Podpalono dom Polaków w Plymouth. Wynocha do swojego kraju

Policja w południowo-zachodniej Anglii bada podpalenie przybudówki ogrodowej w domu polskiej rodziny w Efford, wschodniej dzielnicy Plymouth. Podpalacze zostawili kartkę z groźbą: „wynocha do swojego p…go kraju, następna będzie wasza rodzina”.

Do groźnego zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek w angielskim mieście Plymouth. Dziennik „Plymouth Herald” cytuje 22-letnią Ewę Banaszak, córkę właściciela podpalonego budynku, która opisała przebieg incydentu.

podpalenie„Moja młodsza, czternastoletnia siostra czekała na straż pożarną i przed drzwiami znalazła kopertę. Kiedy ją otworzyła, w środku znalazła list. (…) Od razu wiedzieliśmy, że to jest związane z podpaleniem. – opowiadała Banaszak.

Ponadto Polka podkreśliła, że to nie pierwszy atak na polską społeczność w tym mieście po referendum z 23 czerwca w sprawie Brexit’u. Jak relacjonowała, dwa dni wcześniej jej 11-letni bracia bliźniacy byli obrażani i obrzucani kamieniami w pobliskim parku. „Wiem też, że pojawił się napis na polskim sklepie, a podobne incydenty zdarzały się też w innych częściach kraju, nie tylko wobec Polaków” – podkreśliła

O tym, że płonie obiekt w ogródku, poinformował pana Grzegorza około północy jego ojciec, który mieszka w pobliżu. – Gdyby nie on, to mógłby się zająć nasz dom, ale na całe szczęście do tego nie doszło. W miejscu incydentu znaleziono list napisany po angielsku. „Wracajcie do swojego pier… kraju. Następna będzie twoja rodzina” – napisali prawdopodobnie podpalacze.

– Chcemy to rozpowszechnić, by pokazać, co się dzieje w Wielkiej Brytanii. To nie jest pierwszy atak jeżeli chodzi o Plymouth, ale w mojej opinii ten był najgorszy, bo spowodował bezpośrednie zagrożenie życia – opowiada pan Grzegorz.

Podpalaczy szuka miejscowa policja. W kontakcie z nią jest już Ambasada RP w Londynie i polski konsulat. – Wszystko wskazuje na to, że atak ten miał podłoże ksenofobiczne. Mogę potwierdzić, że konsul kontaktował się zarówno z rodziną, jak i policją. Ustalane są dokładne okoliczności tej sprawy – poinformowała nas Alicja Rakowska z Ambasady RP w Londynie.

– W takich sytuacjach pozostajemy w bardzo bliskim kontakcie z policją, dowiadujemy się na każdym etapie, jak wygląda sprawa – dodała. Ambasada sprawdziła też, czy rodzina potrzebuje pomocy materialnej. – Na szczęście tutaj spłonęła tylko altanka, a dom jest nienaruszony – dodała Rakowska.

Policja w Plymouth poinformowała, że w sprawie pożaru trwa dochodzenie. Śledczy przeprowadzili oględziny miejsca pożaru, obecnie zajmują się listem, który został znaleziony na miejscu. – Jestem zbulwersowany tym przestępstwem i przejawem nienawiści. Tego typu sprawy są traktowane przez moich oficerów priorytetowo – poinformował w oficjalnym komunikacie inspektor Darren Green. – W Plymouth nie ma miejsca dla zbrodni nienawiści i zrobimy wszystko, by znaleźć osoby odpowiedzialne za pożar i obrzydliwy list wysłany do ofiar – dodał policjant.

OM / Open Magazyn
Na podstawie PAP i TVN24

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POPULARNE TERAZ

INFORMACJE I BIZNES

OPINIE I PUBLICYSTYKA

STYL I KULTURA

/Autor

Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu nowotworów

Raka piersi co roku diagnozuje się u około 18 tys. Polek, z których 85 proc. udaje się wyleczyć. Dzięki nowoczesnym terapiom – obecnie nawet rak piersi z przerzutami może stać się chorobą przewlekłą. Podobnie jest w przypadku wielu innych typów nowotworów – choć liczba zachorowań rośnie, pojawiają się innowacyjne leki, które znacząco wydłużają życie chorych i poprawiają jego jakość.

Sharing is caring!