Polak okradł charity shop zbierający dla chorych na raka. W Polsce odsiadywał wyrok za morderstwo

30-letni Sebastian Gorlic stanął przed sądem oskarżony o dokonanie kradzieży w „charity shopie”, który zbiera pieniądza na badania nad leczeniem raka oraz włamanie się do swojego starego mieszkania oraz wyniesienie z niego przedmiotów należących do nowych lokatorów – donosi Sevenoaks Chronicle.

Ze znajdującego się w Sevenoaks „charity shopu” ukradł niewiele. Rękawiczki, parasole i pościel. Nieco bardziej poszczęściło mu się w starym mieszkaniu, z którego wyniósł dwa laptopy, 200 funtów oraz paszporty. Złapanego postawiono go przed sądem.

Bezrobotny Gorlic prosił sąd o łagodny wymiar kary, motywując to tym, że chce uniknąć deportacji, by na Wyspach móc wraz z partnerką wychować dwójkę dzieci: jedno jej, ośmioletnie, a drugie wspólne „w drodze”.

– Nie wiem dlaczego to zrobiłem. Chcę po prostu przeprosić ofiary oraz sąd. Sytuacja jest taka, że w tej chwili nie mogę znaleźć pracy, ale złożyłem kilka podań i liczę, że odpowiedzi przyjdą w tym tygodniu – opowiadał mężczyzna, który do Anglii przyjechał wkrótce po tym, jak opuścił polskie więzienie. Zza krat wyszedł przed pięciu laty. Na Wyspach jest od dwóch.

W tym zaś znalazł się z powodu morderstwa, którego dokonał jako 15-latek. Szczegóły sprawy nie są jednak znane, ponieważ polskie władze nie odpowiedziały na prośbę brytyjskiego sądu o ich przekazanie. Sam Gorlic mówi teraz, że nie pamięta szczegółów tamtej zbrodni, bo był pijany. Wie tylko, że „był tam nóż”.

W Polsce został ponadto skazany na wyrok w zawieszeniu za przestępstwa związane z narkotykami.

Brytyjski sąd był wyjątkowo łaskawy. Gorlic spędzi za kratami 75 dni i zapłaci 600 funtów ofiarom kradzieży.

Źródło | Redakcja
Fot za www.kentonline.co.uk

cooltura_logo_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POPULARNE TERAZ

INFORMACJE I BIZNES

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.

STYL I KULTURA