Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan. (czytaj dalej)

O MAŁY WŁOS

W wieku 17 lat wyjechała na wakacje do Niemiec, pomóc w opiece nad dwójką dzieci u znajomej ojca pod Berlinem. Rodzice maluchów, para mieszana, pracowali w restauracji na parterze, Klaudia przebywała z dziećmi na piętrze. Gdy zachorowała właścicielka biznesu, do pomocy ściągnięto z Berlina przystojnego Banglijczyka. Od słowa do słowa, Mamun i Klaudia dogadali się i polubili, choć w angielskim, jedynym ich wspólnym języku, tylko Mamun był mocny.

Po kilku dniach Mamun wrócił na starą posadę, ale kontakt się nie urwał. Umówili się przez telefon na spotkanie w mieście. Gdy Klaudia wysiadła z pociągu, nikt na nią nie czekał. Poszła zwiedzać Berlin, rozżalona i wściekła. O mały włos…

– Gdybym wtedy nie pojechała, dzisiaj byśmy nie rozmawiały – śmieje się. – Chociaż nie, gdybym nie poszła zjeść do restauracji, w której on pracował, wtedy byśmy nie rozmawiały.

Poszła i do spotkania doszło. Mamun usprawiedliwił się, że uznał zapowiedź jej przyjazdu za żart. Taka młoda i opiekunowie puścili ją do wielkiego miasta, do chłopaka starszego o 9 lat! Przeprosił za nieporozumienie, odprowadził na pociąg i odtąd dzwonił każdego wieczoru.

– W końcu mnie zdobył – przyznaje Klaudia. – Po każdym spotkaniu upewniałam się, że będzie mi z nim dobrze.

Nie miała pojęcia o związkach mieszanych. W rodzinnej miejscowości nie było z kim o tym porozmawiać. Sporo spadło na jej 17-letnią głowę – relacja z dużo starszym obcokrajowcem, i to na odległość.

Odwiedzali się wzajemnie przez dwa lata. O Polsce Mamun wiedział tyle, że graniczy z Niemcami i tam właśnie rozpoczęła się II wojna światowa. Chętnie zasiadł do stołu wigilijnego z krewnymi Klaudii i podzielił się z nimi opłatkiem. Tak go wychowano – rodzina jest najważniejsza. Wiekiem było mu bliżej do rodziców Klaudii niż do niej samej.

Oprócz ludzi pokochał też polskie krajobrazy.

GORZKO-SŁODKO

Dla Klaudii początki były gorzko-słodkie. Ślub odbył się w Danii, trwał 10 minut, młodej parze świadkowały urzędniczki. Przed urodzeniem dziecka Klaudia przeprowadziła się na stałe do Berlina. Gdy przyszedł na świat Ali, zobaczyła, że to wszystko nie takie proste. Miała 19 lat, właśnie wyemigrowała z Polski. Mamun, świeżo upieczony mąż i ojciec, z powodów finansowych przerwał studia. Zabrakło mu jednego roku, by zdobyć dyplom w marketingu i zarządzaniu przemysłem tekstylnym.

Ale wszystko się jakoś ułożyło, przynajmniej finansowo. Gdy syn skończył półtora roku, młoda rodzina poleciała po raz pierwszy do Bangladeszu.

Od początku było wiadomo, że największe spięcia między synową a rodzicami Mamuna pojawią się wokół religii. Z mężem Klaudia ustaliła, że nie przejdzie na islam. Dał spokój, sam będąc przekonany, że religia to przede wszystkim sfera duchowa, a nie coś na pokaz. Teść spytał Klaudię wprost, jak z tym będzie. Tłumaczyła mu rękami i nogami, że oboje mają „po jednym nosie, jednej parze oczu”, są tacy podobni, czemu więc miałaby ich podzielić religia. Wycofał się i przeprosił. Za to teściowa wracała do tematu wielokrotnie.

– Do przykrywania głowy chustą nikt mnie nie zmuszał – opowiada Klaudia – ale nie mogłam wyjść sama z domu, żeby przejechać się rikszą i wypić kawę w mieście. Bo to niebezpieczne.

Chciała poczuć się wśród krewnych męża jak u siebie, być jedną z nich, wypadałoby więc zastosować się do ich zasad. W jej wnętrzu toczyła się walka. Nie mogła znieść pytań, w jakiej religii wychowa dziecko, i siedzenia w domu. Nawet na wsi, dokąd wyjechali na jakiś czas, mogła wyjść tylko na podwórko.

– Kobiety w rodzinie mojego męża po prostu nie lubią wychodzić – opowiada, dziś już bez złości.

Opuszczała Bangladesz z głową pełną negatywnych emocji, ale i dobrych wspomnień, które dziś biorą górę nad wszystkim, co złe.

POPLĄTANI

Docierali się przez następne dwa lata. Klaudia założyła blog „poplatana.pl”, na którym pisała o Bangladeszu, rozsławiając uroki ojczyzny męża. Zapisała się na fora dla Polek w związkach mieszanych i poczuła ulgę. Wsiąkła też w naukę trzech języków: niemieckiego, angielskiego i bengalskiego.

– Nasz syn dorasta w trzech kulturach, a w domu mówimy w czterech językach – wylicza. – My z mężem po angielsku, on z Alim po bengalsku, ja po polsku, a niemiecki słychać wszędzie wokół.

Bajki bengalskie wynajduje dla syna Klaudia. Denerwuje ją, że indyjskie są bardziej na czasie, a bengalskie nie z tej epoki. Nie chce, żeby dziecko kojarzyło coś mniej atrakcyjnego z językiem ojca. Dla siebie też znajduje niewiele ciekawych materiałów edukacyjnych, ale nie poddaje się.

– Uczę się w domu – opowiada – bo koszt miesięcznego kursu to 350 euro.

Mamun dużo pracuje; gdy w weekend ma czas dla Alego, Klaudia wychodzi, żeby wspólne godziny ojca i syna miały pełną jakość. Zachęca Mamuna, żeby zabierał małego na spotkania z kolegami, na których mówi się po bengalsku. Jej polskie, serdeczne przyjaciółki też mają dzieci; nauka języka matek odbywa się w czasie wspólnych zabaw.

– Bengalski ma gramatykę i jej nie ma – tłumaczy Klaudia. – Uczę się z podręczników bengalsko-angielskich albo bengalsko-niemieckich. To dodatkowa trudność.

Mamun ma bardzo dobre stosunki z matką. W Bangladeszu rozpieszcza się dzieci, nawet dorosłych synów. Kobiety przywykły do tego, że wszystko robią za mężczyzn.

– Ale Mamun się stara – podkreśla Klaudia. – Lustro w łazience ciągle wisi.

Klaudia postanowiła nie wchodzić pomiędzy męża a teściową. Respektuje tamtejszy model rodziny. Współczuje Mamunowi, bo ona ma do „swoich” kilkaset kilometrów, on kilka tysięcy. Musiał dojrzeć niemalże z dnia na dzień, emigrując do zupełnie obcej kultury. Teraz ma oparcie w Klaudii.

– Bariery nie zniknęły. W czasie kłótni zapominam słów, gramatyka leży – przyznaje Klaudia. – Angielski to dla nas obojga obcy język.

Mąż zna polskie słowa, rozumie kontekst rozmów, jeśli treść nie jest wyszukana. Mogliby wyjechać na stałe do Polski, zastanawiali się nad tym. Polskie firmy tekstylne współpracują z Bangladeszem.

BERLIN CZY BANGLADESZ

W Rana Plaza na obrzeżach Dhaki pod gruzami ośmiopiętrowej fabryki zginęło w 2013 roku 1127 osób, 2500 zostało rannych. Klaudia śledzi podobne wydarzenia z kraju męża.

– Mają pokazowe firmy, gdzie prezentuje się pięknie farbowane tekstylia – mówi. – Ale w jakich warunkach dokonuje się procesów chemicznych, nie wiadomo.

Bangladesz ma 165 milionów ludności (8. na świecie) na powierzchni o połowę mniejszej od obszaru Polski, o gęstej sieci wód śródlądowych. To bagnisty, bardzo przeludniony kraj. Ludzie wyjeżdżają masowo do miast, wiedząc, że jakoś sobie w nich poradzą. Wolą to niż biedę na wsi. Na blogu Klaudii można znaleźć link do video z produkcją pięknych muślinowych tkanin. W małym warsztacie tkackim pracują po dwie osoby przy jednej maszynie. Wszyscy to nastolatkowie.

– To ogromny problem. Oficjalnie nieletni mają zakaz pracy, nieoficjalnie wszyscy wiedzą, co się dzieje – opowiada Klaudia. – Gdyby przestano kupować ich towary, ludzie będą przymierać głodem, a produkcję przejmie inny kraj.

Z drugiej strony od klasy średniej wymaga się bardzo solidnego wykształcenia, fabryki najchętniej zatrudniają do zarządzania produkcją absolwentów renomowanych uczelni banglijskich, a najlepiej europejskich czy amerykańskich.

Berlin to wolność. Po kryzysie uchodźczym w 2014 roku zdarza się Banglijczykom, że są wrzucani do jednego worka z innymi nacjami ze względu na kolor skóry. Mamuna boli rasizm, ale mimo wszystko woli Niemcy niż swój kraj, ze względów ekonomicznych. Klaudia zauważa na ulicach coraz więcej muzułmanek w burkach i hidżabach, niektóre z wyzywającym makijażem – zaprzeczenie ucisku kobiet, jaki sprzedają media.

– Poznając muzułmanów zrozumiałam, że ilu ludzi, tyle odmian islamu – mówi. – Szkoda, że religia nie jest intymną sprawą człowieka. Wszyscy chcą cię rozliczać z tego, jak wierzysz.

Klaudia mówi dobrze po niemiecku, ale w miejscach publicznych używa bez oporów polskiego. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy coś ją przed tym powstrzymuje, na przykład obecność na przystanku mężczyzny ze swastyką na łysej głowie.

– Mąż i znajomi radzą mi, żeby wyłączyć media. To działa, ale też jest faktem, że Berlin przez ostatnie lata się zmienił.

A zarazem Niemcy to kraj, w którym aptekarz, widząc na recepcie egzotycznie brzmiące imię i nazwisko dziecka, zagaduje, że „ali” znaczy tysiąc po arabsku i jest pierwszą literą alfabetu. I na koniec daje cukierka.

TĘSKNOTA ZA MNIEJ ZNANYM

Klaudii podoba się u Banglijczyków na emigracji to, że trzymają się razem, są jak wielka rodzina. Nie cieszą ich cudze nieszczęścia, raczej własne sukcesy, które dają przewagę nad innymi – zdrowe podejście do życia.

Niedługo lecą do Bangladeszu na ślub szwagra. Koszt biletów to duży wydatek, ale i tak chcieliby odtąd bywać w Azji regularnie. Klaudia spróbuje tym razem udowodnić teściowej, że polska synowa, nawet jeśli nie umie piec chleba shruti i zamiatać łóżka bambusową miotełką, jest wspaniałą mamą i żoną.

Turystyczne oblicze Bangladeszu to drzewo mangowca czy najdłuższa plaża na świecie, Inani Beach w Cox’s Bazar. Klaudię zachwyca wieś, gdzie ciągle mieszka duża część rodziny teścia – nie ma tam smogu, który czyni życie w Dhace bardzo uciążliwym. Ale i tak zabiorą ze sobą na grudniowy urlop maski z filtrem i tabletki do uzdatniania wody, na wszelki wypadek.

Oprócz pająków, których Klaudia boi się najbardziej, na liście zagrożeń są też „duże jaszczurki”. Jak duże? Ponad dwumetrowe warany paskowane. A tygrysy?

– Walczą z ludźmi o prawo bytu w lasach mangrowca, bliżej granicy z Indiami.

Marzy jej się własny biznes, który pozwoliłby żyć na granicy kultur; na przykład biuro podróży albo mały hotel z zabiegami ajurwedyjskimi. Na razie cieszy ją berlińskie mieszkanko, w którym przygotowuje dla swoich „chłopaków” codziennie śniadania, i wycieczki rowerowe po mieście. Oraz każde nowe słówko po bengalsku, które uda jej się opanować. Jak „bhalobasa” – miłość.

Źródło | Cooltura24 | Zuzanna Muszyńska

… bo Życie i Zdrowie jest najważniejsze!

Posiadasz ubezpieczenie? Spotkajmy się i porozmawiajmy o dodatkowych niezbędnych zabezpieczeniach. Zadzwoń!

» Zawał to nie jest wypadek.
» Wylew to nie jest wypadek.
» Rak to nie jest wypadek.
» Jeśli położysz się spać a rano nie obudzisz się to również nie będzie to wypadek.
» Ile jest takich przypadków, gdzie śmierć nie będzie wynikiem wypadku?
Ubezpiecz swoje życie w odpowiedni i skuteczny sposób.

» Co 2 minuty ktoś w Wielkiej Brytanii słyszy diagnozę „nowotwór”.
» Każdego dnia u 5 dzieci w UK diagnozowany jest rak.
» Niemal 100 osób dziennie doznaje wylewu krwi do mózgu.
» Co 3 minuty jedna osoba umiera na zawał.
Ubezpiecz się w razie choroby krytycznej na blisko 100 najpoważniejszych przypadków, w tym dzieci do 25.000 za darmo!

» Myślałeś, co się wydarzy, gdy rozchorujesz się i stracisz dochód?
» Co zrobisz, jeśli nie będziesz w stanie pracować i zarabiać pieniędzy?
» Kto opłaci Twoje rachunki za gaz, prąd, mieszkanie i żywność? Pracodawca?
Ubezpiecz się w razie utraty dochodu i zabezpiecz swoje lub rodziny finanse w razie choroby. Nie możemy uchronić się przed chorobami, ale możemy zabezpieczyć finansowo siebie i nasze rodziny na wypadek krytycznej choroby. Możemy zapewnić sobie finanse na leczenie za granicą i pomoc najlepszych lekarzy na świecie, a naszej rodzinie – zabezpieczyć przyszłość.

Dlaczego warto zrobić to już dziś? Bo jutro może być za późno… Oferujemy darmowe konsultacje i pomoc w doborze najkorzystniejszego zabezpieczenia dla Ciebie i Twoich najbliższych. Rozmowa z nami nic Cię nie kosztuje. Wiedza może okazać się bezcenna. Spotkajmy się i porozmawiajmy o tym, co jest najważniejsze.

ZADZWOŃ!
Małgorzata Bilińska | Tel: 0737 6110 214
Damian Biliński | Tel: 0737 6113 696

DZIEŃ ZA DNIEM – NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Uwaga! Test na paszport – sprawdź czy zdałbyś egzamin!

Brytyjski paszport to według niektórych przepustka do świata i konkretne korzyści. Zanim jednak wypełnisz wniosek i wydasz konkretne pieniądze, a następnie przystąpisz do testu, spróbuj swoich sił w mini egzaminie poniżej.
5 kwietnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Polacy największą grupą obcokrajowców w Wielkiej Brytanii

W Wielkiej Brytanii mieszka 853 tys. Polaków. Jest to największa grupa narodową wśród osób bez brytyjskiego paszportu. Za Polakami są obywatele Indii (365 tys.) i Irlandii (331 tys.).
27 października 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Polak z zarzutami za spowodowanie śmiertelnego wypadku

31-letni Polak usłyszał zarzuty za spowodowanie wypadku na autostradzie M1 niedaleko miasta Newport.
29 sierpnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Złodzieje opróżnili skarbiec. Łupem padły klejnoty o wartości 200 milionów funtów!

Londyńska policja bada sprawę złodziei, którzy w Wielki Piątek włamali się do skarbca firmy Hatton Garden Safe Deposit Ltd. kradnąc klejnoty o wartości 200 milionów funtów. O przestępstwie media zostały poinformowane dopiero we wtorek wieczorem.
9 kwietnia 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Tłusto, słodko i kalorycznie! Dzisiaj jemy pączki!

Przed nami prawdziwy raj dla łasuchów – „tłusty czwartek” i „ostatki” – czyli słodkie podsumowanie karnawału. Nie można wyobrazić sobie tych wyjątkowych dni bez pączków, faworków czy róż karnawałowych.
23 lutego 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Opływająca w luksusie modelka wyłudziła 50 tys. funtów „benefitów” i wydała je na podróże

32-letnia Carina Reid. Wszystko za sprawą wyłudzenia 50 tys. funtów nienależnych zasiłków. Kobieta przez lata utrzymywała, że jest tak biedna, że żyje z darów otrzymywanych od lokalnego meczetu. Jednak jej facebook mówił zupełnie co innego. Kosmetyczka żyła jak gwiazda.
13 maja 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Parlament UE zablokował propozycje Wielkiej Brytanii odnośnie zagwarantowania praw imigrantom

Propozycja rządu brytyjskiego dotycząca statusu mieszkańców Unii Europejskiej po Brexicie nie została zaakceptowana przez Brukselę.
10 listopada 2017/Autor OPEN MAGAZYN

12000 demonstrantów w Monachium przeciw Pegida

W ostatnim czasie wszystkie media bombardują nas informacjami o nieustających protestach w Niemczech. Protestach przeciw islamizacji Europy zorganizowanych w wielu niemieckich miastach przez grupę Pegida. Jak się jednak okazuje nie jest to jedyny i dominujący głos społeczny w tym kraju.
26 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

I nigdy Cię nie opuszczę

– Nasz związek jest błogosławieństwem, a kolejne wspólne chwile to marzenie, które się spełnia – mówią zgodnie Karam i Katari Chand. Ci pochodzący z Indii obywatele brytyjscy, którzy na ślubnym kobiercu stanęli ponad 89 lat temu, są najstarszym żyjącym obecnie małżeństwem na świecie.
28 lutego 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Chusteczki nawilżające paraliżują kanalizację w Wielkiej Brytanii

Brytyjskie społeczeństwo na potęgę korzysta z chusteczek nawilżających, które zamiast w koszu, lądują w toalecie. To z kolei negatywnie odbija się na środowisku i wodociągach – informuje „Daily Telegraph”.
19 czerwca 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Nielegalny alkohol co roku zabija ponad 100 Polaków

Czarny rynek mocnych alkoholi w Polsce to ok. 24 mln litrów 100% alkoholu rocznie. W tym morzu nielegalnych trunków jakie trafiają do konsumentów ok. 18 mln litrów stanowi alkohol skażony, przemyt to co najmniej 3 mln litrów, a bimbrownictwo to kolejne 3 mln litrów nielegalnego spirytusu wprowadzonego do obrotu.
22 grudnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

SMS-y z romansem w tle

Z badania przeprowadzonego przez firmę Infobip wynika, że krótkie wiadomości tekstowe wciąż odgrywają dużą rolę w codziennym życiu Polaków. Przy ich pomocy romansujemy, wyznajemy miłość lub kończymy nieudany związek.
5 marca 2016/Autor OPEN MAGAZYN

EasyJet na prąd?

Elektryczne latanie staje się rzeczywistością i możemy teraz przewidzieć przyszłość, która nie jest uzależniona wyłącznie od paliwa lotniczego. Docelowy zasięg samolotu elektrycznego wynosi około 500 kilometrów.
4 listopada 2018/Autor OPEN MAGAZYN

Pół miliona imigrantów przebywających w Niemczech nie zarejestrowało się nigdzie!

Nie tak dawno donosiliśmy, że niemieckie władze nie są w stanie powiedzieć, gdzie znajduje się około 100 tysięcy imigrantów. Według niemieckiego tygodnika Bild uchodźców, którzy nie zarejestrowali się nigdzie jest około pół miliona.
8 kwietnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Marihuana będzie legalna w UK?! Parlamentarzyści chcą jej legalizacji!

Część parlamentarzystów, w tym były wicepremier Nick Clegg i były minister zdrowia Norman Lamb, wspierają projekt legalizacji marihuany w Wielkiej Brytanii.
22 listopada 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Brytyjska policja udaremniła zamach jaki miał być dokonany w metrze lub centrum Westfield

Małżeństwo muzułmanów planowało dokonać zamachu w rocznicę ataków z 7 lipca 2015 roku jakie miały miejsce w Londynie.
19 listopada 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Rodzice wzięli dzieci na wakacje. Grozi im 2500 funtów kary albo 3 miesiące więzienia!?

Pani Putt wciąż nie może uwierzyć, że staje przed sądem za to, że wzięła swojego syna na wakacje. „Nie jestem przestępcą. Nikogo nie skrzywdziłam. Nie jestem złą osobą”- mówi - „Jestem po prostu mamą, która chciała zabrać na rodzinne wakacje swoje dzieci. (...) Co miałam zrobić?
24 stycznia 2015/Autor OPEN MAGAZYN

39 sposobów na ekstremalne oszczędzanie

Nie od dawna wiadomo, że oszczędności są ważne. Najtrudniej jednak zabrać się za ich gromadzenie. Nie zawsze przebiega to tak szybko, jak byśmy chcieli. Może pora przejść na wyższy poziom? Czy twoja sytuacja finansowa wymaga podjęcia drastycznych metod? Oto 39 sposobów na ekstremalne oszczędzanie.
13 grudnia 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Kucharz „przygotowywał jedzenie po podtarciu się ręką”

Mahbub Chowdhury ma 46 lat, był kucharzem w Yeahya Flavour of Asia w Swindon. Inspektorzy brytyjskiego odpowiednika sanepidu weszli do lokalu w ramach rutynowej inspekcji. To co zastali przyprawia o obrzydzenie.
14 kwietnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Zamiast szkolenia – klocki lub planszówka

Czy standardowa formuła szkoleń dla specjalistów i menedżerów już się wyczerpała? Możliwe, że tak. Firmy coraz częściej decydują się na wzmacnianie wiedzy swoich pracowników poprzez kreatywną zabawę, która pozwoli nie tylko zrozumieć, ale i poczuć istotę omawianych problemów.
9 kwietnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

WJJPoetica zaprasza serdecznie na spotkanie poetycko-muzyczne

Program obejmuje prezentację tomu poezji WJJPoetica „Przeciwko poetom, czyli dialogi z Miłoszem“ autorstwa Joanny Jandy, Wojciecha Jarosława Pawłowskiego i Marka Abramowicza (fotografie) wydanego przez krakowską Miniaturę (2016).
31 października 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Najskuteczniejsze sposoby na klienta

Spożywanie pokarmu angażuje wszystkie zmysły. To nie tylko to, co smakujemy, ale także to, co widzimy, słyszymy i czujemy węchem. Do każdego posiłku podchodzimy z nadzieją i oczekiwaniem, czyli włączamy kolejne emocje.
23 kwietnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Tomasz Bubrowski zatrzymany w sprawie zabójstwa Sebastiana Żuchlińskiego

37-letni obywatel Polski, Tomasz Bubrowski, stanął przed sądem. Polakowi został przedstawiony zarzut głośnego zabójstwa innego Polaka, Sebastiana Żuchlińskiego mieszkającego od 10 lat w Wielkiej Brytanii.
16 lutego 2016/Autor OPEN MAGAZYN

„Aborcja dla opornych Polek”. Uwaga, to internetowe oszustwo!

Internet opanowała informacja kierowana do Polek. W związku z tym pojawiło się setki - jeśli nie tysiące - złośliwych komentarzy. Uwaga! Informacja jest nieprawdziwa!
27 maja 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Virgin Media wprowadza polskie kanały

Virgin Media, jeden z największych brytyjskich operatorów telewizji kablowej, wprowadził polskie kanały dla ponad półmilionowej Polonii w Wielkiej Brytanii.
28 kwietnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

„Brytyjczycy chcą, żebyśmy opuścili Unię Europejską i to jest to, co zrobimy”

Brytyjska premier Theresa May wykluczyła w wywiadzie telewizyjnym dla BBC zorganizowanie drugiego referendum ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej lub przedterminowych wyborów przed 2020 rokiem. "Kraj potrzebuje stabilności" - podkreśliła.
5 września 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Kobieta wybrała się w podróż dookoła świata za benefity

28-letnia Brytyjka wybrała się w podróż do najbardziej egzotycznych miejsc świata wraz ze swoją 10-miesięczną córką, a koszty podróży pokryli brytyjscy podatnicy. Kobieta przyznaje, że wcale nie potrzebuje zapomogi, ale jak podkreśla na łamach „Daily Mail” – tylko głupiec by nie skorzystał.
25 lutego 2015/Autor OPEN MAGAZYN