Policja wyjaśniła sprawę czarnego vana porywającego dzieci. Finał sprawy jest zadziwiający!

Bezpośrednio po zgłoszeniu sprawy porwania dziecka w Redhill, Surrey okoliczna policja została postawiona w pełny stan gotowości, a po podaniu informacji w mediach rozdzwoniły się telefony na komendach.

Jednak analiza wszystkich tropów wykazała, że zgłoszenie było fałszywe, a mężczyzna, który pierwszy poinformował policję o zdarzeniu został zatrzymany.
O sprawie pisaliśmy pod koniec zeszłego tygodnia. Czarny van miał się zatrzymać przy jednej z ulic, a jego kierowca wepchnąć do środka sześcioletniego chłopca ubranego w czerwoną bluzę. Niedaleko miejsca zdarzenia znaleziono porzucony dziecięcy rower. Brak zgłoszenia zaginięcia przez rodzinę chłopca tłumaczono „dużą niezależnością i samodzielnością” dziecka.

rower

We wspomnianej sprawie policja odebrała ponad sto telefonów. Jednak po dokładnym sprawdzeniu wszystkich tropów, śledztwie na miejscu zdarzenia i ponownym przesłuchaniu świadka zgłaszającego sprawę, służby uznały, że nie ma podstaw, żeby nadal prowadzić poszukiwania.

– Zapobieganie zagrożeniu życia i zdrowia dzieci jest dla nas największym priorytetem, dlatego po jakimkolwiek zgłoszeniu tego typu musimy działać szybko. Czas ma tutaj kluczowe znaczenie, dlatego poprosiliśmy opinię publiczną i media o rozprzestrzenienie tej informacji – tłumaczy dziennikowi Evening Standard Pete Fulton, z działu dochodzeniowego policji w Surrey.

Policja wytłumaczyła, że tego typu zgłoszenia zdarzają się wyjątkowo rzadko, a funkcjonariusze nie mieli żadnych podstaw, żeby nie obdarzyć zaufaniem osobę zgłaszającą porwanie dziecka.

Jednocześnie przeproszono mieszkańców Redhill, położonego na południowych przedmieściach Londynu za wszystkie niedogodności w ostatnich dniach.

Poinformowano też, że świadek zgłaszający sprawę został aresztowany, a po złożeniu wyjaśnień zwolniony za kaucją. Teraz najprawdopodobniej odpowie przed sądem za wprowadzanie w błąd wymiaru sprawiedliwości.

Źródło | Redakcja

cooltura_logo_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POPULARNE TERAZ

INFORMACJE I BIZNES

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.

STYL I KULTURA