Polka z Wysp walczy o dziecko z brytyjską opieką społeczną. Trwa zbiórka na pomoc prawną

Każdego roku urzędnicy brytyjskiej opieki społecznej odbierają mieszkającym na Wyspach Polakom około 120 dzieci. Jedną z osób, których dotknął ten dramat, jest pani Wioletta z Oksfordu.

Każdego roku urzędnicy brytyjskiej opieki społecznej odbierają mieszkającym na Wyspach Polakom około 120 dzieci. Jedną z osób, których dotknął ten dramat, jest pani Wioletta z Oksfordu. Polka utrzymuje, że nie wie, dlaczego jej 13-letnią córkę umieszczono w rodzinie zastępczej i że „padła ofiarą strasznej manipulacji”. Jednocześnie apeluje o pomoc finansową, ponieważ walka o opiekę nad dziewczynką trwa.

O przypadkach odbierania dzieci polskim imigrantom w Wielkiej Brytanii od kilku lat jest coraz głośniej. Przyczyny takich interwencji urzędników opieki społecznej są różne: nadużywanie alkoholu w rodzinie, stosowanie przemocy czy zaniedbywanie maluchów. Często bywa jednak i tak, że powód, dla którego rodzina jest rozdzielana, jest całkowicie błahy.

„Czasem wystarczy pojedyncza skarga sąsiada, który usłyszy przez ścianę kłótnię, albo sygnał od nauczyciela w szkole, przekonanego, że dziecko nie wywiązuje się ze szkolnych obowiązków” – mówi młoda Polka, Wioletta. Jak wyjaśnia, sama walczy z systemem od kilkunastu miesięcy. „Któregoś popołudnia niespodziewanie zatelefonowano do mnie ze szkoły córki. Usłyszałam, że Natalia do mnie nie wróci i że została przewieziona do rodziny koleżanki. Powiedziano mi, że to z powodu stosowania przemocy fizycznej w naszym domu” – relacjonuje.

„Byłam w szoku. Miałam czystą kartotekę, nigdy nie miałam problemów z prawem. Nikt nigdy nie przyszedł do nas, by o coś zapytać, coś wyjaśnić” – opowiada. „Gdy po jakimś czasie pojawił się u mnie pracownik socjalny, poinformował mnie, że muszę potwierdzić na piśmie zgodę na umieszczenie córki w rodzinie zastępczej. Nie znałam prawa i byłam przerażona, więc podpisałam, co chciał” – dodaje.

Jak twierdzi, od tamtej pory nie widziała ukochanego dziecka. Na kontakt z małą nie pozwolono nawet babci, która na wiadomość o całej sytuacji natychmiast przyjechała do Anglii. „Urzędnicy zgodzili się na spotkanie z córki z ciocią, moją siostrą. Musiała jednak najpierw podpisać oświadczenie, z  którego wynikało, że w czasie rozmowy nie powie, że ją kocha czy tęskni” – przyznaje załamana Polka.

Matka 13-latki twierdzi, że padła ofiarą „strasznej manipulacji”. „Po kilku miesiącach dostałam pisma i dokumenty, sporządzone rzekomo przez córkę. Wynikało z nich, że bała się mnie, uważała mnie za satanistkę i nie chciała ze mną żyć. To był stek bzdur! Zrozumiałam wtedy, że ktoś chce mnie wkręcić i odebrać mi dziecko. Uznałam, że papiery sfałszowano” – mówi zrozpaczona. „Zaniosłam wszystko do grafologa, który porównał pisma z zeszytami szkolnymi córki. Potwierdził, że teksty te były pisane przez różne osoby” – dodaje Polka. Psycholog, która prowadziła terapię z 13-latką, również nie wierzy, że przerażające słowa o matce wyszły spod palców Natalii.

Wioletta nie daje za wygraną. Oficjalnie nie ma prawa interesować się losem córki, ale przychodzi pod jej szkołę, rozwiesza plakaty. Pisze na nich, że kocha ją i tęskni. Wynajęła prawnika, którego praca pochłonęła wszystkie jej oszczędności. Obecnie trwa zbiórka na dalszą walkę o prawo do opieki nad dziewczynką. Można wesprzeć ją tutaj: https://www.gofundme.com/2jex7bxg

Źródło | Redakcja 

cooltura_logo_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

DOBRE BIURO

Dobre Biuro to miejsce, w którym poczujesz się jak w domu – dosłownie. Poznaj koszyk naszych usług i rozwiąż swój problem razem z nami. Wystarczy skontaktować się z naszą firmą. Opis usług znajduje się poniżej. Zapoznaj się z koszykiem naszych usług i wyślij wiadomość.

POPULARNE TERAZ

/Autor

Theresa May: „Brexit to koniec uprzywilejowania dla migrantów z UE”. W tym dla Polaków

"Nie będzie już tak, że obywatele UE - niezależnie od tego, jakie umiejętności i doświadczenie mają do zaoferowania - będą wskakiwali w kolejkę przed inżynierów z Sydney czy programistów z Delhi. Zamiast systemu opartego na pochodzeniu danej osoby będziemy mieli taki, który będzie skupiony na ocenie jej talentu i umiejętności" - poinformowała. (czytaj dalej)

INFORMACJE I BIZNES

/Autor

Theresa May: „Brexit to koniec uprzywilejowania dla migrantów z UE”. W tym dla Polaków

"Nie będzie już tak, że obywatele UE - niezależnie od tego, jakie umiejętności i doświadczenie mają do zaoferowania - będą wskakiwali w kolejkę przed inżynierów z Sydney czy programistów z Delhi. Zamiast systemu opartego na pochodzeniu danej osoby będziemy mieli taki, który będzie skupiony na ocenie jej talentu i umiejętności" - poinformowała. (czytaj dalej)

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

STYL I KULTURA

/Autor

Jak zostać dawcą szpiku

Pobranie szpiku jest bezpieczne ale wiąże się z paroma niedogodnościami związanymi z przeszczepieniem. Jednak nie są one zbyt dotkliwe. Przy pobraniu komórek macierzystych z krwi obwodowej trzeba się liczyć z jednodniową wizytą w klinice pobrania.