Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan. (czytaj dalej)

O MAŁY WŁOS

W wieku 17 lat wyjechała na wakacje do Niemiec, pomóc w opiece nad dwójką dzieci u znajomej ojca pod Berlinem. Rodzice maluchów, para mieszana, pracowali w restauracji na parterze, Klaudia przebywała z dziećmi na piętrze. Gdy zachorowała właścicielka biznesu, do pomocy ściągnięto z Berlina przystojnego Banglijczyka. Od słowa do słowa, Mamun i Klaudia dogadali się i polubili, choć w angielskim, jedynym ich wspólnym języku, tylko Mamun był mocny.

Po kilku dniach Mamun wrócił na starą posadę, ale kontakt się nie urwał. Umówili się przez telefon na spotkanie w mieście. Gdy Klaudia wysiadła z pociągu, nikt na nią nie czekał. Poszła zwiedzać Berlin, rozżalona i wściekła. O mały włos…

– Gdybym wtedy nie pojechała, dzisiaj byśmy nie rozmawiały – śmieje się. – Chociaż nie, gdybym nie poszła zjeść do restauracji, w której on pracował, wtedy byśmy nie rozmawiały.

Poszła i do spotkania doszło. Mamun usprawiedliwił się, że uznał zapowiedź jej przyjazdu za żart. Taka młoda i opiekunowie puścili ją do wielkiego miasta, do chłopaka starszego o 9 lat! Przeprosił za nieporozumienie, odprowadził na pociąg i odtąd dzwonił każdego wieczoru.

– W końcu mnie zdobył – przyznaje Klaudia. – Po każdym spotkaniu upewniałam się, że będzie mi z nim dobrze.

Nie miała pojęcia o związkach mieszanych. W rodzinnej miejscowości nie było z kim o tym porozmawiać. Sporo spadło na jej 17-letnią głowę – relacja z dużo starszym obcokrajowcem, i to na odległość.

Odwiedzali się wzajemnie przez dwa lata. O Polsce Mamun wiedział tyle, że graniczy z Niemcami i tam właśnie rozpoczęła się II wojna światowa. Chętnie zasiadł do stołu wigilijnego z krewnymi Klaudii i podzielił się z nimi opłatkiem. Tak go wychowano – rodzina jest najważniejsza. Wiekiem było mu bliżej do rodziców Klaudii niż do niej samej.

Oprócz ludzi pokochał też polskie krajobrazy.

GORZKO-SŁODKO

Dla Klaudii początki były gorzko-słodkie. Ślub odbył się w Danii, trwał 10 minut, młodej parze świadkowały urzędniczki. Przed urodzeniem dziecka Klaudia przeprowadziła się na stałe do Berlina. Gdy przyszedł na świat Ali, zobaczyła, że to wszystko nie takie proste. Miała 19 lat, właśnie wyemigrowała z Polski. Mamun, świeżo upieczony mąż i ojciec, z powodów finansowych przerwał studia. Zabrakło mu jednego roku, by zdobyć dyplom w marketingu i zarządzaniu przemysłem tekstylnym.

Ale wszystko się jakoś ułożyło, przynajmniej finansowo. Gdy syn skończył półtora roku, młoda rodzina poleciała po raz pierwszy do Bangladeszu.

Od początku było wiadomo, że największe spięcia między synową a rodzicami Mamuna pojawią się wokół religii. Z mężem Klaudia ustaliła, że nie przejdzie na islam. Dał spokój, sam będąc przekonany, że religia to przede wszystkim sfera duchowa, a nie coś na pokaz. Teść spytał Klaudię wprost, jak z tym będzie. Tłumaczyła mu rękami i nogami, że oboje mają „po jednym nosie, jednej parze oczu”, są tacy podobni, czemu więc miałaby ich podzielić religia. Wycofał się i przeprosił. Za to teściowa wracała do tematu wielokrotnie.

– Do przykrywania głowy chustą nikt mnie nie zmuszał – opowiada Klaudia – ale nie mogłam wyjść sama z domu, żeby przejechać się rikszą i wypić kawę w mieście. Bo to niebezpieczne.

Chciała poczuć się wśród krewnych męża jak u siebie, być jedną z nich, wypadałoby więc zastosować się do ich zasad. W jej wnętrzu toczyła się walka. Nie mogła znieść pytań, w jakiej religii wychowa dziecko, i siedzenia w domu. Nawet na wsi, dokąd wyjechali na jakiś czas, mogła wyjść tylko na podwórko.

– Kobiety w rodzinie mojego męża po prostu nie lubią wychodzić – opowiada, dziś już bez złości.

Opuszczała Bangladesz z głową pełną negatywnych emocji, ale i dobrych wspomnień, które dziś biorą górę nad wszystkim, co złe.

POPLĄTANI

Docierali się przez następne dwa lata. Klaudia założyła blog „poplatana.pl”, na którym pisała o Bangladeszu, rozsławiając uroki ojczyzny męża. Zapisała się na fora dla Polek w związkach mieszanych i poczuła ulgę. Wsiąkła też w naukę trzech języków: niemieckiego, angielskiego i bengalskiego.

– Nasz syn dorasta w trzech kulturach, a w domu mówimy w czterech językach – wylicza. – My z mężem po angielsku, on z Alim po bengalsku, ja po polsku, a niemiecki słychać wszędzie wokół.

Bajki bengalskie wynajduje dla syna Klaudia. Denerwuje ją, że indyjskie są bardziej na czasie, a bengalskie nie z tej epoki. Nie chce, żeby dziecko kojarzyło coś mniej atrakcyjnego z językiem ojca. Dla siebie też znajduje niewiele ciekawych materiałów edukacyjnych, ale nie poddaje się.

– Uczę się w domu – opowiada – bo koszt miesięcznego kursu to 350 euro.

Mamun dużo pracuje; gdy w weekend ma czas dla Alego, Klaudia wychodzi, żeby wspólne godziny ojca i syna miały pełną jakość. Zachęca Mamuna, żeby zabierał małego na spotkania z kolegami, na których mówi się po bengalsku. Jej polskie, serdeczne przyjaciółki też mają dzieci; nauka języka matek odbywa się w czasie wspólnych zabaw.

– Bengalski ma gramatykę i jej nie ma – tłumaczy Klaudia. – Uczę się z podręczników bengalsko-angielskich albo bengalsko-niemieckich. To dodatkowa trudność.

Mamun ma bardzo dobre stosunki z matką. W Bangladeszu rozpieszcza się dzieci, nawet dorosłych synów. Kobiety przywykły do tego, że wszystko robią za mężczyzn.

– Ale Mamun się stara – podkreśla Klaudia. – Lustro w łazience ciągle wisi.

Klaudia postanowiła nie wchodzić pomiędzy męża a teściową. Respektuje tamtejszy model rodziny. Współczuje Mamunowi, bo ona ma do „swoich” kilkaset kilometrów, on kilka tysięcy. Musiał dojrzeć niemalże z dnia na dzień, emigrując do zupełnie obcej kultury. Teraz ma oparcie w Klaudii.

– Bariery nie zniknęły. W czasie kłótni zapominam słów, gramatyka leży – przyznaje Klaudia. – Angielski to dla nas obojga obcy język.

Mąż zna polskie słowa, rozumie kontekst rozmów, jeśli treść nie jest wyszukana. Mogliby wyjechać na stałe do Polski, zastanawiali się nad tym. Polskie firmy tekstylne współpracują z Bangladeszem.

BERLIN CZY BANGLADESZ

W Rana Plaza na obrzeżach Dhaki pod gruzami ośmiopiętrowej fabryki zginęło w 2013 roku 1127 osób, 2500 zostało rannych. Klaudia śledzi podobne wydarzenia z kraju męża.

– Mają pokazowe firmy, gdzie prezentuje się pięknie farbowane tekstylia – mówi. – Ale w jakich warunkach dokonuje się procesów chemicznych, nie wiadomo.

Bangladesz ma 165 milionów ludności (8. na świecie) na powierzchni o połowę mniejszej od obszaru Polski, o gęstej sieci wód śródlądowych. To bagnisty, bardzo przeludniony kraj. Ludzie wyjeżdżają masowo do miast, wiedząc, że jakoś sobie w nich poradzą. Wolą to niż biedę na wsi. Na blogu Klaudii można znaleźć link do video z produkcją pięknych muślinowych tkanin. W małym warsztacie tkackim pracują po dwie osoby przy jednej maszynie. Wszyscy to nastolatkowie.

– To ogromny problem. Oficjalnie nieletni mają zakaz pracy, nieoficjalnie wszyscy wiedzą, co się dzieje – opowiada Klaudia. – Gdyby przestano kupować ich towary, ludzie będą przymierać głodem, a produkcję przejmie inny kraj.

Z drugiej strony od klasy średniej wymaga się bardzo solidnego wykształcenia, fabryki najchętniej zatrudniają do zarządzania produkcją absolwentów renomowanych uczelni banglijskich, a najlepiej europejskich czy amerykańskich.

Berlin to wolność. Po kryzysie uchodźczym w 2014 roku zdarza się Banglijczykom, że są wrzucani do jednego worka z innymi nacjami ze względu na kolor skóry. Mamuna boli rasizm, ale mimo wszystko woli Niemcy niż swój kraj, ze względów ekonomicznych. Klaudia zauważa na ulicach coraz więcej muzułmanek w burkach i hidżabach, niektóre z wyzywającym makijażem – zaprzeczenie ucisku kobiet, jaki sprzedają media.

– Poznając muzułmanów zrozumiałam, że ilu ludzi, tyle odmian islamu – mówi. – Szkoda, że religia nie jest intymną sprawą człowieka. Wszyscy chcą cię rozliczać z tego, jak wierzysz.

Klaudia mówi dobrze po niemiecku, ale w miejscach publicznych używa bez oporów polskiego. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy coś ją przed tym powstrzymuje, na przykład obecność na przystanku mężczyzny ze swastyką na łysej głowie.

– Mąż i znajomi radzą mi, żeby wyłączyć media. To działa, ale też jest faktem, że Berlin przez ostatnie lata się zmienił.

A zarazem Niemcy to kraj, w którym aptekarz, widząc na recepcie egzotycznie brzmiące imię i nazwisko dziecka, zagaduje, że „ali” znaczy tysiąc po arabsku i jest pierwszą literą alfabetu. I na koniec daje cukierka.

TĘSKNOTA ZA MNIEJ ZNANYM

Klaudii podoba się u Banglijczyków na emigracji to, że trzymają się razem, są jak wielka rodzina. Nie cieszą ich cudze nieszczęścia, raczej własne sukcesy, które dają przewagę nad innymi – zdrowe podejście do życia.

Niedługo lecą do Bangladeszu na ślub szwagra. Koszt biletów to duży wydatek, ale i tak chcieliby odtąd bywać w Azji regularnie. Klaudia spróbuje tym razem udowodnić teściowej, że polska synowa, nawet jeśli nie umie piec chleba shruti i zamiatać łóżka bambusową miotełką, jest wspaniałą mamą i żoną.

Turystyczne oblicze Bangladeszu to drzewo mangowca czy najdłuższa plaża na świecie, Inani Beach w Cox’s Bazar. Klaudię zachwyca wieś, gdzie ciągle mieszka duża część rodziny teścia – nie ma tam smogu, który czyni życie w Dhace bardzo uciążliwym. Ale i tak zabiorą ze sobą na grudniowy urlop maski z filtrem i tabletki do uzdatniania wody, na wszelki wypadek.

Oprócz pająków, których Klaudia boi się najbardziej, na liście zagrożeń są też „duże jaszczurki”. Jak duże? Ponad dwumetrowe warany paskowane. A tygrysy?

– Walczą z ludźmi o prawo bytu w lasach mangrowca, bliżej granicy z Indiami.

Marzy jej się własny biznes, który pozwoliłby żyć na granicy kultur; na przykład biuro podróży albo mały hotel z zabiegami ajurwedyjskimi. Na razie cieszy ją berlińskie mieszkanko, w którym przygotowuje dla swoich „chłopaków” codziennie śniadania, i wycieczki rowerowe po mieście. Oraz każde nowe słówko po bengalsku, które uda jej się opanować. Jak „bhalobasa” – miłość.

Źródło | Cooltura24 | Zuzanna Muszyńska

… bo Życie i Zdrowie jest najważniejsze!

Posiadasz ubezpieczenie? Spotkajmy się i porozmawiajmy o dodatkowych niezbędnych zabezpieczeniach. Zadzwoń!

» Zawał to nie jest wypadek.
» Wylew to nie jest wypadek.
» Rak to nie jest wypadek.
» Jeśli położysz się spać a rano nie obudzisz się to również nie będzie to wypadek.
» Ile jest takich przypadków, gdzie śmierć nie będzie wynikiem wypadku?
Ubezpiecz swoje życie w odpowiedni i skuteczny sposób.

» Co 2 minuty ktoś w Wielkiej Brytanii słyszy diagnozę „nowotwór”.
» Każdego dnia u 5 dzieci w UK diagnozowany jest rak.
» Niemal 100 osób dziennie doznaje wylewu krwi do mózgu.
» Co 3 minuty jedna osoba umiera na zawał.
Ubezpiecz się w razie choroby krytycznej na blisko 100 najpoważniejszych przypadków, w tym dzieci do 25.000 za darmo!

» Myślałeś, co się wydarzy, gdy rozchorujesz się i stracisz dochód?
» Co zrobisz, jeśli nie będziesz w stanie pracować i zarabiać pieniędzy?
» Kto opłaci Twoje rachunki za gaz, prąd, mieszkanie i żywność? Pracodawca?
Ubezpiecz się w razie utraty dochodu i zabezpiecz swoje lub rodziny finanse w razie choroby. Nie możemy uchronić się przed chorobami, ale możemy zabezpieczyć finansowo siebie i nasze rodziny na wypadek krytycznej choroby. Możemy zapewnić sobie finanse na leczenie za granicą i pomoc najlepszych lekarzy na świecie, a naszej rodzinie – zabezpieczyć przyszłość.

Dlaczego warto zrobić to już dziś? Bo jutro może być za późno… Oferujemy darmowe konsultacje i pomoc w doborze najkorzystniejszego zabezpieczenia dla Ciebie i Twoich najbliższych. Rozmowa z nami nic Cię nie kosztuje. Wiedza może okazać się bezcenna. Spotkajmy się i porozmawiajmy o tym, co jest najważniejsze.

ZADZWOŃ!
Małgorzata Bilińska | Tel: 0737 6110 214
Damian Biliński | Tel: 0737 6113 696

DZIEŃ ZA DNIEM – NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Obietnice często kończą się fiaskiem już w styczniu!

Styczeń to dla wielu ludzi okazja do wprowadzenia zmian w swoim życiu. Zmian na lepsze, oczywiście. Prowadzenie zdrowego trybu życia poprzez zmianę diety, rzucenie nałogu palenia czy też zwiększenie aktywności fizycznej – to tylko niektóre z noworocznych postanowień.
28 stycznia 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Świąteczne tradycje na całym świecie

Święta większość z nas spędzi je na pewno celebrując polskie tradycje, niektórzy zaś wypróbują może angielskie zwyczaje. A czy wiecie, jak Święta Bożego Narodzenia wyglądają w innych zakątkach świata? Zajrzeliśmy dla Was do pięciu innych krajów na różnych kontynentach, by przybliżyć trochę ich tradycje. Wybieramy się w podróż. Gotowi?
24 grudnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

W Wielkiej Brytanii coraz więcej ataków z „nienawiści”

Liczba przestępstw związanych z prześladowaniem czy dyskryminacją (ang. hate crimes) zgłoszonych na policję wzrosła o 18 proc. w ciągu roku – wynika z szokującego raportu.
20 października 2015/Autor OPEN MAGAZYN

JOW twoja mać

Czy zwycięstwo Pawła Kukiza w komisjach wyborczych na terenie Wielkiej Brytanii to zwycięstwo jednomandatowych okręgów wyborczych? Trochę tak. JOW-y to nic innego jak wyższość podmiotowości politycznej nad przedmiotowością. Stawianie człowieka przed partią. Co to oznacza w dalszej perspektywie?
17 maja 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Przemoc w angielskich i walijskich więzieniach stale rośnie

Przemoc w angielskich i walijskich więzieniach stale rośnie. Do agresywnych zachowań dochodzi nie tylko między więźniami, zdarzają się także napady na przedstawicieli służb więziennych. Co roku notowanych jest około 1000 ataków na personel.
30 października 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Zabójczy Londyn

Gdy słyszymy o zagrożeniach związanych z życiem w Londynie, od razu przychodzą nam do głowy statystyki dotyczące wypadków komunikacyjnych bądź przestępczości. Ale w tym mieście może nas zabić zupełnie coś innego…
4 lutego 2017/Autor OPEN MAGAZYN

O tym, jak gwiazdy rozrabiają w hotelach

Swoim samochodem nie zatrzymał się na parkingu, lecz wjechał prosto do basenu. Potem przyniesiono mu gigantyczny tort niespodziankę. Ze środka wyskoczyła dziewczyna. Do dalszej zabawy użyto gaśnic przeciwpożarowych i mebli, które nie wytrzymały temperamentu solenizanta.
16 marca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Ali zamordował Polkę z miłości

W trakcie tego wypadku nóż 19 razy przeszył ciało 27-letniej Agnieszki S. 11 ran zadano kobiecie w plecy, największa z nich miała niemal 6 cm. Na ciele odnaleziono siniaki i zadrapania. Zmarła zanim przyjechała karetka.
1 kwietnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Smartfon zastąpi kluczyk samochodowy

Zamiast kluczyka do uruchomienia samochodu wystarczy telefon. Smartfon będzie rozpoznany przez system samochodu jako zwykły kluczyk. Rozwiązanie ma być dostępne dla klientów Volvo już w przyszłym roku.
24 marca 2016/Autor OPEN MAGAZYN

360 firm, w tym Debenhams, Argos i Peacocks ukarane przez HMRC

Debenhams, Argos oraz Peacocks wśród 360 firm, które zostały ukarane przez HMRC – brytyjski urząd skarbowy – za płacenie pracownikom stawek poniżej minimalnego wynagrodzenia. Znane sieci sklepów będą musiała również wypłacić rekompensaty.
21 lutego 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Brytyjskie media: Rząd użyje w negocjacjach z UE strachu przed Rosją

Brytyjscy ministrowie rozmawiali o użyciu w negocjacjach z Brukselą dotyczących Brexitu strachu europejskich liderów przed rosyjską agresją i prezydentem Władimirem Putinem - wynika z notatki, której treść opisał dzisiaj "Telegraph".
3 kwietnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Co czwarty programista będzie kobietą?

Branża IT należy do jednych z najlepiej rozwijających się oraz otwartych na różnorodność. Choć nadal 90 proc. programistów to mężczyźni, sytuacja zmienia się dynamicznie.
7 grudnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Nowy sposób uwodzenia dzieci przez pedofilów

Policja z UK ostrzega przed nowymi sposobami uwodzenia dzieci przez pedofilów. Chodzi o coraz szersze działania w Internecie. Jak podaje „Mirror”, aby zwabić dzieci, gangi pedofilów używają wizerunku fikcyjnej postaci, Slender Mana.
26 października 2015/Autor OPEN MAGAZYN

PHE ostrzega przed niebezpiecznym wirusem atakującym dzieci, który pojawił się w UK. Może prowadzić do paraliżu

Rzadki wirus Enterovirus D68 pojawił się w Wielkiej Brytanii. Atakuje dzieci od czwartego do 12 roku życia. Jego skutki przypominają polio i zarażenie zagraża paraliżem. Przypadków jest już tyle, że Public Health England wystosował ostrzeżenie skierowane do rodziców.
16 października 2016/Autor OPEN MAGAZYN

2 tys. kierowców ukaranych w tydzień

Prawie 2 tys. kierowców z Hampshire i Isle of Wight zostało ukaranych za przekroczenie prędkości w tygodniowej kampanii zorganizowanej przez policję.
3 września 2015/Autor OPEN MAGAZYN

„Emigrant, tchórz i egoista”

No i jeszcze ośmielam się wyrażać opinie na temat mojego kraju… Generalnie zakała. Ciekawe. Bo uciekłam. Totalny brak odpowiedzialności. To powinnam przepraszać, że tam mnie nie ma? Taaa….
28 listopada 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Ubezpieczeni na wypadek sukcesu

Gdy po angielsku prowadzimy korespondencję a nawet codzienne rozmowy, kompetencje językowe nabierają szczególnego znaczenia. Nie powinno więc dziwić, że miejsce „zwykłych” kursów coraz częściej zajmują zajęcia specjalistyczne, przygotowane dla konkretnej branży.
4 lutego 2016/Autor OPEN MAGAZYN

UKIP ma nowego lidera. „Utworzymy ekipę talentów”

Brytyjska antyunijna Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) wybrała na nowego przywódcę Paula Nuttalla, który kierował już tą formacją w latach 2008-2010.
10 grudnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Nigel Farage traktuje szkockich wyborców jak idiotów

Nigel Farage nie przestaje o sobie zapomnieć, tym bardziej w kontekście zbliżających się wyborów w Szkocji. Lider anty-unijnego i antyimigracyjnego ugrupowania UKiP obiecuje swoim wyborcom zniesienie zakazu palenia w pubach, podwyższenie limitu promili, po których będzie można prowadzić samochód, a także darmowe parkingi w centrum miasta.
12 kwietnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN
marwell zoo wikipedia

Zwierzęta z klocków Lego w Marwell Zoo

Zoo w hrabstwie Hampshire stanie się pierwszym w Wielkiej Brytanii gospodarzem kolekcji olbrzymich zwierząt, wykonanych tylko i wyłącznie z klocków Lego.
29 lipca 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Premier Cameron mówi „Nie” szkockiemu referendum

Według brytyjskiego prawa, parlament w Londynie musi wyrazić zgodę na kolejne wiążące referendum w Szkocji. Bez zgody Westminsteru, kolejne referendum nie miałoby mocy sprawczej.
30 lipca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Polska największym przegranym Brexitu?

Bloomerg opublikował raport, z którego wynika, że na Brexicie najwięcej może ucierpieć Polska. Powód? Polska jest największym eksporterem siły roboczej do Wielkiej Brytanii, pobiera też najwięcej środków z UE.
5 kwietnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Agresywne mewy zaatakowały staruszkę. Cudem uszła z życiem, ale spędziła zamknięta w domu trzy dni!

Sytuacja z jaką musiała zmierzyć się 80-letnia kobieta z Brighton, z pewnością mogłaby znaleźć się w kadrze filmu „Ptaki” Alfreda Hitchcocka. Dlaczego? Wszystko przez drapieżne mewy!
26 września 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Czy CSU wprowadzi darmowe pigułki dla kobiet w potrzebie?

CSU wzywa do bezpłatnych środków antykoncepcyjnych dla odbiorców Hartz IV. Do 27 roku życia dostępność pigułki antykoncepcyjnej powinna być reglamentowana i dostępna tylko na receptę, powiedziała przewodnicząca Unii Kobiet Angelika Niebler podczas zjazdu CSU w Bambergu.
22 marca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Rasistowskie smarkacze trafią za kraty za brutalny atak na Polaków

21-letni Alan Meechan oraz 16-latek, którego nazwiska nie można ujawniać ze względu na wiek, pójdą siedzieć. Smarkacze za kratkami posiedzą w sumie 28 miesięcy, a wszystko przez brutalny atak na dwójkę Polaków.
3 czerwca 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Według raportu to Polak jest pośrednią przyczyną tragedii na morzu

Według brytyjskiej państwowej komisji badającej wypadki morskie, pośrednią przyczyną katastrofy, w której zginęło 8 osób, był błąd popełniony przez polskiego kapitana.
21 kwietnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Emeryci podejrzani o napad stulecia?! Policja aresztowała 9 osób!

Policja zatrzymała 9 osób podejrzanych o włamanie do depozytu Hatton Garden i odzyskała część skradzionych kosztowności. Wśród zatrzymanych jest 3 emerytów. Scotland Yard przyznał się jednocześnie do zlekceważenia alarmu, który włączył się w trakcie włamania.
20 maja 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Sharing is caring!

shares