Obcym wstęp wzbroniony

Migracyjny kryzys w Europie można łatwo rozwiązać przyjmując milion uchodźców. Humanitaryzm przegrywa jednak z polityką. I medialną paranoją.

Kiedy Nigel Farage przychodzi do radia i składa publiczne zażalenie na premiera Davida Camerona za jego słowa wobec migrantów wiadomo, że dzieje się coś niezwykłego. I niedobrego. W zeszłym tygodniu surrealizm spotkał się z realizmem. Lider antyemigracyjnej partii oskarżał premiera o „dehumanizujący” język wobec migrantów. Cameron opisując sytuację w Calais, francuskim porcie skąd tłumy imigrantów z Afryki próbują dostać się do Wielkiej Brytanii określił uchodźców mianem „roju nadchodzącego zza Morza Śródziemnego”. Wypowiedź głupia, ale niestety spajająca się z percepcją ogółu brytyjskiego społeczeństwa. A dokładniej wszystkich Europejczyków, którzy migrację ludności tę wewnętrzną jak i zewnętrzną coraz częściej postrzegają jako zagrożenie.

W ostatniej dekadzie coś w tej materii pękło. O ile na migracje wewnątrz Unii Europejskiej od dłuższego już czasu spoglądano niechętnie, o tyle przyjmowanie uchodźców z krajów ogarniętych wojnami, klęskami żywiołowymi, głodem, chaosem politycznym itp. uważano za obowiązek moralny sytego Zachodu. Słuszny akt humanitarny. Teraz już nie. Europejskie społeczeństwa odgradzają się od świata murem i nie chcą u siebie żadnych przybyszów. Antyemigracyjna społeczna i medialna paranoja wywiera silną presję na polityków, którzy składają fałszywe obietnice, że migracyjny kryzys uda im się rozwiązać. W ten sposób polityczne elity stają się zakładnikami własnej retoryki. Strach przed gniewem ludu paraliżuje i skazuje rządzących na podejmowanie nierozsądnych decyzji, które erupcję społecznego niezadowolenia odciągają jedynie w czasie. Prawda, której społeczeństwu nigdy nie powie żaden polityk jest bowiem taka, że ruchów migracyjnych nie da się zatrzymać. Ani kontrolować. Można je jedynie tylko trochę ucywilizować.

Medialne szaleństwo

W brytyjskich mediach to co się dzieje w okolicach eurokanału przedstawiane jest jako szaleństwo. Dla brukowców kilka tysięcy uchodźców urasta do rangi nazistowskiej piątej kolumny. I stanowi podobne zagrożenie. „To inwazja” krzyczy niezawodny „Daily Mail”. „Zalewa nas fala nielegalnych” wtóruje „The Sun”. Jednak zamiast inwazji uchodźców codziennie zalewają nas obrazki uchodźców szturmujących ogrodzenie, żale kierowców ciężarówek, mieszkańców Dover i brytyjskich turystów próbujących wydostać się z Wysp na kontynent. Oraz narzekania pracowników tunelu, którzy proszą o wsparcie, bo sytuacja już dawno wydarła się spod kontroli.

Brukowcom nie ma co się dziwić. W charakteryzujących się newsową posuchą lipcu i sierpniu temat migrantów jest medialnym samograjem. A do tego nośnym społecznie. Są emocje: poczucie strachu, złość, napięcie. Giną ludzie – od początku czerwca co najmniej osiem osób poniosło śmierć przy próbie dostania się do tunelu. Są retoryczne pytania do rządu. Jest krytyka Unii Europejskiej i Francji. Są płomienne felietony oraz potęgujące zgrozę reportaże. I proste rozwiązania. Cały, tabloidowy pakiet. Problem w tym, że ten brukowy, płaski i prostacki obraz świata przenika do polityki. Stąd wezwanie Theresy May aby w Calais zbudować „większe ogrodzenia”, które oczywiście niczego by nie rozwiązało, czy absurdalny pomysł Nigela Farage, aby do Francji wysłać brytyjskie wojsko.

Przez tabloidalną paranoję zwołano nawet posiedzenie sztabu antykryzysowego (Cobra). – Nie ma sensu szukać winnych, trzeba współpracować z Francuzami, wprowadzać dodatkowe środki bezpieczeństwa, poczynić ewentualne niezbędne inwestycje – mówił przebywający wówczas z wizytą w Singapurze Cameron. A potem zamiast jechać na planowane wakacje do Portugalii wrócił do Wielkiej Brytanii. I pozoruje działania. Owszem, sytuacja w Calais jest relatywnie trudna, ale nie na tyle, żeby cały brytyjski rząd działał w napięciu. Ani na tyle, żeby premier nie mógł pojechać na wczasy. Przywrócenie porządku w prowizorycznych obozach dla uchodźców i wdrożenie normalnej procedury w sprawie wniosków o azyl rozwiązałoby ten mały kryzys. Tylko na chwilę, ale życie mieszkańców Pas de Calais wróciłoby do jako takiej normalności.

Oblężona Wyspa

W rzeczywistości nie ma najmniejszego powodu aby „kryzys w Calais” wyolbrzymiać. Uchodźcy, którzy za wszelką cenę próbują się dostać na Wyspy stanowią jedynie promil migrantów szukających schronienia w Europie. Dokładnie 1-2 proc. Są jedynie częścią szerokiego i złożonego problemu. Marginalną częścią. To jest to, czego nie widzą, albo nie chcą dostrzegać, brytyjskie media. Na 200 tys. uchodźców i migrantów, którzy przypłynęli w tym roku przez Morze Śródziemne do Europy jedynie 3 tys. wybrało się do Calais. Wielka Brytania, bowiem, nie jest głównym celem podróży dla tych ludzi. Plasuje się wręcz w połowie europejskiej stawki. Na czele znajdują się Niemcy i Szwecja. Migranci zgadzają się z premierem Cameronem, kiedy mówi, że Wielka Brytania „nie jest bezpieczną przystanią”.

Do wybrzeży Grecji i Włoch co tydzień przybywa tylu uchodźców, co do północnej Francji przez cały rok. Jednak typowy dla Wyspiarzy anglocentryzm powoduje, że Londyn traktuje kryzys w Calais jako problem lokalny, a nie globalny. Fałszywe założenia powodują, że Wielka Brytania cierpi obecnie na syndrom oblężonej twierdzy. A co gorsza, zakłada, że to co ma miejsce w Calais jest osobliwością, wydarzeniem jednorazowym, które raz rozwiązane, zapewni Wyspom święty spokój.

Tymczasem świat przeżywa obecnie migracje na skalę nie widzianą od czasów II wojny światowej. Wojny w Syrii, Libii, Iraku, represje w Erytrei, a także niestabilna sytuacja w krajach, w których poległa „arabska wiosna” spowodowały, że liczba uchodźców wynosi dziś prawie 17 milionów. Kolejne 33 miliony uznawane są za „uchodźców wewnętrznych”, tzn. wysiedlonych ze swoich miejsc zamieszkania, ale przebywających w granicach swojego kraju. W rzeczywistości rozwiązanie problemu masowych wędrówek ludów jest niemożliwe. Zaakceptowanie tego faktu jest pierwszym krokiem do próby okiełznania fali uchodźców. Złagodzenia wybuchających co chwilę kryzysów. A także kluczem do prowadzenia humanitarnej polityki.
Milion w środę, milion w sobotę

Jedynym sensownym, logicznym, realistycznym i długoterminowym rozwiązaniem kryzysu globalnej migracji jest nie tylko przyjęcie przez Zachód sporej części uchodźców, ale także zapewnienie im bezpiecznego transportu. To może się wydawać sprzeczne z intuicją, zdrowym rozsądkiem, a już na pewno jest śmiercią polityczną dla każdego szefa i każdej szefowej rządu, ale innej opcji nie mamy. Czy nam się podoba czy nie, w najbliższych pięciu latach do Europy przypłynie milion migrantów. I obrazki jak te z Calais staną się codziennością. Od nas zależy, czy proces migracyjny będzie chaotyczny i barbarzyński, czy też chociaż trochę go okiełznamy.

Obietnica humanitarnego przesiedlenia pozwoli też na chwilę oddechu wszystkim. I ukróci proceder przemytu ludzi. Jeśli Europa obieca zdesperowanym migrantom, że stopniowo będzie ich do siebie przyjmowała, to być może dłużej pozostaną w krajach tranzytowych w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, zamiast ryzykować życiem przeprawy na przeładowanych, połatanych łodziach.

W Europie żyje 740 milionów ludzi. Przyjęcie dodatkowego miliona będzie praktycznie nieodczuwalne. Taki ogromny program przesiedleń już raz był przeprowadzony. Po wojnie w Wietnamie kraje zachodnie przyjęły ponad milion uchodźców z regionu. Świat się nie zawalił. Dziś taka operacja jest nie do wyobrażenia. Społeczeństwa w Europie chcą się odciąć od biednej części świata. Problem w tym, że nie mamy szans na „błogą izolację”. Mamy jedynie wybór między chaosem Calais, a uporządkowanym systemem migracji. Inne opcje nie istnieją.

Radosław Zapałowski | Cooltura

cooltura_logo_150

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

REKLAMA

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

, , ,

May odchodzi w czerwcu!

Theresa May ogłosiła, że 7 czerwca przestaje kierować Partią Konserwatywną. Premierem Wielkiej Brytanii pozostanie do czasu wyboru nowego lidera ugrupowania. Swoją decyzję ogłosiła po spotkaniu z kierownictwem partii. W jego trakcie miała usłyszeć ultimatum: ma odejść albo zostanie do tego zmuszona przez partię.
, , ,

Premier zgadza się na głosowanie w sprawie drugiego referendum. Ale stawia warunek. Jaki?

Brytyjska premier Theresa May ostrzegła, że posłowie głosujący w drugim czytaniu przeciwko rządowemu projektowi ustawy o wyjściu z UE opowiedzieliby się za 'zatrzymaniem Brexitu'. Przedstawiła jednocześnie kompromisowe rozwiązania w proponowanym tekście.
, , ,

Premier May zgodziła się na rezygnację ze stanowiska

Negocjacje trwały sześć tygodniu i miały na celu wypracowanie kompromisu w kwestii umowy brexitowej, tak by poparła ją większość parlamentarzystów. Niestety rozmowy zakończyły się brakiem porozumienia.
, , ,

Fake newsy i sexting w sieci. Młodzież coraz bardziej uzależniona od smartfonów i zagubiona w cyfrowym świecie

Korzystanie z mediów cyfrowych i internetu daje szerokie możliwości, ale stwarza też zagrożenia, szczególnie dla młodych ludzi. Co drugi nastolatek zetknął się z hejtem w sieci, a co dziesiąty uprawia sexting, czyli zamieszcza intymne materiały w internecie.
, , , ,

Większość Szkotów przeciwna odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa

Większość Szkotów wypowiada się przeciw odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa, ostrożnie podchodząc do propozycji szkockiej pierwszej minister Nicoli Sturgeon w sprawie przeprowadzenia drugiego referendum na ten temat do 2021 roku - wynika z sondażu firmy Survation.
, , , ,

Szkocka premier chce drugiego referendum ws. niepodległości

Szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon wezwała dzisiaj do przeprowadzenia ponownego referendum w sprawie niepodległości Szkocji od Zjednoczonego Królestwa przed upływem obecnej kadencji szkockiego parlamentu w maju 2021 roku.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

, , ,

Nie można zdradzić 6 mln ludzi, którzy nie chcą Brexitu

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył dzisiaj podczas debaty w Parlamencie Europejskim, że w rozmowach o Brexicie nie można zapominać o głosach tych, którzy chcą pozostania Wielkiej Brytanii w UE, a których jest coraz więcej.
, , ,

"Odwołać Brexit". Brytyjczycy masowo podpisują petycję

Blisko 5 milionów Brytyjczyków podpisało się już pod petycją do Izby Gmin o wycofanie się z planowanego wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Zainteresowanie jest tak duże, że strona parlamentu wielokrotnie przestawała działać.
, , ,

Premier May złożyła formalny wniosek o opóźnienie Brexitu do 30 czerwca

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May zwróciła się wczoraj do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska z formalnym wnioskiem o wydłużenie procesu wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE do 30 czerwca.
, , ,

UWAGA! Dzisiaj odbędzie się głosowanie nad drugim referendum ws. brexitu!

Takie rzeczy tylko w Wielkiej Brytanii. Wtorkowe głosownie przegrała premier Theresa May. Nad głosowaniem w środę zebrały się czarne chmury bowiem groziła Brytyjczykom opcja "no deal". I tym razem premier May, można powiedzieć przegrała. Czy dzisiaj dojdzie do piłkarskiego "Hat Tricka"? Jeśli wieczorem posłowie zagłosują za przeprowadzeniem drugiego referendum mecz o Brexit być może zostanie ostatecznie wygrany - przez tych, którzy Brexitu nie chcą - czyli rozsądek?
, , ,

May zapowiada koniec Brexitu? "Możemy nigdy nie opuścić UE"

Wielka Brytania może nigdy nie opuścić Unii Europejskiej, jeśli w przyszłym tygodniu parlament odrzuci porozumienie w sprawie Brexitu, wynegocjowane z Brukselą - ostrzegła dziś premier Theresa May.
, , , ,

"Chcemy, żeby Polacy zostali"

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.

INFORMACJE I BIZNES

, , ,

Premier zgadza się na głosowanie w sprawie drugiego referendum. Ale stawia warunek. Jaki?

Brytyjska premier Theresa May ostrzegła, że posłowie głosujący w drugim czytaniu przeciwko rządowemu projektowi ustawy o wyjściu z UE opowiedzieliby się za 'zatrzymaniem Brexitu'. Przedstawiła jednocześnie kompromisowe rozwiązania w proponowanym tekście.
, , ,

Premier May zgodziła się na rezygnację ze stanowiska

Negocjacje trwały sześć tygodniu i miały na celu wypracowanie kompromisu w kwestii umowy brexitowej, tak by poparła ją większość parlamentarzystów. Niestety rozmowy zakończyły się brakiem porozumienia.
, , , ,

Większość Szkotów przeciwna odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa

Większość Szkotów wypowiada się przeciw odłączeniu się od Zjednoczonego Królestwa, ostrożnie podchodząc do propozycji szkockiej pierwszej minister Nicoli Sturgeon w sprawie przeprowadzenia drugiego referendum na ten temat do 2021 roku - wynika z sondażu firmy Survation.
, , , ,

Szkocka premier chce drugiego referendum ws. niepodległości

Szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon wezwała dzisiaj do przeprowadzenia ponownego referendum w sprawie niepodległości Szkocji od Zjednoczonego Królestwa przed upływem obecnej kadencji szkockiego parlamentu w maju 2021 roku.
, , ,

Nowa data Brexitu to 31 października!

Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.
, , ,

"Settled status" na stronie rządowej UK po polsku!

Brytyjski rząd opublikował na stronie rządowej informacje na temat rejestracji 'settled status' po polsku. Informacje wyjaśniają założenia systemu i etapy ubiegania się o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Jeśli mieliście do tej pory problem ze zrozumieniem wszystkich tych informacji w języku angielskim, to teraz informacje w języku polskim problemu raczej nie przysporzą.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

, , , ,

"Chcemy, żeby Polacy zostali"

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.
, , , , ,

Cud natury czy in vitro?

Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.
, , ,

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?
, , ,

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.
, , , ,

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.
, , , , , ,

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

STYL I KULTURA

, , , ,

Jak seks wpływa na zdrowie?

Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.
, , , ,

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.
, , , ,

Tabletki antykoncepcyjne obniżają libido?

Antykoncepcja hormonalna, choć jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, może powodować również wystąpienie skutków ubocznych. Do jednych z najbardziej uciążliwych dla kobiet należy spadek popędu seksualnego.
, , , ,

le prawdy zawierają ciążowe mity?

Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.
, , , ,

Nowa kampania dotycząca zdrowia psychicznego

Trwa kampania #GetTheInsideOut, mówiąca o problemach psychicznych ludzi. Reklamy pokazują, że bardzo wiele osób cierpi na choroby psychiczne, o których nie chce mówić głośno. Partnerem i sponsorem akcji jest Lloyds Bank.
, , , ,

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.