Przyjmowanie witamin i suplementów

Co z jedzenia? Co z pigułek?
W Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich sześciu lat spożycie witamin i suplementów znacznie spadło. Stało się to za sprawą lekarzy i dietetyków, którzy uważają, że zróżnicowana dieta nie potrzebuje dodatkowej suplementacji.

Co ciekawe, w ostatnich miesiącach spożycie witamin znowu rośnie. Rynek sprzedaży poszedł w górę o 18 proc. w ciągu ostatniego roku. Po raz pierwszy od 2005 roku ta ilość przebiła środki przeciwbólowe. Poprzez ciągły pośpiech i brak czasu na regularne przygotowywanie zdrowych posiłków, dieta staje się coraz bardziej uboga. Obserwuje się problemy z odpornością organizmu zwłaszcza u dzieci.

Czy  uzupełnianie ubogiej diety w suplementy to dobry pomysł?

W 2011 roku przeprowadzono badania na 39 tys. kobiet w wieku ok. 60 lat i opublikowano w „Archives Internal Medicine”. Wyniki pokazały, że panie przyjmujące multiwitaminy i witaminę B6, wykazywały dużo większe ryzyko przedwczesnej śmierci. Tymczasem panowie, aplikujący sobie umiarkowaną dawkę witaminy E, wykazywali ryzyko zachorowania i rozwoju raka o 17 proc. wyższe w kolejnych 12 latach. Informacje zaprezentowała amerykańska organizacja do badań nad rakiem. U kobiet, które przyjmowały więcej niż 400 mikrogramów kwasu foliowego dziennie, zwiększyło się ryzyko raka piersi aż o 19 proc. Osoby palące papierosy i przyjmujące jednocześnie duże dawki beta-karotenu wykazywały o 18 proc. większe ryzyko zachorowania na raka płuc w kolejnych 5-8 latach.

Dlaczego witaminy i suplementy mogły przyśpieszyć rozwój raka?

Być może większa ilość witamin karmi komórki rakowe. Witaminy działające jak antyoksydanty, np. witamina E, są reklamowane jako specyfiki chroniące przed starzeniem się. Badania pokazują, że nasze komórki potrzebują określonych dawek stresu do stymulacji systemu odpornościowego. Określenie: „Co nas nie zabije to nas wzmocni” jest tu jak najbardziej na miejscu. „Suplementy mogą zaburzać witalne zdolności organizmu i procesy” – mówi Aidan Goggins, farmaceutka i specjalistka dietetyki. „Nasze ciała posiadają zdolność do wykorzystywania substancji naturalnych z pożywienia. Jeżeli przyjmujemy suplementy w dużych dawkach, możemy to upośledzić. Sztuczne suplementy blokują zdolność organizmu do pozyskiwania potrzebnych mu substancji w sposób naturalny”.

A co z pigułkami polepszającymi pamięć?

Wiele osób wierzy, że witamina B12 pomaga starszym na problemy z pamięcią, bo utrzymuje komórki nerwowe w dobrym stanie. Istnieje pogląd, że osoby ok. 70. roku życia absorbują jej mniej z pożywienia. Z biegiem czasu układ pokarmowy nie jest wstanie pobierać witaminy z taką siłą, jak we wcześniejszych latach, co może prowadzić do jej niedoborów, a w rezultacie problemów z pamięcią.

Gordon Wilcock, prof. geriatrii na uniwersytecie w Oxfordzie twierdzi, że lekarze przepisują B12 pacjentom z problemami pamięci. Jednak większość z nas nie potrzebuje tego. Wystarczającą dawkę możemy znaleźć w wątróbce, mięsie czy płatkach śniadaniowych.

Według Margaret Rayman, prof. dietetyki na uniwersytecie w Surrey, pacjenci cierpiący na cukrzycę i choroby serca, powinni uważać na przyjmowanie B12. Jak wyjaśnia profesor, jeżeli mamy ponad 50 lat i przyjmujemy leki na cukrzycę lub serce to dodatkowa B12 może zaburzać kwasowość w żołądku i działanie innych leków. B12 lepiej pozyskiwać z mleka i produktów mlecznych niż z mięsa. Glukozamina  jest drugim suplementem, bardzo ważnym dla seniorów. W organizmie jej ilość z wiekiem maleje. Naukowcy od lat zastanawiają się, czy suplementacja glukozaminą może pomóc na osteoporozę.

W 2005 roku badania pokazały, że ludzie właśnie z tą chorobą,  przyjmujący glukozaminę, mogą znacznie zredukować bóle i poprawić fizyczne funkcjonowanie organizmu prawdopodobnie bez efektów ubocznych.

Suplementy a dzieci

NHS rekomenduje dzieciom od szóstego miesiąca do piątego roku życia przyjmowanie witaminy D. Witaminę D potrzebujemy do wzrostu kości. To samo rekomenduje się ludziom powyżej sześćdziesiątego roku życia. Żyjemy na północnej półkuli, więc mamy niedobory.

Jednak przedawkowanie jest bardzo niezdrowe dla naszego organizmu. Prof. Lehman zwraca uwagę na jod i selen w diecie człowieka. Jej ostatni artykuł opublikowany w „The Lancet” mówi, że brak jodu w czasie ciąży powoduje deformacje psychiczne u płodu w czasie jego rozwoju. Badania na ponad tysiącu ciężarnych kobiet pokazały, że dwie trzecie kobiet cierpi na jego deficyt. Prof. zaleca, by panie oczekujące dziecka upewniały się, czy mają wystarczającą ilość jodu w organizmie. Zwykle ludzie mogą pobierać go z mleka, produktów mlecznych i ryb, ale niestety młode kobiety piją obecnie zbyt duże ilości napojów gazowanych zamiast mleka. Selen jest kolejnym cennym pierwiastkiem, dlatego profesor rekomenduje jadanie dużej ilości ryb, a jeśli nie jemy ryb, to brazylijske orzechy i mięso są jego dobrym źródłem. Oba te  pierwiastki możemy przedawkować, co uczyni jeszcze więcej szkód dla naszego organizmu. Lepiej pozyskiwać je z dobrze zbilansowanej diety.

Źródło / Sylwia Milan

cooltura_logo_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POPULARNE TERAZ

/Autor

UWAGA! Dzisiaj odbędzie się głosowanie nad drugim referendum ws. brexitu!

Takie rzeczy tylko w Wielkiej Brytanii. Wtorkowe głosownie przegrała premier Theresa May. Nad głosowaniem w środę zebrały się czarne chmury bowiem groziła Brytyjczykom opcja "no deal". I tym razem premier May, można powiedzieć przegrała. Czy dzisiaj dojdzie do piłkarskiego "Hat Tricka"? Jeśli wieczorem posłowie zagłosują za przeprowadzeniem drugiego referendum mecz o Brexit być może zostanie ostatecznie wygrany - przez tych, którzy Brexitu nie chcą - czyli rozsądek?

INFORMACJE I BIZNES

/Autor

UWAGA! Dzisiaj odbędzie się głosowanie nad drugim referendum ws. brexitu!

Takie rzeczy tylko w Wielkiej Brytanii. Wtorkowe głosownie przegrała premier Theresa May. Nad głosowaniem w środę zebrały się czarne chmury bowiem groziła Brytyjczykom opcja "no deal". I tym razem premier May, można powiedzieć przegrała. Czy dzisiaj dojdzie do piłkarskiego "Hat Tricka"? Jeśli wieczorem posłowie zagłosują za przeprowadzeniem drugiego referendum mecz o Brexit być może zostanie ostatecznie wygrany - przez tych, którzy Brexitu nie chcą - czyli rozsądek?

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

„Chcemy, żeby Polacy zostali”

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.

STYL I KULTURA