» Przemysław Ozdowy | Źródło: www.spiegel.de

Według sondażu tygodnika „Der Spiegel” 65 proc. Niemców uważa, że rząd nie reaguje na niepokój obywateli związany z rosnącą liczbą imigrantów. „Die Welt” pisze o coraz liczniejszych aktach przemocy wobec muzułmanów, których dopuszcza się skrajna prawica.

_____________________________________________________________________________________________

Nadal nie jest jasne, kto stał za rzekomym ksenofobicznym podpaleniem w frankońskim Vorra, stwierdziła specjalna komisja, która została powołana do zbadania przyczyn pożaru. Jednak na poziomie politycznym politycy partii Linke i Zieloni używają incydentu jako narzędzia do ataku na partie z drugiej strony sceny politycznej: Unie i Alternatywę dla Niemiec (AfD).

Jak wskazują zgonie przeciwnicy polityczni to właśnie partie opozycyjne ponoszą pośrednią odpowiedzialność za atak na trzy prawie gotowe schroniska dla uchodźców. Szef Linke Bernd Riexinger powiedział na łamach „Leipziger Volkszeitung”, że epatowanie uczniami rasistowskimi jest zachętą i przyzwoleniem dla prawicowych gangów do stosowania przemocy. O marszach sojuszu „Patriotyczni Europejczycy przeciwko islamizacji Zachodu” (Pegida), które miały miejsce w Dreźnie, polityk powiedział z obawą, że jest to wyraźne przesunięcie w prawą stronę sceny politycznej.

Riexinger powiedział dalej, że Pegida jest już bardzo blisko otwartego wyrażania postaw ksenofobicznych. Ugrupowanie Pegida w ostatni poniedziałek w Dreźnie zebrało w czasie marszu około dziesięciu tysięcy ludzi i jest to swoisty rekord.

Przewodniczący Partii Zielonych Anton Hofreiter oskarża CSU, że przyczynia się ono w ciągu ostatnich kilku miesięcy swoimi populistycznymi wypowiedziami do pogorszenia klimatu opinii publicznej. „Rzekome prawicowe tło podpalenia schronisk dla uchodźców w Vorra powinno naprawdę obudzić CSU ze snu”, powiedział polityk partii Zielonych na łamach „Neuen Osnabrücker Zeitung”.

Lider CSU powiedział w Bawarii Horst Seehofer w sobotę potępił akty podpalenia mówiąc, że ataki na domy dla azylantów to haniebne czyny. Twierdził on również, że bawarskie CSU popiera „zero tolerancji” dla radykalnych działalności prawicowych.

Po ostatniej wpadce z językiem niemieckim CSU popada w niełaskę wśród migrantów. Według polityków głównej frakcji tej partii, cudzoziemcy powinni nie tylko pracować, ale również w domu mówić w języku niemieckim.

Sharing is caring!