Słoń w składzie chińskiej porcelany

Krach na chińskiej giełdzie jest wstrząsem wtórnym kryzysu z 2008 i zwiastuje nowe globalne kłopoty. Świat potrzebuje alternatywnej polityki gospodarczej. I nowych złudzeń.

Na pekińskiej giełdzie działo się to, co zawsze. Przez ostatnie osiem lat fundusze spekulacyjne, zwane w działach biznesowych mediów, „inwestycyjnymi”, wpompowały oszczędności światowych rentierów, aby ożywić chińskie giełdy papierów wartościowych. Wzrosty cen chińskich akcji zachęciły też chińskich rentierów i spekulantów do ich kupowania. Ceny akcji rosły, zachęcając kolejnych do kolejnych zakupów. Każdy rozsądny spekulant giełdowy czuł, że spadki niebawem być muszą. Ale żądza dalszych zysków przesuwała termin sprzedaży akcji, czyli konsumowania nagromadzonych przez ostatnie lata zysków. Aż w końcu spekulacyjna gilotyna spadła i obcięła giełdowe głowy od Szanghaju po Nowy Jork. Jednego dnia z giełd na całym świecie wyparowało ponad 2,7 biliona dolarów. Rynkowe zawirowania, które nastąpiły po chińskim „czarnym poniedziałku” pokazały jak kruche jest gospodarcze odbicie po kryzysie 2008 roku.

Wiara czyni cuda

Siedem lat po upadku Lehman Brothers, świat wciąż nie może się uporać z kasynowym kapitalizmem, który doprowadził w 2008 roku do krachu globalny system finansowy, a połowę świata wpędził w recesję. Trzy dekady deregulacji nie zostały zbilansowane przez ostatnie siedem lat ostrożnej keynesistowskiej polityki gospodarczej. I to nie tylko dlatego, że jak sugeruje brytyjski ekonomista Lord Skidelsky „jedynym sposobem, by keynesowska polityka działała w świecie niekeynesowskich oczekiwań, jest stworzenie keynesowskich złudzeń”, a ludzie tych złudzeń nie mają, bo wciąż wierzą w neoklasyczną doktrynę i zakładają, że skoro rząd wydaje więcej pieniędzy, to wkrótce nadejdą trzej jeźdźcy apokalipsy – inflacja, wysokie podatki i wyższe stopy procentowe. Skidelsky trafnie opisuje niemrawe efekty polityki stymulującej, która ze sporym opóźnieniem spowodowała większy popyt i lepszą koniunkturę, bo ekonomia w dużej mierze opiera się na wierze i nieracjonalnych zachowaniach, a ludzie w keynesistowskie metody długo nie wierzyli. Podejście neoklasyczne okazało się błędne. Keynesistowscy ekonomiści mieli rację. Podatki ani stopy nie wzrosły. Ludzie zamiast chować pieniądze do skarpet zaczęli je wydawać. Gospodarka drgnęła pod wpływem stymulacji. Tyle, że wolno. Jednak większym problemem – przysłowiowym słoniem w pokoju – od niewiary społeczeństw – jest wciąż globalny system gospodarczy, do którego w ostatnich latach rządy wprowadziły jedynie korekty. Dysfunkcjonalny model kapitalizmu bazującego na deregulacjach, prywatyzacjach i niskich płacach skompromitowany siedem lat temu wciąż odbija się rykoszetem po całej Europie, a także na tzw. „rynkach wschodzących”. Cała strategia inwestorów polega dziś na oferowaniu taniego kredytu, nadmuchiwania baniek aktywów i wykupywaniu własnych akcji lub narzucaniu polityki oszczędności. W tym kontekście Chiny nie są motorem napędowym nowego globalnego kryzysu lecz jedynie pasem transmisyjnym. Ostrzegają przed możliwą kolejną katastrofą, z której same wyjdą zapewne obronną, widzialną ręku regulowanego rynku.

Chiński smok pod państwowym nadzorem

Pierwsze chińskie giełdowe spadki zaczęły się jeszcze w lipcu. Chiński rząd spróbował je powstrzymać dwoma sposobami. Zakazał państwowym inwestorom sprzedawania posiadanych akcji. Zakaz także pracownikom sektora państwowego – pod groźbą utraty kierowniczych stanowisk lub wyrzucenia z pracy. Jednocześnie podległym sobie instytucjom nakazał kupowanie wyprzedawanych przez spekulantów akcji, co kosztowało chiński budżet około 200 miliardów dolarów. Jeszcze na początku sierpnia wydawało się, że takie pionierskie połączenie administracyjnego bata z interwencyjnymi zakupami może poskromić globalne „rynki”. Uczynić coś, czego żadnemu rządowi dotychczas się nie udało. Bo to „rynki” zwykle kręcą rządami na tym świecie. Ale w tym samym czasie do Pekinu dotrzeć musiały dane potwierdzające spadkowe tendencje chińskiej gospodarki wciąż opartej na eksporcie tanich towarów. A ze względu na słabość partnerów, głównie ze strefy euro, przeżywających własne turbulencje Pekin zdewaluował juana, aby uczynić eksport chińskich towarów jeszcze tańszym. Tańszy eksport to droższy import czyli ograniczenie chińskich zakupów surowców i dóbr konsumpcyjnych. Ta wiadomość, połączona z prognozami spowolnienia wzrostu chińskiej gospodarki, wywołała spekulacyjną panikę na chińskich giełdach i spadki na pozostałych. Dla Pekinu giełdowy krach nie jest katastrofą na miarę tych na Zachodzie, bo system finansowy nie jest tam tak zderegulowany. Pomimo dużego i wciąż rosnącego sektora prywatnego, Chiny nadal tworzą hybrydową gospodarkę, zdominowaną przez państwowe banki i państwowe korporacje. Oznacza to, że chiński system finansowy jest bardziej chroniony od wpływu giełdowych turbulencji niż w przypadku zachodnich, prywatnych systemów bankowości. Dlatego też największym problemem chińskiej gospodarki nie jest krach na giełdzie, lecz ekonomiczna stagnacja reszty świata. Gospodarcza zadyszka zachodnich partnerów przyspiesza skupienie się Pekinu na rynku wewnętrznym, a w sferze polityki implikuje wzrost nacjonalizmu gospodarczego i mniej lub bardziej ukrytego protekcjonizmu.

Recesja na horyzoncie

Spekulacyjna hekatomba w Chinach zakończy się tak jak zawsze. Spekulanci podliczą zyski, drobni ciułacze stracą większe lub mniejsze fortuny, a biliony dolarów, jakie fundusze wycofały z chińskich giełd wrócą niebawem na inne, okrzyknięte przez analityków „wschodzące” rynki. Chińskie spadki giełdowe zapewne okażą się kolejną „korektą” na „rynkach”. Jednak dla zachodnich rządów, które wciąż nie mogą się wykaraskać z ekonomicznej stagnacji chiński „czarny poniedziałek” powinien być dzwonkiem alarmowym. Cała afera pokazała bowiem, że mimo wciąż utrzymujących się na rekordowo niskim poziomie stóp procentowych kapitał inwestuje we wszystko, z wyjątkiem realnej gospodarki. Szerokim łukiem omijając to, co związane z produkcją. Co oznacza, że stagnacja, od czasu do czasu przerywana finansowymi wstrząsami, będzie trwała w nieskończoność. Zaś bez nowego modelu gospodarczego, radykalnej zmiany ekonomicznych paradygmatów i polityki prędzej czy później czeka nas kolejna recesja. I kolejne poważne problemy. To poczucie katastrofy czyhającej gdzieś za horyzontem napędza wszelkie ruchy polityczne sprzeciwiające się dominującej polityce gospodarczej. Na razie bez sukcesów. Grecka Syriza upadła pod naporem Brukseli. Hiszpański Podemos traci impet i zwolenników, Jeremy Corbyn za swoje alternatywne pomysły gospodarcze krytykowany jest przez własny obóz polityczny, ale elity nie mają pomysłu ani strategii jak przerwać zaklęty krąg mistyki zarządzania rynkiem, zysków bez ryzyka, transakcji zamiast relacji. Mity, które sobie zbudowaliśmy i w które uparcie wierzymy choć powszechnie wiadomo, że to nieprawda wciąż trzymają się mocno. Szwajcarski ekonomista, Paul Dembinski przewiduje, że zmiana paradygmatów gospodarczych i odrzucenie neoklasycznej ekonomii nastąpi dopiero wraz z następnym pokoleniem polityków, ekspertów i ekonomistów. Krach na chińskiej giełdzie i obnażenie słabości zachodnich gospodarek uświadamiają, że nie mamy tyle czasu. Potrzebujemy nowych mitów, nowych złudzeń i nowego modelu gospodarczego już teraz.

Radosław Zapałowski | Cooltura

cooltura_logo_150

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

REKLAMA

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

Brexit może nastąpić później

, , ,
Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt powiedział, że ze względu na piętrzące się problemy, Wielka Brytania może potrzebować "dodatkowego czasu", aby sfinalizować przyjęcie przepisów dotyczących Brexitu - informuje BBC.

Wszystko, co chciałybyście wiedzieć o powiększaniu piersi

, , , ,
Jak mówi przysłowie, małe jest piękne. Choć w większości przypadków rzeczywiście tak jest, to jednocześnie słowa te nie zawsze są tak do końca prawdą.

Cud natury czy in vitro?

, , , , ,
Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.

Brytyjczycy najgorszymi pasażerami samolotów

, , ,
Z danych Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu lotniczego wynika, że Brytyjczycy zachowują się w samolotach najgorzej. Mieszkańcy Wysp najczęściej wdają się w awantury, piją alkohol i palą papierosy na pokładzie.

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

, , ,
Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?

Jak seks wpływa na zdrowie?

, , , ,
Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Polak z Londynu przyznał się do popełnienia przestępstw związanych z terroryzmem

, , ,
Jeden z plakatów umieszczonych w internecie sugerował, że księcia Harry'ego należy zastrzelić za "zdradę rasy", wskazując, że zdecydował się na małżeństwo z mającą afroamerykańskie korzenie aktorką Meghan Markle.

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

, , ,
System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.

Brexit: biznes na wyspach z przerażeniem obserwuje polityków

, , , , ,
Przedstawiciele czołowych brytyjskich organizacji biznesowych skrytykowali działania polityków ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, oznajmiając, że 'z przerażeniem obserwują, jak skupiają się oni na partyjnych dysputach, a nie praktycznych czynnościach'.

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

, , , ,
W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.

Theresa May mówi publicznie o sytuacji Polaków po brexicie

, , ,
"Chcemy chronić prawa obywateli polskich w przypadku również brexitu, wyjścia z Unii Europejskiej w postaci brexitu, bez porozumienia. Chcemy podkreślić naszą gościnność i chęć pozostawienia Polaków w Wielkiej Brytanii.

Unia Europejska zakaże używania plastikowych sztućców i słomek

, , , , ,
Parlament Europejski wraz z państwami członkowskimi debatowali dzisiaj na temat ochrony środowiska. Nowe przepisy uregulują ograniczenie liczby plastikowych odpadów, które finalnie trafiają do mórz. W krajach Unii Europejskiej zabronione będzie używanie słomek, patyczków higienicznych, czy też plastikowych talerzy i sztućców.

INFORMACJE I BIZNES

Brytyjczycy najgorszymi pasażerami samolotów

, , ,
Z danych Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu lotniczego wynika, że Brytyjczycy zachowują się w samolotach najgorzej. Mieszkańcy Wysp najczęściej wdają się w awantury, piją alkohol i palą papierosy na pokładzie.

"Oddajcie nam naszych ludzi" - premier Morawiecki odleciał

, , , ,
"Mamy najniższy poziom bezrobocia, wzrost gospodarczy w wysokości 5,5 proc. PKB - jeden z najwyższych w UE, mam więc nadzieję, że do Polski wróci wielu, wielu Polaków"

Anglicy kupują "brexit box" zestaw na wypadek pustych półek w sklepach

, , , , ,
Brexit box, który kosztuje 295 funtów (ponad 1400 zł), można kupić za pośrednictwem sklepu internetowego Emergency Food Storage. „Ten brexit box to świetny początek, aby pomóc ci przezwyciężyć obawy o brak jedzenia w sklepach po brexicie” – czytamy w opisie produktu.

Brexit: Parlament odrzucił umowę. Co teraz będzie? Jest kilka scenariuszy

, , , ,
Premier Theresa May zaliczyła kompletną – choć przewidywaną – wpadkę. Jest to gigantyczna porażka. W historii brytyjskiego parlamentaryzmu nie notowana. Umowy ws. brexitu w takiej formie nie chcą brytyjscy posłowie. To już wiemy. Ale co będzie dalej?

Umowa ws. Brexitu odrzucona. Wielka porażka premier May

, , , ,
Brytyjska Izba Gmin zagłosowała dzisiaj wieczorem przeciwko proponowanemu przez rząd Theresy May projektowi umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przeciwko propozycji zagłosowało 432 posłów przy zaledwie 202 głosach poparcia (większość 230 głosów).

Polak z Londynu przyznał się do popełnienia przestępstw związanych z terroryzmem

, , ,
Jeden z plakatów umieszczonych w internecie sugerował, że księcia Harry'ego należy zastrzelić za "zdradę rasy", wskazując, że zdecydował się na małżeństwo z mającą afroamerykańskie korzenie aktorką Meghan Markle.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

, , ,
Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

, , ,
System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

, , , ,
Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

, , , , , ,
On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

Wracać czy zostać? Już za niecałe pół roku Wielka Brytania wyjdzie z Unii!

, , , ,
Już teraz zauważalny jest kryzys związany z kursem funta. Ceny rosną a płace nie. Brakuje rąk do pracy. Na budowach ubywa Polaków. Zdarza się, że nawet w polskich sklepach sprzedawcami są obcokrajowcy. To Brexit. Marzec 2019 budzi duży niepokój.

Czy jeszcze „opłaca się” przyjechać do Wielkiej Brytanii?

, , ,
Po pierwsze praca nie leży tu na ulicy; pieniądze też nie spadają z nieba, a zasiłki, jeśli nam w ogóle przysługują są bardzo niskie. Jeśli nie mamy pracy możemy bardzo szybko znaleźć się na ulicy, bo nikt nie zapłaci za nasz czynsz, ciocia nie zaprosi na obiad, a babcia nie zostanie z dziećmi, kiedy trzeba iść na nocną zmianę do pracy.

STYL I KULTURA

Jak seks wpływa na zdrowie?

, , , ,
Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

, , , ,
W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.

Tabletki antykoncepcyjne obniżają libido?

, , , ,
Antykoncepcja hormonalna, choć jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, może powodować również wystąpienie skutków ubocznych. Do jednych z najbardziej uciążliwych dla kobiet należy spadek popędu seksualnego.

le prawdy zawierają ciążowe mity?

, , , ,
Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.

Nowa kampania dotycząca zdrowia psychicznego

, , , ,
Trwa kampania #GetTheInsideOut, mówiąca o problemach psychicznych ludzi. Reklamy pokazują, że bardzo wiele osób cierpi na choroby psychiczne, o których nie chce mówić głośno. Partnerem i sponsorem akcji jest Lloyds Bank.

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

, , , ,
Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.