. Jeszcze w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii mieszkało ponad milion naszych rodaków, teraz jest ich mniej o blisko 120 tysięcy osób.
, , ,

Jak otrzymać emeryturę z UE?

Kilka lat pracy w jednym państwie UE wystarczy, by otrzymać z niego emeryturę. Gwarantuje to unijna koordynacja systemów. Tylko w 2018 roku na podstawie przepisów unijnych i umów dwustronnych zawartych przez Polskę z niektórymi państwami Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacał miesięcznie blisko 184 tys. emerytur i rent.
, , ,

May odchodzi w czerwcu!

Theresa May ogłosiła, że 7 czerwca przestaje kierować Partią Konserwatywną. Premierem Wielkiej Brytanii pozostanie do czasu wyboru nowego lidera ugrupowania. Swoją decyzję ogłosiła po spotkaniu z kierownictwem partii. W jego trakcie miała usłyszeć ultimatum: ma odejść albo zostanie do tego zmuszona przez partię.
, , ,

Premier zgadza się na głosowanie w sprawie drugiego referendum. Ale stawia warunek. Jaki?

Brytyjska premier Theresa May ostrzegła, że posłowie głosujący w drugim czytaniu przeciwko rządowemu projektowi ustawy o wyjściu z UE opowiedzieliby się za 'zatrzymaniem Brexitu'. Przedstawiła jednocześnie kompromisowe rozwiązania w proponowanym tekście.
, , ,

Premier May zgodziła się na rezygnację ze stanowiska

Negocjacje trwały sześć tygodniu i miały na celu wypracowanie kompromisu w kwestii umowy brexitowej, tak by poparła ją większość parlamentarzystów. Niestety rozmowy zakończyły się brakiem porozumienia.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

, , ,

Fake newsy i sexting w sieci. Młodzież coraz bardziej uzależniona od smartfonów i zagubiona w cyfrowym świecie

Korzystanie z mediów cyfrowych i internetu daje szerokie możliwości, ale stwarza też zagrożenia, szczególnie dla młodych ludzi. Co drugi nastolatek zetknął się z hejtem w sieci, a co dziesiąty uprawia sexting, czyli zamieszcza intymne materiały w internecie.
, , , ,

"Chcemy, żeby Polacy zostali"

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.
, , , , ,

Cud natury czy in vitro?

Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.
, , ,

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?
, , ,

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.
, , , ,

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.

STYL I KULTURA

, , , ,

Wszystko, co chciałybyście wiedzieć o powiększaniu piersi

Jak mówi przysłowie, małe jest piękne. Choć w większości przypadków rzeczywiście tak jest, to jednocześnie słowa te nie zawsze są tak do końca prawdą.
, , , ,

Jak seks wpływa na zdrowie?

Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.
, , , ,

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.
, , , ,

Tabletki antykoncepcyjne obniżają libido?

Antykoncepcja hormonalna, choć jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, może powodować również wystąpienie skutków ubocznych. Do jednych z najbardziej uciążliwych dla kobiet należy spadek popędu seksualnego.
, , , ,

le prawdy zawierają ciążowe mity?

Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.
, , , ,

Nowa kampania dotycząca zdrowia psychicznego

Trwa kampania #GetTheInsideOut, mówiąca o problemach psychicznych ludzi. Reklamy pokazują, że bardzo wiele osób cierpi na choroby psychiczne, o których nie chce mówić głośno. Partnerem i sponsorem akcji jest Lloyds Bank.

Sharing is caring!