Obietnice często kończą się fiaskiem już w styczniu!

Styczeń to dla wielu ludzi okazja do wprowadzenia zmian w swoim życiu. Zmian na lepsze, oczywiście. Prowadzenie zdrowego trybu życia poprzez zmianę diety, rzucenie nałogu palenia czy też zwiększenie aktywności fizycznej – to tylko niektóre z noworocznych postanowień, jakie obiecujemy sobie wprowadzić w życie wraz z nastaniem nowego roku. Czy rzeczywiście udaje się nam w nich wytrwać? Okazuje się, że złożone sobie samemu obietnice często kończą się fiaskiem już w styczniu.

____________________________________________________________________________________________________________

Zapytaliśmy naszych rodaków, czy i jakie noworoczne obietnice złożyli sobie z początkiem 2015 roku.

Dieta i palenie

– W tym roku postanowiłam wprowadzić w życie zdrowszą dietę – mówi Marzena, w Londynie od trzech lat. – Stwierdziłam, że stanowczo za dużo jem różnych fast foodów, a to na pewno mi nie służy – ostatnio sporo przytyłam.  Jak na razie udaje mi się w tym wytrwać i od początku roku nie pozwoliłam sobie na żadne frytki czy hamburgera. To dopiero kilkanaście dni, ale i tak jestem z siebie bardzo zadowolona. Staram się jak najwięcej gotować w domu i wbrew pozorom, nie jest to wcale aż tak czasochłonne, a wychodzi dużo taniej niż to śmieciowe jedzenie na mieście. Zobaczymy jak dalej pójdzie, póki co nie tęsknię za fast foodami, a jadłam tego, zwłaszcza ostatnio, naprawdę sporo. Mam nadzieję, że ta zmiana diety dobrze wpłynie i na mój wygląd – głównie chodzi mi o cerę i włosy, ale też i na moje samopoczucie. Staram się jeść dużo warzyw i owoców, więc dostarczam organizmowi, przynajmniej mam taką nadzieję, sporo witamin – opowiada.

– Ja już po raz kolejny na początku roku obiecuję sobie rzucić palenie – przyznaje Krystian, budowlaniec z Londynu. – Mam nadzieję, że może tym razem się uda na zawsze, a nie na chwilę, jak to było ostatnio. Na razie nie palę i jest nieźle. Tak sobie myślę, że jak wytrzymam do końca miesiąca i nie zapalę, to potem już będzie łatwiej. Na razie jeszcze trochę mnie ciągnie do papierosów, zwłaszcza jak moi znajomi palą. Wiem, że próbowałem już tyle razy i nie udało się, ale ciągle mam nadzieję, że w końcu się uda. Na razie daję radę, oby tak dalej – przyznaje.

Kondycja i angielski

– W tym roku chcę zadbać o swoją kondycję fizyczną – mówi Beata, pięć lat w Londynie. – Ponieważ od jakiegoś czasu pracuję na recepcji i głównie siedzę, to czuję, że moja kondycja jest coraz gorsza. Wcześniej pracowałam fizycznie, więcej się ruszałam i, tak mi się przynajmniej wydaje, miałam przez to lepszą kondycję. Teraz okropnie się zasiedziałam i wcale mi się to nie podoba. Postanowiłam więcej się ruszać. Do pracy, przynajmniej kawałek, chodzę teraz pieszo. Zapisałam się też na siłownię, na początek na miesiąc, żeby zobaczyć, jak będzie. Chodzę tam dwa razy w tygodniu i mam nadzieję, że wytrwam w tym przez cały rok. Czekam na wiosnę, żeby zacząć też jeździć rowerem, bo bardzo to lubię, a ostatnimi czasy zupełnie zaprzestałam. Póki co, jestem zadowolona, bo im więcej się ruszam, tym mam lepszy humor. Jakoś tak więcej energii mam, a nie jak wcześniej, przychodziłam z pracy i od razu na kanapę, i telewizja tylko – wyznaje.

– W tym roku zacząłem systematycznie uczyć się angielskiego – mówi z kolei Paweł. – Jestem tu już cztery lata, a mój angielski jest taki sobie. Fakt, że niewiele robiłem w tym kierunku. Teraz codziennie, tak jak radzą specjaliści, poświęcam na naukę 10-15 minut. Ważne, żeby robić to codziennie. Wcześniej nieraz zasiadałem na godzinę czy dwie, ale potem szybko się zniechęcałem i nie robiłem nic. Teraz mam inny plan i jak do tej pory realizuję go. Wiem, że to dopiero kilkanaście dni, ale ważne, że jeszcze się nie zniechęciłem. Mam nadzieję, że już po kilku tygodniach czy miesiącach takiej nauki, zobaczę widoczne rezultaty i mój angielski naprawdę będzie coraz lepszy – zaznacza.

Słomiany zapał

Są jednak wśród nas i tacy, którzy zrezygnowali z noworocznych postanowień, bo nic z tego nie wychodziło.

– Wcześniej też robiłam takie postanowienia i po kilku tygodniach, a czasem nawet dniach, wszystko się kończyło, jakoś brakowało mi stanowczości, żeby w tym wytrwać – przyznaje Monika, trzy lata w Londynie. – Dlatego teraz już nie składam sobie takich obietnic, bo potem tylko jestem sama sobą rozczarowana. Zresztą, jak człowiek chce coś zmienić, to może to robić w każdym czasie, a nie tylko na początku roku. Mnie tak udało się w końcu rzucić palenie – wcale nie od początku roku, kiedy mnóstwo ludzi rzuca, a potem szybko wraca do nałogu. Ja rzuciłam, skutecznie dwa lata temu w październiku. Tak, więc noworoczne obietnice to już nie dla mnie i jak widzę po swoich znajomych, to skuteczność takich zrywów z początkiem roku jest znikoma – twierdzi.

Z różnych badań wynika, że skuteczność noworocznych postanowień jest nikła. Wyniki wskazują, że kończą się one sukcesem zaledwie w 8-12 proc. Trwanie w obietnicach okazuje się być bardzo trudne. Różne badania i sondaże wskazują na różne okresy trzymania się postanowień, ale średnio jest to zaledwie… 24 dni.

Jak wytrwać w noworocznych (i nie tylko) postanowieniach 

Klęska składanych sobie samemu obietnic na początku roku jest tak powszechna, że sprawą zajęli się liczni specjaliści, w tym psycholodzy. Oto niektóre z ich rad:

  • wybierać postanowienia, których jest się w stanie dotrzymać – przykładowo ćwiczenia na siłowni raz, a nie pięć dni w tygodniu, zrzucenie wagi rozłożone w czasie, a nie bardzo szybko
  • stosować metodę małych kroczków – ograniczyć słodycze, a nie od razu całkiem je wyeliminować
  • wybrać jeden cel zamiast pięć od razu
  • wybierać konkretne zmiany, a nie abstrakcyjne – np. jem banany zamiast ciastek, a nie: będę się zdrowo odżywiać
  • podzielić się swoimi planami z innymi – czujemy się wtedy bardziej zmotywowani do dotrzymania obietnic

Statystyka noworocznych obietnic (UK)

Noworoczne postanowienia były już niejednokrotnie przedmiotem badań, między innymi w UK. Sondaż dotyczący tego tematu na początku ubiegłego roku przeprowadziła m.in. instytucja YouGov, która zajmuje się badaniem opinii społecznej w najrozmaitszych dziedzinach. Z ubiegłorocznego badania wynika, że tylko około 30 proc. mieszkańców Wielkiej Brytanii (w każdym razie taki odsetek badanych) w ogóle podejmuje jakieś postanowienia.

Wśród tej grupy najpopularniejsze są następujące obietnice:

  • więcej ćwiczyć, poprawić swoją kondycję fizyczną (51 proc.)
  • zrzucić zbędne kilogramy (47 proc.)
  • wprowadzić zdrowszą dietę (41 proc.)
  • oszczędzać więcej pieniędzy (30 proc.)
  • skupić się bardziej na karierze zawodowej (22 proc.)
  • rzucić palenie (14 proc.)

Iwona Starosta | Goniec.com

goniec_150