Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan. (czytaj dalej)

O MAŁY WŁOS

W wieku 17 lat wyjechała na wakacje do Niemiec, pomóc w opiece nad dwójką dzieci u znajomej ojca pod Berlinem. Rodzice maluchów, para mieszana, pracowali w restauracji na parterze, Klaudia przebywała z dziećmi na piętrze. Gdy zachorowała właścicielka biznesu, do pomocy ściągnięto z Berlina przystojnego Banglijczyka. Od słowa do słowa, Mamun i Klaudia dogadali się i polubili, choć w angielskim, jedynym ich wspólnym języku, tylko Mamun był mocny.

Po kilku dniach Mamun wrócił na starą posadę, ale kontakt się nie urwał. Umówili się przez telefon na spotkanie w mieście. Gdy Klaudia wysiadła z pociągu, nikt na nią nie czekał. Poszła zwiedzać Berlin, rozżalona i wściekła. O mały włos…

– Gdybym wtedy nie pojechała, dzisiaj byśmy nie rozmawiały – śmieje się. – Chociaż nie, gdybym nie poszła zjeść do restauracji, w której on pracował, wtedy byśmy nie rozmawiały.

Poszła i do spotkania doszło. Mamun usprawiedliwił się, że uznał zapowiedź jej przyjazdu za żart. Taka młoda i opiekunowie puścili ją do wielkiego miasta, do chłopaka starszego o 9 lat! Przeprosił za nieporozumienie, odprowadził na pociąg i odtąd dzwonił każdego wieczoru.

– W końcu mnie zdobył – przyznaje Klaudia. – Po każdym spotkaniu upewniałam się, że będzie mi z nim dobrze.

Nie miała pojęcia o związkach mieszanych. W rodzinnej miejscowości nie było z kim o tym porozmawiać. Sporo spadło na jej 17-letnią głowę – relacja z dużo starszym obcokrajowcem, i to na odległość.

Odwiedzali się wzajemnie przez dwa lata. O Polsce Mamun wiedział tyle, że graniczy z Niemcami i tam właśnie rozpoczęła się II wojna światowa. Chętnie zasiadł do stołu wigilijnego z krewnymi Klaudii i podzielił się z nimi opłatkiem. Tak go wychowano – rodzina jest najważniejsza. Wiekiem było mu bliżej do rodziców Klaudii niż do niej samej.

Oprócz ludzi pokochał też polskie krajobrazy.

GORZKO-SŁODKO

Dla Klaudii początki były gorzko-słodkie. Ślub odbył się w Danii, trwał 10 minut, młodej parze świadkowały urzędniczki. Przed urodzeniem dziecka Klaudia przeprowadziła się na stałe do Berlina. Gdy przyszedł na świat Ali, zobaczyła, że to wszystko nie takie proste. Miała 19 lat, właśnie wyemigrowała z Polski. Mamun, świeżo upieczony mąż i ojciec, z powodów finansowych przerwał studia. Zabrakło mu jednego roku, by zdobyć dyplom w marketingu i zarządzaniu przemysłem tekstylnym.

Ale wszystko się jakoś ułożyło, przynajmniej finansowo. Gdy syn skończył półtora roku, młoda rodzina poleciała po raz pierwszy do Bangladeszu.

Od początku było wiadomo, że największe spięcia między synową a rodzicami Mamuna pojawią się wokół religii. Z mężem Klaudia ustaliła, że nie przejdzie na islam. Dał spokój, sam będąc przekonany, że religia to przede wszystkim sfera duchowa, a nie coś na pokaz. Teść spytał Klaudię wprost, jak z tym będzie. Tłumaczyła mu rękami i nogami, że oboje mają „po jednym nosie, jednej parze oczu”, są tacy podobni, czemu więc miałaby ich podzielić religia. Wycofał się i przeprosił. Za to teściowa wracała do tematu wielokrotnie.

– Do przykrywania głowy chustą nikt mnie nie zmuszał – opowiada Klaudia – ale nie mogłam wyjść sama z domu, żeby przejechać się rikszą i wypić kawę w mieście. Bo to niebezpieczne.

Chciała poczuć się wśród krewnych męża jak u siebie, być jedną z nich, wypadałoby więc zastosować się do ich zasad. W jej wnętrzu toczyła się walka. Nie mogła znieść pytań, w jakiej religii wychowa dziecko, i siedzenia w domu. Nawet na wsi, dokąd wyjechali na jakiś czas, mogła wyjść tylko na podwórko.

– Kobiety w rodzinie mojego męża po prostu nie lubią wychodzić – opowiada, dziś już bez złości.

Opuszczała Bangladesz z głową pełną negatywnych emocji, ale i dobrych wspomnień, które dziś biorą górę nad wszystkim, co złe.

POPLĄTANI

Docierali się przez następne dwa lata. Klaudia założyła blog „poplatana.pl”, na którym pisała o Bangladeszu, rozsławiając uroki ojczyzny męża. Zapisała się na fora dla Polek w związkach mieszanych i poczuła ulgę. Wsiąkła też w naukę trzech języków: niemieckiego, angielskiego i bengalskiego.

– Nasz syn dorasta w trzech kulturach, a w domu mówimy w czterech językach – wylicza. – My z mężem po angielsku, on z Alim po bengalsku, ja po polsku, a niemiecki słychać wszędzie wokół.

Bajki bengalskie wynajduje dla syna Klaudia. Denerwuje ją, że indyjskie są bardziej na czasie, a bengalskie nie z tej epoki. Nie chce, żeby dziecko kojarzyło coś mniej atrakcyjnego z językiem ojca. Dla siebie też znajduje niewiele ciekawych materiałów edukacyjnych, ale nie poddaje się.

– Uczę się w domu – opowiada – bo koszt miesięcznego kursu to 350 euro.

Mamun dużo pracuje; gdy w weekend ma czas dla Alego, Klaudia wychodzi, żeby wspólne godziny ojca i syna miały pełną jakość. Zachęca Mamuna, żeby zabierał małego na spotkania z kolegami, na których mówi się po bengalsku. Jej polskie, serdeczne przyjaciółki też mają dzieci; nauka języka matek odbywa się w czasie wspólnych zabaw.

– Bengalski ma gramatykę i jej nie ma – tłumaczy Klaudia. – Uczę się z podręczników bengalsko-angielskich albo bengalsko-niemieckich. To dodatkowa trudność.

Mamun ma bardzo dobre stosunki z matką. W Bangladeszu rozpieszcza się dzieci, nawet dorosłych synów. Kobiety przywykły do tego, że wszystko robią za mężczyzn.

– Ale Mamun się stara – podkreśla Klaudia. – Lustro w łazience ciągle wisi.

Klaudia postanowiła nie wchodzić pomiędzy męża a teściową. Respektuje tamtejszy model rodziny. Współczuje Mamunowi, bo ona ma do „swoich” kilkaset kilometrów, on kilka tysięcy. Musiał dojrzeć niemalże z dnia na dzień, emigrując do zupełnie obcej kultury. Teraz ma oparcie w Klaudii.

– Bariery nie zniknęły. W czasie kłótni zapominam słów, gramatyka leży – przyznaje Klaudia. – Angielski to dla nas obojga obcy język.

Mąż zna polskie słowa, rozumie kontekst rozmów, jeśli treść nie jest wyszukana. Mogliby wyjechać na stałe do Polski, zastanawiali się nad tym. Polskie firmy tekstylne współpracują z Bangladeszem.

BERLIN CZY BANGLADESZ

W Rana Plaza na obrzeżach Dhaki pod gruzami ośmiopiętrowej fabryki zginęło w 2013 roku 1127 osób, 2500 zostało rannych. Klaudia śledzi podobne wydarzenia z kraju męża.

– Mają pokazowe firmy, gdzie prezentuje się pięknie farbowane tekstylia – mówi. – Ale w jakich warunkach dokonuje się procesów chemicznych, nie wiadomo.

Bangladesz ma 165 milionów ludności (8. na świecie) na powierzchni o połowę mniejszej od obszaru Polski, o gęstej sieci wód śródlądowych. To bagnisty, bardzo przeludniony kraj. Ludzie wyjeżdżają masowo do miast, wiedząc, że jakoś sobie w nich poradzą. Wolą to niż biedę na wsi. Na blogu Klaudii można znaleźć link do video z produkcją pięknych muślinowych tkanin. W małym warsztacie tkackim pracują po dwie osoby przy jednej maszynie. Wszyscy to nastolatkowie.

– To ogromny problem. Oficjalnie nieletni mają zakaz pracy, nieoficjalnie wszyscy wiedzą, co się dzieje – opowiada Klaudia. – Gdyby przestano kupować ich towary, ludzie będą przymierać głodem, a produkcję przejmie inny kraj.

Z drugiej strony od klasy średniej wymaga się bardzo solidnego wykształcenia, fabryki najchętniej zatrudniają do zarządzania produkcją absolwentów renomowanych uczelni banglijskich, a najlepiej europejskich czy amerykańskich.

Berlin to wolność. Po kryzysie uchodźczym w 2014 roku zdarza się Banglijczykom, że są wrzucani do jednego worka z innymi nacjami ze względu na kolor skóry. Mamuna boli rasizm, ale mimo wszystko woli Niemcy niż swój kraj, ze względów ekonomicznych. Klaudia zauważa na ulicach coraz więcej muzułmanek w burkach i hidżabach, niektóre z wyzywającym makijażem – zaprzeczenie ucisku kobiet, jaki sprzedają media.

– Poznając muzułmanów zrozumiałam, że ilu ludzi, tyle odmian islamu – mówi. – Szkoda, że religia nie jest intymną sprawą człowieka. Wszyscy chcą cię rozliczać z tego, jak wierzysz.

Klaudia mówi dobrze po niemiecku, ale w miejscach publicznych używa bez oporów polskiego. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy coś ją przed tym powstrzymuje, na przykład obecność na przystanku mężczyzny ze swastyką na łysej głowie.

– Mąż i znajomi radzą mi, żeby wyłączyć media. To działa, ale też jest faktem, że Berlin przez ostatnie lata się zmienił.

A zarazem Niemcy to kraj, w którym aptekarz, widząc na recepcie egzotycznie brzmiące imię i nazwisko dziecka, zagaduje, że „ali” znaczy tysiąc po arabsku i jest pierwszą literą alfabetu. I na koniec daje cukierka.

TĘSKNOTA ZA MNIEJ ZNANYM

Klaudii podoba się u Banglijczyków na emigracji to, że trzymają się razem, są jak wielka rodzina. Nie cieszą ich cudze nieszczęścia, raczej własne sukcesy, które dają przewagę nad innymi – zdrowe podejście do życia.

Niedługo lecą do Bangladeszu na ślub szwagra. Koszt biletów to duży wydatek, ale i tak chcieliby odtąd bywać w Azji regularnie. Klaudia spróbuje tym razem udowodnić teściowej, że polska synowa, nawet jeśli nie umie piec chleba shruti i zamiatać łóżka bambusową miotełką, jest wspaniałą mamą i żoną.

Turystyczne oblicze Bangladeszu to drzewo mangowca czy najdłuższa plaża na świecie, Inani Beach w Cox’s Bazar. Klaudię zachwyca wieś, gdzie ciągle mieszka duża część rodziny teścia – nie ma tam smogu, który czyni życie w Dhace bardzo uciążliwym. Ale i tak zabiorą ze sobą na grudniowy urlop maski z filtrem i tabletki do uzdatniania wody, na wszelki wypadek.

Oprócz pająków, których Klaudia boi się najbardziej, na liście zagrożeń są też „duże jaszczurki”. Jak duże? Ponad dwumetrowe warany paskowane. A tygrysy?

– Walczą z ludźmi o prawo bytu w lasach mangrowca, bliżej granicy z Indiami.

Marzy jej się własny biznes, który pozwoliłby żyć na granicy kultur; na przykład biuro podróży albo mały hotel z zabiegami ajurwedyjskimi. Na razie cieszy ją berlińskie mieszkanko, w którym przygotowuje dla swoich „chłopaków” codziennie śniadania, i wycieczki rowerowe po mieście. Oraz każde nowe słówko po bengalsku, które uda jej się opanować. Jak „bhalobasa” – miłość.

Źródło | Cooltura24 | Zuzanna Muszyńska

… bo Życie i Zdrowie jest najważniejsze!

Posiadasz ubezpieczenie? Spotkajmy się i porozmawiajmy o dodatkowych niezbędnych zabezpieczeniach. Zadzwoń!

» Zawał to nie jest wypadek.
» Wylew to nie jest wypadek.
» Rak to nie jest wypadek.
» Jeśli położysz się spać a rano nie obudzisz się to również nie będzie to wypadek.
» Ile jest takich przypadków, gdzie śmierć nie będzie wynikiem wypadku?
Ubezpiecz swoje życie w odpowiedni i skuteczny sposób.

» Co 2 minuty ktoś w Wielkiej Brytanii słyszy diagnozę „nowotwór”.
» Każdego dnia u 5 dzieci w UK diagnozowany jest rak.
» Niemal 100 osób dziennie doznaje wylewu krwi do mózgu.
» Co 3 minuty jedna osoba umiera na zawał.
Ubezpiecz się w razie choroby krytycznej na blisko 100 najpoważniejszych przypadków, w tym dzieci do 25.000 za darmo!

» Myślałeś, co się wydarzy, gdy rozchorujesz się i stracisz dochód?
» Co zrobisz, jeśli nie będziesz w stanie pracować i zarabiać pieniędzy?
» Kto opłaci Twoje rachunki za gaz, prąd, mieszkanie i żywność? Pracodawca?
Ubezpiecz się w razie utraty dochodu i zabezpiecz swoje lub rodziny finanse w razie choroby. Nie możemy uchronić się przed chorobami, ale możemy zabezpieczyć finansowo siebie i nasze rodziny na wypadek krytycznej choroby. Możemy zapewnić sobie finanse na leczenie za granicą i pomoc najlepszych lekarzy na świecie, a naszej rodzinie – zabezpieczyć przyszłość.

Dlaczego warto zrobić to już dziś? Bo jutro może być za późno… Oferujemy darmowe konsultacje i pomoc w doborze najkorzystniejszego zabezpieczenia dla Ciebie i Twoich najbliższych. Rozmowa z nami nic Cię nie kosztuje. Wiedza może okazać się bezcenna. Spotkajmy się i porozmawiajmy o tym, co jest najważniejsze.

ZADZWOŃ!
Małgorzata Bilińska | Tel: 0737 6110 214
Damian Biliński | Tel: 0737 6113 696

DZIEŃ ZA DNIEM – NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Lekarz oddziału dziecięcego skazany za pedofilię i gwałty

„Według zgromadzonego materiału Michael Salmon, miał dotykać piersi pacjentek pod pretekstem badania pracy serca, a także wykonywał dziewczętom badania narządów płciowych, które nie były zupełnie związane z ich schorzeniami.
8 lutego 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Polska choruje na cukrzycę. A Ty?

Mamy wreszcie pierwsze wiarygodne dane o zachorowalności na cukrzycę, wynika z nich, że cierpi na tę chorobę 2,73 mln Polaków, z tego 26 proc. nie jest tego świadoma – powiedzieli w środę eksperci na śniadaniu prasowym w Warszawie.
2 kwietnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Pudel Trumpa

A Wielka Brytania opuszczając Unię Europejską staje się krajem drugorzędnym. Bez geopolitycznego znaczenia i pozycji. Wczesna wizyta premiery w Waszyngtonie i gorliwa próba potwierdzenia „specjalnych relacji” z USA była politycznym błędem, bo obnażyła desperację Wielkiej Brytanii, która ląduje na marginesie światowej polityki.
8 lutego 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Boston – miasto imigrantów

Kilka wieków temu dało początek stolicy amerykańskiego Massachusetts. Zacny ten ośrodek założyli angielscy pielgrzymi, którzy opuścili znajome domowe progi, by wyemigrować w świat. Angielski Boston w Lincolnshire dziś także ogląda imigrantów. Jak twierdzą niektórzy - zbyt często i zbyt wiele.
16 kwietnia 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Ujawniono słynny tekst Borisa Johnsona, w którym zachęca do pozostania w Unii Europejskiej

Boris Johnson dwa dni przed tym, jak poparł kampanię „Vote Leave”, co bardzo pomogło jej wygrać głosowanie, napisał dwa teksty: jeden argumentujący za wyjściem z Unii Europejskiej, a drugi za pozostaniem w niej. Podobno do ostatniej chwili decydował, który z nich wysłać do druku. Ostatecznie opublikowano pierwszy, a drugi wylądował w szufladzie.
17 października 2016/Autor OPEN MAGAZYN

200 funtów tygodniowo. Tyle zarabia bezdomny

Sara Craig jest odpowiedzialna za promocję handlu i turystyki w Dundee. Mówi, że żebractwo w jej mieście jest świadomym wyborem stylu życia. Wzrost ilości żebrzących jest niczym innym jak wzrostem ilości osób decydujących się na taką właśnie „ścieżkę kariery”.
22 kwietnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Szachy – do królewskiej gry nie zaprasza się byle kogo

Niewąt­pliwie jednym z zajęć najbar­dziej globalnie oddziaływują­cych na różne sfery rozwoju dziecka zajęć są szachy. Na podstawie wieloletnich obserwacji takiego oddzia­ływania poczynionych przez pedagogów, można stwier­dzić że szachy, pomimo potężnego rozwoju intelektu, prowadzą do wszechstron­nego rozwoju osobowości, udoskonalenia charakteru, przyswojenia pozytywnych nawyków postrzegania otaczającego nas świata oraz lepszej kontroli własnych zachowań.
20 lipca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Jak dorabiają studenci w Wielkiej Brytanii? Prostytucją!

Co dwudziesty student w Wielkiej Brytanii uprawia seks za pieniądze. Jak pokazują ostatnie dane, częściej na taki rodzaj pracy decydują się mężczyźni niż kobiety – podaje Mirror.
28 marca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Tak się rodzi w Wielkiej Brytanii

Pięciogwiazdkowa obsługa hotelowa, wspaniałe jedzenie, całodobowa opieka pielęgniarek nad noworodkiem i mamą. Nie chcesz przewijać? Źle się czujesz, nie chcesz wstawać w nocy? No problem, personel zrobi to za ciebie.
24 kwietnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Niebywała zuchwałość! Tak wygląda obrabowany skarbiec Hatton Garden

Policja po raz pierwszy pokazała zdjęcia z wnętrza obrabowanego w Wielkanoc depozytu Hatton Garden. Widać na nich dziurę w betonowej ścianie, przez którą włamywacze dostali się do wnętrza skarbca oraz otwarte skrytki. Wciąż nie ustalono wartości skradzionych kosztowności.
23 kwietnia 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Ile kosztuje brytyjska otyłość? Bardzo dużo!

Brytyjczycy to najgrubszy naród w Europie. Wiemy o tym wszyscy, bo wystarczy rozejrzeć się po ulicach angielskich i szkockich miast, miasteczek oraz wsi, by stracić co do tego wszelkie wątpliwości. Ile kosztują te brzuchy? Krocie.
29 marca 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Zdrajca Ojczyzny na emigracji

Czyli co wyróżnia polskiego lewaka w Wielkiej Brytanii według prawdziwych patriotów ( też żyjących na emigracji).
21 stycznia 2018/Autor OPEN MAGAZYN

Muzułmanie rujnują brytyjskie puby – twierdzi były szef browaru

Były szef browarów oskarżył muzułmanów, o to, że bankructwa pubów są wynikiem nacisków wyznawców islamu. Rządzącej koalicji zarzuca, że zamiast wspierać brytyjski przemysł, wspiera obcą kulturę. - informuje Daily Express
7 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Sensacyjna opinia: wynik referendum w sprawie Brexitu nie jest „prawnie wiążący”

Wynik referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie jest prawnie wiążący i ma jedynie charakter doradczy – wyjaśnia lady Brenda Hale, jedna z jedenastu sędziów brytyjskiego Sądu Najwyższego, który będzie rozpatrywał apelację rządu w sprawie uruchomienia procedury Brexitu.
17 listopada 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Wielka Brytania przyjmie więcej uchodźców

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron oświadczył w piątek, że jego kraj przyjmie "tysiące" dodatkowych uchodźców. Przesiedleni zostaną uchodźcy z obozów ONZ przy granicy z Syrią, gdzie od 2011 roku trwa wojna domowa. Według ONZ chodzi o 4 tys. osób.
6 września 2015/Autor OPEN MAGAZYN

„Nie mogę się doczekać naszych wspólnych działań w zakresie globalnego bezpieczeństwa”

Szef brytyjskiego MSZ i były burmistrz Londynu Boris Johnson złożył na Twitterze gratulacje prezydentowi elektowi USA, Donaldowi Trumpowi. "Nie mogę się doczekać naszych wspólnych działań w zakresie globalnego bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego" - napisał.
10 listopada 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Polski nastolatek brutanie skatowany w szkole

13-letni Jakub Kumanski z Darlington został brutalnie napadnięty i dotkliwie pobity przez kolegę ze szkoły. Dziecko zostało na tyle dotkliwie pobite, że straciło przytomność, a po odzyskaniu przytomności z bólu miało wymiotowało.
9 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Polacy najgorzej zarabiającą grupą w UK!

Imigranci z Europy Wschodniej zarabiają znacznie znacząco mniej niż Brytyjczycy a w dodatku korzystają z zasiłków w większym stopniu niż urodzone na Wyspach osoby– takie dane zostały właśnie opublikowane przez Migranion Watch.
28 lipca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Kilka niefinansowych powodów, przez które prawdopodobnie nigdy nie będziesz bogaty

Kiedy patrzymy na człowieka sukcesu, od razu winę za taki stan rzeczy zwalamy na pieniądze. Stawiamy prostą hipotezę: to od tego, ile zarabiam, zależy to, w jakim miejscu w życiu się znajduję. Z czego wniosek płynie prosty: to nie moja wina, że jestem tu, gdzie jestem, po prostu za mało zarabiam.
8 grudnia 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Dla wielu nastolatków galerie handlowe to współczesne podwórka

Czy przesiadywanie przez nastolatków w centrach handlowych jest dla nich stratą czasu? Niekonieczne. Młodzi ludzie potrzebują spędzać czas w grupie rówieśniczej, a dziś robią to coraz częściej w galeriach handlowych, a nie, jak kiedyś, „pod trzepakiem". „Problemem nie jest samo +nicnierobienie+, ale jego komercyjna otoczka” - podkreśla dr Marta Smagacz-Poziemska z Instytutu Socjologii UJ.
26 września 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Kto bardziej potrzebuje kogo: imigranci UK czy UK imigrantów?

I dalej wymienia: imigranci są bardziej mobilni - skoro raz ruszyli z miejsca, bardziej prawdopodobne, że zrobią to znowu. Nie tylko w sensie podróżowania za pracą, ale także zmieniania tejże. Są bardziej elastyczni.
27 marca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Tak pozornie nic się nie zmieniło

Theresa May dalej urzęduje na 10 Downing Street, Partia Konserwatywna ma najwięcej posłów w parlamencie po zdobyciu jeszcze większego procentu głosów niż za czasów pani Thatcher. Premier nawołuje wciąż do zgodnej postawy w przygotowaniu się do negocjacji z Unią Europejską.
30 czerwca 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Mity związane z odchudzaniem

Jeśli próbujesz schudnąć, nie unikniesz tego, że na Twojej drodze pojawią się mity związane z odchudzaniem i dietą. Czy to unikanie węglowodanów czy też pomijanie posiłków, ważne jest, aby zastanowić się najpierw nad naszym zdrowiem żeby nie wyrządzić sobie więcej szkody niż pożytku.
17 stycznia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Tadeusz Rydzyk (szybkie ręce) przyjmuje datki od swoich wiernych

Bardzo piękny obrazek. Apogeum ciemnogrodu i średniowiecza, a ja złośliwie zacieram ręce z uciechy, bo przecież w tej Polsce nikt, kto nie jest katolikiem nie pozostanie żywy. I bardzo dobrze! Niech się wymordują nawzajem...
6 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Antysemickie oświadczenie Wiedeńskiej Inicjatywy Narodowej

Antysemicki charakter pisma jak i brak kultury wskazuje jednoznacznie, że z Polski wyjechały nie tylko osoby pragnące rozwijać się, uczyć, zakładać rodziny, zwyczajnie pracować, a często także, kultywować polską kulturę – w wydaniu europejskim; wyemigrowały również osoby, które zamiast dialogu i dyskusji wolą „polską zadymę” w kibolskim stylu.
14 kwietnia 2015/Autor OPEN MAGAZYN

To największy honor, że z nimi jestem

Było kilka przyczyn, w tym również osobiste. Od razu też uprzedzę, że decyzję tą podejmowałem długo i dogłębnie ją przemyślałem. W każdym z nas jest instynkt samozachowawczy, który objawia się wewnętrznym głosem. W moim przypadku było tak: „'It’s, crazy'”
4 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

O wbijaniu szpili emigrantom, czyli trudne spotkania z polskimi znajomymi

Przyjeżdżamy do Polski na wakacje, aby nasze dzieci pobyły z dziadkami, aby pooddychać polskim powietrzem, aby nasycić się polskim jedzeniem, bo nigdzie ono nie smakuje tak dobrze jak w domu. I nagle ktoś nam wbija szpilę - pisze Sylwia Halman o trudnych wizytach w ojczyźnie.
24 lipca 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Sharing is caring!

shares