(Nie)legalny seks

Ma 79 lat i jest najstarszą Brytyjką, która trafiła do rejestru seksualnych przestępców. Za co? Za miłosne igraszki w miejscu publicznym z o ćwierć wieku młodszym od siebie mężczyzną. Zresztą o seksie pod chmurką brytyjskie źródła wspominają przynajmniej od XVII wieku.

Był majowy poranek bieżącego roku, kiedy policjanci z londyńskiej dzielnicy Brixton otrzymali telefoniczne zgłoszenie. Głos w słuchawce informował, że w parku znajdującym się w pobliżu lokalnego ratusza, tuż przy ruchliwej drodze, dzieją się nieobyczajne rzeczy. Funkcjonariusze, którzy natychmiast udali się na miejsce, zobaczyli nietypowy widok. Na trawie leżała półnaga para, która chwilę wcześniej, według zeznań świadków, uprawiała ze sobą seks. Może nie byłoby w tym aż takiej sensacji, gdyby nie fakt, że Alicia Brown ma 79 lat, a jej kochanek William Knowles jest od niej o ćwierć wieku młodszy. Oboje zostali zatrzymani, a miesiąc później stanęli przed sądem municypalnym pod zarzutem siania publicznego zgorszenia.

W toku postępowania okazało się, że Knowles przyjechał do Londynu z Manchesteru specjalnie po to, żeby spotkać się Alicią. Poszli razem do parku, pili mocne piwo i… stało się. – Dodatkowo wcześniej otrzymałam niedobre wiadomości na temat jednego z członków mojej rodziny. To wszystko się skumulowało. Wiem, że nie powinnam tam być i zachowywać się w taki sposób. Przepraszam – tłumaczyła się przed sądem 79-letnia mieszkanka londyńskiej dzielnicy Waterloo. Ostatecznie została warunkowo, na okres 30 miesięcy, zwolniona z odbywania kary. Za to znacznie mniej wyrozumiałości w oczach sędziego miał jej partner, który za kratkami spędzi dwa miesiące.

Ścieżki kochanków

To długa historia, o seksie pod chmurką brytyjskie źródła wspominają przynajmniej od XVII wieku. Często pary baraszkowały w odludnych miejscach, zwanych „Lovers’ Lanes”, gdzie szukały prywatności na łonie natury, o jaką trudno było w domu. W dawnych latach priorytetem policji było zatrzymywanie gejów uprawiających seks w miejscach publicznych. Robili to głównie w toaletach bądź w parkach, za co niejednokrotnie byli aresztowani i skazywani na więzienie. Spotkało to między innymi sir Johna Gielguda, aktora Petera Dudleya czy wokalistę George’a Michaela.

Teraz płeć nie ma już znaczenia, a w 2009 roku Association of Chief Police Officers wydało wytyczne odnośnie postępowania w tego typu przypadkach. Zgodnie z nimi policjanci mają podejmować interwencje wtedy, kiedy zgłaszane są skargi od obywateli, a na szwank zostają narażone „uczucia i przyzwoitość publiczna”.

Do takiej sytuacji doszło niedawno w Doncaster, kiedy para kochanków uprawiała seks w pobliżu szkoły. Dodatkowo znajdują się tam również market i parking samochodowy, a miejsce oddalone jest zaledwie o kilka minut od centrum miasta. – Był środek dnia. Jechałem rowerem na ryby i wtedy ich zauważyłem. On czarnowłosy, ona blondynka, byli w świetnym humorze, roześmiani i całkowicie nadzy. Zupełnie nie zwracali uwagi na to, co się dzieje dookoła. Podszedłem do nich bardzo blisko, tak, że słyszałem jak rozmawiają, ale nic nie rozumiałem, bo mówili w obcym języku – opowiadał rowerzysta, który nagrał parę telefonem komórkowym. Na 90-sekundowym filmiku, opublikowanym później w mediach (twarze kochanków są zamazane), widać mężczyznę leżącego na swojej partnerce, która pali papierosa, po czym wyrzuca niedopałek na trawę.

– Jestem zapalonym wędkarzem i czasami, jadąc nad wodę, zabieram ze sobą moją pięcioletnią córkę. Co by było, gdyby tego dnia była ze mną? Dlaczego człowiek musi spotykać się z czymś takim, to obrzydliwe – nie krył irytacji rowerzysta. To nie pierwsze tego typu zdarzenie w tym regionie. W ubiegłym roku lokalna policja ogłosiła podjęcie zdecydowanych kroków przeciwko osobom siejącym zgorszenie. Komunikat został wydany po upublicznieniu informacji, że w ciągu ostatnich pięciu lat w hrabstwie South Yorkshire 17 osób zostało oskarżonych o uprawianie seksu w miejscu publicznym, a dodatkowo funkcjonariusze przyjęli 48 skarg związanych z takim zachowaniem.

– Takie sytuacje mogą być wysoce stresujące dla świadków, dlatego są przez nas dokładnie badane – tak, żeby łamiący prawo zostali szybko zidentyfikowani i ukarani. Jesteśmy zdeterminowani, żeby uczynić nasze miasto bardziej bezpiecznym – stwierdził Jade Brice, szef policji w Doncaster.

Szybkość, seks, śmieci

W lesie, w toaletach, w parkach, na parkingach… Amatorów seksu w nietypowych miejscach nie brakuje. Dlaczego spełniają swoje erotyczne fantazje akurat w ten sposób? – Z różnych powodów. Część ludzi podnieca na przykład ryzyko nakrycia na gorącym uczynku albo bycia podglądanym przez innych – czytamy na stronie Terrence Higgins Trust, organizacji charytatywnej działającej od 1982 roku, zajmującej się sprawami HIV i zdrowia seksualnego. Co roku z jej pomocy korzysta ponad 100 tysięcy osób.

– Sexual Offences Act 2003 wprowadził zmiany w stosunku do poprzedniego prawa w Anglii i Walii. Seks w toaletach jest ciągle przestępstwem, ale już w innych miejscach publicznych nie – chyba że są świadkowie albo istnieje uzasadnione podejrzenie, że przynajmniej dwie osoby mogą się tam pojawić. W takim przypadku można zostać oskarżonym o sianie zgorszenia publicznego – tłumaczą przedstawiciele Terrence Higgins Trust.

Tymczasem, według sondażu przeprowadzonego na zlecenie telewizji Alibi, niemal połowa respondentów przyznała się do seksu w przestrzeni publicznej, w tym prawie 10 proc. stwierdziło, że robi to regularnie. W badaniu, w którym wzięło udział 2 tysiące dorosłych Brytyjczyków, zapytano w jaki sposób najczęściej łamią prawo. Okazało się, że na pierwszym miejscu jest przekraczanie szybkości samochodem (62 proc.), a zaraz potem właśnie „nielegalny seks” (43 proc). Na trzeciej pozycji uplasowało się śmiecenie (35 proc). Co ciekawe, chociaż aż 83 proc. respondentów uważa, że Brytyjczycy są narodem przestrzegającym prawa, rzeczywistość pokazuje, iż przeciętny obywatel popełnia przynajmniej jedno wykroczenie każdego miesiąca, czasami nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Tak jest też z seksem w miejscach publicznych – 56 proc. pytanych stwierdziło, że według ich rozeznania jest on legalny.

Stan, czyli John

Mają duże pieniądze, sławę i hmm… fantazję. Wielu celebrytom nie wystarcza jednak normalny seks, wrażeń szukają więc na różne sposoby. – Byliśmy swego czasu na wakacjach nad morzem, wciągnęłam go do budki ratowniczej i tam oddawaliśmy się namiętnościom. A później kontynuowaliśmy to również na plaży – mówiła modelka Joanna Krupa w wywiadzie dla The Huffington Post. – Wiem, że on nie czuł się zbyt komfortowo. Sama na drugi dzień byłam zdziwiona, że to zrobiłam – dodała.

Z kolei płomiennym seksem w limuzynie w drodze na rozdanie nagród MTV Movie Awards pochwaliła się aktorka Angelina Jolie. A poinformowała o tym na czerwonym dywanie podczas trwania imprezy. W tyle nie pozostaje również piosenkarz Robbie Williams, który, jak obwieścił, baraszkował z kobietami w pociągach, samolotach, na parkingach, a także w… winiarni.

W nieco innym kierunku podryfował słynny piłkarz Stan Collymore. Ten były reprezentant Anglii, napastnik między innymi Nottingham Forest, Liverpoolu, Aston Villi i Realu Oviedo, przyznał się do seksu z nieznajomymi osobami, którego doświadczał w samochodzie na leśnych parkingach. Zabawiał się w ten sposób przez dwa lata, używając pseudonimu „John”, a sprawa została ujawniona przez pracujących pod przykryciem dziennikarzy.

– Wstydzę się, mam nadzieję, że moi najbliżsi mi to wybaczą – mówił Collymore po tym, jak został zdemaskowany w parku, niedaleko swojego domu w miejscowości Cannock. To było w 2004 roku, a kilka miesięcy wcześniej stacja BBC po raz pierwszy poinformowała o nowym zjawisku. Dogging, czyli uprawianie seksu w miejscach publicznych bądź oglądanie kochających się osób, zaczął zdobywać coraz większą popularność. Najczęściej uczestnikami tych „miłosnych igraszek” były obce sobie osoby, z reguły poznawane przez internet.
Pierwsze doniesienia na ten temat powodowały głównie szok i obrzydzenie większości społeczeństwa, jednak z czasem dogging zyskał fanów i praktyków nie tylko na Wyspach Brytyjskich, ale także w Stanach Zjednoczonych, Australii, Brazylii, Irlandii, Norwegii, Szwecji oraz w Polsce, głównie w Warszawie.

Według opublikowanych w ubiegłym roku statystyk, w Anglii najwięcej doggersów jest w Manchesterze. Na kolejnych pozycjach plasują się Oxford, Liverpool i Leicester.

Szpiedzy z helikoptera

To nie był najlepszy początek roku. Ross Sanders z Aberdeen podczas tegorocznej sylwestrowej nocy nie wylewał za kołnierz, a wyjście z zamkniętej imprezy na świeże powietrze okazało się brzemienne w skutkach. Kiedy jego znajomi wymieniali się życzeniami i wznosili kolejne toasty, 28-latek razem ze swoją towarzyszką weszli do jednej z bram w centrum miasta i zaczęli uprawiać seks. Wkrótce ich miłosny akt przyciągnął grono gapiów i dopiero wezwana na miejsce policja zakończyła to publiczne przedstawienie.

Cztery miesiące później Sanders stanął przed sądem w Aberdeen, który skazał go na grzywnę w wysokości 250 funtów. Mężczyzna już wcześniej, w specjalnym oświadczeniu, wyraził skruchę za swoje zachowanie, tłumacząc, że było ono spowodowane przedawkowaniem alkoholu i nie miał pojęcia co robi. Natomiast jego sylwestrowa partnerka, której początkowo postawiono ten sam zarzut – sianie zgorszenia publicznego – nie przyznała się do winy i ostatecznie została uniewinniona.

Obrońca 28-latka Les Green nie krył zdziwienia tą decyzją. – Nie rozumiem postępowania sądu. Nawet stare powiedzenie mówi, że do tanga trzeba dwojga – skomentował Green, a sam oskarżony Ross Sanders dodał, że niewezwanie na rozprawę jego towarzyszki jest nielogiczne i niesprawiedliwe.

Sprawiedliwe czy nie, sprawa 28-latka dobiegła końca, tymczasem w toku jest proces policjantów z hrabstwa South Yorkshire oskarżonych o używanie helikoptera do szpiegowania ludzi uprawiających seks. Przed sądem odpowiada pięciu byłych funkcjonariuszy, w wieku od 41 do 63 lat – dwaj zostali zawieszeni w obowiązkach służbowych, a trzej odeszli na emeryturę. Zarzuty dotyczą czterech przypadków, do jakich doszło w latach 2009-2012, a wiążą się one z obserwowaniem oraz nagrywaniem nagich osób z pokładu śmigłowca – bez ich wiedzy i zgody. A także użycia policyjnego sprzętu niezgodnie z jego przeznaczeniem oraz niewłaściwego zachowania w czasie pełnienia obowiązków służbowych. Cóż, jak się okazuje, seks niejedno ma imię…

Naj, naj, naj…

  • Najwięcej dzieci spłodził Moulay Ismail Ibn Sharif, król Maroka w latach 1672-1727. Źródła podają liczbę 1014.
  • Matką, która dochowała się największej liczby potomstwa jest Valentina Vassilyeva. Rosjanka, żyjąca w XVIII wieku, urodziła 69 dzieci – w tym dwojaczki (16-krotnie), trojaczki (7-krotnie) oraz czworaczki (4-krotnie).
  • W Center for Sexual Studies w Kalifornii zespół lekarzy monitorował zachowanie kobiety, która w ciągu godziny miała 134 orgazmy, czyli ponad dwa na minutę. Rekord wśród mężczyzn wynosi „zaledwie” 16.
  • Japończyk Shigeo Tokuda pracował jako agent turystyczny. Po przejściu na emeryturę, w wieku 60 lat, zdecydował się na występy w filmach dla dorosłych i zagrał w ponad 350 tego typu produkcjach.

Celebryci często chwalą się seksem w nietypowych miejscach. Oto niektóre z nich:

  • W samolocie (Chrissy Teigen i John Legend, Miranda Kerr i Orlando Bloom, Carmen Electra i Dave Navarro, Janet Jackson i Jermaine Dupri, Chris Brown, Liam Neeson).
  • W ciężarówce, głęboko w lesie (Blake Shelton i Miranda Lambert).
  • Na jachcie, podczas festiwalu filmowego w Cannes (Paris Hilton i Doug Reinhardt).
  • W samochodzie, przed CBS Studios (Daniele Watts i Brian Lucas).
  • W limuzynie, w drodze na Academy Awards 2009 (Will Smith i Jada Pinkett-Smith).
  • W prywatnej loży, w Royal Albert Hall (Brad Pitt i Sinitta).
  • W ubikacji, w La Boheme Met Opera (Drew Barrymore i Fabrizio Moretti).
  • Na skuterze wodnym (Kendra Wilkinson i Hank Baskett). (źródło: The Richest)

Dariusz Dzikowski

goniec_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POPULARNE TERAZ

INFORMACJE I BIZNES

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

STYL I KULTURA

/Autor

Jak zostać dawcą szpiku

Pobranie szpiku jest bezpieczne ale wiąże się z paroma niedogodnościami związanymi z przeszczepieniem. Jednak nie są one zbyt dotkliwe. Przy pobraniu komórek macierzystych z krwi obwodowej trzeba się liczyć z jednodniową wizytą w klinice pobrania.