Polka w czarnej walizce

„Trzeba przyznać, że człowiek mógł jakoś zareagować, ale to się nie dało. Ona nie chciała. A co z tego, że my coś zgłosimy, jak ofiara nie potwierdzi, to policja nic nie zrobi”.

polka w czarnej walizce

W październiku 2011 roku dziewiętnastoletnia Marta przyjeżdża do Londynu. Nie jedzie w ciemno. Trzy miesiące wcześniej poznała Tomka na popularnym portalu internetowym. Dużo spędzali czasu ze sobą w cyberprzestrzeni. Rozmawiali, zbliżali się do siebie, aż w końcu zapragnęli niewirtualnego życia we dwoje. W pogoni za szczęściem, Marta spakowała swoje rzeczy i na skrzydłach miłości dołączyła do Tomka na Wyspach. Wynajmowali pokój w mieszkaniu przy Buckingham Road na Harlesden.

Dwa lata wcześniej skończyła w Bydgoszczy handlówkę. Ciężko jej było znaleźć szczęście w życiu, bo była dziewczyną nieśmiałą, cichą i skromną. Z wyglądu – drobną i niewysoką. Farbowała włosy czasem na rudo, a czasem na blond. Miała niebieskie oczy i jasną skórę. – Do pracy przychodziła punktualnie – twierdzi jej menadżer Levent Camlar. – Była uczciwa, pracowita i odpowiedzialna. Lubiła tu pracować. Zawsze uprzejmie zwracała się do klientów. Była bystrą kasjerką. To była dobra osoba – mówi. Marta od trzech lat pracowała na popołudniową zmianę w polskich delikatesach. Kończyła o dziewiątej wieczorem i choć miała niedaleko do domu, Tomek często przychodził po nią do pracy i razem wracali do swojego gniazdka przy Buckingham Road. Nie miała przyjaciółek, owszem były koleżanki z pracy, ale życie Marty kręciło się wokół Tomka. Była od niego zależna gdy przyjechała do Londynu i nie zmieniło się to nawet wtedy, gdy zaczęła przynosić wypłaty do domu.

Był o nią bardzo zazdrosny

Tomek jest starszy od Marty. Ma 38 lat. Średniego wzrostu, dobrze zbudowany. Niebieskie oczy, ciemne włosy, lekki zarost. Całkiem przystojny. Pochodzi z Wrocławia. Do Londynu sprowadził się już jakiś czas temu. Z czasem samotność zaczęła mu dokuczać, więc na portalu społecznościowym postanowił poszukać sobie kogoś z kim razem mógłby iść przez życie. Trafiło na Martę. Choć był zdrowy, to nie garnął się do pracy. Nigdy nie udało mu się znaleźć stałego zajęcia, a kilkudniowe fuchy na budowie zdarzały się raczej rzadko. To Marta, kiedy znalazła zatrudnienie, utrzymywała ich oboje. On przesypiał dni, a wieczorami wychodził po nią do sklepu. Zdarzały się całonocne libacje alkoholowe. Czasem Tomek popalał miękkie narkotyki.

– Wydawał się normalny, był miły – twierdzi współlokator Krzysztof, choć znał go krótko, bo do mieszkania na Harlesden wprowadził się zaledwie tydzień wcześniej. – Wyglądał na normalnego – mówią na początku rozmowy kobiety, które pracowały z Martą i spotykały Tomka, gdy przychodził do sklepu. Ale nieco później przyznają, że bywał agresywny, często wpadał w wściekłość i nie traktował swojej dziewczyny należycie. Z czasem Tomek przestał Marcie okazywać miłość, a życie z nim zamieniło się w koszmar.

W… związku

Marta i Tomek planowali, że wezmą ślub. A raczej Marta planowała, bo ślub i dzieci to od zawsze było jej marzenie. Brała dodatkowe godziny w sklepie, żeby odłożyć na wesele. Od czasu przyjazdu na Wyspy ani razu nie pojechała do Polski, bo urlopy też spędzała w pracy. Natomiast Tomkowi na ślubie jakoś specjalnie nie zależało. Zresztą i tak nic z tego nie wyszło, bo Tomek nie potrafił znaleźć pracy, a z jednej wypłaty nie starczało im nawet na codzienne potrzeby. Oszczędności szybko się rozeszły na czynsz i życie, a wraz z nimi przepadły marzenia o białym welonie. Mimo to Marta trwała przy swoim Tomku w miłości i nadal ze swojej wypłaty finansowała ich wspólne życie. Zawsze była mu posłuszna, a on ciągle ją kontrolował. Bywał bardzo zazdrosny, a czasem porywczy. Kiedy podnosił głos ona spuszczała głowę. – Wydaje mi się, że się go bała, kilka razy słyszałem, jak przed sklepem krzyczał na nią, przeklinał – opowiada menadżer sklepu.

Pewnego dnia Marta przyszła do pracy z siniakiem. Wtedy jeszcze jej koleżanki uwierzyły, że się przewróciła. Później zdarzało się to coraz częściej, aż stało się regułą. – Zawsze miała jakieś wytłumaczenie – opowiadają kobiety, które przez jakiś czas z nią pracowały. – A to spadła ze schodów, a to uderzyła się o to albo o tamto. On długo ją bił. Byli ze sobą cztery lata, a ona zawsze go broniła. Uważała, że skoro oberwała, to zasłużyła – ciągną dalej. Obie kobiety twierdzą, że Marta była beznadziejnie zakochana w chłopaku. – Trzeba przyznać, że człowiek mógł jakoś zareagować, ale to się nie dało. Ona nie chciała. A co z tego, że my coś zgłosimy, jak ofiara nie potwierdzi, to policja nic nie zrobi – kobiety biły się w pierś.

Mała Wenecja

W piątek, 24 kwietnia, menadżer sklepu przyszedł do pracy na drugą zmianę. – Zauważyłem, że z Martą jest coś nie tak. Spytałem czy chce pójść do domu. To był ostatni raz, kiedy ją widziałem – opowiada. – 1 maja dostałem od niej sms-a. Marta musiała pojechać do Polski, bo jej mama zachorowała – wspomina Camlar. Kilka dni wcześniej pożyczyła od niego 300 funtów, bo zabrakło jej na czynsz. Niespodziewany sms zdziwił go, bo zwykle gdy potrzebowała wolnego, po prostu przychodziła do sklepu zapytać. A do tego ta pożyczka. Marta nie była z tych co pożyczają i nie oddają.

Następnego dnia jedna z kobiet pracujących w sklepie próbowała dodzwonić się do Marty, ale telefon był wyłączony. Na Facebooku, pod jednym ze zdjęć Marty i Tomka, 5 maja pojawił się post z wyznaniem miłości, dodany przez dziewczynę. Camlar twierdzi też, że inna pracownica dostała w tym czasie wiadomość od Marty, w której dziewczyna napisała, że ma już dość życia, zamierza popełnić samobójstwo i jest nad kanałem. To był ostatni kontakt z 23-latką. Chociaż wątpliwe, czy te wiadomości rzeczywiście pisała Marta, bo najprawdopodobniej już wtedy nie żyła.

W międzyczasie Tomek zgłasza zaginięcie Marty na policję. Zdjęcie oraz dane dziewczyny trafiają na listę osób zaginionych, ale szybko stamtąd znikają. Para młodych ludzi, mieszkających na łodzi na Grand Union Canal w okolicy Little Venice, w niedzielę 10 maja dostrzega w kanale czarną walizkę. Dwudziestotrzyletnia kobieta otwiera ją i znajduje owinięte białym prześcieradłem ciało. Wezwana na miejsce policja oraz straż pożarna wyciągają walizkę z kanału. Choć ciało posiada rozległe obrażenia, detektywi rozpoznają zaginioną Martę. Następnego dnia zjawiają się w sklepie na Harlesden. Pytają o dziewczynę. Londyńska policja jeszcze tego samego dnia aresztuje trzech mężczyzn, ale tylko jednemu stawia zarzut zabójstwa – Tomkowi.

Informacja o śmierci Marty trafiła do prasy dopiero następnego dnia ze względu na dobro śledztwa. Wcześniej detektywi zawiadomili rodzinę w Polsce. Przed domem na Buckingham Road znajomi Marty zostawili kwiaty. Na ladzie w sklepie, gdzie pracowała stoi puszka – współpracownicy zbierają na pogrzeb dziewczyny.

Śledztwo jest w toku. 12 października rusza proces karny. Do tego czasu Tomek będzie siedział w areszcie śledczym. Najpewniej dopiero wtedy będzie jasne, co dokładnie przytrafiło się Marcie.

Paweł Chojnowski | Goniec.com

goniec_150

POLUB NASZ FANPAGE

Polub nasz Fanpage i bądź na bieżąco z informacjami!

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

Brexit może nastąpić później

, , ,
Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt powiedział, że ze względu na piętrzące się problemy, Wielka Brytania może potrzebować "dodatkowego czasu", aby sfinalizować przyjęcie przepisów dotyczących Brexitu - informuje BBC.

Wszystko, co chciałybyście wiedzieć o powiększaniu piersi

, , , ,
Jak mówi przysłowie, małe jest piękne. Choć w większości przypadków rzeczywiście tak jest, to jednocześnie słowa te nie zawsze są tak do końca prawdą.

Cud natury czy in vitro?

, , , , ,
Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.

Brytyjczycy najgorszymi pasażerami samolotów

, , ,
Z danych Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu lotniczego wynika, że Brytyjczycy zachowują się w samolotach najgorzej. Mieszkańcy Wysp najczęściej wdają się w awantury, piją alkohol i palą papierosy na pokładzie.

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

, , ,
Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?

Jak seks wpływa na zdrowie?

, , , ,
Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Polak z Londynu przyznał się do popełnienia przestępstw związanych z terroryzmem

, , ,
Jeden z plakatów umieszczonych w internecie sugerował, że księcia Harry'ego należy zastrzelić za "zdradę rasy", wskazując, że zdecydował się na małżeństwo z mającą afroamerykańskie korzenie aktorką Meghan Markle.

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

, , ,
System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.

Brexit: biznes na wyspach z przerażeniem obserwuje polityków

, , , , ,
Przedstawiciele czołowych brytyjskich organizacji biznesowych skrytykowali działania polityków ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, oznajmiając, że 'z przerażeniem obserwują, jak skupiają się oni na partyjnych dysputach, a nie praktycznych czynnościach'.

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

, , , ,
W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.

Theresa May mówi publicznie o sytuacji Polaków po brexicie

, , ,
"Chcemy chronić prawa obywateli polskich w przypadku również brexitu, wyjścia z Unii Europejskiej w postaci brexitu, bez porozumienia. Chcemy podkreślić naszą gościnność i chęć pozostawienia Polaków w Wielkiej Brytanii.

Unia Europejska zakaże używania plastikowych sztućców i słomek

, , , , ,
Parlament Europejski wraz z państwami członkowskimi debatowali dzisiaj na temat ochrony środowiska. Nowe przepisy uregulują ograniczenie liczby plastikowych odpadów, które finalnie trafiają do mórz. W krajach Unii Europejskiej zabronione będzie używanie słomek, patyczków higienicznych, czy też plastikowych talerzy i sztućców.

INFORMACJE I BIZNES

Brytyjczycy najgorszymi pasażerami samolotów

, , ,
Z danych Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu lotniczego wynika, że Brytyjczycy zachowują się w samolotach najgorzej. Mieszkańcy Wysp najczęściej wdają się w awantury, piją alkohol i palą papierosy na pokładzie.

"Oddajcie nam naszych ludzi" - premier Morawiecki odleciał

, , , ,
"Mamy najniższy poziom bezrobocia, wzrost gospodarczy w wysokości 5,5 proc. PKB - jeden z najwyższych w UE, mam więc nadzieję, że do Polski wróci wielu, wielu Polaków"

Anglicy kupują "brexit box" zestaw na wypadek pustych półek w sklepach

, , , , ,
Brexit box, który kosztuje 295 funtów (ponad 1400 zł), można kupić za pośrednictwem sklepu internetowego Emergency Food Storage. „Ten brexit box to świetny początek, aby pomóc ci przezwyciężyć obawy o brak jedzenia w sklepach po brexicie” – czytamy w opisie produktu.

Brexit: Parlament odrzucił umowę. Co teraz będzie? Jest kilka scenariuszy

, , , ,
Premier Theresa May zaliczyła kompletną – choć przewidywaną – wpadkę. Jest to gigantyczna porażka. W historii brytyjskiego parlamentaryzmu nie notowana. Umowy ws. brexitu w takiej formie nie chcą brytyjscy posłowie. To już wiemy. Ale co będzie dalej?

Umowa ws. Brexitu odrzucona. Wielka porażka premier May

, , , ,
Brytyjska Izba Gmin zagłosowała dzisiaj wieczorem przeciwko proponowanemu przez rząd Theresy May projektowi umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przeciwko propozycji zagłosowało 432 posłów przy zaledwie 202 głosach poparcia (większość 230 głosów).

Polak z Londynu przyznał się do popełnienia przestępstw związanych z terroryzmem

, , ,
Jeden z plakatów umieszczonych w internecie sugerował, że księcia Harry'ego należy zastrzelić za "zdradę rasy", wskazując, że zdecydował się na małżeństwo z mającą afroamerykańskie korzenie aktorką Meghan Markle.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

, , ,
Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

, , ,
System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

, , , ,
Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

, , , , , ,
On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

Wracać czy zostać? Już za niecałe pół roku Wielka Brytania wyjdzie z Unii!

, , , ,
Już teraz zauważalny jest kryzys związany z kursem funta. Ceny rosną a płace nie. Brakuje rąk do pracy. Na budowach ubywa Polaków. Zdarza się, że nawet w polskich sklepach sprzedawcami są obcokrajowcy. To Brexit. Marzec 2019 budzi duży niepokój.

Czy jeszcze „opłaca się” przyjechać do Wielkiej Brytanii?

, , ,
Po pierwsze praca nie leży tu na ulicy; pieniądze też nie spadają z nieba, a zasiłki, jeśli nam w ogóle przysługują są bardzo niskie. Jeśli nie mamy pracy możemy bardzo szybko znaleźć się na ulicy, bo nikt nie zapłaci za nasz czynsz, ciocia nie zaprosi na obiad, a babcia nie zostanie z dziećmi, kiedy trzeba iść na nocną zmianę do pracy.

STYL I KULTURA

Jak seks wpływa na zdrowie?

, , , ,
Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

, , , ,
W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.

Tabletki antykoncepcyjne obniżają libido?

, , , ,
Antykoncepcja hormonalna, choć jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, może powodować również wystąpienie skutków ubocznych. Do jednych z najbardziej uciążliwych dla kobiet należy spadek popędu seksualnego.

le prawdy zawierają ciążowe mity?

, , , ,
Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.

Nowa kampania dotycząca zdrowia psychicznego

, , , ,
Trwa kampania #GetTheInsideOut, mówiąca o problemach psychicznych ludzi. Reklamy pokazują, że bardzo wiele osób cierpi na choroby psychiczne, o których nie chce mówić głośno. Partnerem i sponsorem akcji jest Lloyds Bank.

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

, , , ,
Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.