Polacy warci zachodu – portret Polaków widziany okiem zachodniego fotografa

Kiedy wracam do Anglii jest mi niedobrze od tego ciągłego gadania o Brexicie. To jest obsesja na swoim punkcie, samouwielbienie, hypo-patriotyczne zaślepienie. Anglia myśli, że cały świat skupia się na pytaniu o Brexit.

ZOBACZ OFERTĘ!

» Ubezpieczenia od utraty dochodu » Ubezpieczenia w razie chorób krytycznych » Polisy na życie.

Aby uzyskać niezbędne informacje wystarczy skontaktować się z naszymi pracownikami w oddziałach w Edynburgu i Glasgow. Dla naszych klientów jesteśmy dostępni niemal w każdym zakątku Szkocji.

Rozmowa z Richardem Morganem, brytyjskim fotografem z tytułem PhD (doktoratem) ze studiów Slavonic and East European Studies na ULC. Jako fotograf także zajmuje się tym regionem. Za swoje fotografie z Petersburga zdobył pierwszą nagrodę w konkursie Ben Uri Gallery w Londynie.

Dlaczego po Brexicie ruszyłeś do Polski?

W popularnej opinii wśród Brytyjczyków imigranci z Polski symbolizują imigrację w ogóle. Brexit zainspirował mnie więc do przeprowadzki. Chciałem przenieść się do tak zwanego „serca Europy”, kiedy mój kraj się od tej Europy odsuwa. Chciałem tam pojechać i używając obiektywu – eksplorować.

Co znalazłeś?
Całe spectrum fascynujących rzeczy. Myślę, że to pokazuje moja wystawa, na której poruszam wiele tematów – wiarę, władzę, autorytet, miłość, wspólnotę, samotność, romans, muzykę, kulturę. Uderzyła mnie intensywność moich doświadczeń, bo nie miałem wcześniej wyraźnych opinii o Polsce. Ale podróże pociągiem, odkrywanie kolejnych miast były bardzo inspirujące. I myślę, że to widać na zdjęciach. Naprawdę czuję, że pokazałem różne aspekty tego kraju, bez konieczności mówienia: Polska jest taka i taka. To byłoby niedorzeczne. Nie ma jednej Polski. To jest moja Polska.

Masz swoje ulubione miejsce?
Kiedyś – Bydgoszcz, ale teraz mam nowe – Łódź. Uwielbiam Łódź. Mam też słabość do Poznania, w którym mieszkam. Moja praca wygląda tak, że jadę w jedno miejsce i spędzam w nim 4-5 dni. Całymi dniami chodzę po mieście z kamera, mapą w kieszeni i kanapkami w plecaku. Zapuszczam się w ciemne uliczki, schodzę z utartego szlaku. Jeżeli coś mnie zaciekawi – podążam za tym. Do tej pory odwiedziłem ponad 15 miast.

Między innymi Lublin, w którym rzucano w ciebie kamieniami…
Tak. Tam jest taka ściana, która krzyczy – znakami, ikonami, obrazami. Pracował na niej facet w koszulce Lewandowskiego „9 Poland”, pod nim był znak Coca Coli i ogromny napis NOVA, który jakby próbował być modny i na czasie. Więc stałem tam z tym moim starym aparatem na klisze i czekałem na dobre ujęcie. Obok tej ściany jest duży targ i faceci, którzy sprzedają papierosy na ulicy. I oni właśnie myśleli, że ja się nimi interesuję, że próbuję zrobić zdjęcie tych nielegalnych interesów. Krzyczeli na mnie, ale się nie odsunąłem. No i wtedy poleciały kamienie.

Dostałeś?
Nie, chyba żaden nie doleciał. O tym wydarzeniu napisałem pod zdjęciem, na wystawie, bo chciałem uchwycić uczucia i emocje, które towarzyszą robieniu zdjęć.

Czy to sprawiło, że zacząłeś się czuć niepewnie w Polsce?
Nie, nigdy tutaj nie miałem kłopotów. Oczywiście oprócz momentów, kiedy ludzie nie chcą, żeby im robiono zdjęcia. Ale to się dzieje na całym świecie.

Jak się czujesz jako obcokrajowiec w Polsce? Z Wielkiej Brytanii? Po Brexicie?
Kiedy wracam do Anglii jest mi niedobrze od tego ciągłego gadania o Brexicie. To jest obsesja na swoim punkcie, samouwielbienie, hypo-patriotyczne zaślepienie. Anglia myśli, że cały świat skupia się na pytaniu o Brexit. Ja się w tym nie odnajduje, średni ze mnie patriota. Dlatego bycie poza Wielka Brytanią jest dla mnie jak terapia. Zamiast słuchać i mówić wciąż o tym samym, mogę wędrować po ulicach Łodzi i obserwować wyjątkowe sceny, które faktycznie mówią coś u ludziach. Dużo bardziej niż Brexit.

Śledzisz to, co dzieje się w Polsce?
Tak, staram się być na bieżąco z tym, co dzieje się w polityce. Ale gdybym miał wybór – czytać gazetę o polskiej polityce czy pojechać do nowego miasta, spędzić w nim trochę czasu i móc fotografować ludzi – zawsze wybiorę to drugie.

Rozmawiasz z ludźmi, kiedy ich fotografujesz?
Czasami, nie ma tutaj reguły. Ale chcę robić zdjęcia temu, co zastałem, nie chcę ingerować w to, jacy są ludzie, których fotografuję.

Zajmujesz się fotografią uliczną, ale wchodzisz też do środka…
To jest właśnie część dyskusji, która się toczy na temat street photography. Ja nazywam mój styl street photography nie dlatego, że większość moich zdjęć powstaje na ulicy. Robię zdjęcia też w kościołach czy na festiwalach, szczególnie w tym projekcie z Polski. Moje zdjęcia mieszczą się w tym stylu, bo są szybkie, są odpowiedzią na niezaplanowane, niezapozowane sytuacje. No i zawsze skupione na człowieku i jego otoczeniu.

Kiedy ja patrzę na twoje zdjęcia mam wrażenie, że Polska to jednak smutny kraj.
Ile ludzi mieszka w Polsce? Jak możesz powiedzieć czy oni są smutni czy szczęśliwi? Generalizowanie czegoś tak złożonego w jednym przymiotniku nie ma żadnego sensu. Jak mówiłem wcześniej – nie chcę reprezentować Polski w jeden sposób. Na wystawę wybrałem 44 zdjęcia. To moje ulubione, ale też najbardziej intensywne prace. To jest zapis wszystkiego, na co moim zdaniem jest warto popatrzeć w Polsce. Jest w nich kontrast. Kiedy patrzę na swoje zdjęcia, i kiedy inni je oglądają, mówią mi, że są intensywne i niejasne. Czasami faktycznie są smutne. Uważam, że smutek, walka, to wyjątkowe emocje. Tak samo jak absurd, który jest wizualnie genialny. Jest na wystawie zdjęcie kobiet na przystanku. Ono przypomina zdjęcia z projektu, który robiłem na Oxford Street. W Polsce pociągają mnie te same rzeczy, co w innych miejscach, ale zawsze są doprawione tym polskim smakiem.

Czyli?
Modlitwą. Intensywne momenty, które widzę na przykład w Bangkoku, nie dzieją się wokół modlitwy katolickiej. Wiele moich zdjęć pokazuje też kontrast między osobą bezdomną, śpiącą na zewnątrz, a jakimś absurdalnym aspektem kontrastującym z tym zdjęciem – jak na przykład znak „exist” na jednej z fotografii. Nie sfotografowałbym człowieka śpiącego na ulicy, gdyby nie to. Gdybym chciał robić projekt o bezdomności, zapełniłbym dysk w oka mgnieniu. Nie musisz mieć do tego dobrego oka. Ale żeby zobaczyć ten subtelny sposób, w jaki społeczeństwo żartuje z siebie, musisz być obserwatorem.

Jakie są reakcje Polaków na „Polaków”?
Na otwarciu wystawy spotkałem się przed wszystkim z zaskoczeniem, że Anglik postanowił poświęcić rok i pół swojego życia na eksplorowanie miast w ich kraju. Że uważa, że to coś wartego zachodu i wizualnie pociągającego. Często rozpoznawali moją wizję Polski. Niektórzy mówili, że poczuli nostalgię. Opinie o moich fotografiach wśród Polaków są mieszane. To dla mnie interesujące, bo często pokazuje, co oni myślą o swoim kraju. Oczywiście nie ma jednej Polski, tak jak nie ma jednej Wielkiej Brytanii. Jest wiele intersujących narracji, z których składa się naród. Więc kiedy ktoś mi mówi – nie lubię twojej wizji Polski, pytam ich, co woleliby zobaczyć. Ale są też ludzie, którzy czują dumę, że Anglik robi projekt o nazwie „Polacy”.

Rozmawiała Joanna Karwecka – Tygodnik Cooltura
Za zdjęcia ze zbioru The Poles Richard Morgan dostał pierwszą nagrodę w prestiżowym konkursie fotografii miejskiej, The CBRE Urban Photographer of the Year

SZUKASZ PRACY W SZKOCJI?
ZMIEŃ KIERUNEK – NA SIEBIE!

Niepokojący trend: młodzi studenci prawa są za karą śmierci

5 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Królewna Śnieżka w Edynburgu

5 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Wbrew pozorom imigranci bardziej od Wielkiej Brytanii wolą Niemcy!

5 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

„Przestań krzyczeć, zamknij się, zamknij się albo cię zabiję.”

4 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

60 tys. przedwczesnych zgonów! Może być znacznie gorzej!

4 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

„Taran Gang” skazany! Ponad milion euro strat!

4 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Landlordzi skazani na nowe prawo – „podejrzliwe prawo”

4 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Internet bez pornografii

4 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

To największy honor, że z nimi jestem

4 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Rekordowa kara dla Włoch za nielegalne wysypiska śmieci

3 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Dyskryminacja Polaków! Polonia przeciwko antyimigracyjnej polityce!

3 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Burka. Zasłanianie twarzy niezgodne z niemieckimi wartościami

3 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Konkurs „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza”

3 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Żyd. Wieczny emigrant

3 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Zginęło trzech mężczyzn. Uwaga! Wysokie ryzyko zatrucia tlenkiem węgla

3 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Polka zginęła w pożarze. Policja nie wyklucza podpalenia

3 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Najmniejszy uniwersytet na świecie obchodził wczoraj 75-te urodziny

2 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

„Pozabijam wszystkich Polaków!” krzyczał „Brytyjski samuraj”

2 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN
  • UBEZPIECZENIA

    Zabezpiecz swoje życie, zdrowie i dochód! Czytaj więcej!

  • PRACA

    Zatrudniamy ludzi a nie CV! Daj się poznać! Czytaj więcej!

  • DOBRE BIURO

    Zobacz naszą ofertę. Wszystko w jednym miejscu! Czytaj więcej!

  • OGŁOSZENIA!

    Ogłoszenia w Wielkiej Brytanii w Open Magazyn. Dodaj za darmo!

  • BENEFITY +

    Benefity, dokumenty, telefon w każdej sprawie i dużo więcej!

  • KSIĘGOWOŚĆ

    Zadbamy o twoją księgowość szybko, sprawnie i profesjonalnie!

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.