Super niania

Chcesz zostać opiekunką dzieci? Przygotuj się na procedury! Bo jeżeli się pracuje, a pracuje się po 12 godzin dziennie, to niektóre sprawy człowiek odsuwa na później, a później na kolejny dzień. I w ten sposób wszystko leży (śmiech). A tak na marginesie, a propos procedur, to śmiałam się, bo musiałam zrobić procedurę zmiany pieluszki, a to nie wszystkie dziwne procedury, które trzeba przejść!

Damian Biliński: Za siedmioma górami i za siedmioma lasami, przyszedł taki dzień, w którym moja córka znudzona książeczkami, bajkami, zabawkami, postanowiła być nieznośna. Nic nie działało. Nic. Była bardzo niegrzeczna i musiałem wymyślać różne rzeczy, żeby sytuację uspokoić, rozweselić, dokładnie tak, jak robi to mało doświadczony tata. Postanowiłem stanąć na głowie. I stanąłem. Po chwili moja taktyka przyniosła rezultat pozytywny. Zastanawiam się, czy ty kiedyś stałaś na głowie?

Agnieszka Molak: (śmiech) Przyznam się, że na głowie jeszcze nie stałam. Jestem trochę oporna i staram się raczej nie używać środków odwracających uwagę. Przeważnie zajmuje się problemem, a nie doraźnym gaszeniem pożaru. Oczywiście, jak boli to całujemy i przytulamy, a jak jest histeria to znajdujemy sposób na uspokojenie i zajęcie się problemem. Nie lubię odwracać uwagi dziecka od emocji, raczej próbuję nauczyć, jak może z nimi sobie poradzić.

Innym razem, aby złagodzić marudę, udawałem małpę: byłem koniem, wielbłądem oraz wieloma innymi zwierzętami. Innymi słowy starałem się być wszystkim naraz. A ty?

Nie. Nie. Nie. Tego rodzaju gimnastyka tylko w trakcie zabawy, albo kto dłużej wytrzyma, żeby się nie zaśmiać.

Czyli, na głowie nie stajesz, nie udajesz zwierzątek, ale chyba jak większość kobiet znasz metody wychowawcze super niani. To nieco inny model wychowania, niż „doraźne gaszenie pożaru”. Jesteś super nianią?

Jeśli chodzi o metody wychowawcze to mogę powiedzieć, że tak, jestem super nianią, Jestem bardziej z kręgu guwernantek niż niań. Staram się rozwiązywać problemy. Może to kwestia tego, że jestem również psychologiem. Zresztą super niania też jest psychologiem, czyli jest od rozwiązywania problemów, a rodzice, oczywiście nie wszyscy, często są od odwracania uwagi. Czyli dokładnie to, o czym mówiłeś: stawanie na głowie.

Podsumujmy: na głowie nie stałaś, zwierzątek nie udawałaś,  jesteś prawie super nianią, guwernantką, psychologiem, matką i profesjonalną opiekunką, czyli childminderką. Chciałem zapytać, co to znaczy być  childminderką?

Jeśli chodzi o teorię, Childminding to opiekowanie się dziećmi innymi, niż własne, w swoim domu, za pieniądze. Oczywiście jest mnóstwo uregulowań prawnych, a cały proces, żeby zostać childmainderką jest niezwykle skomplikowany i długi.

W takim razie spróbujmy nieco wyjaśnić drogę, którą należy przejść, aby zostać profesjonalną opiekunką.

Na początek trzeba zadzwonić do Care Inspectorate (nazwa formalna to Social Care and Social Work Improvement Scotland (SCSWIS), organizacji która wydaje zezwolenia na usługi opiekuńcze na terenie Szkocji, i wtedy dostaje się formularz, który liczy około 50 stron. Formularz można wypełnić również online, ale o tym za chwilę. Następnie poleciłabym zadzwonić do Scottish Childminding Association (SCMA). To stowarzyszenie childminderek. Podejrzewam, że około 80% opiekunek jest zrzeszonych w tym stowarzyszeniu. Można kupić od nich przewodnik – Introductory Information Pack oraz skorzystać z wprowadzającego szkolenia, dostępnego również w wersji wysyłkowej, przeprowadzają krok po kroku przez niemały gąszcz przepisów. Generalnie bardzo polecam i choć, jak w większości stowarzyszeń są opłaty członkowskie to warto. W stowarzyszeniu, poza infolinią są również regionalni doradcy, którzy przyjadą nawet do domu, aby służyć pomocą. Należy wspomnieć, iż takie odwiedziny nic nas nie kosztują, np.: u mnie była pani i pomogła wypełniać aplikację.

Odnoszę wrażenie, że aplikacja licząca 50 stron to dość skomplikowana sprawa. Czy osoba z średnio zaawansowanym językiem angielskim poradzi sobie z wypełnieniem aplikacji?

Ja akurat nie miałam problemu, poprosiłam jedynie panią ze stowarzyszenia, żeby przeczytała wypełnioną aplikację i sprawdziła, czy wszystko jest na właściwym miejscu. Ale przyznam szczerze, że nie wiem, czy czasami tego formularza nie ma w języku polskim. Materiały informacyjne po polsku z pewnością są dostępne. Pod numerem 0845 603 0890 można uzyskać informacje na ten temat.

Czy to jedyny formularz, czy są jeszcze inne do wypełnienia? Czasami sprawa wydaje się prosta, a dopiero później okazuje się, że formalności jest więcej.

Dokładnie. Po wypełnieniu formularz należy wysłać do Care Inspectorate. Ale podobne formularze trafią do dwóch osób, które muszą zaświadczyć, że nas znają. Najlepiej, żeby to była osoba z ostatniej pracy oraz ktoś jeszcze. I właśnie do tych osób przyjdą grube kwestionariusze na twój temat. Jest to kolejna rzecz, którą trzeba wziąć pod uwagę, bo przecież wszyscy dobrze wiemy, że czasu mamy jak na lekarstwo. To niby banalna sprawa, ale jeśli podamy osoby, które nie znają języka, a co więcej nie mają czasu, to cały proces się wydłuża.

Dobrze. Załóżmy, że proces wypełniania formularzy mamy za sobą. Co dalej?  

Następnie trzeba pójść do lekarza, i sprawdzić czy nie ma przeciwwskazań zdrowotnych. Tutaj formularz jest mały, ale trzeba za to czasem zapłacić. Poza tym pytania dotyczące zdrowia są dość typowe, albo takie, jak np.: czy miewa się zawroty głowy, utrata przytomności, tudzież, czy nie jest się chorym psychicznie.

W jaki sposób lekarze sprawdzają poczytalność przyszłej childminderki, czy jest to możliwe?

Lekarz głównie sprawdza kartotekę, tzn., czy miało się jakieś zdrowotne epizody i czy wszystko było w porządku. Nie sadzę, aby lekarze z Wielkiej Brytanii kontaktowali się z lekarzami w Polsce. To samo dotyczy niekaralności. Trzeba zrobić Disclosure, za który należy zapłacić, i to nie mało, około 59 funtów. Sprawdzanie danych z Polski i w tym wypadku nie wchodzi raczej w rachubę. Poza tym cały proces aplikacji kosztuje 28funtów. Ale to wszystkie koszty, ewentualnie jeszcze koszt lekarza.

Z jakimi jeszcze formalnościami musi liczyć się przyszła opiekunka?

Jest kilka, a w każdym razie na pewno z trzema. Po pierwsze trzeba umówić się ze strażakami, aby przyszli i obejrzeli mieszkanie. Pierwszy sprawdza, czy jest okablowany przeciwpożarowy czujnik. Taki czujnik musi być na każdym piętrze i w miejscu, gdzie śpią dzieci, którymi się opiekuje. Kolejną rzeczą, jaką musiałam zrobić to był zakup koca przeciwpożarowego oraz bramki. Żeby nie było łatwego dostępu do kuchni czyli dostępu do kurków od gazu lub do piekarnika. Drugi inspektor, który przychodzi, sprawdza, czy nie ma dla dzieci jakiś niebezpiecznych przedmiotów, np.: czy są zabezpieczone kontakty, czy okna są bezpieczne. Z kolei trzeci inspektor jest od żywności. To jest coś na zasadzie sanepidu i po prostu robią przegląd kuchni. Przyznam szczerze, że mocno to oni się nie przyglądają. Opowiadają raczej co być powinno i wręczają mnóstwo papierów do przeczytania. Do wypełnienia jest „1001” druczków. To jest rzecz, na której można totalnie utknąć. Bo jeżeli się pracuje, a pracuje się po 12 godzin dziennie, to takie sprawy człowiek odsuwa na później, a później na kolejny dzień. I w ten sposób wszystko leży (śmiech). A tak na marginesie, a propos procedur, to śmiałam się, bo musiałam zrobić procedurę zmiany pieluszki.

Jak wygląda sprawa sfinansowania takiego przedsięwzięcia, czy żeby zostać opiekunką trzeba zrobić odpowiedni, specjalistyczny kurs?

Żeby zostać childminderką nie trzeba ukończyć żadnych kursów, ale warto zrobić kurs pierwszej pomocy pediatrycznej. Kurs trwa dwa dni i kosztuje około 140 funtów. Można to sfinansować z ILA. Poza tym jest grant dla childminderek, na rzeczy związane z bezpieczeństwem. Można dostać pieniądze na wspomniane alarmy, bramki. Aby go uzyskać trzeba się zgłosić się do Business Gateway. Można otrzymać do 200 funtów. Teoretycznie należy przygotować biznes plan, ale w praktyce miła pani wszystko robi za nas. My tylko przesyłamy wymagane dokumenty.

Wszystko o czym wspominasz nie jest szczególne trudne do wykonania, ale rzeczywiście czas odgrywa duża rolę. Ile potrzebowałaś czasu, aby dopiąć wszystko na ostatni guzik?

Generalnie, wszystko trwa od 3 do 6 miesięcy. W moim przypadku trwało 6 miesięcy. To jest naprawdę długi proces. Wszystkie dokumenty muszą przejść swoja drogę. Oczywiście wszyscy są mili i cudowni. Inspektorzy nie są po to, aby wlepić jakąś karę, ale są po to, żeby pomóc. Jednak trzeba wykazać się naprawdę sporą cierpliwością.

Przejdźmy może do twojej pracy. Jak wygląda praca opiekunki?

Childminderka to osoba, która może opiekować się szóstką dzieci, w tym swoimi własnymi. Bo bardzo często zdarza się tak, że childminderki łączą obie funkcje, czyli zajmują się równocześnie swoimi dziećmi i dziećmi, nad którymi mają opiekę. Trzeba zaznaczyć, że tylko trójka dzieci może być poniżej 5 lat, a tylko jedno może być poniżej roku. To ważna informacja, bo te dzieci generują nasz dochód. Ponadto, childminderka powinna prowadzić dziennik, w którym zapisuje podstawowe informacje jak np.: co dzieci w danym dniu robiły, a także co jadły. Poza tym istnieje również dokument, w którym opiekunka odnotowuje poziom wiedzy dziecka na poszczególnych etapach jego rozwoju.

Istnieją różne szkoły wychowywania dzieci, a każdy rodzic, a szczególnie matka, nie lubi, gdy ktoś mówi, a nawet zaleca, w jaki sposób wychowywać dzieci. Czy profesjonalna opiekunka podpowiada jak to robić?

Myślę, że jestem ostatnią osobą, która powinna to robić. Poza tym, childminderka jest ograniczona procedurami, wręcz gotowymi schematami pobranymi z Internetu. To procedury wytaczają drogę jak masz się zachowywać, i tam jest to wyraźnie powiedziane. Nigdy bym nie powiedziała rodzicom jak mają wychowywać dziecko, nie jestem alfą i omegą. Mam własne dzieci, ale nie wiem jaki jest najlepszy sposób ich wychowywania. I chyba żaden rodzic tak naprawdę nie wie do końca.

Na Wyspach temat dziecka to dość ciekawe zagadnienie. Z jednej strony dziecko to świętość, które nie można ruszyć, dać klapsa, czy nakrzyczeć. Innymi słowy wychowanie bezstresowe. A z drugiej strony widzimy, jak bezstresowe wychowanie wygląda na ulicy. Zdaje się, że tutaj na Wyspach super niania nie mogłaby zbyt wiele zrobić.

Ale ja już to zrobiłam. To nie jest niezgodne z procedurami.  Miałam taki problem, z niektórymi dziećmi, które były wobec siebie naprawdę niedobre. Myślę, że jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest fakt, że dzieci zamiast ze sobą współpracować to najzwyczajniej w świecie, po prostu między sobą konkurują. Niestety, dzieci nie mają jeszcze wykształconych granic, a rozumienie pojęcia dobra i zła raczkują jak one same. Czasami eskalacja konfliktu między nimi przypomina prawdziwą wojnę. I tak jak nie mogę na dziecko nakrzyczeć, ani nie mogę go ukarać, to muszę wymyślić coś, żeby te dzieci zaczęły się zachowywać dobrze. I wymyślam, a najważniejsze, że to działa. Dzieci nigdy nie są aniołkami, i tak naprawdę są takie, na ile im się pozwoli. Najważniejsze jest to, że w takich sytuacjach, gdy dzieci zaczynają współpracować, a nie rywalizować, wygrywają wszyscy: przedszkole, szkoła, dom, rodzina, otoczenie i oczywiście dzieci.

Żeby doprowadzić do sytuacji, o której mówisz, chyba same procedury nie wystarczą?

Z wykształcenia jestem magistrem psychologii społecznej. Pracę magisterską pisałam na temat szkoleń i zarządzania, więc zdobyta wiedza na pewno pomaga mi w zarządzaniu tak skomplikowanymi grupami. Ale chcę również powiedzieć, że wszelkie procedury, o których wspominałam, w Szkocji, w Wielkiej Brytanii mają spore znaczenie. Wyspiarze bardzo mocno trzymają się procedur i dlatego osoby, nawet bez większego doświadczenia i wykształcenia z powodzeniem mogą zostać całkiem niezłymi opiekunami. A jeśli ktoś, tak jak ja, do procedur dorzuci wiedzę to, chyba lepiej dla dzieci. Więc, najważniejsze to twardo trzymanie się zasad i konsekwencja w ich wdrażaniu.

Czy rodzice mogą przyjść do ciebie do domu i poobserwować swoje pociechy, ale również i pracę, którą z nimi wykonujesz?

Oczywiście. Nawet do tego zachęcam. Jest taki okres wprowadzający. Jedni z tego korzystają , inni nie bardzo. To ciekawe, ale czasami bardziej mnie na tym zależny, niż niektórym rodzicom. Być może problemem jest czas, i nie wszyscy rodzice go mają. W każdym razie jest taki miesiąc próbny. Bo przecież nie gwarantuję, że po takim miesiącu będziemy dalej razem współpracować. W ciągu tego miesiąca, w każdym momencie można wycofać dziecko. To jest czas na to, aby się zgrać, bo trzeba mieć świadomość, że praca opiekunki to praca zespołowa, czyli: opiekunka i opiekunki dzieci (jeśli posiada), dzieci, nad którymi jest opieka oraz ich rodzice, i co bardzo istotne w moim przypadku, mąż, który bardzo mi pomaga. W tym zawodzie pracuje cała rodzina, nie tylko childminderka. Jeśli nie ma się dzieci i partnera, sprawa wygląda nieco łatwiej, ale jeśli jest inaczej, trzeba być świetnie zorganizowanym, bo przecież oprócz pracy jest również życie.

Na życie trzeba zapracować. Słyszałem różne historie od takich za 3 funty na godzinę do wyjazdów na wakacje z całą rodziną. Ile zarabia childminderka?

Tak naprawdę stawki ustala się samodzielnie, bo to jest nasza działalność gospodarcza. Tutaj nie ma żadnych wytycznych. Nie ma czegoś takiego jak minimum czy maksimum. Średnio, w okolicy, w której mieszkam jest to 3,5 – 4,5 funta za godzinę. Ale można ustalić sobie odpowiednią stawkę, za święta, za spóźnienie, za ilość godzin, to jest bardzo różnie. Generalnie opłatę za opiekę pobiera się z góry. Cóż, w życiu bywa różnie. Chodzi o to, żeby nie było sytuacji, że ktoś nie chce lub nie może zapłacić. Ciekawostką w branży jest to, że jeśli dziecko zachoruje, to nie muszę zwracać pieniędzy. Podobnie jest w przypadku, gdy rodzice zabierają dzieci na wakacje, wówczas otrzymuje się połowę stawki.

Jednak niektórym osobom może się to wydawać dziwne, że pobiera się opłaty nie pracując.

To nie jest dziwne. Taka formuła, to w pewnym sensie rezerwacja miejsca. Proszę sobie wyobrazić, że rodzice jadą na wakacje, a ja w tym czasie nie pobieram opłat. Więc naturalnie mogłabym zacząć opiekować się innym dzieckiem, ale wówczas dziecko, które wraca z wakacji mogłoby nie mieć u mnie miejsca. Jest to związane z tym, o czym mówiłam wcześniej – ograniczona ilość dzieci, którymi mogę się opiekować. Poza tym jest jeszcze inna kwestia, o której niektórzy rodzice nie wiedzą. Dlaczego lepiej wynająć childminderkę, niż w gruncie rzeczy nielegalną nianię? Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Jeśli rodzice powierzą pod moją opiekę swoje dzieci, to muszą z góry zapłacić pieniądze, ale trzeba w tym miejscu powiedzieć, że mogą liczyć na zwrot tych pieniędzy, i to nie mały. W wielu przypadkach jest to zwrot rzędu 80%, ale to zależy od tego, ile rodzice zarabiają.

Na koniec chciałem zapytać nie o pieniądze, ani procedury, ale o taką czysto ludzką sprawę, bo przecież opiekując się dziećmi zachodzi między wami jakaś więź, i w którymś momencie może zakręcić się łza. Chociażby wtedy, gdy przychodzi czas rozstania.

Na szczęście jeszcze nie przyszło mi się z nikim żegnać, bo jestem na początku swojej drogi zawodowej i jak na razie patrzę na ten problem w dwojaki sposób: oczywiście patrzę jak człowiek, ale również jak zawodowiec. Jako człowiek wiem, że tak jest, że dzieci są najważniejsze, ale zawodowo próbuje to wszystko wyważyć. Oczywiście tworzą się więzi, bo to jest po prostu ludzkie, że kogoś się lubi mniej, a kogoś bardziej, że się o kimś myśli lub tęskni, ale z takimi sprawami trzeba sobie radzić.

A dzieci?

Myślę, że mnie lubią. Czasami to ciekawie wygląda, bo my jako childminderki spędzamy więcej czasu z dziećmi, niż rodzice. Czasami widzę, że matce zakręci się łza, że serce się kraje, że jest przerażona zostawiając dziecko na 10 godzin, ale niestety, to jest kwestia wyboru, a czasami konieczności. Dlatego wielką sztuką jest uświadomić dziecku, że pomimo takiej sytuacji, to rodzic jest najważniejszy. Bo w gruncie rzeczy, nie liczy się ilość spędzonego czasu z dzieckiem tylko, w jaki sposób rodzic spędza ten czas, jak go wykorzystuje. To dla dziecka jest bardzo ważne. Moja mama również jest opiekunką, ale w Polsce. I ona bardzo przywiązuje się do dzieci. Jest zupełnie innym modelem, niż ja. Zawsze staram się powiedzieć mamom, że ich zdanie jest dla mnie najważniejsze, i że dzieci będę uczyć, że rodzice są najważniejsi. Bo rodziców się kocha, a mnie childminderkę można co najwyżej lubić.

Dziękuję za rozmowę.

» Damian Biliński

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POLUB NASZ FANPAGE

Polub nasz Fanpage i bądź na bieżąco z informacjami!

KUP PUBLIKACJĘ

Kup publikację „Emigracja krok po kroku”

Emigracja krok po kroku
Opis

REKLAMA

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

Kłopoty Premier: sondaże pokazują rosnące poparcie dla drugiego referendum

Brytyjczycy są krytyczni wobec proponowanej przez premier Theresę May umowy w sprawie Brexitu i gotowi są poprzeć organizację drugiego referendum, w którym opowiedzieliby się za pozostaniem we Wspólnocie - wynika z dwóch opublikowanych wczoraj sondaży.

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

Fałszywe 20-funtówki w obiegu. Kolejny raz przed świętami

Po raz kolejny w okresie przedświątecznym w Wielkiej Brytanii pojawiły się w obiegu fałszywe banknoty o nominale 20 funtów. Dla oszustów jest to sposób na zrobienie tańszych zakupów na święta Bożego Narodzenia.

W UK rekordowy spadek liczby pracowników z Europy Wschodniej

Liczba pracowników w Wielkiej Brytanii z byłych krajów komunistycznych Europy Wschodniej, w tym z Polski, spadła w najszybszym tempie od 20 lat - wynika z najnowszych danych Krajowego Urzędu Statystycznego (ONS).

Brytyjscy farmerzy będą mogli zatrudniać pracowników spoza UE

Zgodnie z nowymi propozycjami rządowymi brytyjscy farmerzy po opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanię będą mogli zatrudniać do prac sezonowych pracowników spoza Wspólnoty.

Czy mięso zostanie opodatkowane?

Naukowcy apelują do brytyjskich władz, by podnieśli ceny produktów zwierzęcych. Według nich mogłoby uratować życie tysiącom osób.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Brexit wpłynie na opiekę medyczną w Wielkiej Brytanii?

Przez Brexit w Wielkiej Brytanii może zabraknąć nawet 380 tys. pracowników opieki do 2026 roku. Już teraz w branży tej jest około 90 tys. wolnych miejsc pracy.

Jak zostać dawcą szpiku

Pobranie szpiku jest bezpieczne ale wiąże się z paroma niedogodnościami związanymi z przeszczepieniem. Jednak nie są one zbyt dotkliwe. Przy pobraniu komórek macierzystych z krwi obwodowej trzeba się liczyć z jednodniową wizytą w klinice pobrania.

Wracać czy zostać? Już za niecałe pół roku Wielka Brytania wyjdzie z Unii!

Już teraz zauważalny jest kryzys związany z kursem funta. Ceny rosną a płace nie. Brakuje rąk do pracy. Na budowach ubywa Polaków. Zdarza się, że nawet w polskich sklepach sprzedawcami są obcokrajowcy. To Brexit. Marzec 2019 budzi duży niepokój.

Czy jeszcze „opłaca się” przyjechać do Wielkiej Brytanii?

Po pierwsze praca nie leży tu na ulicy; pieniądze też nie spadają z nieba, a zasiłki, jeśli nam w ogóle przysługują są bardzo niskie. Jeśli nie mamy pracy możemy bardzo szybko znaleźć się na ulicy, bo nikt nie zapłaci za nasz czynsz, ciocia nie zaprosi na obiad, a babcia nie zostanie z dziećmi, kiedy trzeba iść na nocną zmianę do pracy.

Pomnik ku czci Generała Stanisława Maczka odsłonięty w Edynburgu

W sobotę 3 października w Edynburgu został odsłonięty pomnik poświęcony gen. Stanisławowi Maczkowi - jednemu z największych polskich bohaterów wojennych. Odsłonięcia dokonali Lady Fraser z Carmyllie, wdowa po lordzie Fraserze - inicjatorze pomysłu budowy pomnika - oraz major Zbigniew Mieczkowski.

Premier Szkocji Nicola Sturgeon odwiedziła Auschwitz-Birkenau

"Wróciłam z poruszającego dnia w Auschwitz-Birkenau z @HolocaustUK. Trudno ubrać w słowa, jaki to miało na mnie wpływ. Sama skala makabry i pozostałości po tylu ludzkich życiach - buty, walizki, zdjęcia - są trudne do objęcia rozumem" - napisała.

INFORMACJE I BIZNES

Fałszywe 20-funtówki w obiegu. Kolejny raz przed świętami

Po raz kolejny w okresie przedświątecznym w Wielkiej Brytanii pojawiły się w obiegu fałszywe banknoty o nominale 20 funtów. Dla oszustów jest to sposób na zrobienie tańszych zakupów na święta Bożego Narodzenia.

W UK rekordowy spadek liczby pracowników z Europy Wschodniej

Liczba pracowników w Wielkiej Brytanii z byłych krajów komunistycznych Europy Wschodniej, w tym z Polski, spadła w najszybszym tempie od 20 lat - wynika z najnowszych danych Krajowego Urzędu Statystycznego (ONS).

Brytyjscy farmerzy będą mogli zatrudniać pracowników spoza UE

Zgodnie z nowymi propozycjami rządowymi brytyjscy farmerzy po opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanię będą mogli zatrudniać do prac sezonowych pracowników spoza Wspólnoty.

Czy mięso zostanie opodatkowane?

Naukowcy apelują do brytyjskich władz, by podnieśli ceny produktów zwierzęcych. Według nich mogłoby uratować życie tysiącom osób.

Od stycznia spadają ceny prądu i gazu!

Od pierwszego stycznia spadają ceny prądu i gazu. Jak poinformował Ofgem – regulator rynku energetycznego w Wielkiej Brytanii - dla przeciętnego gospodarstwa domowego oznacza to oszczędności rzędu 76 funtów na rachunkach za prąd i gaz.

Ryanair zwalnia za zdjęcie śpiących na podłodze

W minionym miesiącu do sieci trafiło zdjęcie, na którym widać pilotów i pracowników personelu pokładowego Ryanaira, którzy śpią na podłodze pokoju biurowego. Teraz linie lotnicze ich zwolniły.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

Wracać czy zostać? Już za niecałe pół roku Wielka Brytania wyjdzie z Unii!

Już teraz zauważalny jest kryzys związany z kursem funta. Ceny rosną a płace nie. Brakuje rąk do pracy. Na budowach ubywa Polaków. Zdarza się, że nawet w polskich sklepach sprzedawcami są obcokrajowcy. To Brexit. Marzec 2019 budzi duży niepokój.

Czy jeszcze „opłaca się” przyjechać do Wielkiej Brytanii?

Po pierwsze praca nie leży tu na ulicy; pieniądze też nie spadają z nieba, a zasiłki, jeśli nam w ogóle przysługują są bardzo niskie. Jeśli nie mamy pracy możemy bardzo szybko znaleźć się na ulicy, bo nikt nie zapłaci za nasz czynsz, ciocia nie zaprosi na obiad, a babcia nie zostanie z dziećmi, kiedy trzeba iść na nocną zmianę do pracy.

Universal credit - Uniwersalna katastrofa

Wielkiej Brytanii grozi społeczna katastrofa. Rząd jednak odmawia dodatkowych pieniędzy. I wątpliwe, żeby to się zmieniło, zwłaszcza teraz, gdy tematem dominującym będzie brexit.

„Nie każdy ma na tyle pokory w sobie, aby poprosić kogoś o pomoc”

„Skuteczność jest miarą prawdy, jeśli nie jesteśmy skuteczni, należy ją zmienić”. Marcin Kamoda z MK Business Consulting edukuje ze Świadomej Sprzedaży biznesy w UK.

Ludzkość ma ogromny dług u Ziemi

Na każdy rok życia ludzkości na Ziemi przypada określona ilość odnawialnych zasobów naturalnych. Dzień Długu Ekologicznego to dzień, w którym wykorzystaliśmy wszystkie zasoby przeznaczone na dany rok. Codziennie jemy, pijemy, podłączamy smartfony do prądu, poruszamy się pojazdami wydzielającymi spaliny – w skrócie: zużywamy zasoby Ziemi.

"The Guardian": Polscy sędziowie zastraszani przez państwo

Brytyjski dziennik "The Guardian" poinformował, że trzech wysokich rangą polskich sędziów poskarżyło się na prowadzoną przeciwko nim przez instytucje rządowe kampanię "zastraszania i szykan". "Próbują mnie złamać" - przyznał jeden z nich.

STYL I KULTURA

Brytyjska szkoła zorganizowała konkurs na „najlepszy tyłek” wśród nastolatek

„To są młodzi ludzie i jeśli w szkole są dzieci, które mają problemy ze swoim ciałem albo ze swoja osobowością, to to może mieć wpływ na ich zdrowie psychiczne w przyszłości. Myślałam, że szkoły są od tego, by do takich zachowań nie dopuszczać”

Apel do Brytyjczyków, aby gromadzili własne zapasy. Rząd spodziewa się braków

Brytyjski rząd obawia się opóźnień w dostawie żywności i leków w razie załamania się negocjacji w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i przygotowuje alternatywny plan, zakładający m.in. wynajem własnych promów - ujawnił 'Financial Times'. Jednocześnie wezwano Brytyjczyków, aby na własną rękę gromadzili zapasy leków.

Posłanka PiS żąda zakazu pokazywania filmu KLER

Posłanka PiS, Anna Sobecka – związana z Radiem Maryja, chce zakazać wyświetlania filmu w kinach chociaż, jak sama przyznaje, widziała jedynie zwiastun.

Służba zdrowia bije na alarm - fala zachorowań na kiłę

W ciągu ostatniej dekady liczba zachorowań na kiłę wzrosła na Wyspach trzykrotnie, a na rzeżączkę dwukrotnie. Dało to największą zachorowalność od 1949 roku.

Chłopcy w Anglii będą szczepieni przeciwko wirusowi brodawczaka

Rząd potwierdził, że chłopcy w Anglii będą szczepieni przeciwko ludzkiemu wirusowi brodawczaka zgodnie z ostatnimi zaleceniami ze strony Komitetu ds. Szczepień i Immunizacji (JCVI).

Polskie matki rodzą najwięcej dzieci w Wielkiej Brytanii

Według danych brytyjskiego urzędu statystycznego, Polki-migrantki zajmują pierwsze miejsce wśród kobiet, które urodziły dzieci w Wielkiej Brytanii. „Polskie” porody stanowią prawie 30%.