Praca tylko dla dobrze urodzonych

Wielka Brytania ciężko pracuje na wizerunek kraju otwartego, w którym każdy ma szanse zajść swoją pracą tam, gdzie tylko chce. Jednak ciągle najlepsze posady i przynależność do brytyjskiej elity są dostępne głównie dla tych „dobrze urodzonych”.

W mulitkulturowym centralnym Londynie możemy się natknąć na ludzi ze wszystkich zakątków świata, można mieć czasem nawet wrażenie, że rodowici Brytyjczycy są tam w mniejszości. Jest jednak jedno miejsce, które wcale tak różnorodne pod tym względem nie jest. To londyńskie City – jedna ze stolic finansowych świata, w której przeciętne wynagrodzenie przekracza 50 tysięcy funtów rocznie.

– Nie tylko dominują tam rodowici Anglicy, ale przede wszystkim ci, którzy posługują się „najlepszym akcentem”, czyli „angielskim królowej”. Jednym słowem ci, którzy dobrze się urodzili – opowiada Mariusz Grendowicz, były prezes polskiego BRE Banku i Polskich Inwestycji Rozwojowych, który znaczną część kariery przepracował w City.

Doświadczenia Grendowicza potwierdza niedawny rządowy raport. Komisja ds. aktywności społecznej i ubóstwa dzieci przebadała 45 tysięcy pracowników najlepszych brytyjskich firm. Z badania wynika, że aż 70 procent najlepszych ofert pracy było skierowanych do absolwentów studiów, którzy skończyli wcześniej najlepsze płatne licea. Mimo, że ledwie kilka procent Brytyjczyków może się poszczycić dyplomami takich szkół. Jednak dużo więcej o procesie rekrutacji do najlepszych firm księgowych, finansowych czy prawniczych mówią sami specjaliści od kadr w takich korporacjach. Oczywiście nieoficjalnie. W wypowiedziach dla raportu mówili wprost, że niezwykle ważny jest dla nich akcent kandydata. Ale nie tylko.

– Ważne jest, by pracownicy nadawali na tych samych falach, żeby rozumieli żarty – mówi jeden ze specjalistów od HR.
Inni szli zresztą dużo dalej.

– Dlaczego nie zatrudniamy ludzi z niższych warstw społecznych? Duże znaczenie ma tu po prostu budżet. Żeby znaleźć tam nieoszlifowane diamenty, musielibyśmy się długo przebijać przez bagna –mówi inny pracownik City.

W raporcie cytowano też pracowników z robotniczych rodzin, którym udało się przebić. Niemal każdy opowiadał, że stara się ukryć swoje pochodzenie albo chociaż pracować nad akcentem i używać słownictwa, którym się posługują klasy wyższe.
Specjaliści od rekrutacji, cytowani w raporcie często mówili również, jak ważne jest dla nich to, gdzie potencjalni pracownicy spędzają wakacje i jakie egzotyczne miejsca odwiedzili. A takie podróże są siłą rzeczy dostępne głównie dla bogatszych warstw społeczeństwa.

Autorzy raportu zwracali uwagę, że taka polityka rekrutacji szkodzi nie tylko kandydatom, ale też samym firmom. Bo choć liczba talentów, które się marnują przez niezdany „test z klasowości” jest trudna do oszacowania, to starty z tego powodu są na pewno niemałe.

Elity z prywatnych szkół

Wydaje się zatem, że najlepszą drogą do znalezienia świetnej posady na Wyspach jest nie tylko ukończenie elitarnej uczelni, ale też dobrego, płatnego liceum. To zapewnia prestiż, perspektywy, ale i znajomości, które procentują w późniejszej karierze. Taki system z pewnością premiuje dzieci zamożnych Brytyjczyków. Na przykład trymestr nauki w jednej z takich szkół – Dulwich College – kosztuje 13 tysięcy funtów. To przekracza znacznie możliwości większości imigrantów czy Brytyjczyków z klasy średniej. Co ciekawe, władze takich szkół od jakiegoś czasu starają się pozyskiwać coraz więcej uczniów spoza brytyjskich elit.

– Od blisko 25 lat Dulwich zaprasza co roku jednego bądź dwóch Polaków na dwa lata liceum, a w ostatnich latach także uczniów z Chin. Wydaje mi się że w przypadku takich szkół jak, Dulwich występuje takie zjawisko, że szkoła przyjmuje dzieci ludzi wybitnie bogatych, od których pozyskuje się fundusze, oraz tych mniej zamożnych, którzy mają duże osiągnięcia akademickie. W ten sposób szkoła może zarabiać i rozdawać stypendia, ale ma również osiągnięcia, którymi może się pochwalić – opowiada Oskar Kocoł, absolwent Dulwich, obecnie student na uniwersytecie Harvarda. Przyznaje jednak, że w szkole dominuje „angielski królowej”, którym posługują się również nauczyciele. Nawet jeśli dzieci z bogatych londyńskich domów lubią dla buntu posługiwać się mocnym akcentem z południowego Londynu.

Coraz częściej słychać głosy ze strony polityków, że „szklany sufit musi runąć”. Walkę z systemem, który tak premiuje zamożne dzieci zapowiedziała Gloria De Piero, laburzystka z gabinetu cieni, która zajmuje się prawami kobiet i społecznym zróżnicowaniem. Także David Cameron podczas lipcowej konferencji, zapowiadającej walkę z islamskim ekstremizmem narzekał, że zdecydowanie za mało ludzi z niezamożnych czy imigranckich rodzin dociera do najlepszych stanowisk w instytucjach rządowych, firmach czy armii. Jednak konkretnego planu z tym zjawiskiem na razie nie ma, a konserwatywny rząd raczej do większych zmian się nie pali. Większość członków obecnego brytyjskiego rządu ma zresztą świetne pochodzenie i dyplomy najlepszych szkół. Z samym Cameronem na czele, który jest absolwentem Eton i Oksfordu. Niegdyś Tony Blair powiedział, że „całe brytyjskie społeczeństwo to jedna wielka klasa średnia”. Od dzisiejszego rządu podobnych deklaracji raczej nie ma co oczekiwać.

Kto rozbije „szklany sufit”?

Sporo socjologów i psychologów uważa, że rosnący ekstremizm i alienacja wśród mniejszości na Wsypach bierze się właśnie z tego, że brytyjskie społeczeństwo ma ciągle klasową strukturę. Przy czym imigranci, nawet w kolejnych pokoleniach, znajdują się ciągle w najniższych klasach. Wydaje się więc, że aby walczyć z ekstremizmem, trzeba rozbijać „szklane sufity”. David Cameron często przywołuje przykład Sajida Javida, jako osoby, której udało się wejść do świata brytyjskich elit. Jako syn emigranta z Pakistanu, został ministrem ds. biznesu, innowacji i kompetencji. Jednak sam premier przyznaje, że podobnych przykładów jest zdecydowanie zbyt mało.

Wydaje się, że aby więcej osób o robotniczych lub imigranckich korzeniach osiągało takie sukcesy jak Javid, przede wszystkim potrzeba tańszej i bardziej dostępnej edukacji. Jej koszty jednak od lat zdecydowanie rosną i koszt studiów nawet dla lepiej sytuowanych osób często oznacza kredyt na długie lata. Niektórzy eksperci widzą jednak światło w tunelu w tym, że dzisiejsze brytyjskie elity są znacznie mniej zdystansowane od niższych klas, niż kiedyś. Dotyczy to zwłaszcza młodych ludzi. To samo zaobserwował Oskar Kocoł podczas swojej nauki na Dulwich.

– Minął rok zanim rówieśnicy w mojej klasie dowiedzieli się, że jestem na stypendium, a nastąpiło to, kiedy sam im o tym powiedziałem. Owszem, wiedzieli, że jestem Polakiem, ale nikt nie pytał o to, co robią moi rodzice. Z jakiegoś powodu ten temat nie istniał. Co więcej, ich reakcja była niesłychanie pozytywna – w rodzaju – „Jesteś na pełnym stypendium? Musisz być zatem bardzo bystry!” – opowiada Kocoł.

Niektórych socjologów cieszy też moda na „gap year” wśród młodych, zamożnych Brytyjczyków. Podczas takiego roku, wyjeżdżają oni do biednych krajów, aby np. opiekować się sierotami czy walczyć ze skutkami katastrof. Zdaniem wielu, buduje to wrażliwość społeczną młodych ludzi i może pomóc w otwarciu się na uboższe warstwy społeczne także w kraju. Są jednak i tacy, którzy uważają „gap year” za kolejny punkt w CV, który może odseparować ludzi o dobrych korzeniach od tych z biedniejszych rodzin. Bo w końcu roczny wyjazd do tanich nie należy, a płacą za niego zazwyczaj zamożni rodzice. Niedawno Sandie Okoro, jedna z głównych prawniczek banku HSBC, proponowała, by młodzi ludzie zamiast „gap year”, wybierali pracę w magazynach ze sportowymi ubraniami. Jej zdaniem, może to ich lepiej nauczyć życia i zbliżyć z mniej zamożną częścią społeczeństwa niż wyjazdy do Indii czy Chin.

Profesjonalizm się obroni?

Wielu ambitnych ludzi „bez korzeni” zamiast frustrować się nie do końca uczciwym procesem rekrutacji w najlepszych brytyjskich firmach, woli tworzyć swoje własne biznesy. Często z naprawdę niezłym skutkiem. Co prawda na listach najbogatszych Brytyjczyków ciągle dominują osoby w rodzaju Geralda Cavendisha Grosvenora, który odziedziczył warte miliony nieruchomości w Londynie, to coraz częściej pojawiają się na nich osoby, które swój majątek zawdzięczają wyłącznie swojej pracy. Jak chociażby Subaskaran Allirajah, pochodzący ze Sri Lanki założyciel sieci telefonii komórkowej LycaMobile, który
został uznany przez magazyn „Management Today” za jednego z najlepszych brytyjskich przedsiębiorców.

Innym przykładem jest Hamid Guedroudj, założyciel firmy Patroleum Experts, która projektuje oprogramowanie dla firm energetycznych. Guedroudj to imigrant z Algierii, który własnymi siłami założył swój biznes na początku lat 90., a dziś ma ponad 350 klientów, w tym takie korporacje, jak BP, Shell czy Chevron.

Stworzone przez imigrantów firmy są zazwyczaj dużo bardziej otwarte na pracowników z różnych klas społecznych, niż korporacje o ugruntowanej pozycji. Być może więc, gdy tego typu firmy zaczną przeważać, szklany sufit zacznie pękać na dobre.

Mariusz Grendowicz z kolei uważa, że choć nie posługując się akcentem elit i będzie mu trudniej zrobić karierę w najlepszych firmach, to nie należy się poddawać i warto po prostu robić swoje.

– Miałem w City szefa Irańczyka. Był to zdecydowanie jeden z najlepszych przełożonych, jakich miałem kiedykolwiek. Zrobił karierę w korporacji nie dzięki koneksjom czy pochodzeniu, ale właśnie dzięki pracy i przywiązaniu do etyki. Uważam więc, że koniec końców zawsze profesjonalizm się obroni – mówi Grendowicz.

Wydaje się, że „segregacja na pochodzenie” w brytyjskich firmach trwa i ma się dobrze. Nie zawsze zresztą dotyczy tylko najlepszych firm i najlepiej wykształconych kandydatów. Firmę Pret a Manger, jedną z najpopularniejszych sieci gastronomicznych na Wsypach, od dawna oskarża się, że… zatrudnia zbyt mało Brytyjczyków, a kanapki można w niej kupić głównie od Hiszpanów czy Polaków. Menadżerowie sieci oficjalnie mówią, że są otwarci na każdego pracownika. Nieoficjalnie – że praca w gastronomii jest zwyczajnie zbyt ciężka i wymagająca dla rodowitych i dobrze urodzonych mieszkańców Wysp.

Mateusz Madejski | Cooltura

cooltura_logo_150

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POLUB NASZ FANPAGE

Polub nasz Fanpage i bądź na bieżąco z informacjami!

REKLAMA

REKLAMA

KUP PUBLIKACJĘ

Kup publikację „Emigracja krok po kroku”

Emigracja krok po kroku
Opis

POPULARNE TERAZ

, , , ,

Brexit do końca października. Johnson stawia sprawę jasno

Brexit do końca października i raczej z umową z UE, ale z przygotowanym scenariuszem działania na wypadek jej braku - to główny punkt programu wyborczego Borisa Johnsona, faworyta do objęcia stanowiska szefa Partii Konserwatywnej. Były burmistrz Londynu, prezentujący się jako zwolennik twardego kursu przedstawił dziś swój program.
, , ,

Trump wylądował w Wielkiej Brytanii

Prezydent USA Donald Trump rozpoczął dzisiaj trzydniową wizytę państwową w Wielkiej Brytanii. Na lotnisku Stansted przywitała go przedstawicielka królowej na hrabstwo Essex Jennifer Tolhurst oraz szef MSZ Jeremy Hunt.
, , , ,

Spadła liczba Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii

Pierwszy raz od wejścia Polski do Unii Europejskiej, odnotowano spadek liczby osób obywatelstwa polskiego mieszkających na Wyspach. Jeszcze w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii mieszkało ponad milion naszych rodaków, teraz jest ich mniej o blisko 120 tysięcy osób.
, , ,

Jak otrzymać emeryturę z UE?

Kilka lat pracy w jednym państwie UE wystarczy, by otrzymać z niego emeryturę. Gwarantuje to unijna koordynacja systemów. Tylko w 2018 roku na podstawie przepisów unijnych i umów dwustronnych zawartych przez Polskę z niektórymi państwami Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacał miesięcznie blisko 184 tys. emerytur i rent.
, , ,

May odchodzi w czerwcu!

Theresa May ogłosiła, że 7 czerwca przestaje kierować Partią Konserwatywną. Premierem Wielkiej Brytanii pozostanie do czasu wyboru nowego lidera ugrupowania. Swoją decyzję ogłosiła po spotkaniu z kierownictwem partii. W jego trakcie miała usłyszeć ultimatum: ma odejść albo zostanie do tego zmuszona przez partię.
, , ,

Premier zgadza się na głosowanie w sprawie drugiego referendum. Ale stawia warunek. Jaki?

Brytyjska premier Theresa May ostrzegła, że posłowie głosujący w drugim czytaniu przeciwko rządowemu projektowi ustawy o wyjściu z UE opowiedzieliby się za 'zatrzymaniem Brexitu'. Przedstawiła jednocześnie kompromisowe rozwiązania w proponowanym tekście.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

, , ,

Nowa data Brexitu to 31 października!

Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.
, , ,

"Settled status" na stronie rządowej UK po polsku!

Brytyjski rząd opublikował na stronie rządowej informacje na temat rejestracji 'settled status' po polsku. Informacje wyjaśniają założenia systemu i etapy ubiegania się o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Jeśli mieliście do tej pory problem ze zrozumieniem wszystkich tych informacji w języku angielskim, to teraz informacje w języku polskim problemu raczej nie przysporzą.
, , ,

Ruszyła obowiązkowa rejestracja obywateli UE

Brytyjski rząd formalnie uruchomił wczoraj system stworzony w celu rejestracji pobytu ok. 3,3 miliona obywateli UE, mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym miliona Polaków. Proces jest bezpłatny, a na złożenie wniosku jest czas co najmniej do grudnia 2020 roku.
, , ,

NO!, NO!, NO!... Osiem scenariuszy dla Wielkiej Brytanii odrzuconych! Co dalej?

Członkowie Izby Gmin wieczorem głosowali nad ośmioma scenariuszami w sprawie brexitu. Po krótkiej przerwie ogłoszone zostały rezultaty, z których wynika, że żaden ze scenariuszy nie uzyskał większości głosów. Czyli chaosu w Wielkiej Brytanii ciąg dalszy.
, , ,

Nie można zdradzić 6 mln ludzi, którzy nie chcą Brexitu

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył dzisiaj podczas debaty w Parlamencie Europejskim, że w rozmowach o Brexicie nie można zapominać o głosach tych, którzy chcą pozostania Wielkiej Brytanii w UE, a których jest coraz więcej.
, , ,

"Odwołać Brexit". Brytyjczycy masowo podpisują petycję

Blisko 5 milionów Brytyjczyków podpisało się już pod petycją do Izby Gmin o wycofanie się z planowanego wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Zainteresowanie jest tak duże, że strona parlamentu wielokrotnie przestawała działać.

INFORMACJE I BIZNES

, , ,

Trump wylądował w Wielkiej Brytanii

Prezydent USA Donald Trump rozpoczął dzisiaj trzydniową wizytę państwową w Wielkiej Brytanii. Na lotnisku Stansted przywitała go przedstawicielka królowej na hrabstwo Essex Jennifer Tolhurst oraz szef MSZ Jeremy Hunt.
, , , ,

Spadła liczba Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii

Pierwszy raz od wejścia Polski do Unii Europejskiej, odnotowano spadek liczby osób obywatelstwa polskiego mieszkających na Wyspach. Jeszcze w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii mieszkało ponad milion naszych rodaków, teraz jest ich mniej o blisko 120 tysięcy osób.
, , ,

Jak otrzymać emeryturę z UE?

Kilka lat pracy w jednym państwie UE wystarczy, by otrzymać z niego emeryturę. Gwarantuje to unijna koordynacja systemów. Tylko w 2018 roku na podstawie przepisów unijnych i umów dwustronnych zawartych przez Polskę z niektórymi państwami Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacał miesięcznie blisko 184 tys. emerytur i rent.
, , ,

May odchodzi w czerwcu!

Theresa May ogłosiła, że 7 czerwca przestaje kierować Partią Konserwatywną. Premierem Wielkiej Brytanii pozostanie do czasu wyboru nowego lidera ugrupowania. Swoją decyzję ogłosiła po spotkaniu z kierownictwem partii. W jego trakcie miała usłyszeć ultimatum: ma odejść albo zostanie do tego zmuszona przez partię.
, , ,

Premier zgadza się na głosowanie w sprawie drugiego referendum. Ale stawia warunek. Jaki?

Brytyjska premier Theresa May ostrzegła, że posłowie głosujący w drugim czytaniu przeciwko rządowemu projektowi ustawy o wyjściu z UE opowiedzieliby się za 'zatrzymaniem Brexitu'. Przedstawiła jednocześnie kompromisowe rozwiązania w proponowanym tekście.
, , ,

Premier May zgodziła się na rezygnację ze stanowiska

Negocjacje trwały sześć tygodniu i miały na celu wypracowanie kompromisu w kwestii umowy brexitowej, tak by poparła ją większość parlamentarzystów. Niestety rozmowy zakończyły się brakiem porozumienia.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

, , ,

Fake newsy i sexting w sieci. Młodzież coraz bardziej uzależniona od smartfonów i zagubiona w cyfrowym świecie

Korzystanie z mediów cyfrowych i internetu daje szerokie możliwości, ale stwarza też zagrożenia, szczególnie dla młodych ludzi. Co drugi nastolatek zetknął się z hejtem w sieci, a co dziesiąty uprawia sexting, czyli zamieszcza intymne materiały w internecie.
, , , ,

"Chcemy, żeby Polacy zostali"

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.
, , , , ,

Cud natury czy in vitro?

Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.
, , ,

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?
, , ,

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.
, , , ,

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.

STYL I KULTURA

, , , ,

Wszystko, co chciałybyście wiedzieć o powiększaniu piersi

Jak mówi przysłowie, małe jest piękne. Choć w większości przypadków rzeczywiście tak jest, to jednocześnie słowa te nie zawsze są tak do końca prawdą.
, , , ,

Jak seks wpływa na zdrowie?

Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.
, , , ,

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.
, , , ,

Tabletki antykoncepcyjne obniżają libido?

Antykoncepcja hormonalna, choć jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, może powodować również wystąpienie skutków ubocznych. Do jednych z najbardziej uciążliwych dla kobiet należy spadek popędu seksualnego.
, , , ,

le prawdy zawierają ciążowe mity?

Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.
, , , ,

Nowa kampania dotycząca zdrowia psychicznego

Trwa kampania #GetTheInsideOut, mówiąca o problemach psychicznych ludzi. Reklamy pokazują, że bardzo wiele osób cierpi na choroby psychiczne, o których nie chce mówić głośno. Partnerem i sponsorem akcji jest Lloyds Bank.

Sharing is caring!