Pracownik nasz pan

Eksperci przewidują, że w najbliższej przyszłości wzmocni się pozycja pracowników. Era taniej siły roboczej dobiega końca. Czy kapitalizm i polityka dostosują się do nowej rzeczywistości?

W świecie niepewności, rosnącego globalnego rozwarstwienia i coraz większej prekaryzacji na rynku pracy najnowsza publikacja cenionych ekspertów we wpływowym „The Economist” wieszcząca koniec ery taniej siły roboczej brzmi jak science fiction. Albo jak myślenie życzeniowe lewicujących myślicieli. Jednak ekonomistom Morgan Stanley – jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie, którzy zaprezentowali nowe spojrzenie na układ sił pomiędzy pracodawcami, a pracobiorcami, daleko do socjaldemokratycznych ideałów. Grupa finansistów pod bacznym okiem Charles’a Goodharta byłego członka monetarnej komisji Banku Anglii ucieka od ideologii oraz polityki i skupia się na faktach. A dokładniej na tendencjach demograficznych, które według nich zdeterminują przyszłą pozycję pracowników na rynku. Konkluzje są stosunkowo proste. W ostatnich trzydziestu latach olbrzymie zyski biznesu, a także nierównowaga na linii między pracodawcami, a pracownikami były możliwe dzięki demograficznej eksplozji, masie pracowników z biednego Południa i dopuszczenia milionów kobiet na rynek pracy. Siła robocza była tania, nie tylko ze względu na brak międzynarodowych regulacji trzymających w ryzach globalny kapitał, neoliberalne paradygmaty i kapitulacje polityków wobec rynków oraz biznesu, ale głównie z powodu ogromnej masy zdesperowanych ludzi gotowych wykonywać jakąkolwiek pracę za najniższe wynagrodzenie. Teraz według prognoz ekonomistów Morgan Stanley postępująca urbanizacja biednego Południa wraz z globalnym spadkiem urodzeń spowoduje niedobór siły roboczej zwiększając możliwości przetargowe pracowników oraz płace. Mimo postępu technologicznego i innowacyjności nierównowaga między kapitałem, a pracą zostanie zrównoważona. Jednak żeby faktycznie tak się stało potrzebna jest zmiana sposobu myślenia nie tylko u polityków i biznesmenów, ale również wśród pracowników oraz samych konsumentów. A to będzie trudne.

PRL w korporacjach

Wydaje się, że model gospodarczy dominujący w ostatnich trzech dekadach doszedł już do ściany i niebawem zostanie zastąpiony. Jednak mimo kryzysu z 2008 roku, który obnażył wszystkie jego wady i panującej zgody wśród większości ekspertów co do destrukcyjnej siły maksymalnie zderegulowanej gospodarki rynkowej stare paradygmaty wciąż jeszcze dominują. A wolnorynkowe recepty, chociaż dziś już wiadomo, że nieskuteczne i szkodliwe, dalej funkcjonują w publicznej debacie i w retoryce polityków. Tak jest chociażby ze stwierdzeniem, że bezpieczeństwo socjalne i stabilność zatrudnienia negatywnie odbijają się na produktywności i są zaporą dla innowacyjnych rozwiązań. To myślenie doprowadziło do uelastycznienia rynku pracy i maksymalnie ułatwiło biznesowi zwalnianie i zatrudnianie nowych ludzi, zaś pracownikom utrudniło negocjacje płacowe i uniemożliwiło poczucie stabilizacji życiowej. Umowy śmieciowe w Polsce czy umowy „zero hours” w Wielkiej Brytanii stały się symbolem tej kultury na rynku pracy. Wynaturzenie idei elastyczności zatrudnienia poszło jeszcze dalej. Związki zawodowe cyklicznie donoszą, że w wielu przedsiębiorstwach pracownicy nie mają żadnych umów, zatrudniani są tymczasowo, na pół lub ćwierć etatu, a czasem na zaledwie cztery godziny w tygodniu. W rezultacie wytworzyła się nowa klasa społeczna – prekariat w niektórych krajach stanowiąca już prawie 25 proc. wszystkich pracowników. To ludzie, którzy są zatrudniani na formalne, bądź nieformalne umowy czasowe albo poprzez agencje pracy tymczasowej. Prekariat zarabia coraz mniej i traci emerytury, urlopy, prawo do leczenia. W efekcie tworzy się klasa społeczna, której poczucie życiowej niepewności wytwarza zarówno potężne fale różnie kanalizowanego antysystemowego buntu jak i destrukcyjnie wpływa na jakość wykonywanej pracy. Ekonomiści z niemieckiego Uniwersytetu w Delft w opublikowanym niedawno raporcie naukowo nazywają to, co większość z nas może zaobserwować – elastyczny rynek pracy wymaga od przedsiębiorców potężnej machiny biurokratycznej żeby nad ciągle zmieniającymi się pracownikami jako tako zapanować. Niestabilność, rotacja pracownicza, brak zaufania, lojalności i zaangażowania wśród pracowników wymusza na pracodawcach więcej kontroli i ciągłych inwestycji w zarządzanie. Autorzy raportu – Alfred Kleinknecht, Zenlin Kwee oraz Lilyana Budyanto konkludują, że uelastycznienie rynku pracy i łatwość zwalniania obywa się „kosztem produktywności, gromadzenia i wymiany wiedzy, a co za tym idzie hamuje innowacyjność i wydajność”. Upraszczając można powiedzieć, że współczesny kapitalizm cierpi na tą samą bolączkę, co schyłkowy socjalizm – „oni udają, że płacą, my udajemy, że pracujemy”.

Strach przed prekariatem

Wnioski są oczywiste – jeśli kapitaliści chcą bardziej wydajnych, lojalnych i zadowolonych pracowników muszą zacząć więcej płacić. A jeśli nie chcą politycy muszą ich do tego zmusić. Bo prekariat stanowi coraz większe zagrożenie dla systemu. Prof. Guy Standing brytyjski socjolog i ekonomista, wykładowca na Uniwersytecie Londyńskim w swojej głośnej książce „Prekariat. Nowa niebezpieczna klasa” przekonuje, że prekariusze kwestionują stare państwa w całości. I prawdopodobnie je zniszczą. Chcą nowej polityki, nowych instytucji, nowych struktur i zasad. A, że składają się z różnych, odrębnych grup, te nowe zasady i nowe instytucje mogą mieć zupełnie odmienne odcienie. Jeśli bowiem do politycznego głosu dojdzie prekariat wywodzący się z dawnej klasy robotniczej, (których Standing niezbyt ładnie nazywa „przegranymi”) – grupy ludzi nie najlepiej wykształconej czyli łatwo ulegającej demagogom, populistom, neofaszystom, którzy grają na jej lękach i wmawiają, że cierpienie tych ludzi to wina obcych czeka nas skrajnie prawicowa rzeczywistość. Łącznie z podważeniem całego porządku liberalno demokratycznego – polityków, mediów, sądów, ruchów obywatelskich. Bo nienawiść do obcych (czyli drugiej grupy prekariuszy) budzi wrogość wobec demokratycznego porządku, który ich toleruje i broni. Takie procesy można zauważyć we wschodniej Europie. Z Węgrami oraz Polską na czele gdzie zarówno Victor Orban jak i Jarosław Kaczyński szykują prawicową rewolucję resetującą zasady liberalnej demokracji. Na południu Europy polityczną przewagę uzyskał skrajnie odmienny odłam prekariatu, który wroga widzi w strukturze społeczeństwa kapitalistycznego. A także zamiast głosować na konkretne polityczne oferty buduje własne partie. Prekariat we Włoszech, Hiszpanii i Grecji z klasy w sobie staje się klasą dla siebie. Świadomą swojej specyfiki i budującą swoją reprezentację. W Wielkiej Brytanii odpryskiem tej społecznej frustracji jest polityczny sukces zarówno Szkockiej Partii Narodowej jak i Jeremiego Corbyna. Brytyjska energia prekariatu zaczęła szukać formy, żeby się wyrazić i znalazła SNP oraz marginalizowanego przez lata działacza skrajnie lewicowego skrzydła Labour. Jednak skruszenie zabetonowanego porządku będzie trudne. Polityczne, medialne i biznesowe elity jak zawsze nie nadążają za społecznymi zmianami. I ekonomicznymi zagrożeniami. Na Wyspach mimo, że niemal wszyscy politycy zarówno z prawej i lewej strony mówią, że wynagrodzenia powinny znacząco wzrosnąć, to jednak wciąż panuje tu korporacyjna kultura i wolna amerykanka na rynku pracy. Tymczasem żeby zwalczyć prekaryzację i zminimalizować skutki politycznego oraz gospodarczego szoku w momencie kiedy spełnią się przewidywania Morgan Stanley zmienić się musi struktura – system dzielący bogactwo i przywileje. I lepiej żeby ta zmiana dokonywała się na drodze ewolucji, a nie rewolucji.

Radosław Zapałowski | Cooltura

cooltura_logo_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

, , ,

Premier zgadza się na głosowanie w sprawie drugiego referendum. Ale stawia warunek. Jaki?

Brytyjska premier Theresa May ostrzegła, że posłowie głosujący w drugim czytaniu przeciwko rządowemu projektowi ustawy o wyjściu z UE opowiedzieliby się za 'zatrzymaniem Brexitu'. Przedstawiła jednocześnie kompromisowe rozwiązania w proponowanym tekście.
, , ,

Premier May zgodziła się na rezygnację ze stanowiska

Negocjacje trwały sześć tygodniu i miały na celu wypracowanie kompromisu w kwestii umowy brexitowej, tak by poparła ją większość parlamentarzystów. Niestety rozmowy zakończyły się brakiem porozumienia.
, , ,

Fake newsy i sexting w sieci. Młodzież coraz bardziej uzależniona od smartfonów i zagubiona w cyfrowym świecie

Korzystanie z mediów cyfrowych i internetu daje szerokie możliwości, ale stwarza też zagrożenia, szczególnie dla młodych ludzi. Co drugi nastolatek zetknął się z hejtem w sieci, a co dziesiąty uprawia sexting, czyli zamieszcza intymne materiały w internecie.
, , , ,

Większość Szkotów przeciwna odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa

Większość Szkotów wypowiada się przeciw odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa, ostrożnie podchodząc do propozycji szkockiej pierwszej minister Nicoli Sturgeon w sprawie przeprowadzenia drugiego referendum na ten temat do 2021 roku - wynika z sondażu firmy Survation.
, , , ,

Szkocka premier chce drugiego referendum ws. niepodległości

Szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon wezwała dzisiaj do przeprowadzenia ponownego referendum w sprawie niepodległości Szkocji od Zjednoczonego Królestwa przed upływem obecnej kadencji szkockiego parlamentu w maju 2021 roku.
, , ,

Nowa data Brexitu to 31 października!

Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

, , ,

"Odwołać Brexit". Brytyjczycy masowo podpisują petycję

Blisko 5 milionów Brytyjczyków podpisało się już pod petycją do Izby Gmin o wycofanie się z planowanego wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Zainteresowanie jest tak duże, że strona parlamentu wielokrotnie przestawała działać.
, , ,

Premier May złożyła formalny wniosek o opóźnienie Brexitu do 30 czerwca

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May zwróciła się wczoraj do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska z formalnym wnioskiem o wydłużenie procesu wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE do 30 czerwca.
, , ,

UWAGA! Dzisiaj odbędzie się głosowanie nad drugim referendum ws. brexitu!

Takie rzeczy tylko w Wielkiej Brytanii. Wtorkowe głosownie przegrała premier Theresa May. Nad głosowaniem w środę zebrały się czarne chmury bowiem groziła Brytyjczykom opcja "no deal". I tym razem premier May, można powiedzieć przegrała. Czy dzisiaj dojdzie do piłkarskiego "Hat Tricka"? Jeśli wieczorem posłowie zagłosują za przeprowadzeniem drugiego referendum mecz o Brexit być może zostanie ostatecznie wygrany - przez tych, którzy Brexitu nie chcą - czyli rozsądek?
, , ,

May zapowiada koniec Brexitu? "Możemy nigdy nie opuścić UE"

Wielka Brytania może nigdy nie opuścić Unii Europejskiej, jeśli w przyszłym tygodniu parlament odrzuci porozumienie w sprawie Brexitu, wynegocjowane z Brukselą - ostrzegła dziś premier Theresa May.
, , , ,

"Chcemy, żeby Polacy zostali"

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.
, , ,

"Robimy wszystko, by Brexit nie pogorszył sytuacji Polaków na Wyspach"

"Zdajemy sobie sprawę, że wśród Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii panuje obecnie ogromna niepewność co do ich dalszych losów i ewentualnych perspektyw powrotu do kraju. Chcemy odpowiedzieć na szereg pytań i wątpliwości związanych z Brexitem oraz uspokoić Polaków, że ich sytuacja się nie pogorszy"

INFORMACJE I BIZNES

, , ,

Premier May zgodziła się na rezygnację ze stanowiska

Negocjacje trwały sześć tygodniu i miały na celu wypracowanie kompromisu w kwestii umowy brexitowej, tak by poparła ją większość parlamentarzystów. Niestety rozmowy zakończyły się brakiem porozumienia.
, , , ,

Większość Szkotów przeciwna odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa

Większość Szkotów wypowiada się przeciw odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa, ostrożnie podchodząc do propozycji szkockiej pierwszej minister Nicoli Sturgeon w sprawie przeprowadzenia drugiego referendum na ten temat do 2021 roku - wynika z sondażu firmy Survation.
, , , ,

Szkocka premier chce drugiego referendum ws. niepodległości

Szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon wezwała dzisiaj do przeprowadzenia ponownego referendum w sprawie niepodległości Szkocji od Zjednoczonego Królestwa przed upływem obecnej kadencji szkockiego parlamentu w maju 2021 roku.
, , ,

Nowa data Brexitu to 31 października!

Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.
, , ,

"Settled status" na stronie rządowej UK po polsku!

Brytyjski rząd opublikował na stronie rządowej informacje na temat rejestracji 'settled status' po polsku. Informacje wyjaśniają założenia systemu i etapy ubiegania się o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Jeśli mieliście do tej pory problem ze zrozumieniem wszystkich tych informacji w języku angielskim, to teraz informacje w języku polskim problemu raczej nie przysporzą.
, , ,

Ruszyła obowiązkowa rejestracja obywateli UE

Brytyjski rząd formalnie uruchomił wczoraj system stworzony w celu rejestracji pobytu ok. 3,3 miliona obywateli UE, mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym miliona Polaków. Proces jest bezpłatny, a na złożenie wniosku jest czas co najmniej do grudnia 2020 roku.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

, , , ,

"Chcemy, żeby Polacy zostali"

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.
, , , , ,

Cud natury czy in vitro?

Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.
, , ,

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?
, , ,

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.
, , , ,

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.
, , , , , ,

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

STYL I KULTURA

, , , ,

Jak seks wpływa na zdrowie?

Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.
, , , ,

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.
, , , ,

Tabletki antykoncepcyjne obniżają libido?

Antykoncepcja hormonalna, choć jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, może powodować również wystąpienie skutków ubocznych. Do jednych z najbardziej uciążliwych dla kobiet należy spadek popędu seksualnego.
, , , ,

le prawdy zawierają ciążowe mity?

Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.
, , , ,

Nowa kampania dotycząca zdrowia psychicznego

Trwa kampania #GetTheInsideOut, mówiąca o problemach psychicznych ludzi. Reklamy pokazują, że bardzo wiele osób cierpi na choroby psychiczne, o których nie chce mówić głośno. Partnerem i sponsorem akcji jest Lloyds Bank.
, , , ,

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.