» Patrycja Marucha | Źródło: repubblica.it

Greta i Vanessa, włoskie wolontariuszki, porwane w Syrii w lipcu 2014 roku przez działaczy zbrojnej opozycji al-Nusra, wróciły do domu.

___________________________________________________________________________________________________________________________

W piątek o godzinie 4 rano na rzymskim lotnisku Ciampino wylądował samolot, którym wolontariuszki zostały przetransportowane z Turcji do Włoch. Zostały przyjęte przez ministra spraw zagranicznych Paolo Gentiloni. Sprawiały wrażenie bardzo wycieńczonych. Nie pozdrowiły dziennikarzy ani tłumu, który na nie czekał. Wraz z ministrem skierowały się bezpośrednio do wojskowego budynku lotniska. Po przywitaniu z rodzicami zostały skierowane do szpitala wojskowego w celu wykonania badań kontrolnych. W ciągu dnia miały być przesłuchane przez prokuraturę w Rzymie, która wszczęła dochodzenie w sprawie ich uprowadzenia.

uprowadzone dziewczyny_ikona

Informacja o uwolnieniu Włoszek po raz pierwszy pojawiła się na serwisie społecznościowym Twitter, na koncie powiązanym z syryjską opozycją. Kwestia porwanych wolontariuszek została pomyślnie rozwiązana dzięki współpracy rządu, jednostki do zadań kryzysowych ministerstwa spraw zagranicznych i włoskiego intelligence. Kluczowym dniem w sprawie była niedziela. Dzień wcześniej miało zostać przekazane do Włoch nagranie o „pozytywnym przekazie”, potwierdzające, że zakładniczki żyją i można rozpocząć uzgodniony wcześniej pomiędzy stronami proces przekazania. Informacje te nie zostały wcześniej ujawnione opinii publicznej ze względu na wysokie ryzyko niepowodzenia akcji.

Arabska telewizja Al Aan podaje jakoby Greta i Vanessa zostały uwolnione w zamian za okup w wysokości 12 mln dolarów. Źródła intelligence zaprzeczają tej informacji. Sekretarz Legi Nord, Matteo Salvini, który co prawda wraził radość z pomyślnego zakończenia, domaga się jednak od rządu wyjaśnień w sprawie ewentualnej zapłaty za uwolnienie wolontariuszek. „Pieniądze przeznaczone na okup, które pozwoliłyby islamskim terrorystom kontynuować zabijanie to wstyd dla Włoch.”- kwituje Salvini.

Sharing is caring!