Narodowcy na uchodźstwie

Wyborczy sukces Kukiza, PiSu i Korwina wśród brytyjskiej Polonii, pokazuje postępujący rozdźwięk między polskimi imigrantami a zachodnim społeczeństwem. Preferencje polityczne Polaków na Wyspach coraz bardziej zaczynają ciążyć ku wartościom skrajnie prawicowym.

Zanim jeszcze Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła dokładne wyniki wyborów do Sejmu i Senatu ze wszystkich okręgów, wiadomo było, że w Wielkiej Brytanii sukces odniosą skrajni konserwatyści. Otwartą kwestią była jedynie skala zwycięstwa i kolejność na podium. Ostatecznie, Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii najchętniej głosowali na komitet Pawła Kukiza (24 proc.). Drugie miejsce zajęło Prawo i Sprawiedliwość (22.9 proc.), a trzecie Korwin (22 proc.) I chociaż głosowało zaledwie 54 tys. z 700 tys. polskich mieszkańców Wysp, to jednak stanowią oni całkiem reprezentatywną grupę jeśli chodzi o kwestie politycznych, ekonomicznych i społecznych poglądów brytyjskiej Polonii. A przynajmniej jedyną grupę, którą pod kątem tych kwestii jesteśmy w stanie jakoś określić i opisać. Bo do tej pory mogliśmy opierać się jedynie na własnych obserwacjach, wrażeniach i intuicji, które stanowią raczej argumentację anegdotyczną, i nie mogą być poważnie brane pod uwagę do wartościowej analizy.

Wyniki wyborów dają podstawę, platformę do określenia politycznej mapy poglądów i tożsamości Polonii. Obraz, który wyłania się z powyborczego szumu, jest raczej niepokojący. I to nie dlatego, że wartości konserwatywne wyznawane przez większość Polaków są z założenia błędne czy szkodliwe, ale dlatego, że zwiastują kulturowe i polityczne pęknięcie na linii Polacy – Brytyjczycy. Zwiększającą się ideologiczną przepaść. A w najlepszym wypadku infantylizm naszych rodaków. W końcu Polacy mieszkający na Wyspach pośrednio opowiedzieli się przeciw wartościom dominującym w krajach zachodnich, w których na co dzień funkcjonują: tolerancji, otwartości, idei państwa dobrobytu, poprawności politycznej, demokracji liberalnej itp. Głosując na partie skrajnie prawicowe w Polsce, jednocześnie dali jasny komunikat, że nie podoba im się struktura społeczna i polityczna w kraju, w którym przebywają. Czują się tutaj politycznie wyobcowani, społecznie skrępowani. A to może zwiastować kłopoty w przyszłości, potęgując kulturową i społeczną alienację migrantów.

Hipsterska prawica

Wydaje się, że ostatecznie został pogrzebany mit o polskich emigrantach jako przyszłej forpoczcie liberalnych przemian w Polsce. Przez długi czas dominowała narracja, że otwarcie granic i masowa migracja Polaków na Zachód przeorają społeczną świadomość. Wartości prawicowe, narodowo-konserwatywne i katolickie, zaszczepione przez polską szkołę i rodziców, zostaną wyparte przez idee liberalne. Zabawne, że na to mieli nadzieję polscy modernizatorzy, i tego obawiali się polscy tradycjonaliści. Młodzi polscy emigranci, obeznani z nowoczesnością i Zachodem, jakby z założenia mieli być bardziej postępowi, wolnościowi, zsekularyzowani. Obawy tradycjonalistów okazały się bezpodstawne, a nadzieje liberałów płonne. Prawicowość stała się trendy. Zwłaszcza na emigracji. Emigrantów, głosujących na Korwina, Kukiza czy sympatyzujących z Kaczyńskim, łączy wiele. Narastający eurosceptycyzm, przejawiający się w kwestionowaniu działania Unii. Konserwatyzm obyczajowy i światopoglądowy, chociaż niekoniecznie związany z przywiązaniem do religii – co odróżnia to pokolenie od rodziców czy dziadków. Skrajny neoliberalizm w sprawach gospodarczych i idące za tym postulaty ograniczenia, czy wręcz zlikwidowania, biurokracji zarówno państwowej, jak i unijnej. Wyraźna niechęć do kosmopolityzmu, egalitaryzmu, ekologii, feminizmu, politycznej poprawności, otwartości na mniejszości seksualne oraz innych kulturowych idei, dominujących na Zachodzie.

To, co od dłuższego czasu można było zaobserwować na polonijnych forach internetowych, w komentarzach na polonijnych portalach informacyjnych, w mediach społecznościowych i podczas towarzyskich rozmów, okazało się poglądami większości Polonii a nie frustracjami małej, choć głośnej grupy. Wyniki wyborów pokazały, że polonijna pogarda wobec biednych, werbalna agresja wobec Brytyjczyków żyjących na zasiłkach i innych emigrantów, zwłaszcza z Bliskiego Wschodu, homofobiczny język, kpiny ze współpracowników, prawnych i kulturowych rozwiązań w Wielkiej Brytanii, poczucie wyższości wobec wszystkich, nie są zjawiskiem niszowym. To tożsamościowe spoiwo, które nas silnie wiąże. Podobnie spajająca to wszystko nienawiść do „lewactwa”, które samo w sobie jest pojęciem tak szerokim, że należy je interpretować jako wszystko, co nie jest prawicowe lub skrajnie prawicowe. Nawet umiarkowane centrum nie mieści się w tej politycznej skali przedziału. Skądinąd trochę słusznie. W końcu, gdyby rządzącą w Wielkiej Brytanii Partię Konserwatywną przenieść na polski polityczny grunt, znalazłaby się ona po lewej stronie sporu.

Nacjonalistyczna rewindykacja

Polityczne wybory polskich emigrantów odzwierciedlają zmiany zachodzące w Polsce. I na pierwszy rzut oka są paradoksem. Codzienne interakcje ze społeczeństwem brytyjskim oraz cała masa kultur i mniejszości, w teorii powinny Polaków oswajać z „innością”. Takimi konkluzjami kończą się wszelkie wyniki badań społeczeństw multikulturowych. Im więcej kontaktów z „innymi”, tym mniejsze obawy i stereotypy. W naszym przypadku jest odwrotnie. Im częstsze interakcje, tym większe fobie. Im więcej relacji, tym większa niechęć i agresja.

Podobnie jest z systemem politycznym. Na Wyspach możemy obserwować jak w praktyce działają JOW-y, które betonują scenę polityczną, umacniają dwupartyjność i wprowadzają demokratyczny deficyt, a mimo to głosujemy na partię, która to antydemokratyczne rozwiązanie chce wprowadzić w kraju, z którego pochodzimy. Oglądamy na własne oczy czym skutkuje demontaż państwa dobrobytu i cięcia w zasiłkach (milion Brytyjczyków korzystających z banków żywności), deregulacja rynku pracy (umowy śmieciowe w UK i wytworzenie się prekariatu), antyemigracyjna retoryka, którą możemy przetestować na własnej skórze, a mimo to głosujemy na neoliberalne, szowinistyczne partie, które chcą zderegulować zupełnie rynek pracy, a emigrantów oskarżają o „roznoszenie pierwotniaków i pasożytów”. Wszystko to świadczy albo o politycznej schizofrenii, albo o deficycie logiki i nieumiejętności wyciągania wniosków. Braku podstawowych kompetencji intelektualnych do zrozumienia mechanizmów politycznych. Skrajnej infantylizacji. A może nie. Może faktycznie Polacy na emigracji chcą bezpardonowej, konserwatywnej rewolucji. Być może nasze konserwatywne korzenie stanowią barierę nie do złamania. Konserwatywna szkoła, kościół, rodzina i społeczeństwo, pielęgnacja tradycji są bagażem, który zabraliśmy ze sobą tutaj i nie chcemy się go pozbyć.

W każdej społeczności, a w emigracyjnej społeczności szczególnie, ludzie potrzebują identyfikacji. Najlepiej z jakimś konkretnym systemem wartości. A wspólna prawicowa narracja narodowego heroizmu i krzywd, którą mamy niemal wdrukowaną w głowach, daje nam poczucie egzystencjalnej stabilizacji. I obdarza polityczną siłą. Umocnienie się konserwatywnej symboliki w Polsce rezonuje na zachowania Polaków w Wielkiej Brytanii. Dominacja prawicowego języka w polskiej edukacji, popkulturze i w mediach, wzmacnia jej polityczną prawomocność. A dzięki temu, że większość emigrantów czerpie informacje ze świata z polskich mediów, przenika na Wyspy. Narastająca rewindykacja nacjonalistyczna tam – naturalnie przenosi się tutaj. Bo rewindykacja tożsamościowa poprzez odwołanie do narodu jest najprostsza i najłatwiej po nią sięgnąć. Zwłaszcza, że zamykamy się na wartości zachodnie. Być może ze względu na barierę językową. Być może dlatego, że ich nie pojmujemy. Być może dlatego, że kultura liberalna straciła swoją atrakcyjność a Europie nie udało się wykreować jakiegoś symbolicznego znaku, organizującego tożsamość, zaś Brytyjczycy nigdy nie przywiązywali do tego większej wagi. Symboliczne uniwersum zostało przejęte przez prawicę, a obóz liberalny swoje mity wyjałowił i skompromitował. Bez względu na to, jaka jest rzeczywista przyczyna prawicowego myślenia polskich emigrantów, jedno jest pewne – ponad 60 proc. Polaków na Wyspach czuje się tutaj odmieńcami przebywającymi na wewnętrznym politycznym uchodźstwie.

Radosław Zapałowski | Cooltura 

cooltura_logo_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

Fałszywe 20-funtówki w obiegu. Kolejny raz przed świętami

Po raz kolejny w okresie przedświątecznym w Wielkiej Brytanii pojawiły się w obiegu fałszywe banknoty o nominale 20 funtów. Dla oszustów jest to sposób na zrobienie tańszych zakupów na święta Bożego Narodzenia.

W UK rekordowy spadek liczby pracowników z Europy Wschodniej

Liczba pracowników w Wielkiej Brytanii z byłych krajów komunistycznych Europy Wschodniej, w tym z Polski, spadła w najszybszym tempie od 20 lat - wynika z najnowszych danych Krajowego Urzędu Statystycznego (ONS).

Brytyjscy farmerzy będą mogli zatrudniać pracowników spoza UE

Zgodnie z nowymi propozycjami rządowymi brytyjscy farmerzy po opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanię będą mogli zatrudniać do prac sezonowych pracowników spoza Wspólnoty.

Czy mięso zostanie opodatkowane?

Naukowcy apelują do brytyjskich władz, by podnieśli ceny produktów zwierzęcych. Według nich mogłoby uratować życie tysiącom osób.

Od stycznia spadają ceny prądu i gazu!

Od pierwszego stycznia spadają ceny prądu i gazu. Jak poinformował Ofgem – regulator rynku energetycznego w Wielkiej Brytanii - dla przeciętnego gospodarstwa domowego oznacza to oszczędności rzędu 76 funtów na rachunkach za prąd i gaz.

Ryanair zwalnia za zdjęcie śpiących na podłodze

W minionym miesiącu do sieci trafiło zdjęcie, na którym widać pilotów i pracowników personelu pokładowego Ryanaira, którzy śpią na podłodze pokoju biurowego. Teraz linie lotnicze ich zwolniły.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Wracać czy zostać? Już za niecałe pół roku Wielka Brytania wyjdzie z Unii!

Już teraz zauważalny jest kryzys związany z kursem funta. Ceny rosną a płace nie. Brakuje rąk do pracy. Na budowach ubywa Polaków. Zdarza się, że nawet w polskich sklepach sprzedawcami są obcokrajowcy. To Brexit. Marzec 2019 budzi duży niepokój.

Czy jeszcze „opłaca się” przyjechać do Wielkiej Brytanii?

Po pierwsze praca nie leży tu na ulicy; pieniądze też nie spadają z nieba, a zasiłki, jeśli nam w ogóle przysługują są bardzo niskie. Jeśli nie mamy pracy możemy bardzo szybko znaleźć się na ulicy, bo nikt nie zapłaci za nasz czynsz, ciocia nie zaprosi na obiad, a babcia nie zostanie z dziećmi, kiedy trzeba iść na nocną zmianę do pracy.

Pomnik ku czci Generała Stanisława Maczka odsłonięty w Edynburgu

W sobotę 3 października w Edynburgu został odsłonięty pomnik poświęcony gen. Stanisławowi Maczkowi - jednemu z największych polskich bohaterów wojennych. Odsłonięcia dokonali Lady Fraser z Carmyllie, wdowa po lordzie Fraserze - inicjatorze pomysłu budowy pomnika - oraz major Zbigniew Mieczkowski.

Premier Szkocji Nicola Sturgeon odwiedziła Auschwitz-Birkenau

"Wróciłam z poruszającego dnia w Auschwitz-Birkenau z @HolocaustUK. Trudno ubrać w słowa, jaki to miało na mnie wpływ. Sama skala makabry i pozostałości po tylu ludzkich życiach - buty, walizki, zdjęcia - są trudne do objęcia rozumem" - napisała.

EasyJet na prąd?

Elektryczne latanie staje się rzeczywistością i możemy teraz przewidzieć przyszłość, która nie jest uzależniona wyłącznie od paliwa lotniczego. Docelowy zasięg samolotu elektrycznego wynosi około 500 kilometrów.

Ponad 70 największych firm w UK wzywa do ponownego referendum

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May wielokrotnie podkreślała, że nie podejmie decyzji o przeprowadzeniu kolejnego referendum. Zdaniem szefowej rządu, taka decyzja byłaby "zdradą dla demokracji".

INFORMACJE I BIZNES

W UK rekordowy spadek liczby pracowników z Europy Wschodniej

Liczba pracowników w Wielkiej Brytanii z byłych krajów komunistycznych Europy Wschodniej, w tym z Polski, spadła w najszybszym tempie od 20 lat - wynika z najnowszych danych Krajowego Urzędu Statystycznego (ONS).

Brytyjscy farmerzy będą mogli zatrudniać pracowników spoza UE

Zgodnie z nowymi propozycjami rządowymi brytyjscy farmerzy po opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanię będą mogli zatrudniać do prac sezonowych pracowników spoza Wspólnoty.

Czy mięso zostanie opodatkowane?

Naukowcy apelują do brytyjskich władz, by podnieśli ceny produktów zwierzęcych. Według nich mogłoby uratować życie tysiącom osób.

Od stycznia spadają ceny prądu i gazu!

Od pierwszego stycznia spadają ceny prądu i gazu. Jak poinformował Ofgem – regulator rynku energetycznego w Wielkiej Brytanii - dla przeciętnego gospodarstwa domowego oznacza to oszczędności rzędu 76 funtów na rachunkach za prąd i gaz.

Ryanair zwalnia za zdjęcie śpiących na podłodze

W minionym miesiącu do sieci trafiło zdjęcie, na którym widać pilotów i pracowników personelu pokładowego Ryanaira, którzy śpią na podłodze pokoju biurowego. Teraz linie lotnicze ich zwolniły.

Mądry Polak po szkodzie a Brytyjczyk po... referendum

Wyniki sondażu przeprowadzonego dla stacji Channel4 pokazują, że obecnie aż 54% Brytyjczyków głosowałoby za pozostaniem w Unii Europejskiej gdyby referendum odbyło się teraz.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

Czy jeszcze „opłaca się” przyjechać do Wielkiej Brytanii?

Po pierwsze praca nie leży tu na ulicy; pieniądze też nie spadają z nieba, a zasiłki, jeśli nam w ogóle przysługują są bardzo niskie. Jeśli nie mamy pracy możemy bardzo szybko znaleźć się na ulicy, bo nikt nie zapłaci za nasz czynsz, ciocia nie zaprosi na obiad, a babcia nie zostanie z dziećmi, kiedy trzeba iść na nocną zmianę do pracy.

Universal credit - Uniwersalna katastrofa

Wielkiej Brytanii grozi społeczna katastrofa. Rząd jednak odmawia dodatkowych pieniędzy. I wątpliwe, żeby to się zmieniło, zwłaszcza teraz, gdy tematem dominującym będzie brexit.

„Nie każdy ma na tyle pokory w sobie, aby poprosić kogoś o pomoc”

„Skuteczność jest miarą prawdy, jeśli nie jesteśmy skuteczni, należy ją zmienić”. Marcin Kamoda z MK Business Consulting edukuje ze Świadomej Sprzedaży biznesy w UK.

Ludzkość ma ogromny dług u Ziemi

Na każdy rok życia ludzkości na Ziemi przypada określona ilość odnawialnych zasobów naturalnych. Dzień Długu Ekologicznego to dzień, w którym wykorzystaliśmy wszystkie zasoby przeznaczone na dany rok. Codziennie jemy, pijemy, podłączamy smartfony do prądu, poruszamy się pojazdami wydzielającymi spaliny – w skrócie: zużywamy zasoby Ziemi.

"The Guardian": Polscy sędziowie zastraszani przez państwo

Brytyjski dziennik "The Guardian" poinformował, że trzech wysokich rangą polskich sędziów poskarżyło się na prowadzoną przeciwko nim przez instytucje rządowe kampanię "zastraszania i szykan". "Próbują mnie złamać" - przyznał jeden z nich.

Dlaczego Social Service zabiera dzieci polskim rodzicom?

– W kwietniu dowiedzieliśmy się o 27 dzieciach, które zostały zgłoszone do „social services”. Ośmioro z nich trafiło już do rodzin zastępczych – mówi Agnieszka Przybyłek-Pieza, dyrektorka Centrum Pomocy Rodzinie Przystań. – Zaczął się sezon.

STYL I KULTURA

Brytyjska szkoła zorganizowała konkurs na „najlepszy tyłek” wśród nastolatek

„To są młodzi ludzie i jeśli w szkole są dzieci, które mają problemy ze swoim ciałem albo ze swoja osobowością, to to może mieć wpływ na ich zdrowie psychiczne w przyszłości. Myślałam, że szkoły są od tego, by do takich zachowań nie dopuszczać”

Apel do Brytyjczyków, aby gromadzili własne zapasy. Rząd spodziewa się braków

Brytyjski rząd obawia się opóźnień w dostawie żywności i leków w razie załamania się negocjacji w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i przygotowuje alternatywny plan, zakładający m.in. wynajem własnych promów - ujawnił 'Financial Times'. Jednocześnie wezwano Brytyjczyków, aby na własną rękę gromadzili zapasy leków.

Posłanka PiS żąda zakazu pokazywania filmu KLER

Posłanka PiS, Anna Sobecka – związana z Radiem Maryja, chce zakazać wyświetlania filmu w kinach chociaż, jak sama przyznaje, widziała jedynie zwiastun.

Służba zdrowia bije na alarm - fala zachorowań na kiłę

W ciągu ostatniej dekady liczba zachorowań na kiłę wzrosła na Wyspach trzykrotnie, a na rzeżączkę dwukrotnie. Dało to największą zachorowalność od 1949 roku.

Chłopcy w Anglii będą szczepieni przeciwko wirusowi brodawczaka

Rząd potwierdził, że chłopcy w Anglii będą szczepieni przeciwko ludzkiemu wirusowi brodawczaka zgodnie z ostatnimi zaleceniami ze strony Komitetu ds. Szczepień i Immunizacji (JCVI).

Polskie matki rodzą najwięcej dzieci w Wielkiej Brytanii

Według danych brytyjskiego urzędu statystycznego, Polki-migrantki zajmują pierwsze miejsce wśród kobiet, które urodziły dzieci w Wielkiej Brytanii. „Polskie” porody stanowią prawie 30%.