» Patrycja Marucha | Źródło: corriere.it

Spalone dwa samochody dostawcze i jeden osobowy oraz gwoździe rozrzucone na autostradzie, aby zatrzymać transport gotówki. Po nieudanej próbie napadu bandyci uciekają.

__________________________________________________________________________________

Wydarzenie miało miejsce około godziny 6.40 na autostradzie A1, łączącej Bolonię z Mediolanem, niedaleko miejscowości Lodi. Grupa przestępców składająca się z 8-9 osób, prawdopodobnie Włochów, śledziła samochód transportujący gotówkę, który był eskortowany przez dwa auta. Transport został zatrzymany przez blokadę z ustawionych na pasie ruchu spalonych samochodów. Rozrzucone gwoździe zdołały jednak zatrzymać tylko auta eskortujące.

Bandyci próbowali zaatakować ostrzeliwując auto przewożące gotówkę. Strażnicy transportu nie odpowiedzieli na atak, zachowując jednocześnie opancerzenie i uniemożliwiając przestępcom dostęp do waluty. Podczas próby napadu nikt nie został ranny.

Przestępcy po nieudanej próbie napadu przeszli na przeciwny pas autostrady, na którym 7 kilometrów dalej ustawiona była druga blokada, również spalone auto, mające ułatwić im ucieczkę. Przestępcy zatrzymali przejeżdżający samochód i zmusili prowadzącą pojazd kobietę do oddania go, po czym uciekli.

Sprawą zajmuje się policja, która śledzi rejestracje z kamer umieszczonych przy autostradzie. Badane są również liczne ślady pozostawione przez bandytów w miejscu przestępstwa.
Poranne zajście bardzo utrudniło komunikację i przepustowość na autostradzie A1. Około godziny 7 rano na miejsce przybyło 8 pojazdów straży pożarnej aby ugasić płonące auta. Został zamknięty obustronny przejazd autostradą. O godzinie 10.40 na A1 Mediolan-Neapol, otworzono odcinek Lodi i Casalpusterlengo w kierunku Bolonii, natomiast o 11.30 odcinek pomiędzy Fiorenzuola i połączeniem A1/A2 w kierunku Mediolanu. Płynność ruchu na autostradzie została przywrócona przed południem.