» Damian Biliński

„Jeśli pracodawca sam chce dokonać wyboru, albo, innymi słowy: „dyskryminować inne nacje”, i zatrudniać Brytyjczyków w pierwszej kolejności, powinien mieć takie prawo”.

_______________________________________________________________________________________________________________________

Ostatnia wypowiedź szefa UKIP, oburzyła nie tylko Polaków, ale pozostałych imigrantów. Wypowiedź wstrząsnęła również przedstawicieli Partii Pracy, którzy skomentowali „nowatorski” pomysł UKIP, jako rażącą ignorancję: „to najbardziej szokująca wypowiedź jaka padła z ust polityka”.

Nigel Farage, szef antyunijnego i antyimigracyjnego ugrupowania powiedział, że „Pracodawcy powinni móc decydować, kogo chcą zatrudnić. Moim zdaniem obecna sytuacja, w której przedsiębiorca nie może sam podjąć decyzji, czy chce zatrudnić Brytyjczyka, czy Polaka, zakrawa na absurd. (…) W moim odczuciu prawo należy zmienić. Jeśli pracodawca chce sam dokonać wyboru i zatrudniać w pierwszej kolejności Brytyjczyków, powinien mieć takie prawo”.

I choć opinia publiczna z oczywistych powodów ocenia wypowiedź szefa UKIP, jako rasistowską, to sam Nigel Farage za rasistę się nie uważa, ba, można by nawet przyznać rację szefowi UKIP, ale pod warunkiem, iż założymy, że nie dalej jak wczoraj wyszedł on z domu wariatów odurzony sporą dawką paracetamolu.

Nie od dziś wiadomo, że Nigel Farage, za wzór godnego naśladowania polityka uważa Władimira Putina, który jak wiadomo, na rynek wprowadził takie produkty jak „zielone ludziki”, broń maszynową, pancerną i rakiety, które z łatwością można kupić w corner shopie. Putin na rynek wprowadził także inne produkty, takie jak cynizm, patologiczne kłamstwo, usuwanie w „cień” rywali politycznych, strach i dyskryminację właśnie.

Być może Nigel Farage, wzorując się na swoim autorytecie, również chciałby osiągnąć podobne „mechanizmy rynkowe” jak w Rosji. Jednak warto szefowi UKIP przypomnieć, że w Europie panują bardziej cywilizowane mechanizmy rynkowe, niż w Rosji, a o tym, kogo zatrudnia pracodawca w gruncie rzeczy decyduje rynek właśnie, a nie idiotyczne przepisy prawne. Ale jeśli zwolennicy partii UKIP w pierwszej kolejności chcieliby zatrudniać zwolenników swojej partii to życzymy powodzenia – nie tylko w biznesie, ale życzymy powodzenia całemu Zjednoczonemu Królestwo pod koroną Nigela Farage’a.

Tako rzecze…
Imigrant.