» Damian Biliński

Nowy przepis w kodeksie pracy z pewnością przyda się wszystkim tym, którzy potrzebują skorzystać z toalety częściej niż raz na 4 godziny, martwiąc się jednocześnie o swoją pensję.

_____________________________________________________________________________________

Z pewnością nie raz spotkaliście się z sytuacją, w której zamiast koncentrować się nad wykonywaniem pracy, myśleliście o tym, aby skorzystać z toalety. Problem niby banalny, ale nie przez wszystkich pracodawców traktowany w sposób odpowiedni. Jedni pracodawcy rozumieją potrzebę natury fizjologicznej, inni z kolei uznają taką sytuację za symulację i próbę unikania pracy. A pracownicy? Albo mają w głębokim poważaniu drakońskie przepisy, albo przebierając nogami próbują dotrzymać do kolejnej przerwy. Ale uwaga! Nadszedł kres wstrzymywania, bowiem w Wielkiej Brytanii nie można już zabronić pracownikowi skorzystania z toalety w godzinach pracy – oświadczyła brytyjska minister ds. relacji w pracy i praw konsumenta, Jo Swinson.

O „toaletowej aferze” poinformowała m.in. stacja BBC, przypominając, że nowy przepis to echo bezprecedensowej sprawy pracownika obsługi klienta, któremu pracodawca potrącał z pensji 50 funtów, za korzystanie z toalety częściej niż wyobrażał to sobie pracodawca.

„Pracownikowi powiedziano, że odciągają z jego zarobków 50 funtów, ale pracodawca nie wyjaśnił dokładnie dlaczego. Kiedy zwróciłam się do pracodawcy poszkodowanego w tej sprawie, wytłumaczyli mi, że kilkadziesiąt funtów z pensji zabiera się na okoliczność odejścia na kilka minut ze stanowiska pracy” – wyjaśniła brytyjska minister, i dodała równocześnie, że pracownicy mają prawo do przerw i powinny one być gwarantowane. Każde inne postępowanie pracodawcy stawia go poza brytyjskim prawem.

Numer infolinii, pod którym można zasięgnąć porady w sprawie zabierania z pensji przez pracodawcę pieniędzy za korzystanie z przerwy na wyjście do toalety: Pay and Work Rights Helpline: 0800 9172368.

Sharing is caring!