Rewolucja kulturowa w Europie!?

Skoro Europa przyjmuje tysiące uchodźców, zarówno tych którzy uciekają przed wojną jak i tych zwykłych „uchodźców ekonomicznych” i ma zamiar przyjąć tychże uchodźców jeszcze więcej i osadzać w obozach, karmić, poić i finansować pobyt w tychże obozach, to pytam jaką korzyść z tego Europa odniesie? Czy z faktu przebywania uchodźców w obozach, ekonomiści i politycy widzą jakąkolwiek finansową korzyść? A może ci uchodźcy powinni pójść do pracy?

W 2011 roku, francuski dziennik Le Monde opublikował wyniki badań, w sprawie obecności oraz integracji społeczności muzułmańskiej we Francji i Niemczech. Z badań wynikało, że 42 proc. Francuzów i 40 proc. Niemców uznaje obecność społeczności muzułmańskiej za zagrożenie dla tożsamości swoich krajów. Równocześnie 68 proc. Francuzów i 75 proc. Niemców uważało, że muzułmanie źle integrują się ze społeczeństwem. Czy czeka nas rewolucja kulturowa? W kontekście niekontrolowanego napływu tysięcy a nawet milionów uchodźców do Europy, rewolucja kulturowa w Europie, nie wydaje się być tylko teoretyczną dywagacją, a zupełnie realnym zagrożeniem. 

Burka

Od 2011 roku zakaz noszenia burek obowiązuje we Francji. – Popieram w pełni Francuzów. Wprowadzimy ten sam zakaz we Włoszech – ogłosiła kilka lat temu włoska minister ds. równouprawnienia Mara Carfagna. Również kilka lat temu rząd Danii odrzucił projekt zakazu noszenia burek (w obawie przed jego niekonstytucyjnością), jednak wezwał równocześnie władze szkół oraz prywatnych pracodawców, aby wykorzystywali obecne regulaminy prawne, w celu wymuszenia odsłaniania twarzy na uczennicach i pracownicach. Natomiast szwedzki premier Fredrik Reinfeldt ogłosił, że burki są zdecydowanie sprzeczne z zachodnim systemem wartości oraz, że będzie walczył, z tą dyskryminacją kobiet, jednak bez zakazów formalnych. Jednak w szwedzkich szkołach burki nosić nie wolno. Przeciwko zasłanianiu twarzy jest także większość Szwajcarów i Austriaków. Natomiast zakaz noszenia burek obowiązuje od kilku lat w Belgii, i od niedawna w Holandii. I choć w Wielkiej Brytanii, większość społeczeństwa sprzeciwia się zasłanianiu twarzy, to na rządowe decyzje z pewnością – jeśli w ogóle – przyjdzie poczekać. Ale czy o zasłanianie twarzy tutaj chodzi, czy o zupełnie odmienną kulturę i system wartości wśród społeczności muzułmańskiej?

„Honorowe morderstwa”

Ewa Ewart, laureatka wielu prestiżowych nagród w dziedzinie dokument/reportaż, w jednym ze swoich materiałów emitowanych min. w TVN24, poruszyła problem rodzin muzułmańskich w Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie: znęcanie się psychiczne nad dziećmi ze skutkami śmiertelnymi włącznie. Oprawcami okazują się być ojcowie, którzy nie potrafią przyjąć do świadomości zachodniego systemu wartości.

Nie potrafią zaakceptować swoich córek, które integrując się ze społeczeństwem przyjmują zachodzi styl bycia: jeansy, t-shirty, skirty, długie piękne odkryte włosy, zachodnia muzyka, luz, coca-cola, alkohol and friends. Reportaż wstrząsający. Młode dziewczyny uciekające z domów w obawie przed ojcem, w obawie przed utratą nie tylko godności, ale i życia. Niestety, często ucieczka kończy się albo ciężkim pobiciem albo śmiercią. Z prowadzonych statystyk wynika, że takich tragicznych przypadków odnotowuje się około 5 tys. rocznie.

Kilka dni temu informowaliśmy o „honorowym morderstwie” na terenie Niemiec. Asadullah Khan, lat 51, zabił gołymi rękoma swoją 19-letnią córkę w Darmstadt. Po prostu ją udusił. Córka sprzeciwiła się zasadom panującym w rodzinie i spędziła poza domem kilka nocy z mężczyzną. Ponadto jedną z przyczyn morderstwa był fakt, iż córka przestała zakrywać twarz chustą.

Poprawność polityczna

– Setki osób w zaledwie kilka godzin poparły na Facebooku kampanię nawołującą do bojkotu sieci Marks & Spencer w Wielkiej Brytanii. To reakcja klientów oburzonych tym, że muzułmańscy kasjerzy mają prawo odmawiać sprzedaży wieprzowiny i alkoholu, bo to niezgodne z ich przekonaniami religijnymi.

– Muzułmanie zamieszkujący Londyn domagają się zakazu sprzedaży alkoholu w sklepach i restauracjach, gdyż niezgodne jest to z prawem Szariatu. Protestujący ostrzegli, że właścicieli miejsc, które nie poddadzą się ich żądaniom, czeka wybatożenie!

– W większości szkół podstawowych jednej z dzielnic Północnego Londynu z menu zniknęły wszystkie potrawy z wieprzowiny. Władze twierdzą, że zbyt wiele dzieci z przyczyn religijnych nie spożywa tego rodzaju mięsa.

– Popularna sieć hipermarketów wystosowała oficjalne przeprosiny do klientów po tym, jak kilka produktów zawierających wieprzowinę zostało przecenionych i oklejonych promocyjnymi naklejkami w czasie trwania Ramadanu – świętego miesiąca według kalendarza muzułmanów.

– Rozumiemy, że Oktoberfest jest tradycyjnym niemieckim świętem, ale my, muzułmanie, nie możemy tolerować tego anty islamskiego wydarzenia, ponieważ obraża ono wszystkich muzułmanów. Dlatego domagamy się odwołania nadchodzącego święta Oktoberfest

– Sandwicha z szynką czy bekonem nie zjedzą klienci ponad 200 restauracji kanapkowego giganta. Zamiast tego, sieć restauracji będzie serwował mięso pochodzące z rytualnego uboju „halal”. Kierownictwo sieci zdecydowało się na ten krok po „głośnych żądaniach ze strony środowisk muzułmańskich”.

– Pracownikom w UK powinno zakazać się spożywania kanapek z bekonem lub z kiełbaskami w czasie przerw by nie obrażać muzułmańskich i żydowskich współpracowników – napisano w kontrowersyjnym raporcie.

– Osiedlowi społecznicy – w jednym z miast w Danii – (w większości muzułmanie) stwierdzili, że 7 tys. koron, jakie należałoby wydać na choinkę, to zbyt dużo. Jednocześnie jednak zdominowana przez muzułmanów rada kilka dni wcześniej przeznaczyła ok 60 tys. koron na organizację obchodów ważnego w islamie Święta Ofiarowania. (…) “Pięciu muzułmanów zniszczyło duńskiego ducha Świąt” – głosił nagłówek na pierwszej stronie Frederiksborg Amts Avis, lokalnego dziennika w położonym kilkadziesiąt kilometrów od Kopenhagi miasteczku Kokkedal.

– W niektórych szkołach w Wielkiej Brytanii nazywanie Świąt Bożego Narodzenia zostało zamienione na „festiwal”. Nie można także choinki dłużej nazywać Świątecznym drzewkiem a „festynowe drzewko”. A wszystko dlatego, że inne religie czują się urażone i traktują to jako formę rasizmu i dyskryminacji.

Gdyby wszystkie te wypowiedzi brać zupełnie na serio, i gdyby rzeczywiście miałby one ściśle obowiązywać, świat według niektórych muzułmańskich środowisk wyglądałby dla nas Europejczyków w Europie dość szaro, ponuro i „niesmacznie”. Podobnych akcji przeprowadzonych przez niektóre środowiska muzułmańskie jest znacznie więcej, a media, nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale niemal w całej Europie, co chwilę informują o kolejnych żądaniach i pretensjonalnej postawie niektórych środowisk. Jeśli do tych zjawisk dodamy sianie nienawiści w niektórych meczetach; niezgodne z prawem traktowanie kobiet w Europie; próby przejmowania szkół w taki sposób, aby nie były one nośnikiem świeckich wartości (przykład Birmingham); tworzenie w stolicach państw europejskich Berlin, Paryż, Londyn, enklaw/dzielnic, do których nieformalny zakaz wstępu mają rodowici mieszkańcy; organizację zamachów na ludność cywilną (Brytyjska policja aresztowała od marca 2014 do marca 2015 r. 299 osób podejrzanych o działalność terrorystyczną); etc., to obraz i poczucie bezpieczeństwa zwykłych obywateli wcale nie jest zabawne, śmieszne i pozbawione podstaw do obawy o własne życie i przyszłość dzieci. Nie dziwi zatem postawa większości społeczeństwa (media społecznościowe), aby powiedzieć islamizacji Europy głośno Nie! Tym bardziej, że większość społeczeństwa zwyczajnie do tego wszystkiego musi przyłożyć się z własnej kieszeni finansując życie masy uchodźców „ekonomicznych” (w większości silnych w „wieku poborowym mężczyzn”) napływających ciurkiem do Europy.

Multi Kulti

Problemów z odmienną kulturą i wartościami, które napłynęły do Europy jest naprawdę dużo. Jednym ze stosowanych procederów (formalnie karanym, acz z różnych powodów jednak nie egzekwowanym prawnie) jest obrzezanie. Brytyjski „Daily Mail” podał, że co roku w Londynie okalecza się sześć tysięcy młodych kobiet i dziewczynek, a w całej Wielkiej Brytanii – około 22 tysięcy.

Z problemem ekscyzji (żeńskiego obrzezania) boryka się wiele krajów na całym świecie. Prym wiodą Indonezja (97 proc. dziewczynek jest poddawanych obrzezaniu), wspomniany Egipt, Somalia, Mali (po 90 proc.), Sierra Leone, Burkina Faso, Sudan, Etiopia , Erytrea (po 70-90 proc.) Republika Środkowoafrykańska, Ghana i Wybrzeże Kości Słoniowej (50-70 proc.). Zabieg wykonywany jest w 28 krajach Afryki. Niesie ze sobą tragiczne skutki, zarówno dla ciała, jak i psychiki kobiety. Zwykle jest wykonywany przez znachorkę czy akuszerkę w fatalnych warunkach higienicznych, za pomocą noża, nożyc, zużytej żyletki, kawałka szkła, kamienia, nawet zębami. Ból jest niewyobrażalny, a zabieg często kończy się śmiercią kaleczonych dziewczynek. Specjaliści mówią o wielu chorobach – jest to najczęściej tężec, posocznica, HIV. – informuje turystyka.wp.pl

Znajomy opowiadał mi o swojej żonie (Polka), która wielokrotnie próbowała zaprosić na herbatę koleżankę ze szkoły. Niestety, za każdym razem koleżanka, muzułmanka, odmawiała, wymyślając przy tym, coraz bardziej absurdalne wymówki. Ostatecznie żona znajomego odpuściła. Nie trudno domyślić się, jakie mogłyby czekać koleżankę muzułmankę nieprzyjemności/konsekwencje. Choć właściwie nie wiadomo jaką dostałaby karę za picie herbaty z chrześcijanką.

Oczywiście, zapewne istnieją rodziny muzułmańskie o bardziej liberalnych poglądach i bardziej zasymilowani ze społeczeństwem, ale jedno jest pewne. O ile muzułmańskich braci nietrudno zobaczyć w small bussinesach na rogu, i taksówkach, o tyle trudniej zobaczyć ich można, w branżach wymagających ciężkiej i wytężonej pracy. Rzec by można, ot, radzą sobie inaczej, lepiej, uczciwiej, etc., ale czy rzeczywiście?

Wracając z lotniska taksówką, miałem przyjemność rozmawiać z jednym z pakistańskich kierowców. Podczas rozmowy dowiedziałem się, że jest taksówkarzem oraz posiadaczem kilkunastu nieruchomości zamieszkałych przez ciężko pracujących Polaków. O Polakach wypowiadał się ciepło; good and hard workers. Na temat terroryzmu wypowiedział się bardzo lakonicznie: „My friend, did you see any terrorist?” Hamid podkreślił jednocześnie, że Wielka Brytania to bardzo dziwny kraj, a Brytyjczycy to leniwy i pijany naród. I do not like the British.

Jeden z pakistańskich taksówkarzy przywiózł moją żonę i córkę ze sklepu. Było ciemno i padał deszcz. Kierowca beznamiętnie przyjął zapłatę, nie ruszając się zza kierownicy ani na moment. Żona z córką wyszła z samochodu, otworzyła bagażnik i wyciągnęła kilka reklamówek. Taksówkarz odjechał. Problemu nie ma, ale niesmak pozostał, bowiem na 100 taksówkarzy pochodzenia brytyjskiego, szkockiego czy polskiego, takiej sytuacji moja żona nie doświadczyła nigdy. Zawsze i ochoczo nieśli pomoc. A zatem, czy chodzi tylko o burkę? Brak kultury, czy kulturę zgoła inną?

W 2011 roku, Kanclerz Niemiec Angela Merkel oświadczyła, że budowa społeczeństwa wielokulturowego zakończyła się fiaskiem. Nie ma się czemu dziwić, skoro w Niemczech najgorzej oceniani są właśnie muzułmanie, którzy według ankietowanych, osiedlają się w głównej mierze, w celu pobierania świadczeń socjalnych. Nie inaczej w sprawie wielokulturowości wypowiedział się premier Wielkiej Brytanii David Cameron.

Kilka lat temu David Cameron na Monachijskiej Konferencji o Bezpieczeństwie powiedział, że polityka „państwowej wielokulturowości” nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, ba, powiedział znacznie więcej. Opowiedział się On za bardziej zdecydowaną obroną zachodnich wartości liberalnych oraz ochroną tożsamości narodowej, aby zapobiec rozpowszechnianiu się różnych form ekstremizmu. Zapowiedział również, że władze będą uważniej przyglądać się organizacjom muzułmańskim, które korzystają z funduszy publicznych. – Musimy ograniczyć pasywną tolerancję ostatnich lat na rzecz aktywniejszego, prężnego liberalizmu – powiedział premier. Oczywiście wypowiedź Camerona skrytykowały niektóre muzułmańskie organizacje, wszak wszystko co liberalne i wolnościowe dla niektórych środowisk muzułmańskich kojarzy się tylko ze złem.

Czy dzisiaj w Wielkiej Brytanii, „Multi Kulti” sprawdza się? Czy sprawdza się we Francji, w Holandii i Niemczech? W obliczu kryzysu jaki obecnie przeżywa Europa w związku z napływem tak ogromnej fali uchodźców, pytania są – jak się wydaje – retoryczne. Pytań rzecz jasna jest znacznie więcej, ale jedno jest chyba fundamentalne: skoro Europa przyjmuje tysiące uchodźców, zarówno tych którzy uciekają przed wojną jak i tych zwykłych „uchodźców ekonomicznych” i ma zamiar przyjąć tychże uchodźców jeszcze więcej i osadzać w obozach, karmić, poić i finansować pobyt w tychże obozach, to pytam jaką korzyść z tego Europa odniesie? Czy z faktu przebywania uchodźców w obozach, ekonomiści i politycy widzą jakąkolwiek finansową korzyść? A może ci uchodźcy powinni pójść do pracy? Część ekspertów powtarza jak mantrę, że Europa potrzebuje imigrantów, bo się starzeje – w domyśle, że nie ma komu pracować i należy wydłużać wiek emerytalny. Śmiem twierdzić, że to największa bzdura jaką można Europejczykom wciskać. Wystarczy znaleźć złoty środek dla wszystkich niepracujących młodych Europejczyków i umożliwić młodym taki rozwój, aby Europejczyków było więcej, a wówczas żaden „uchodźca ekonomiczny” Europie nie będzie potrzebny.

Tymczasem, jeśli dzisiaj Europa zastanawia się nad uszczelnieniem swoich granic i budowaniem „murów”, a nie nad rozwiązaniem problemu u źródła to jasne staje się, że ten „mur” prędzej czy później pęknie – wówczas fala nie będzie miała metr siedemdziesiąt z hakiem, a znacznie więcej. Z fizyki wiadomo, że siła takiej fali jest w stanie zniszczyć na swojej drodze wszystko. Koszty tak naprawdę trudno oszacować, bowiem nie tylko o pieniądze tutaj chodzi, ale cywilizacyjny dorobek Europy i o samych Europejczyków przede wszystkim.

Damian Biliński | Open Magazyn.pl

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

Zima w Wielkiej Brytanii? Szybciej niż myślimy!

Synoptycy ostrzegają przed nadchodzącą zimą. Według ich tez i badań, przyjdzie szybciej niż myślimy. Możliwe, że zimowy atak przyjdzie do Wielkiej Brytanii już za kilkanaście dni.

Donald Tusk: Musimy przygotować UE na scenariusz Brexitu bez umowy z Londynem

Musimy przygotować UE na scenariusz Brexitu bez umowy z Londynem, który jest bardziej prawdopodobny niż kiedykolwiek. KE rozpoczęła takie przygotowania. Jednak nie oznacza to, że mamy zaprzestać starań w negocjacjach - napisał w liście do liderów UE szef RE Donald Tusk.

W przyszłym roku loty z Krakowa do Glasgow

Linia lotnicza jet2.com ogłosiła nowe połączenie pomiędzy Krakowem a Glasgow, które zostanie zainaugurowane w sezonie zima 2019/2020. Glasgow jest piątym bazowym lotniskiem Jet2.com, do którego przewoźnik oferuje połączenia z Krakowa.

Czy po Brexitcie loty mogą być zawieszone?

Brytyjski rząd ostrzegł, że jeżeli nie dojdzie do porozumienia ws. stosunków z Unią Europejską po Brexicie, może dojść do utrudnień w ruchu lotniczym.

WIZZ AIR ogranicza ilość operacji z polskich lotnisk

Wizz Air zapowiedział już, że w najbliższych latach nie będzie się tak szybko rozwijał w Polsce, co jest wiadomością bolesną przede wszystkim dla mniejszych portów lotniczych, które do tej pory łudziły się, że w jakiś sposób przyciągną linię do siebie.

190 odwołanych lotów Ryanair, Komisja Europejska ostrzega szefa linii

Irlandzkie tanie linie lotnicze Ryanair poinformowały wczoraj, że w związku z zapowiedzianym na piątek, 28 września, strajkiem personelu kabinowego odwołały 190 lotów. Unijna komisarz ds. zatrudnienia i spraw społecznych Marianne Thyssen wezwała z kolei prezesa tanich linii lotniczych Ryanair Michaela O'Leary'ego do przestrzegania prawa pracy.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Ostra odpowiedź Tuska ws. Brexitu

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk odpowiedział wczoraj wieczorem na ostre przyjęcie w Wielkiej Brytanii rezultatu szczytu UE w Salzburgu ws. Brexitu. Wskazał, że Londyn od tygodni wiedział, jakie jest stanowisko UE i że się ono nie zmieni.

Szkocja wprowadza w szkołach darmowe podpaski i tampony

Projekt rusza z początkiem tego roku szkolnego (2018/2019) i obejmuje ok. 395 tys. uczennic i studentek w całym kraju. Wszystko po to – jak tłumaczą przedstawiciele rządu – żeby żadna młoda osoba nie straciła możliwości edukacji ze względu na brak dostępu do produktów higieny intymnej.

Jest wyrok w sprawie Polaka, który otwierał drzwi lecącego samolotu

Pijany Polak próbował otworzyć drzwi lecącego samolotu Wizzair. Leciał z Warszawy do Birmingham.

Chłopcy w Anglii będą szczepieni przeciwko wirusowi brodawczaka

Rząd potwierdził, że chłopcy w Anglii będą szczepieni przeciwko ludzkiemu wirusowi brodawczaka zgodnie z ostatnimi zaleceniami ze strony Komitetu ds. Szczepień i Immunizacji (JCVI).

Polskie matki rodzą najwięcej dzieci w Wielkiej Brytanii

Według danych brytyjskiego urzędu statystycznego, Polki-migrantki zajmują pierwsze miejsce wśród kobiet, które urodziły dzieci w Wielkiej Brytanii. „Polskie” porody stanowią prawie 30%.

Pielęgniarki w Wielkiej Brytanii wzywają do drugiego referendum w sprawie Brexitu

Królewskie Towarzystwo Pielęgniarskie, zrzeszające ponad 435 tys. pracowników służby zdrowia, wezwało w środę do organizacji drugiego referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, ostrzegając przed konsekwencjami Brexitu dla tego zawodu.

INFORMACJE I BIZNES

Donald Tusk: Musimy przygotować UE na scenariusz Brexitu bez umowy z Londynem

Musimy przygotować UE na scenariusz Brexitu bez umowy z Londynem, który jest bardziej prawdopodobny niż kiedykolwiek. KE rozpoczęła takie przygotowania. Jednak nie oznacza to, że mamy zaprzestać starań w negocjacjach - napisał w liście do liderów UE szef RE Donald Tusk.

W przyszłym roku loty z Krakowa do Glasgow

Linia lotnicza jet2.com ogłosiła nowe połączenie pomiędzy Krakowem a Glasgow, które zostanie zainaugurowane w sezonie zima 2019/2020. Glasgow jest piątym bazowym lotniskiem Jet2.com, do którego przewoźnik oferuje połączenia z Krakowa.

Czy po Brexitcie loty mogą być zawieszone?

Brytyjski rząd ostrzegł, że jeżeli nie dojdzie do porozumienia ws. stosunków z Unią Europejską po Brexicie, może dojść do utrudnień w ruchu lotniczym.

WIZZ AIR ogranicza ilość operacji z polskich lotnisk

Wizz Air zapowiedział już, że w najbliższych latach nie będzie się tak szybko rozwijał w Polsce, co jest wiadomością bolesną przede wszystkim dla mniejszych portów lotniczych, które do tej pory łudziły się, że w jakiś sposób przyciągną linię do siebie.

190 odwołanych lotów Ryanair, Komisja Europejska ostrzega szefa linii

Irlandzkie tanie linie lotnicze Ryanair poinformowały wczoraj, że w związku z zapowiedzianym na piątek, 28 września, strajkiem personelu kabinowego odwołały 190 lotów. Unijna komisarz ds. zatrudnienia i spraw społecznych Marianne Thyssen wezwała z kolei prezesa tanich linii lotniczych Ryanair Michaela O'Leary'ego do przestrzegania prawa pracy.

Universal credit - Uniwersalna katastrofa

Wielkiej Brytanii grozi społeczna katastrofa. Rząd jednak odmawia dodatkowych pieniędzy. I wątpliwe, żeby to się zmieniło, zwłaszcza teraz, gdy tematem dominującym będzie brexit.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

„Nie każdy ma na tyle pokory w sobie, aby poprosić kogoś o pomoc”

„Skuteczność jest miarą prawdy, jeśli nie jesteśmy skuteczni, należy ją zmienić”. Marcin Kamoda z MK Business Consulting edukuje ze Świadomej Sprzedaży biznesy w UK.

Ludzkość ma ogromny dług u Ziemi

Na każdy rok życia ludzkości na Ziemi przypada określona ilość odnawialnych zasobów naturalnych. Dzień Długu Ekologicznego to dzień, w którym wykorzystaliśmy wszystkie zasoby przeznaczone na dany rok. Codziennie jemy, pijemy, podłączamy smartfony do prądu, poruszamy się pojazdami wydzielającymi spaliny – w skrócie: zużywamy zasoby Ziemi.

"The Guardian": Polscy sędziowie zastraszani przez państwo

Brytyjski dziennik "The Guardian" poinformował, że trzech wysokich rangą polskich sędziów poskarżyło się na prowadzoną przeciwko nim przez instytucje rządowe kampanię "zastraszania i szykan". "Próbują mnie złamać" - przyznał jeden z nich.

Dlaczego Social Service zabiera dzieci polskim rodzicom?

– W kwietniu dowiedzieliśmy się o 27 dzieciach, które zostały zgłoszone do „social services”. Ośmioro z nich trafiło już do rodzin zastępczych – mówi Agnieszka Przybyłek-Pieza, dyrektorka Centrum Pomocy Rodzinie Przystań. – Zaczął się sezon.

Johnson o Brexicie: "Bez cholernej paniki". "Może być zapaść"

Wyciekło nagranie, na którym szef brytyjskiego MSZ Boris Johnson mówi, że efektem Brexitu może być "zapaść". "Może być zapaść. Nie chcę, by ktokolwiek panikował. Bez paniki. Pro publico bono - bez cholernej paniki. W końcu będzie dobrze" - stwierdził Johnson podczas prywatnej kolacji z członkami grupy wspierającej Partię Konserwatywną.

Dzieci dwóch narodów

Dorastają na Wyspach, przesiąkają zachodnią kulturą. Polskie dzieci. Na ile zachowają narodowego ducha w przyszłości? Czy mieszkanie na obczyźnie wynaradawia z korzeni przodków?

STYL I KULTURA

Służba zdrowia bije na alarm - fala zachorowań na kiłę

W ciągu ostatniej dekady liczba zachorowań na kiłę wzrosła na Wyspach trzykrotnie, a na rzeżączkę dwukrotnie. Dało to największą zachorowalność od 1949 roku.

Chłopcy w Anglii będą szczepieni przeciwko wirusowi brodawczaka

Rząd potwierdził, że chłopcy w Anglii będą szczepieni przeciwko ludzkiemu wirusowi brodawczaka zgodnie z ostatnimi zaleceniami ze strony Komitetu ds. Szczepień i Immunizacji (JCVI).

Polskie matki rodzą najwięcej dzieci w Wielkiej Brytanii

Według danych brytyjskiego urzędu statystycznego, Polki-migrantki zajmują pierwsze miejsce wśród kobiet, które urodziły dzieci w Wielkiej Brytanii. „Polskie” porody stanowią prawie 30%.

„Nie każdy ma na tyle pokory w sobie, aby poprosić kogoś o pomoc”

„Skuteczność jest miarą prawdy, jeśli nie jesteśmy skuteczni, należy ją zmienić”. Marcin Kamoda z MK Business Consulting edukuje ze Świadomej Sprzedaży biznesy w UK.

Kobiety w Anglii wybierają nielegalną aborcję

BBC ujawniła, że wiele kobiet w Anglii nielegalnie kupuje tabletki aborcyjne przez internet. Prawo aborcyjne zakłada, że kobieta musi wziąć dwie tabletki w klinice.

U co trzeciej Polki z rakiem piersi choroba rozwija się do postaci zaawansowanej

Rak piersi co roku wykrywany jest w Polsce już u 18 tys. kobiet. U co trzeciej choroba rozwija się do postaci zaawansowanej. Pacjentki chcą o tym mówić głośno, bo – jak podkreślają – stają się dla społeczeństwa i systemu niewidzialne.