Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan. (czytaj dalej)

O MAŁY WŁOS

W wieku 17 lat wyjechała na wakacje do Niemiec, pomóc w opiece nad dwójką dzieci u znajomej ojca pod Berlinem. Rodzice maluchów, para mieszana, pracowali w restauracji na parterze, Klaudia przebywała z dziećmi na piętrze. Gdy zachorowała właścicielka biznesu, do pomocy ściągnięto z Berlina przystojnego Banglijczyka. Od słowa do słowa, Mamun i Klaudia dogadali się i polubili, choć w angielskim, jedynym ich wspólnym języku, tylko Mamun był mocny.

Po kilku dniach Mamun wrócił na starą posadę, ale kontakt się nie urwał. Umówili się przez telefon na spotkanie w mieście. Gdy Klaudia wysiadła z pociągu, nikt na nią nie czekał. Poszła zwiedzać Berlin, rozżalona i wściekła. O mały włos…

– Gdybym wtedy nie pojechała, dzisiaj byśmy nie rozmawiały – śmieje się. – Chociaż nie, gdybym nie poszła zjeść do restauracji, w której on pracował, wtedy byśmy nie rozmawiały.

Poszła i do spotkania doszło. Mamun usprawiedliwił się, że uznał zapowiedź jej przyjazdu za żart. Taka młoda i opiekunowie puścili ją do wielkiego miasta, do chłopaka starszego o 9 lat! Przeprosił za nieporozumienie, odprowadził na pociąg i odtąd dzwonił każdego wieczoru.

– W końcu mnie zdobył – przyznaje Klaudia. – Po każdym spotkaniu upewniałam się, że będzie mi z nim dobrze.

Nie miała pojęcia o związkach mieszanych. W rodzinnej miejscowości nie było z kim o tym porozmawiać. Sporo spadło na jej 17-letnią głowę – relacja z dużo starszym obcokrajowcem, i to na odległość.

Odwiedzali się wzajemnie przez dwa lata. O Polsce Mamun wiedział tyle, że graniczy z Niemcami i tam właśnie rozpoczęła się II wojna światowa. Chętnie zasiadł do stołu wigilijnego z krewnymi Klaudii i podzielił się z nimi opłatkiem. Tak go wychowano – rodzina jest najważniejsza. Wiekiem było mu bliżej do rodziców Klaudii niż do niej samej.

Oprócz ludzi pokochał też polskie krajobrazy.

GORZKO-SŁODKO

Dla Klaudii początki były gorzko-słodkie. Ślub odbył się w Danii, trwał 10 minut, młodej parze świadkowały urzędniczki. Przed urodzeniem dziecka Klaudia przeprowadziła się na stałe do Berlina. Gdy przyszedł na świat Ali, zobaczyła, że to wszystko nie takie proste. Miała 19 lat, właśnie wyemigrowała z Polski. Mamun, świeżo upieczony mąż i ojciec, z powodów finansowych przerwał studia. Zabrakło mu jednego roku, by zdobyć dyplom w marketingu i zarządzaniu przemysłem tekstylnym.

Ale wszystko się jakoś ułożyło, przynajmniej finansowo. Gdy syn skończył półtora roku, młoda rodzina poleciała po raz pierwszy do Bangladeszu.

Od początku było wiadomo, że największe spięcia między synową a rodzicami Mamuna pojawią się wokół religii. Z mężem Klaudia ustaliła, że nie przejdzie na islam. Dał spokój, sam będąc przekonany, że religia to przede wszystkim sfera duchowa, a nie coś na pokaz. Teść spytał Klaudię wprost, jak z tym będzie. Tłumaczyła mu rękami i nogami, że oboje mają „po jednym nosie, jednej parze oczu”, są tacy podobni, czemu więc miałaby ich podzielić religia. Wycofał się i przeprosił. Za to teściowa wracała do tematu wielokrotnie.

– Do przykrywania głowy chustą nikt mnie nie zmuszał – opowiada Klaudia – ale nie mogłam wyjść sama z domu, żeby przejechać się rikszą i wypić kawę w mieście. Bo to niebezpieczne.

Chciała poczuć się wśród krewnych męża jak u siebie, być jedną z nich, wypadałoby więc zastosować się do ich zasad. W jej wnętrzu toczyła się walka. Nie mogła znieść pytań, w jakiej religii wychowa dziecko, i siedzenia w domu. Nawet na wsi, dokąd wyjechali na jakiś czas, mogła wyjść tylko na podwórko.

– Kobiety w rodzinie mojego męża po prostu nie lubią wychodzić – opowiada, dziś już bez złości.

Opuszczała Bangladesz z głową pełną negatywnych emocji, ale i dobrych wspomnień, które dziś biorą górę nad wszystkim, co złe.

POPLĄTANI

Docierali się przez następne dwa lata. Klaudia założyła blog „poplatana.pl”, na którym pisała o Bangladeszu, rozsławiając uroki ojczyzny męża. Zapisała się na fora dla Polek w związkach mieszanych i poczuła ulgę. Wsiąkła też w naukę trzech języków: niemieckiego, angielskiego i bengalskiego.

– Nasz syn dorasta w trzech kulturach, a w domu mówimy w czterech językach – wylicza. – My z mężem po angielsku, on z Alim po bengalsku, ja po polsku, a niemiecki słychać wszędzie wokół.

Bajki bengalskie wynajduje dla syna Klaudia. Denerwuje ją, że indyjskie są bardziej na czasie, a bengalskie nie z tej epoki. Nie chce, żeby dziecko kojarzyło coś mniej atrakcyjnego z językiem ojca. Dla siebie też znajduje niewiele ciekawych materiałów edukacyjnych, ale nie poddaje się.

– Uczę się w domu – opowiada – bo koszt miesięcznego kursu to 350 euro.

Mamun dużo pracuje; gdy w weekend ma czas dla Alego, Klaudia wychodzi, żeby wspólne godziny ojca i syna miały pełną jakość. Zachęca Mamuna, żeby zabierał małego na spotkania z kolegami, na których mówi się po bengalsku. Jej polskie, serdeczne przyjaciółki też mają dzieci; nauka języka matek odbywa się w czasie wspólnych zabaw.

– Bengalski ma gramatykę i jej nie ma – tłumaczy Klaudia. – Uczę się z podręczników bengalsko-angielskich albo bengalsko-niemieckich. To dodatkowa trudność.

Mamun ma bardzo dobre stosunki z matką. W Bangladeszu rozpieszcza się dzieci, nawet dorosłych synów. Kobiety przywykły do tego, że wszystko robią za mężczyzn.

– Ale Mamun się stara – podkreśla Klaudia. – Lustro w łazience ciągle wisi.

Klaudia postanowiła nie wchodzić pomiędzy męża a teściową. Respektuje tamtejszy model rodziny. Współczuje Mamunowi, bo ona ma do „swoich” kilkaset kilometrów, on kilka tysięcy. Musiał dojrzeć niemalże z dnia na dzień, emigrując do zupełnie obcej kultury. Teraz ma oparcie w Klaudii.

– Bariery nie zniknęły. W czasie kłótni zapominam słów, gramatyka leży – przyznaje Klaudia. – Angielski to dla nas obojga obcy język.

Mąż zna polskie słowa, rozumie kontekst rozmów, jeśli treść nie jest wyszukana. Mogliby wyjechać na stałe do Polski, zastanawiali się nad tym. Polskie firmy tekstylne współpracują z Bangladeszem.

BERLIN CZY BANGLADESZ

W Rana Plaza na obrzeżach Dhaki pod gruzami ośmiopiętrowej fabryki zginęło w 2013 roku 1127 osób, 2500 zostało rannych. Klaudia śledzi podobne wydarzenia z kraju męża.

– Mają pokazowe firmy, gdzie prezentuje się pięknie farbowane tekstylia – mówi. – Ale w jakich warunkach dokonuje się procesów chemicznych, nie wiadomo.

Bangladesz ma 165 milionów ludności (8. na świecie) na powierzchni o połowę mniejszej od obszaru Polski, o gęstej sieci wód śródlądowych. To bagnisty, bardzo przeludniony kraj. Ludzie wyjeżdżają masowo do miast, wiedząc, że jakoś sobie w nich poradzą. Wolą to niż biedę na wsi. Na blogu Klaudii można znaleźć link do video z produkcją pięknych muślinowych tkanin. W małym warsztacie tkackim pracują po dwie osoby przy jednej maszynie. Wszyscy to nastolatkowie.

– To ogromny problem. Oficjalnie nieletni mają zakaz pracy, nieoficjalnie wszyscy wiedzą, co się dzieje – opowiada Klaudia. – Gdyby przestano kupować ich towary, ludzie będą przymierać głodem, a produkcję przejmie inny kraj.

Z drugiej strony od klasy średniej wymaga się bardzo solidnego wykształcenia, fabryki najchętniej zatrudniają do zarządzania produkcją absolwentów renomowanych uczelni banglijskich, a najlepiej europejskich czy amerykańskich.

Berlin to wolność. Po kryzysie uchodźczym w 2014 roku zdarza się Banglijczykom, że są wrzucani do jednego worka z innymi nacjami ze względu na kolor skóry. Mamuna boli rasizm, ale mimo wszystko woli Niemcy niż swój kraj, ze względów ekonomicznych. Klaudia zauważa na ulicach coraz więcej muzułmanek w burkach i hidżabach, niektóre z wyzywającym makijażem – zaprzeczenie ucisku kobiet, jaki sprzedają media.

– Poznając muzułmanów zrozumiałam, że ilu ludzi, tyle odmian islamu – mówi. – Szkoda, że religia nie jest intymną sprawą człowieka. Wszyscy chcą cię rozliczać z tego, jak wierzysz.

Klaudia mówi dobrze po niemiecku, ale w miejscach publicznych używa bez oporów polskiego. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy coś ją przed tym powstrzymuje, na przykład obecność na przystanku mężczyzny ze swastyką na łysej głowie.

– Mąż i znajomi radzą mi, żeby wyłączyć media. To działa, ale też jest faktem, że Berlin przez ostatnie lata się zmienił.

A zarazem Niemcy to kraj, w którym aptekarz, widząc na recepcie egzotycznie brzmiące imię i nazwisko dziecka, zagaduje, że „ali” znaczy tysiąc po arabsku i jest pierwszą literą alfabetu. I na koniec daje cukierka.

TĘSKNOTA ZA MNIEJ ZNANYM

Klaudii podoba się u Banglijczyków na emigracji to, że trzymają się razem, są jak wielka rodzina. Nie cieszą ich cudze nieszczęścia, raczej własne sukcesy, które dają przewagę nad innymi – zdrowe podejście do życia.

Niedługo lecą do Bangladeszu na ślub szwagra. Koszt biletów to duży wydatek, ale i tak chcieliby odtąd bywać w Azji regularnie. Klaudia spróbuje tym razem udowodnić teściowej, że polska synowa, nawet jeśli nie umie piec chleba shruti i zamiatać łóżka bambusową miotełką, jest wspaniałą mamą i żoną.

Turystyczne oblicze Bangladeszu to drzewo mangowca czy najdłuższa plaża na świecie, Inani Beach w Cox’s Bazar. Klaudię zachwyca wieś, gdzie ciągle mieszka duża część rodziny teścia – nie ma tam smogu, który czyni życie w Dhace bardzo uciążliwym. Ale i tak zabiorą ze sobą na grudniowy urlop maski z filtrem i tabletki do uzdatniania wody, na wszelki wypadek.

Oprócz pająków, których Klaudia boi się najbardziej, na liście zagrożeń są też „duże jaszczurki”. Jak duże? Ponad dwumetrowe warany paskowane. A tygrysy?

– Walczą z ludźmi o prawo bytu w lasach mangrowca, bliżej granicy z Indiami.

Marzy jej się własny biznes, który pozwoliłby żyć na granicy kultur; na przykład biuro podróży albo mały hotel z zabiegami ajurwedyjskimi. Na razie cieszy ją berlińskie mieszkanko, w którym przygotowuje dla swoich „chłopaków” codziennie śniadania, i wycieczki rowerowe po mieście. Oraz każde nowe słówko po bengalsku, które uda jej się opanować. Jak „bhalobasa” – miłość.

Źródło | Cooltura24 | Zuzanna Muszyńska

… bo Życie i Zdrowie jest najważniejsze!

Posiadasz ubezpieczenie? Spotkajmy się i porozmawiajmy o dodatkowych niezbędnych zabezpieczeniach. Zadzwoń!

» Zawał to nie jest wypadek.
» Wylew to nie jest wypadek.
» Rak to nie jest wypadek.
» Jeśli położysz się spać a rano nie obudzisz się to również nie będzie to wypadek.
» Ile jest takich przypadków, gdzie śmierć nie będzie wynikiem wypadku?
Ubezpiecz swoje życie w odpowiedni i skuteczny sposób.

» Co 2 minuty ktoś w Wielkiej Brytanii słyszy diagnozę „nowotwór”.
» Każdego dnia u 5 dzieci w UK diagnozowany jest rak.
» Niemal 100 osób dziennie doznaje wylewu krwi do mózgu.
» Co 3 minuty jedna osoba umiera na zawał.
Ubezpiecz się w razie choroby krytycznej na blisko 100 najpoważniejszych przypadków, w tym dzieci do 25.000 za darmo!

» Myślałeś, co się wydarzy, gdy rozchorujesz się i stracisz dochód?
» Co zrobisz, jeśli nie będziesz w stanie pracować i zarabiać pieniędzy?
» Kto opłaci Twoje rachunki za gaz, prąd, mieszkanie i żywność? Pracodawca?
Ubezpiecz się w razie utraty dochodu i zabezpiecz swoje lub rodziny finanse w razie choroby. Nie możemy uchronić się przed chorobami, ale możemy zabezpieczyć finansowo siebie i nasze rodziny na wypadek krytycznej choroby. Możemy zapewnić sobie finanse na leczenie za granicą i pomoc najlepszych lekarzy na świecie, a naszej rodzinie – zabezpieczyć przyszłość.

Dlaczego warto zrobić to już dziś? Bo jutro może być za późno… Oferujemy darmowe konsultacje i pomoc w doborze najkorzystniejszego zabezpieczenia dla Ciebie i Twoich najbliższych. Rozmowa z nami nic Cię nie kosztuje. Wiedza może okazać się bezcenna. Spotkajmy się i porozmawiajmy o tym, co jest najważniejsze.

ZADZWOŃ!
Małgorzata Bilińska | Tel: 0737 6110 214
Damian Biliński | Tel: 0737 6113 696

DZIEŃ ZA DNIEM – NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Polska oazą bezpieczeństwa dla kobiet

Polska według raportu „2018 Global Wealth Migration Review”, sporządzonego przez „New World Wealth” jest szóstym na świecie i trzecim w Europie najbezpieczniejszym krajem do życia dla kobiet.
14 lutego 2018/Autor OPEN MAGAZYN

Brytyjczycy masowo aplikują o irlandzkie paszporty?

Według oficjalnych danych, w pierwszym kwartale 2017 roku liczba posiadaczy brytyjskich paszportów ubiegających się o ich irlandzkie odpowiedniki zwiększyła się o 69 procent.
25 kwietnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

„Uważajcie na Hindusów”

– Londyn jest na ogół bezpiecznym miejscem, ale uważajcie na miejsca zamieszkiwane przez Hindusów, Pakistańczyków i czarnych – takie ostrzeżenia można przeczytać w magazynach dostępnych w samolotach jednej z chińskich linii lotniczych.
9 września 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Nieznane polskie historie czyli rzeczy, których nie wiedzieliście o Polakach w Liverpoolu

Merseyside Polonia zaprasza wszystkich na pierwsze spotkanie „W poszukiwaniu polskich historii w Liverpoolu”, podczas którego będziemy próbować odkryć polską historię w tym mieście.
1 listopada 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Brytyjskie miejscowości nadmorskie. Zaszkodziły im tanie loty

Dziś porzucone obiekty straszą pustkami. Bywają schronieniem dla bezdomnych i miejscem spotkań trudnej młodzieży. Opustoszałe plaże czy rdzewiejące karuzele nie są największym zmartwieniem.
15 stycznia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Rodzice z Białogardu chcą wystąpić o 500 tysięcy złotych odszkodowania

Sąd cofnął decyzję o organiczeniu praw rodzicielskich w zakresie decydowania o opiece okołoporodowej. Pojawił się też pozew rodziców oskarżający szpital o narażenie noworodka na niebezpieczeństwo.
20 września 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Zostań współautorką książki „Biznesowe inspiracje Polek”

Jeśli znasz Polkę, którą podziwiasz, zgłoś ją do naszego projektu. Jeśli zaś sama odniosłaś sukces, jesteś Polką lub masz polskie korzenie, to zgłoś się do nas wypełniając formularz.
21 kwietnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Uczestniczka programu „Jaka to melodia” wyszła z płaczem ze studia

Nawet prowadzący, Robert Janowski był zaskoczony tym zachowaniem. ZOBACZ NAGRANIE
2 stycznia 2018/Autor OPEN MAGAZYN

Przeciętna rodzina w Wielkiej Brytanii zadłużona jest na 13 tys. funtów!

Jak wynika z najnowszego badania TUC, przeciętne rodzina w Wielkiej Brytanii zadłużona jest na rekordową kwotę £12,887, a to zanim pod uwagę weźmiemy kredyt hipoteczny. Niniejsza kwota wzrosła przede wszystkim przez nowe kredyty studenckie, oferowane przez rząd.
11 stycznia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

ISIS wzywa do ataków w Sylwestra. Wśród celów jest Londyn

Do internetu wpłynęło nagranie, w którym bojownicy nawołują do konkretnych działań. Zobacz video.
28 grudnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Brytyjka pobierała nielegalnie zasiłki. „Wsypała się” przez Facebooka

26-letnia Katie Burton z miejscowości Knot End w hrabstwie Lancashire wyłudzała zasiłki z systemu opieki społecznej. Do czasu, gdy jej sprawę wzięli pod lupę inspektorzy, którzy „materiał dowodowy”, świadczący przeciwko dziewczynie, znaleźli na Facebooku jej narzeczonego.
18 lutego 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Japonia: 6 dni dodatkowego urlopu dla niepalących

Japońska firma Piala Inc z siedzibą w Tokio postanowiła wynagrodzić swoich niepalących pracowników.
3 listopada 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Czerwone ośmiorniczki

Partia Pracy cierpi na tę samą przypadłość, co cała lewica europejska. Jest zbyt liberalna, za bardzo kosmopolityczna i elitarna. W erze populizmu to przepis na porażkę.
14 marca 2017/Autor OPEN MAGAZYN

„Pracownik czyli nikt”

Kim jest pracownik: John: 45-letni mężczyzna, z silnym akcentem z okolic Glasgow. Suchotnik, uzależniony od paczki papierosów dziennie. Wykształcenie: podstawowe. Operator wózka widłowego oraz kilku innych mniejszych pojazdów służących do przewożenia towaru. Kontrakt: umowa stała. Liczba godzin w pracy 39. Stawka 8,70 funtów za godzinę.
22 lipca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Najoszczędniejsza emerytka w UK potrafi przeżyć rok za niecałe 2,5 tys. funtów

Szukasz inspiracji do oszczędnego prowadzenia domu? Poznaj Ilonę Richards. 66-latka z Wysp potrafi przeżyć rok za… 2400 funtów. „Nie popadam w szaleństwo i niczego sobie nie odmawiam” – opowiada.
1 lutego 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Stan Kaczyńskiego

Trudno się dziwić Prezesowi, że w swojej polityce kieruje się głównie nienawiścią, ponieważ nieinternowanie, to plama na honorze takiego „Bojownika o Wolność Narodu Polskiego”, najważniejszego antykomunisty na świecie...
16 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Wyjdziesz za mnie? 1/4 Brytyjek odrzuca oświadczyny

4 lata temu oświadczył mi się mój obecny chłopak. Bez wahania powiedziałam „nie”. Ron jest uparty. Ponawia oświadczyny co jakiś czas. A to na plaży w Hiszpanii, a to w łóżku, a to w hipermarkecie albo podczas eleganckiej kolacji. Ja jednak nie zmieniam zdania. Ile razy można być „panną młodą”? Jestem cyniczna? Może.
12 kwietnia 2015/Autor OPEN MAGAZYN
ryanair stansted open magazyn.pl

Ryanair zamyka swoją stronę internetową

Niemożliwa będzie rezerwacja biletów i odprawa online
19 października 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Niepełnoletni nie mogą korzystać z solariów

Osoby, które nie ukończyły 18 lat, nie mogą korzystać z solarium - wynika to z przepisów, które dzisiaj weszły w życie. W miejscach, w których są solaria, obowiązkowo będą zamieszczane ostrzeżenia, że korzystanie z nich zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór złośliwy skóry.
17 lutego 2018/Autor OPEN MAGAZYN

Zostań poligamistą – aplikacja dla muzułmanów szukających kolejnych żon

"AyoPoligami", czyli "Zostań poligamistą" to indonezyjska aplikacja dla muzułmanów, którzy szukają kolejnej żony – poinformował "The Independent".
3 października 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Napad na bank z polskim akcentem

Kiedy dotarli na miejsce kierowca taksówki usłyszał „Nic ci nie będzie, jeśli zrobisz to, co powiem” i zobaczył lufę pistoletu wycelowaną w swoją głowę. Zgodnie z poleceniem napastnika chwycił torbę z bombą, wysiadł z samochodu i poszedł obrabować bank.
18 kwietnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Austria wprowadziła płacę minimalną. Transport ma problem

Wiele pytań, niepewność i nowe obowiązki dla przedsiębiorców – to efekt zmian w prawie w Austrii. Kraj znowelizował ustawę o zapobieganiu dumpingu płacowego i socjalnego, a w tym także kwotę płacy minimalnej oraz obowiązki związane z delegowaniem kierowców na terenie Austrii.
25 stycznia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Apel brytyjskiej budowlanki: „Jesteśmy zależni od Polaków”

Sektor budowlany poważnie obawia się skutków wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. The Federation of Master Builders, największy związek pracodawców sektora, zrzeszający zarówno duże korporacje, jak i mniejsze spółki rodzinne, zaapelował właśnie do rządu, żeby ten zagwarantował stały dopływ robotników z Europy Wschodniej.
1 lipca 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Ponad połowa grup etnicznych w Wielkiej Brytanii, nie chce innych imigrantów

Ponad połowa przedstawicieli grup etnicznych mieszkających w UK chce ograniczenia liczby imigrantów, a tylko co dziesiąty z nich uważa, że powinno tu przyjeżdżać jeszcze więcej przybyszów z zagranicy – podaje „Daily Mail”.
31 marca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Wywiad z Janem Żylińskim – kandydatem na burmistrza Londynu

Z księciem Janem Żylińskim, słynnym polskim arystokratą na Wyspach Brytyjskich, biznesmenem i kandydatem na burmistrza Londynu, rozmawia Paweł Chojnowski dla Gońca Polskiego.
10 kwietnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

„Ograniczanie pomocy społecznej to dobra decyzja”

Cięcia w systemie świadczeń społecznych będą najbardziej odczuwalne dla najbiedniejszych regionów UK, jeśli zostaną przeprowadzone zgodnie z obecnym projektem – przestrzega Trade Union Congress w swoim najnowszym raporcie. Na zaciskaniu pasa straci nawet 91 proc. gospodarstw domowych.
22 listopada 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Landlord nie wynajmuje mieszkań „kolorowym”. Powodem jest zapach, który zostawiają

Odpowie za to przed sądem. Na swoim "koncie" ma też odmowę wynajmu hydraulikom, osobom z dziećmi, posiadaczom zwierząt.
14 listopada 2017/Autor OPEN MAGAZYN