» Sonia Grodek | Goniec.com

Jak pomóc polskiemu studentowi brytyjskiej uczelni znaleźć pracę po studiach? Nowa akcja „Inteligenty Start” to pierwszy taki pomysł.

_____________________________________________________________________________________________________________________________

Inteligenty start to jeden z nielicznych pomysłów na wsparcie polonijnych studentów w rozpoczęciu kariery. Póki co, angażuje uczniów i absolwentów z kilkudziesięciu krajów, łącznie z Mołdawią, Białorusią, Austrią i oczywiście Wielką Brytanią. Jak to działa? Studenci i absolwenci mogą poznać pracodawców podczas konferencji i zjazdów, a do tego korzystać z ofert staży i praktyk  zamieszczonych na portalu Inteligentny-start.org. – Cieszę się, że coś takiego powstało – mówi Sebastian, który skończył w zeszłym roku University of Kent. – Do tej pory szukałem pracy tylko u brytyjskich pracodawców. A przecież musi być sporo polskich firm, które działają w Anglii. Dla nich moja znajomość polskiego będzie pewnie atutem – zauważa.

Oxford? Nie wierzę…

W styczniu rozpoczęto też akcję Next Step: Poland, dzięki której polscy studenci z University of Cambridge będą mieli szansę spotkać się z przedstawicielami czołowych firm, instytucji rządowych i naukowych w Polsce. – To dobry krok – ocenia Patryk, który skończył Cambridge dwa lata temu.

– Wydaje się, że polscy pracodawcy ustawiają się w kolejce do absolwentów. W moim przypadku większość była mi niechętna, bo żaden szef nie chce mieć pracownika wykształconego lepiej od siebie. Niektórzy mi nawet nie wierzyli, że naprawdę skończyłem Cambridge i na moje cv mówili „tak, jasne…”. Bardzo bym chciał, żeby to się zaczęło zmieniać, żeby pracodawcy szukali uzdolnionych polskich absolwentów i przestali się ich bać – mówi.

Polak sobie poradzi

Takie rozwiązanie podoba się też pracodawcom. – Oczywiście, że wolę zatrudnić dobrze wykształconego Polaka. Na przykład dlatego, że moja firma jest z Katowic, więc taka osoba zrozumie instrukcje, z każdym się porozumie i może zostać ze mną na dłużej, np. po awansie przenieść się do Polski – zdradza Marek, przedsiębiorca z branży e-commerce, który ma biura w Londynie i Katowicach.

Dotychczas zdarzało się, że zatrudniał chętnego do pracy Brytyjczyka wiedząc, że i tak będzie go musiał w końcu zwolnić, bo nigdy nie nauczy się polskiego na tyle, by pojechać na kilkudniową konferencję do Polski czy tłumaczyć dokumenty. – Niby słyszy się o tym, że polskich absolwentów jest wielu, ale nie wiem, gdzie szukać. Jeśli dzięki tej akcji będzie prościej do nich dotrzeć, to jestem za – ocenia.

Jak więc widać, dotychczas zarówno pracodawcy mieli trudności z wyłowieniem polskich talentów, jak i absolwentom trudno było samodzielnie wyszukać odpowiednią firmę. Jest szansa, że teraz się to zmieni.

Zysk

Dotychczas absolwenci byli pozostawieni właściwie sami sobie. Istnieje wprawdzie Zrzeszenie Studentów i Absolwentów Polskich w Wielkiej Brytanii i Towarzystwo Polskich Absolwentów i Zawodowców. Jednak tym małym, powstałym oddolnie, organizacjom trudno jest proponować absolwentom konkretnych pracodawców czy oferty. Inna sprawa, że dziś zajmują się głównie organizowaniem imprez czy wycieczek. Jest szansa, że teraz będzie im dużo łatwiej. Ale to też duża szansa dla pracodawców. Dodatkowym skutkiem programu ma być wsparcie dla rozwoju polskich firm za granicą, m.in. dzięki przyciągnięciu najlepszych młodych, polskich specjalistów.

– Każdy przedsiębiorca prędzej czy później musi myśleć o tym, by wyjść poza granice naszego kraju. I oczywiście napotyka w tym momencie na szereg barier, trudności, jedną z nich są kadry – tłumaczył Witold Panek z fundacji Inteligentny Start w rozmowie z PAP. – Z drugiej strony, polska emigracja w Europie jest dość liczna. Wśród nich jest wielu młodych, ambitnych ludzi, którzy skończyli studia za granicą i tam chcą realizować swe plany życiowe i zawodowe. Dlaczego ci ludzie nie mieliby pracować dla polskich przedsiębiorstw, polskich firm, które chcą inwestować za granicą? Korzyść jest obopólna – tłumaczy.

Łaska?

Dziś w bazie portalu można znaleźć np. ofertę stażu w Londynie w biurze Gdyńskiej Fabryki Okien czy pracę dla koordynatora ds. eksportu w Londynie w hurtowni spożywczej. Wśród partnerów są też Solaris, PZU czy KGHM Polska Miedź. – Mnie najbardziej cieszy, że wielcy pracodawcy tacy, jak nasz polski Solaris, mogą nas w ogóle dostrzec i zaoferować pracę wiedząc, że póki co mieszkamy w Anglii, ale jesteśmy gotowi do wyjazdu do ojczyzny. Ja dotychczas nie aplikowałam do polskich firm, bo wiedziałam, że jeśli zaproszą mnie na jutro na interview, to i tak nie przyjadę z Londynu do Warszawy – mówi 26-letnia Patrycja z londyńskiej szkoły technicznej, która dotychczas była na stażu w kilku brytyjskich firmach.

Martwi ją tylko jedno. – Jeśli po tej całej pięknej akcji, polski pracodawca zaproponuje mi, absolwentce jednej z najbardziej prestiżowych studiów w Europie, 2.000 złotych pensji, to wrócimy do punktu wyjścia, czyli: uciekać z Polski, byle dalej – zauważa gorzko. Póki co MSZ, który współfinansuje akcję, przez pierwszy rok pokryje część pensji, jeśli pracodawca zdecyduje się zatrudnić polskiego pracownika.

– Nie chcę być na takim rodzaju zasiłku, bo znam swoją wartość. Brytyjscy pracodawcy chcą mnie zatrudniać bez „łaski” i wydaje mi się trochę dziwne, że polskim trzeba aż dopłacać, żeby zatrudnili kogoś po Oxfordzie czy Cambridge – zauważa Patrycja. Łącznie zgłosiło się 70 pracodawców, a póki co w projekcie wzięło udział prawie 200 polskich pracowników.

Czy wiesz, że:

  • celem programu jest umożliwienie młodym Polakom aktualnie studiującym na zagranicznych uczelniach zdobycie doświadczenia poprzez odbycie stażu lub praktyk w polskich przedsiębiorstwach.
  • Inteligentny Start ma również na celu ułatwienie ekspansji zagranicznej polskim firmom, ze szczególnym uwzględnieniem małych i średnich przedsiębiorstw.

Sonia Grodek | Goniec.com

goniec_150