» Anna Kutera | Źródło: Daily Record

Rodzice 11-miesięcznej dziewczynki, Poppy, z Sheffield, South Yorks, są oburzeni i zszokowani tym, co znaleźli w zestawie zabawek z Pounstretcher.

____________________________________________________________________________________________

Ojciec dziewczynki, Stewart Watts, kupił dla niej plastikowy zestaw zabawek SUPER TRAIN w miejscowym Poundstretcherze. Po powrocie do domu, otworzył pudełko i dał jej do zabawy. Dopiero, gdy dziewczynka wzięła jeden z przedmiotów do buzi, mężczyzna zorientował się, że dziecko nie ma w rękach plastikowej zabawki, a … 12 cm ostrze. Natychmiast zabrał córce niebezpieczne narzędzie: – „Zrobiło mi się niedobrze, kiedy to zobaczyłam” – wspomina matka dziewczynki, Gina, która w tym czasie gotowała obiad w kuchni – „Wciąż myślę o tym, co mogło się stać.”

Na szczęście Poppy wyszła z sytuacji bez szwanku, choć mogło się skończyć dużo gorzej. Jej matka kilkakrotnie dzwoniła w sprawie znaleziska do Poundstretchera, ale – jak twierdzi – nie została potraktowana z należytą powagą.

„Zadzwoniłam do sklepu, ale tam powiedziano mi, żebym zadzwoniła do Head Office’u. Cztery razy dzwoniłam na infolinię, ale nikt nie oddzwaniał. Taka sama sytuacja miała miejsce kolejnego dnia. Ich postawa mocno mnie zniesmaczyła.” – opowiada kobieta, dodając, że martwi ją, że ostrza mogą znajdować się również w innych zestawach zabawek. Rodzice Poppy krytykują producenta zabawek za to, że naraża dzieci na ryzyko, pragną także ostrzec innych rodziców, by uważali w czasie, gdy ich dzieci będą otwierać zabawki z Poundstretchera.

„Chcielibyśmy przeprosić Ginę i jej rodzinę. Nasze produkty są bardzo dokładnie testowane przez producenta. Sprawdzamy, jak mogło dojść do tego przykrego wypadku.” – skomentował rzecznik sklepu.