» Anna Kutera | Źródło : Daily Mail

Aż 2500 funtów kary albo 3 miesiące więzienia może dostać pewne małżeństwo za to, że w czasie roku szkolnego zabrało na wakacje swojego 14 letniego syna.

_______________________________________________________________________________________________________________________

Annette i Michael Putt z Rotherham chcieli zabrać dwójkę swoich dzieci na wakacje. Niestety, nie stać ich było na to, by polecieć gdziekolwiek w czasie wolnym od szkoły, zdecydowali się więc na podróż w trakcie semestru. Wystosowali pisma do dyrekcji szkół swoich dzieci, prosząc, by wydały zgodę na ich pięciodniową nieobecność. Szkoła, do której uczęszcza 11 letnia córka państwa Putt wydała zgodę bez problemu, jednak druga odmówiła. Mimo to, małżeństwo zdecydowało, że podróż się odbędzie. Po powrocie do domu, Anette i Michael dowiedzieli się, że szkoła syna poinformowała lokalne władze o jego nieusprawiedliwionej nieobecności i w związku z tym mają do zapłacenia 60 funtów grzywny. Para odmówiła przyjęcia grzywny, więc teraz czeka ich przesłuchanie przed sędzią pokoju, który zadecyduje, czy i jak ukarać małżeństwo za samowolne zabranie dziecka ze szkoły.

Przypomnijmy – w 2013 roku rząd podjął decyzję, że dzieci mogą być nieobecne w szkole tylko, gdy zajdą „wyjątkowe okoliczności”. Jednocześnie dał szkołom swobodę w autoryzowaniu takich nieobecności. Jeśli szkoła odmówi zgody na opuszczenie przez dziecko zajęć, rodzice, którzy się nie dostosują, mogą dostać grzywnę w wysokości 60 funtów za dziecko, która to wzrasta do 120 funtów, jeśli nie zostanie zapłacona w ciągu 21 dni. Jeśli natomiast rodzice w ogóle nie zapłacą kary, mogą stanąć przed sądem- a ten ma prawo ich skazać na 2500 funtów grzywny lub 3 miesiące więzienia.

Pani Putt wciąż nie może uwierzyć, że staje przed sądem za to, że wzięła swojego syna na wakacje. „Nie jestem przestępcą. Nikogo nie skrzywdziłam. Nie jestem złą osobą”- mówi – „Jestem po prostu mamą, która chciała zabrać na rodzinne wakacje swoje dzieci. (…) Co miałam zrobić? Zostawić syna i jechać na urlop tylko z córką, czy pozbawić córkę wakacji?”

To nie pierwszy raz, kiedy rodzice stają przed sądem za to, że zabrali dzieci ze szkoły. Odkąd zmiany weszły w życie, ponad 60 tysięcy rodzin zostało ukarane grzywną za nieautoryzowaną nieobecność uczniów w szkole. Jedna z najgłośniejszych spraw dotyczy 25 letniej Kerry Capper, której kazano zapłacić 120 funtów za dni, które opuściła jej córka. Pani Capper przyznaje, że nie posyłała czasem swojej córki do szkoły, ale tylko dlatego, że chciała „mieć na nią oko” – dziewczynka dochodziła do siebie po chorobie nowotworowej, którą przeszła i wciąż potrzebowała regularnych badań. Kiedy czuła się źle – kobieta wolała zatrzymać ją w domu. W ciągu trzech miesięcy dziewczynka opuściła łącznie 7 dni. Mimo tych wyjaśnień, grzywny nie uchylono i pani Capper zmuszona była zapłacić.

Sharing is caring!