Polacy, boicie się islamu? Macie rację! (cz.III)

Myślę, że oprócz mnie wielu innych ludzi oglądających programy informacyjne w telewizji widzi, że uchodźcy szturmujący Eurotunel w Calais czy Lampedusę, greckie wyspy a ostatnio Macedonię to ludzie dobrze odżywieni, modnie ostrzyżeni, robiący sobie zdjęcia telefonami wartymi tyle, że za te pieniądze mogłaby żyć przez całe lata duża afrykańska wioska, ubrani w rzeczy, na które nie stać niejednego podatnika, łożącego pieniądze na zasiłki dla nich, na darmowe domy i mieszkania.

Dopiero poniewczasie zdałem sobie sprawę, że tytuł tego cyklu  nie jest zbyt fortunny, no ale skoro już tak daleko zabrnąłem to brnę dalej, bo zagrożeniem dla Europy są nie tylko muzułmanie, lecz imigranci w ogóle – mam na myśli tych z Bliskiego Wschodu i Afryki.

Najpierw o tym, co zasygnalizowałem w poprzednich częściach, m.in. o pogardzie, którą żywią muzułmanie do brytyjskich autochtonów a białych Anglików szczególnie. Ograniczam się – przynajmniej na razie – do własnego podwórka więc piszę o Anglikach ale ma to przełożenie bardziej uniwersalne.

Muzułmanie w całej swojej masie uważają, iż ich religia jest najwłaściwsza a inne nie mają racji bytu, są niczym innym niż pogańskimi kultami, które należy zwalczać, jeśli tylko nadarzy się stosowna okazja. Znawcy Koranu, eksperci od Orientu, arabiści, iraniści i inni „sriści”, gdyby zniżyli się do dyskusji z takim dyletantem jak ja przytoczyliby tysiące cytatów z mądrych ksiąg, prac naukowych, że stwierdzenie, które przedstawiłem na początku akapitu jest fałszywe, tendencyjne itp. Odpowiedziałbym im parafrazą słynnego stwierdzenia Lecha Wałęsy, który przy różnych okazjach powtarzał: „Ja jestem prezydent-praktyk”, więc ja odpowiadam: „Jestem orientalistą – praktykiem”…… i mam gdzieś wasze uczone księgi.

Moi sąsiedzi – muzułmanie

Od kilku tygodni mieszkam w londyńskiej Southall. Komuś, kto nie wie czym jest Southall śpieszę wyjaśnić, że jest to najbardziej „multi-kulti” enklawa w Europie – zwana też „Małymi Indiami”. Żeby nie było, że uciekłem przed muzułmanami to uprzejmie informuję, że nade mną mieszka Ali, dziennikarz z Bahrajnu, który modli się baaaaaaardzo głośno kilka razy dziennie, a w nocy wyśpiewuje sobie coś tam…. też głośno. Obok mieszka Salma z Rashidem – para z Iraku, też niestety pobożni, a po drugiej stronie tarasu – Hiraya albo jakoś tak, kobieta z Syrii. Dodam, że są to uchodźcy i może jeszcze to, że każde z nich żyje na wszelkich możliwych zasiłkach choć sądząc po tym, czym jeżdżą do zasiłków nie powinni być uprawnieni. Oświadczam również, że sam wybrałem sobie tę właśnie dzielnicę, to mieszkanie i jak do tej pory uważam, za najlepsze miejsce w Londynie. Wesoło, kolorowo, niezwykle.

My Anglikami gardzimy

Statystycznie najwięcej jest tu białych ale tego za bardzo nie widać. Widoczni są przede wszystkim przybysze z rodowodem indyjskim czyli Hindusi, Pakistańczycy, Sikhowie zwani przez Polaków „turbanami” (tak grupa wyznaniowa), Tamilowie, muzułmanie z różnych krajów. Najmniej jest Murzynów ponieważ mieszkańcy pochodzący z Półwyspu Indyjskiego bardzo ich nie lubią i często powtarzają – „Blek pipel noł gud pipel” a prywatnie to w ogóle nie uważają ich za ludzi, uważają Murzynów za gatunek małp. Podobny stosunek do Murzynów mają Arabowie dlatego próżno szukać związków czy małżeństw mieszanych: Arabki z Murzynem, Araba z Murzynem, Hinduski z Murzynem, czy Hindusa z Murzynką.

Mieszanie się ras zarówno w tradycji hinduskiej jak i arabskiej a nawet szerzej – semickiej jest czymś niedopuszczalnym, jest jej zanieczyszczaniem… w krajach islamu to pewna śmierć. Ludzie rasy wielorasowej traktowani są z największą pogardą. Wiem o tym nie z wykładów akademickich lecz stąd, że z tymi ludźmi mam do czynienia na co dzień i stąd, że wcale tego nie kryją.

Natomiast pogarda dla Anglików bierze się nie tylko stąd, że są „niewiernymi” lecz dlatego, że się „nie szanują”, mieszają się z kim się da, bo są degeneratami – piją alkohol, używają narkotyków, żyją w wolnych związkach, lekceważą nakazy swojej religii (tu tradycji) i dają się wykorzystywać a więc uważani są za zdegenerowanych durniów, których czeka upadek.

Fenomen islamu

Mógłbym teraz napisać o setkach moich rozmów z muzułmanami na temat chrześcijaństwa. Nigdy nie spotkałem się z potępieniem natomiast z politowaniem i owszem – uważają chrześcijan za sektę, która odeszła od całkowitego podporządkowania się Bogu wprowadzając różne modyfikacje, wypaczając Prawdę, którą objawił Bóg.
Muszę przyznać, że zawsze imponowało i nadal imponuje mi ich wiedza na temat własnej religii, jej reguł itp. Przeciętny wyznawca islamu, obudzony z najgłębszego snu, potrafi, jednym tchem wyrecytować wszystkich proroków, czy najważniejsze sury Koranu.

Jednak największym fenomenem islamu jest to, że jego wyznawcy nie wierzą w …Allacha, bo oni po prostu wiedzą, że Allach jest, powtarzam – to jest wiedza, pewność, czego często, nawet najżarliwszym chrześcijanom, brakuje. Rozmawiałem też z kilkoma mułłami, jeden z nich był nawet przez pięć lat moim landlordem. To ludzie z charyzmą, w niczym nie przypominający naszych proboszczów, światli choć bez nauk w seminariach, świetni psycholodzy choć nigdy nie studiowali psychologii. Muszę przyznać, że nieraz mnie zauroczyli choć jestem sceptyczny do obrzydliwości. Oni nie mają nadziei, że kultura europejska upadnie…. oni wiedzą, że upadnie, od dawna wiedzieli, to z czego my dopiero teraz zaczynamy sobie zdawać sprawę, czyli upadek.

Chcieli zepsuć muzułmanów – zepsuli się sami

Wewnętrzna polityka brytyjska polegająca na faworyzowaniu wyznawców islamu i obdarowywaniu ich przywilejami ma na celu obłaskawienie ich, zneutralizowanie i ostatecznie zepsucie  czyli doprowadzenie do stanu „bez-religijności”, rezygnacji z tradycji, asymilacji itp. Muzułmanie chętnie z tego skorzystali ale w patologię, może poza nielicznymi wyjątkami, nie popadli…. wręcz przeciwnie, to Muzułmanie sprzedają narkotyki angielskim głupkom, zajmują się stręczycielstwem, handlują podrabianym alkoholem, papierosami z przemytu w swoich sklepach i sklepikach ale angielski głupek boi się o tym mówić, żeby nie pójść siedzieć za rasizm.
Tam, gdzie pojawiają się muzułmanie, natychmiast powstaje dobrze zorganizowana społeczność, bardzo hermetyczna i solidarna, z czasem powstają różne struktury, których zadaniem nie jest na pewno sprawianie przyjemności JKM Elżbiecie II i jej poddanym.

Polityka brytyjska oparta na założeniu, że muzułmanów da się ogłupić, rozmontować i zrobić z nich posłusznych niewolników pracujących za grosze na chwałę resztek imperium  skompromitowała się ale -jak widać-Brytyjczycy są tak przyzwyczajeni do swojej koncepcji, że – nie oglądając się na nic – brną dalej i uparcie przekonują, że zagrożeniem są wschodni Europejczycy a szczególnie my…. choć trzeba przyznać, że na razie się od nas odczepili.

Prawo do wolności

Tytuł mojego trzyczęściowego cyklu, w którym stawiam kwestię „czy Polacy powinni bać się islamu?” jest wielkim uogólnieniem ale widocznie brak mi talentu do tworzenia haseł krótkich acz treściwych, zły ze mnie materiał nacopywritera ale islamu bać się należy, zagraża on bowiem naszej wolności. To, czy z tej wolności korzystamy należycie, to już zupełnie inna sprawa – na pewno poniesiemy konsekwencje naszego zepsucia, rozpasanego konsumpcjonizmu, relatywizmu moralnego.Z drugiej jednak strony jednak nie możemy się zgodzić na to, żeby ktoś zabierał nam prawo wyboru.

Od polskich muzułmanów – wara!

W Polsce muzułmanie żyją od blisko 800 lat, obecnie mieszka ich tam około 25 tysięcy, to nie są żadni dżihadyści lecz lojalni polscy obywatele, wnoszący istotny wkład niemal w każdą sferę życia – niemal 100 procent z nich to ludzie z wyższym wykształceniem i to w zawodach trudnych i często najpotrzebniejszych….. to lekarze, inżynierowie, nauczyciele akademiccy, możemy być dumni, że nie wyjechali z Polski, choć – przyznajmy się – nie zawsze  byli i są  traktowani u nas najlepiej, nie było im łatwo i nadal nie jest żyć w państwie jednolitym etnicznie i religijnie, gdzie obcy zawsze powoduje mniejsze lub większe „nastroszenie” ale jeszcze trochę czasu i będzie lepiej.
Wszelkie akcje wymierzone przeciwko islamskiej mniejszości w Polsce uważam za ohydne, bo nie ma najmniejszego powodu, by żywić do nich agresję, nierzadko niejeden z nich zrobił dla rozwoju Polski więcej niż 10 tysięcy Polaków…. przy całej swoje odrębności są jednymi z nas. Nie mamy podstaw a więc i prawa traktować ich jako rodzaj V kolumny dzihadystów – oni nie muszą niczego udowadniać.

Uchodźcy z opery mydlanej

Nie możemy jednak dopuścić do tego, żeby u nas, tak jak to się dzieje w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji i innych państwach zachodnich tworzyły się  „państwa w państwie”.

Myślę, że oprócz mnie wielu innych ludzi oglądających programy informacyjne w telewizji widzi, że uchodźcy szturmujący Eurotunel w Calais czy Lampedusę, greckie wyspy, a ostatnio Macedonię, to ludzie dobrze odżywieni, modnie ostrzyżeni…wygraliby casting do każdej opery mydlanej. Robią sobie zdjęcia telefonami wartymi tyle, że za te pieniądze mogłaby żyć, przez całe lata, duża afrykańska wioska, ubrani w rzeczy, na które nie stać niejednego podatnika, który łoży pieniądze na zasiłki dla nich, na darmowe domy i mieszkania. Oglądam też, przeważnie w izraelskich lub arabskich stacjach, relacje z obozów dla uchodźców w Jemenie, Jordanii…. tam są prawdziwi uchodźcy – bez wody, jedzenia, obdarci, zakurzeni, osowiali…

Import cwaniaków

Ci, których widzimy w BBC to nie uchodźcy…. to cwaniacy – wbić się do UK, Niemiec lub Francji, urządzić się.Czy w Polsce brakuje nam rodzimych cwaniaków? Czy nie mamy własnych fanatyków, oszustów… albo ludzi potrzebujących pomocy, musimy ich importować?  Po wtóre: trzeba nam tego, co dzieje się w Niemczech, gdzie płoną schroniska dla azylantów?… trzeba nam walk ulicznych?… czy mamy pieniądze na meczety, centra?… czy stać nas na ochronę kontrwywiadowczą państwa, bo przecież musimy wiedzieć kim są, którzy do nas przyjadą?…. I po trzecie: dlaczego mamy ponosić skutki czyjejś polityki? Czy to my mącimy w Syrii, Iraku, Afganistanie, Libii? Mamy tam jakieś interesy? A Somalia, Erytrea, Sudan? Wystarczy nam nasza patologia –  za egzotyczną dziękujemy.

I jeszcze po czwarte: „Polacy też korzystali i korzystają z dobrodziejstw imigracji.” To argumenty tych, którzy są za przyjmowaniem przez Polskę uchodźców. Argumenty do dupy zresztą. Polacy jadą za granicę pracować. To prawda, jadą tam też złodzieje, kurwy, oszuści i bandyci, ale to wąziutki margines. Polakom na emigracji nigdy i nigdzie nie oferowano takich luksusów, jak „biedakom” z Bliskiego Wschodu, wprost przeciwnie – jedyne na co mogli liczyć to upokarzanie i zapieprz od świtu do nocy.

Proroctwo  dla Polski

Polacy, którzy w ciężarówkach przemycają do Wielkiej Brytanii ludzi „multi -kulti” robią świetną robotę – już za to, że nie przywożą ich do Polski powinni dostać jakieś medale np., Zasłużony dla Bezpieczeństwa Rzeczpospolitej. Rząd brytyjski również powinien ich uhonorować a nie karać ponieważ Brytyjczycy pasjami kochają „multi-kulti” a jeśli coś się kocha to chce się przecież tego jak najwięcej! Proszę was, polscy kierowcy, byście nie odmawiali tym gościom z Calais – pakujcie ich gdzie się da, do przyczep, naczep, przyczepek, opon, walizek i zwoźcie na Wyspy, by ci, co kochają mogli kochać jeszcze bardziej.

A teraz proroctwo: Jeśli skutecznie zabezpieczymy swoje gniazdo przede kukułczym jajem w postaci uchodźców to za kilka lat polskie konsulaty na Wyspach będą przeżywały istne oblężenia przez białych Anglików – po to, by otrzymać polską wizę wjazdową. A po co im jechać do Polski? A żeby odpocząć albo uciec od „multi-kulti”. Zapytacie jeszcze dlaczego wizy, przecież to oni są w Unii. Odpowiadam: Są, ale za kilka lat nie będą. Obym był dobrym prorokiem!

Kto za tym stoi …

Po emocjach, które -jak widać  – trochę mną targały nie od rzeczy byłoby zastanowić się, co jest przyczyną takiego stanu  i dlaczego tak się dzieje? Wojny na Bliskim Wschodzie i Afryce to niestety codzienność i toczyły się one kiedyś na znacznie większą skalę niż obecnie. Teraz wojna toczy się na dość ograniczonym terytorium, bo w zasadzie na terenie dwóch państw – Syrii i Iraku. W Afryce  – nie licząc  grasującego w Nigerii Boko Haram i jakichś podchodów tu i ówdzie – panuje w zasadzie spokój. Wszyscy pamiętamy tragedię w Rwandzie, z milionem śmiertelnych ofiar ale niewielu Rwandyjczyków przeniknęło wówczas do Europy, ponieważ ONZ zakładała im obozy w Kongo i Ugandzie. Setki tysięcy ludzi żyło tam w tragicznych warunkach ale podkreślam – exodusu do Europy nie było. Idąc dalej można  np. zadać sobie pytanie, dlaczego na Bliskim Wschodzie tych obozów jest tak mało i jak to się dzieje, że inwazja uchodźców na Europę przebiega tak łatwo. Kto pootwierał te kanały przerzutowe?
Kto czuwa nad tym, by uchodźcy bez przeszkód osiągali swoje cele. Bo przecież ten problem można załatwić szybko i skutecznie, np. zatopić 100 łodzi pod rząd już u wybrzeży Libii.
Gdyby przez miesiąc żadna łódź nie dopłynęła do Lampedusy – migracja, przynajmniej na tym kierunku, zostałaby na długo a nawet bardzo długo zatrzymana. Tak, wiem, że to nieładnie tak zatapiać ludzi ale czy mało mamy przykładów na inne nieładne czyny wielkich mocarstw popełniane w ramach „demokratyzacji” tego lub innego państwa albo ze względu na „zabezpieczenie interesów” i „ochronę miejscowej ludności”?
Zresztą po co zatapiać – wystarczy niewielkimi siłami zablokować kanały przerzutowe i po kłopocie. A może warto skorzystać z doświadczeń amerykańskich i kanadyjskich? Polegają one na tym, że straż przybrzeżna każe łodziom zawracać nie wdając się w żadne dyskusje poza warknięciem: „Won z powrotem.”

Jeśli się tak nie dzieje to kto, oprócz imigrantów i przemytników, może odnieść korzyści z tej wędrówki ludów?

i dlaczego?

Jeśli nadal będziemy podążać tym tropem to prawdopodobnie zaprowadzi on nas do …globalistów. „Ale po co im to?” – ktoś słusznie zapyta. A no po to, by wprowadzić panikę, przestraszyć Europejczyków i skłonić, żeby pod wpływem tej paniki zgodzili się na różne ograniczenia swobód obywatelskich. Nie ma na świecie rządu, któremu się nie marzy jak najdalej posunięta kontrola nad obywatelami. W Korei Północnej załatwia się te sprawy krótko i skutecznie ale w państwa demokratycznych, gdzie swobody obywatelskie są czymś oczywistym i powszechnym, nie da się tego zrobić tak, jak w Korei.

Dlaczego właśnie Europę trzeba bardziej „upolicyjnić”? Nie wiem czy dobrze myślę ale załóżmy, że tak. Otóż wprowadzenie wspomnianych ograniczeń swobód, czyli: zwiększenie liczby podsłuchów, cenzura internetu, wszczepianie czipów, jeszcze większe utrudnienia na lotniskach a także zwiększanie liczebności sił policyjnych, mnożenie zakazów i nakazów jest dla „naszego dobra”.

„Naszym dobrem” będzie można wyjaśnić cięcia w budżecie na pomoc socjalną, bo przecież bezpieczeństwo jest ważniejsze. Jeśli obywatele się zgodzą to ani się spostrzegą, jak obudzą się w państwie policyjnym a stąd już tylko krok do narodzin społeczeństwa zniewolonego – ułatwi to globalistom zaangażowanym w projekt New World Order sfinalizowanie go.

Kiedy jednak ludy europejskie nie dadzą się zniewolić  wybuchną zamieszki, których zasięgu i skali nie sposób ocenić ale zwolennikom NWO również będzie to na rękę albowiem w wyniku rewolty Europa osłabnie i USA (globaliści) znów jej pomogą ale na własnych warunkach. Tak, więc, cokolwiek się wydarzy, to dla globalistów jest dobre.

Prognozy dotyczące procesów społecznych jednak rzadko się sprawdzają, co bezapelacyjnie potwierdza historia – wszystko ma swój koniec, często niespodziewany, niespodziewanie dobry albo niespodziewanie zły.

Tak, czy owak Polska nie może być karana za nie swoje winy – to nie Polska rozmontowała państwa, które mniej lub bardziej skutecznie funkcjonowały w Azji Mniejszej i w Afryce, trzymając w bezpiecznej odległości tych, co dzisiaj szturmują wybrzeże Grecji i Włoch. Nie musimy być solidarni skoro – kiedy była taka potrzeba – nikt nie był solidarny z nami.

Janusz Młynarski | The Polish Review

polish_review_100

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

REKLAMA

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

, , ,

Premier zgadza się na głosowanie w sprawie drugiego referendum. Ale stawia warunek. Jaki?

Brytyjska premier Theresa May ostrzegła, że posłowie głosujący w drugim czytaniu przeciwko rządowemu projektowi ustawy o wyjściu z UE opowiedzieliby się za 'zatrzymaniem Brexitu'. Przedstawiła jednocześnie kompromisowe rozwiązania w proponowanym tekście.
, , ,

Premier May zgodziła się na rezygnację ze stanowiska

Negocjacje trwały sześć tygodniu i miały na celu wypracowanie kompromisu w kwestii umowy brexitowej, tak by poparła ją większość parlamentarzystów. Niestety rozmowy zakończyły się brakiem porozumienia.
, , ,

Fake newsy i sexting w sieci. Młodzież coraz bardziej uzależniona od smartfonów i zagubiona w cyfrowym świecie

Korzystanie z mediów cyfrowych i internetu daje szerokie możliwości, ale stwarza też zagrożenia, szczególnie dla młodych ludzi. Co drugi nastolatek zetknął się z hejtem w sieci, a co dziesiąty uprawia sexting, czyli zamieszcza intymne materiały w internecie.
, , , ,

Większość Szkotów przeciwna odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa

Większość Szkotów wypowiada się przeciw odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa, ostrożnie podchodząc do propozycji szkockiej pierwszej minister Nicoli Sturgeon w sprawie przeprowadzenia drugiego referendum na ten temat do 2021 roku - wynika z sondażu firmy Survation.
, , , ,

Szkocka premier chce drugiego referendum ws. niepodległości

Szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon wezwała dzisiaj do przeprowadzenia ponownego referendum w sprawie niepodległości Szkocji od Zjednoczonego Królestwa przed upływem obecnej kadencji szkockiego parlamentu w maju 2021 roku.
, , ,

Nowa data Brexitu to 31 października!

Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

, , ,

"Odwołać Brexit". Brytyjczycy masowo podpisują petycję

Blisko 5 milionów Brytyjczyków podpisało się już pod petycją do Izby Gmin o wycofanie się z planowanego wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Zainteresowanie jest tak duże, że strona parlamentu wielokrotnie przestawała działać.
, , ,

Premier May złożyła formalny wniosek o opóźnienie Brexitu do 30 czerwca

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May zwróciła się wczoraj do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska z formalnym wnioskiem o wydłużenie procesu wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE do 30 czerwca.
, , ,

UWAGA! Dzisiaj odbędzie się głosowanie nad drugim referendum ws. brexitu!

Takie rzeczy tylko w Wielkiej Brytanii. Wtorkowe głosownie przegrała premier Theresa May. Nad głosowaniem w środę zebrały się czarne chmury bowiem groziła Brytyjczykom opcja "no deal". I tym razem premier May, można powiedzieć przegrała. Czy dzisiaj dojdzie do piłkarskiego "Hat Tricka"? Jeśli wieczorem posłowie zagłosują za przeprowadzeniem drugiego referendum mecz o Brexit być może zostanie ostatecznie wygrany - przez tych, którzy Brexitu nie chcą - czyli rozsądek?
, , ,

May zapowiada koniec Brexitu? "Możemy nigdy nie opuścić UE"

Wielka Brytania może nigdy nie opuścić Unii Europejskiej, jeśli w przyszłym tygodniu parlament odrzuci porozumienie w sprawie Brexitu, wynegocjowane z Brukselą - ostrzegła dziś premier Theresa May.
, , , ,

"Chcemy, żeby Polacy zostali"

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.
, , ,

"Robimy wszystko, by Brexit nie pogorszył sytuacji Polaków na Wyspach"

"Zdajemy sobie sprawę, że wśród Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii panuje obecnie ogromna niepewność co do ich dalszych losów i ewentualnych perspektyw powrotu do kraju. Chcemy odpowiedzieć na szereg pytań i wątpliwości związanych z Brexitem oraz uspokoić Polaków, że ich sytuacja się nie pogorszy"

INFORMACJE I BIZNES

, , ,

Premier May zgodziła się na rezygnację ze stanowiska

Negocjacje trwały sześć tygodniu i miały na celu wypracowanie kompromisu w kwestii umowy brexitowej, tak by poparła ją większość parlamentarzystów. Niestety rozmowy zakończyły się brakiem porozumienia.
, , , ,

Większość Szkotów przeciwna odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa

Większość Szkotów wypowiada się przeciw odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa, ostrożnie podchodząc do propozycji szkockiej pierwszej minister Nicoli Sturgeon w sprawie przeprowadzenia drugiego referendum na ten temat do 2021 roku - wynika z sondażu firmy Survation.
, , , ,

Szkocka premier chce drugiego referendum ws. niepodległości

Szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon wezwała dzisiaj do przeprowadzenia ponownego referendum w sprawie niepodległości Szkocji od Zjednoczonego Królestwa przed upływem obecnej kadencji szkockiego parlamentu w maju 2021 roku.
, , ,

Nowa data Brexitu to 31 października!

Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.
, , ,

"Settled status" na stronie rządowej UK po polsku!

Brytyjski rząd opublikował na stronie rządowej informacje na temat rejestracji 'settled status' po polsku. Informacje wyjaśniają założenia systemu i etapy ubiegania się o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Jeśli mieliście do tej pory problem ze zrozumieniem wszystkich tych informacji w języku angielskim, to teraz informacje w języku polskim problemu raczej nie przysporzą.
, , ,

Ruszyła obowiązkowa rejestracja obywateli UE

Brytyjski rząd formalnie uruchomił wczoraj system stworzony w celu rejestracji pobytu ok. 3,3 miliona obywateli UE, mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym miliona Polaków. Proces jest bezpłatny, a na złożenie wniosku jest czas co najmniej do grudnia 2020 roku.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

, , , ,

"Chcemy, żeby Polacy zostali"

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.
, , , , ,

Cud natury czy in vitro?

Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.
, , ,

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?
, , ,

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.
, , , ,

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.
, , , , , ,

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

STYL I KULTURA

, , , ,

Jak seks wpływa na zdrowie?

Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.
, , , ,

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.
, , , ,

Tabletki antykoncepcyjne obniżają libido?

Antykoncepcja hormonalna, choć jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, może powodować również wystąpienie skutków ubocznych. Do jednych z najbardziej uciążliwych dla kobiet należy spadek popędu seksualnego.
, , , ,

le prawdy zawierają ciążowe mity?

Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.
, , , ,

Nowa kampania dotycząca zdrowia psychicznego

Trwa kampania #GetTheInsideOut, mówiąca o problemach psychicznych ludzi. Reklamy pokazują, że bardzo wiele osób cierpi na choroby psychiczne, o których nie chce mówić głośno. Partnerem i sponsorem akcji jest Lloyds Bank.
, , , ,

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.