Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan. (czytaj dalej)

O MAŁY WŁOS

W wieku 17 lat wyjechała na wakacje do Niemiec, pomóc w opiece nad dwójką dzieci u znajomej ojca pod Berlinem. Rodzice maluchów, para mieszana, pracowali w restauracji na parterze, Klaudia przebywała z dziećmi na piętrze. Gdy zachorowała właścicielka biznesu, do pomocy ściągnięto z Berlina przystojnego Banglijczyka. Od słowa do słowa, Mamun i Klaudia dogadali się i polubili, choć w angielskim, jedynym ich wspólnym języku, tylko Mamun był mocny.

Po kilku dniach Mamun wrócił na starą posadę, ale kontakt się nie urwał. Umówili się przez telefon na spotkanie w mieście. Gdy Klaudia wysiadła z pociągu, nikt na nią nie czekał. Poszła zwiedzać Berlin, rozżalona i wściekła. O mały włos…

– Gdybym wtedy nie pojechała, dzisiaj byśmy nie rozmawiały – śmieje się. – Chociaż nie, gdybym nie poszła zjeść do restauracji, w której on pracował, wtedy byśmy nie rozmawiały.

Poszła i do spotkania doszło. Mamun usprawiedliwił się, że uznał zapowiedź jej przyjazdu za żart. Taka młoda i opiekunowie puścili ją do wielkiego miasta, do chłopaka starszego o 9 lat! Przeprosił za nieporozumienie, odprowadził na pociąg i odtąd dzwonił każdego wieczoru.

– W końcu mnie zdobył – przyznaje Klaudia. – Po każdym spotkaniu upewniałam się, że będzie mi z nim dobrze.

Nie miała pojęcia o związkach mieszanych. W rodzinnej miejscowości nie było z kim o tym porozmawiać. Sporo spadło na jej 17-letnią głowę – relacja z dużo starszym obcokrajowcem, i to na odległość.

Odwiedzali się wzajemnie przez dwa lata. O Polsce Mamun wiedział tyle, że graniczy z Niemcami i tam właśnie rozpoczęła się II wojna światowa. Chętnie zasiadł do stołu wigilijnego z krewnymi Klaudii i podzielił się z nimi opłatkiem. Tak go wychowano – rodzina jest najważniejsza. Wiekiem było mu bliżej do rodziców Klaudii niż do niej samej.

Oprócz ludzi pokochał też polskie krajobrazy.

GORZKO-SŁODKO

Dla Klaudii początki były gorzko-słodkie. Ślub odbył się w Danii, trwał 10 minut, młodej parze świadkowały urzędniczki. Przed urodzeniem dziecka Klaudia przeprowadziła się na stałe do Berlina. Gdy przyszedł na świat Ali, zobaczyła, że to wszystko nie takie proste. Miała 19 lat, właśnie wyemigrowała z Polski. Mamun, świeżo upieczony mąż i ojciec, z powodów finansowych przerwał studia. Zabrakło mu jednego roku, by zdobyć dyplom w marketingu i zarządzaniu przemysłem tekstylnym.

Ale wszystko się jakoś ułożyło, przynajmniej finansowo. Gdy syn skończył półtora roku, młoda rodzina poleciała po raz pierwszy do Bangladeszu.

Od początku było wiadomo, że największe spięcia między synową a rodzicami Mamuna pojawią się wokół religii. Z mężem Klaudia ustaliła, że nie przejdzie na islam. Dał spokój, sam będąc przekonany, że religia to przede wszystkim sfera duchowa, a nie coś na pokaz. Teść spytał Klaudię wprost, jak z tym będzie. Tłumaczyła mu rękami i nogami, że oboje mają „po jednym nosie, jednej parze oczu”, są tacy podobni, czemu więc miałaby ich podzielić religia. Wycofał się i przeprosił. Za to teściowa wracała do tematu wielokrotnie.

– Do przykrywania głowy chustą nikt mnie nie zmuszał – opowiada Klaudia – ale nie mogłam wyjść sama z domu, żeby przejechać się rikszą i wypić kawę w mieście. Bo to niebezpieczne.

Chciała poczuć się wśród krewnych męża jak u siebie, być jedną z nich, wypadałoby więc zastosować się do ich zasad. W jej wnętrzu toczyła się walka. Nie mogła znieść pytań, w jakiej religii wychowa dziecko, i siedzenia w domu. Nawet na wsi, dokąd wyjechali na jakiś czas, mogła wyjść tylko na podwórko.

– Kobiety w rodzinie mojego męża po prostu nie lubią wychodzić – opowiada, dziś już bez złości.

Opuszczała Bangladesz z głową pełną negatywnych emocji, ale i dobrych wspomnień, które dziś biorą górę nad wszystkim, co złe.

POPLĄTANI

Docierali się przez następne dwa lata. Klaudia założyła blog „poplatana.pl”, na którym pisała o Bangladeszu, rozsławiając uroki ojczyzny męża. Zapisała się na fora dla Polek w związkach mieszanych i poczuła ulgę. Wsiąkła też w naukę trzech języków: niemieckiego, angielskiego i bengalskiego.

– Nasz syn dorasta w trzech kulturach, a w domu mówimy w czterech językach – wylicza. – My z mężem po angielsku, on z Alim po bengalsku, ja po polsku, a niemiecki słychać wszędzie wokół.

Bajki bengalskie wynajduje dla syna Klaudia. Denerwuje ją, że indyjskie są bardziej na czasie, a bengalskie nie z tej epoki. Nie chce, żeby dziecko kojarzyło coś mniej atrakcyjnego z językiem ojca. Dla siebie też znajduje niewiele ciekawych materiałów edukacyjnych, ale nie poddaje się.

– Uczę się w domu – opowiada – bo koszt miesięcznego kursu to 350 euro.

Mamun dużo pracuje; gdy w weekend ma czas dla Alego, Klaudia wychodzi, żeby wspólne godziny ojca i syna miały pełną jakość. Zachęca Mamuna, żeby zabierał małego na spotkania z kolegami, na których mówi się po bengalsku. Jej polskie, serdeczne przyjaciółki też mają dzieci; nauka języka matek odbywa się w czasie wspólnych zabaw.

– Bengalski ma gramatykę i jej nie ma – tłumaczy Klaudia. – Uczę się z podręczników bengalsko-angielskich albo bengalsko-niemieckich. To dodatkowa trudność.

Mamun ma bardzo dobre stosunki z matką. W Bangladeszu rozpieszcza się dzieci, nawet dorosłych synów. Kobiety przywykły do tego, że wszystko robią za mężczyzn.

– Ale Mamun się stara – podkreśla Klaudia. – Lustro w łazience ciągle wisi.

Klaudia postanowiła nie wchodzić pomiędzy męża a teściową. Respektuje tamtejszy model rodziny. Współczuje Mamunowi, bo ona ma do „swoich” kilkaset kilometrów, on kilka tysięcy. Musiał dojrzeć niemalże z dnia na dzień, emigrując do zupełnie obcej kultury. Teraz ma oparcie w Klaudii.

– Bariery nie zniknęły. W czasie kłótni zapominam słów, gramatyka leży – przyznaje Klaudia. – Angielski to dla nas obojga obcy język.

Mąż zna polskie słowa, rozumie kontekst rozmów, jeśli treść nie jest wyszukana. Mogliby wyjechać na stałe do Polski, zastanawiali się nad tym. Polskie firmy tekstylne współpracują z Bangladeszem.

BERLIN CZY BANGLADESZ

W Rana Plaza na obrzeżach Dhaki pod gruzami ośmiopiętrowej fabryki zginęło w 2013 roku 1127 osób, 2500 zostało rannych. Klaudia śledzi podobne wydarzenia z kraju męża.

– Mają pokazowe firmy, gdzie prezentuje się pięknie farbowane tekstylia – mówi. – Ale w jakich warunkach dokonuje się procesów chemicznych, nie wiadomo.

Bangladesz ma 165 milionów ludności (8. na świecie) na powierzchni o połowę mniejszej od obszaru Polski, o gęstej sieci wód śródlądowych. To bagnisty, bardzo przeludniony kraj. Ludzie wyjeżdżają masowo do miast, wiedząc, że jakoś sobie w nich poradzą. Wolą to niż biedę na wsi. Na blogu Klaudii można znaleźć link do video z produkcją pięknych muślinowych tkanin. W małym warsztacie tkackim pracują po dwie osoby przy jednej maszynie. Wszyscy to nastolatkowie.

– To ogromny problem. Oficjalnie nieletni mają zakaz pracy, nieoficjalnie wszyscy wiedzą, co się dzieje – opowiada Klaudia. – Gdyby przestano kupować ich towary, ludzie będą przymierać głodem, a produkcję przejmie inny kraj.

Z drugiej strony od klasy średniej wymaga się bardzo solidnego wykształcenia, fabryki najchętniej zatrudniają do zarządzania produkcją absolwentów renomowanych uczelni banglijskich, a najlepiej europejskich czy amerykańskich.

Berlin to wolność. Po kryzysie uchodźczym w 2014 roku zdarza się Banglijczykom, że są wrzucani do jednego worka z innymi nacjami ze względu na kolor skóry. Mamuna boli rasizm, ale mimo wszystko woli Niemcy niż swój kraj, ze względów ekonomicznych. Klaudia zauważa na ulicach coraz więcej muzułmanek w burkach i hidżabach, niektóre z wyzywającym makijażem – zaprzeczenie ucisku kobiet, jaki sprzedają media.

– Poznając muzułmanów zrozumiałam, że ilu ludzi, tyle odmian islamu – mówi. – Szkoda, że religia nie jest intymną sprawą człowieka. Wszyscy chcą cię rozliczać z tego, jak wierzysz.

Klaudia mówi dobrze po niemiecku, ale w miejscach publicznych używa bez oporów polskiego. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy coś ją przed tym powstrzymuje, na przykład obecność na przystanku mężczyzny ze swastyką na łysej głowie.

– Mąż i znajomi radzą mi, żeby wyłączyć media. To działa, ale też jest faktem, że Berlin przez ostatnie lata się zmienił.

A zarazem Niemcy to kraj, w którym aptekarz, widząc na recepcie egzotycznie brzmiące imię i nazwisko dziecka, zagaduje, że „ali” znaczy tysiąc po arabsku i jest pierwszą literą alfabetu. I na koniec daje cukierka.

TĘSKNOTA ZA MNIEJ ZNANYM

Klaudii podoba się u Banglijczyków na emigracji to, że trzymają się razem, są jak wielka rodzina. Nie cieszą ich cudze nieszczęścia, raczej własne sukcesy, które dają przewagę nad innymi – zdrowe podejście do życia.

Niedługo lecą do Bangladeszu na ślub szwagra. Koszt biletów to duży wydatek, ale i tak chcieliby odtąd bywać w Azji regularnie. Klaudia spróbuje tym razem udowodnić teściowej, że polska synowa, nawet jeśli nie umie piec chleba shruti i zamiatać łóżka bambusową miotełką, jest wspaniałą mamą i żoną.

Turystyczne oblicze Bangladeszu to drzewo mangowca czy najdłuższa plaża na świecie, Inani Beach w Cox’s Bazar. Klaudię zachwyca wieś, gdzie ciągle mieszka duża część rodziny teścia – nie ma tam smogu, który czyni życie w Dhace bardzo uciążliwym. Ale i tak zabiorą ze sobą na grudniowy urlop maski z filtrem i tabletki do uzdatniania wody, na wszelki wypadek.

Oprócz pająków, których Klaudia boi się najbardziej, na liście zagrożeń są też „duże jaszczurki”. Jak duże? Ponad dwumetrowe warany paskowane. A tygrysy?

– Walczą z ludźmi o prawo bytu w lasach mangrowca, bliżej granicy z Indiami.

Marzy jej się własny biznes, który pozwoliłby żyć na granicy kultur; na przykład biuro podróży albo mały hotel z zabiegami ajurwedyjskimi. Na razie cieszy ją berlińskie mieszkanko, w którym przygotowuje dla swoich „chłopaków” codziennie śniadania, i wycieczki rowerowe po mieście. Oraz każde nowe słówko po bengalsku, które uda jej się opanować. Jak „bhalobasa” – miłość.

Źródło | Cooltura24 | Zuzanna Muszyńska

… bo Życie i Zdrowie jest najważniejsze!

Posiadasz ubezpieczenie? Spotkajmy się i porozmawiajmy o dodatkowych niezbędnych zabezpieczeniach. Zadzwoń!

» Zawał to nie jest wypadek.
» Wylew to nie jest wypadek.
» Rak to nie jest wypadek.
» Jeśli położysz się spać a rano nie obudzisz się to również nie będzie to wypadek.
» Ile jest takich przypadków, gdzie śmierć nie będzie wynikiem wypadku?
Ubezpiecz swoje życie w odpowiedni i skuteczny sposób.

» Co 2 minuty ktoś w Wielkiej Brytanii słyszy diagnozę „nowotwór”.
» Każdego dnia u 5 dzieci w UK diagnozowany jest rak.
» Niemal 100 osób dziennie doznaje wylewu krwi do mózgu.
» Co 3 minuty jedna osoba umiera na zawał.
Ubezpiecz się w razie choroby krytycznej na blisko 100 najpoważniejszych przypadków, w tym dzieci do 25.000 za darmo!

» Myślałeś, co się wydarzy, gdy rozchorujesz się i stracisz dochód?
» Co zrobisz, jeśli nie będziesz w stanie pracować i zarabiać pieniędzy?
» Kto opłaci Twoje rachunki za gaz, prąd, mieszkanie i żywność? Pracodawca?
Ubezpiecz się w razie utraty dochodu i zabezpiecz swoje lub rodziny finanse w razie choroby. Nie możemy uchronić się przed chorobami, ale możemy zabezpieczyć finansowo siebie i nasze rodziny na wypadek krytycznej choroby. Możemy zapewnić sobie finanse na leczenie za granicą i pomoc najlepszych lekarzy na świecie, a naszej rodzinie – zabezpieczyć przyszłość.

Dlaczego warto zrobić to już dziś? Bo jutro może być za późno… Oferujemy darmowe konsultacje i pomoc w doborze najkorzystniejszego zabezpieczenia dla Ciebie i Twoich najbliższych. Rozmowa z nami nic Cię nie kosztuje. Wiedza może okazać się bezcenna. Spotkajmy się i porozmawiajmy o tym, co jest najważniejsze.

ZADZWOŃ!
Małgorzata Bilińska | Tel: 0737 6110 214
Damian Biliński | Tel: 0737 6113 696

DZIEŃ ZA DNIEM – NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

Pielęgniarki-imigrantki odchodzą z NHS

Na przestrzeni ostatnich kilku lat władze brytyjskich szpitali wydały tysiące funtów na organizacje specjalnych targów pracy i pozyskiwanie pracowników zza granicy, ponieważ w Wielkiej Brytanii brakuje pielęgniarek.
11 lutego 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Koncert zespołu „Piersi” w Birmingham i Sheffield

Kilka słów o zespole – polski zespół grający szeroko pojętą muzykę rockową. Powstał w 1984 roku w Niemodlinie z inicjatywy wokalisty Pawła Kukiza, gitarzysty Rafała Jezierskiego, basisty Zbigniewa Moździerskiego oraz perkusisty Andrzeja Olszewskiego. W 1997 roku po związaniu się z krajowym oddziałem koncernu EMI formacja przyjęła nazwę Kukiz i Piersi.
23 sierpnia 2015/Autor OPEN MAGAZYN

„Właściwie to ja ciągle coś piszę”

Bożena Helena Mazur-Nowak jest polską pisarką mieszkającą w Wielkiej Brytanii. Spod jej pióra wyszło kilka tomów poezji, zbiory opowiadań oraz powieść. Jej teksty – zarówno po polsku, jak i w tłumaczeniach – publikowano w wielu krajach.
5 września 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Hotel z piwnymi nalewakami w sypialniach! Gdzie? W Szkocji

Wielbiciele piwa będą zachwyceni najnowszym hotelem BrewDog. W Szkocji powstanie piwny hotel, gdzie piwo będzie dostępne z nalewaków nawet w sypialni.
25 lutego 2018/Autor OPEN MAGAZYN

Zamachy w Londynie. Światowi przywódcy „wstrząśnięci” atakami

Z najnowszych doniesień wynika, że co najmniej siedem osób zginęło, a prawie 50 jest hospitalizowanych po zamachu terrorystycznym, do którego doszło wczoraj późnym wieczorem w Londynie. Zamachowcy wjechali samochodem w pieszych na moście London Bridge...
4 czerwca 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Polka w Londynie: Fryzjer jak psycholog

Ania kończy swój „zawodowy dzień” zazwyczaj o godzinie osiemnastej. Do domu z pracy ma do przebycia jedną ulicę. Zostawiając za sobą pracę, wraca do bliskich jako mama – mama na etacie.
14 listopada 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Wstrzymanie Working Tax Credits dla pracujących imigrantów to dyskryminacja

Płacimy takie same podatki, wykonując tę samą pracę. Wyobraźcie sobie, że w BBC pracuje Polak, Hiszpan i Brytyjczyk. Tak samo żyją i płacą podatki tutaj. Dlaczego należy dyskryminować polskiego i hiszpańskiego pracownika?
25 listopada 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Osborne przy nadziei

Kanclerz George Osborne zawłaszczył najlepsze obietnice wyborcze Partii Pracy i próbuje podbić oraz skolonizować polityczne centrum na Wyspach spychając Labour na margines.
28 lipca 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Hakerzy tracą na skuteczności? Udanych ataków jest mniej

Hakerzy już nie są tacy groźni? Polska znalazła się na 4 miejscu w rankingu europejskich krajów charakteryzujących się najmniejszą liczbą ataków hakerskich. Wyprzedziliśmy takie kraje jak Luksemburg, Grecję czy Irlandię. Co ciekawe już po raz trzeci najczęściej atakującymi nas hakerami byli Holendrzy.
10 grudnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Największe zamachy na Wyspach

Po podłożeniu bomb jeden z żołnierzy IRA udał się do budki telefonicznej, by przekazać standardowe ostrzeżenie. Ta jednak była zdemolowana. Zanim znalazł następną, minęło kilkanaście minut. Ostatecznie telefon odebrano na kilka minut przed planowaną eksplozją i budynki ewakuowano tylko częściowo. Wybuchy zabiły 21 osób. 182 ludzi było rannych.
4 kwietnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Nadchodzi czas, by zajrzeć do szafy!

Wiosna 2016 już bardzo blisko. Nadchodzi więc czas, by zajrzeć do szafy i zobaczyć co w najbliższym czasie będziemy mogli na siebie włożyć, by wyglądać modnie.
13 marca 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Kiedy dziecko nie chce mówić po polsku

Jak wychować dziecko, aby mówiło w dwóch językach równocześnie?
8 sierpnia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Jak to jedna kobieta drugiej kobiecie obrabia dupę…

Rzuciła tematem czytelniczka. O tym jak siedzi z grupą znajomych i uelastycznia swój pęcherz, bo wszystkie kobiety, które poszły do toalety zostały krótko i treściwie obrobione z góry na dół, przez grupę profesjonalistek specjalizującą się w tego typu aktywności…
18 sierpnia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Rzeźnicy z Shankill

„Widziałem stan ciała mojego brata po tym, jak został zmasakrowany na ulicy. Powiedziałem: to nie jest mój brat. Nawet nasza matka nie mogła go rozpoznać”, mówił później brat ofiary. Chwilę po tym zginął kolejny katolik, któremu poderżnięto gardło. I kolejny. I kolejny. Prasa mnożyła teorie. Wydawało się, że policja nie złapie bandytów.
3 stycznia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Tysiące szkockich kurczaków zostanie zabite

Na jednej ze szkockich farm w Fife, wykryto przypadek ptasiej grypy. Blisko 45.000 kurczaków zostanie w sposób humanitarny zabite.
12 stycznia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Tusk i Juncker ponownie wykluczają renegocjację umowy z UK

Szef RE Donald Tusk poinformował po unijnym szczycie, że wyklucza jakiekolwiek otwarcie na nowo negocjacji ws. umowy rozwodowej UE z Wielką Brytanią. Zdaniem szefa KE Jean-Claude'a Junckera, UE i Londyn powinny szybko rozpocząć negocjacje umowy o przyszłych relacjach.
15 grudnia 2018/Autor OPEN MAGAZYN

Kobieta wybrała się w podróż dookoła świata za benefity

28-letnia Brytyjka wybrała się w podróż do najbardziej egzotycznych miejsc świata wraz ze swoją 10-miesięczną córką, a koszty podróży pokryli brytyjscy podatnicy. Kobieta przyznaje, że wcale nie potrzebuje zapomogi, ale jak podkreśla na łamach „Daily Mail” – tylko głupiec by nie skorzystał.
25 lutego 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Jak zdobyć więcej klientów? – 11 porad dla przedsiębiorców

Wiele firm prowadzonych przez przedsiębiorców spoza Wielkiej Brytanii skupia się na jednym rynku – głównie na klientach z własnego kraju. Przy populacji Zjednoczonego Królestwa sięgającej 64,3 miliona, z czego tylko 9,1 miliona to przedstawiciele mniejszości etnicznych, aż 55 milionów pozostaje jeszcze do stargetowania.
12 lutego 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Los Polaków na Wyspach po wyjściu z Unii

Na Brexit trzeba spojrzeć przede wszystkim z perspektywy Polaków, którzy mieszkają na Wyspach. Tu, tak jak i w przypadku innych zmian politycznych i ekonomicznych, za wcześnie jest, by mówić o jakichkolwiek przepisach, które wejdą w życie.
6 lipca 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Na wszelki wypadek

Coś ta władza ma pecha do drzew. I coś ciągle z tymi drzewami się w tle dzieje. Najpierw brzoza stanęła na drodze prezydenckiego samolotu, teraz kolejne drzewo rozbiło pancerną limuzynę pani premier. Tyle że tym razem drzewa działały w odwecie.
28 lutego 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Ci młodzi Brytyjczycy marzą o pracy. Nie mają zatrudnienia, pieniędzy, a nawet – co jeść

John jest bystry, ładnie się wysławia, miał dobrą pracę. Kiedy ją stracił myślał, że następna pojawi się bez problemu. Przecież był menedżerem. Dziś nocuje w przypadkowych miejscach i stoi w kolejce po żywnościową paczkę...
10 grudnia 2014/Autor OPEN MAGAZYN

Ostatni bój derwiszów, czyli siła Maxima

Brytyjczycy nie chcieli i nie mogli tolerować państwa rządzonego przez islamskich fanatyków zagradzającego im drogę na południe. W 1896 roku Brytyjczycy postanowili odbić Sudan z rąk mahdystów. Zadanie powierzono generałowi-majorowi Horatio Kitchenerowi.
12 stycznia 2015/Autor OPEN MAGAZYN

Schizofrenia: kiedy nasze myśli nie należą do nas

Osoby dotknięte schizofrenią nie mają poczucia sprawstwa nie tylko swoich ruchów, ale także, a może przede wszystkim tego, co dzieje się w ich głowach. Wiedzą, że ich myśli należą do nich, są przypisane do ich ciała, ale nie wierzą, że to oni są ich przyczyną.
10 lipca 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Uchodźcy chcieli ukamienować transseksualistki w Niemczech!

W Dortmundzie doszło do groźnego i niespotykanego w Europie przypadku próby ukamienowania europejskich obywateli. Sprawę nagłośniła niemiecka telewizja, a także dziennik Daily Mail.
19 stycznia 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Policja ustaliła głównego podejrzanego w sprawie śmierci Polaka. Reszta nastolatków „poszła do domu”

Policja w Harlow powiadomiła, że ustaliła głównego podejrzanego w sprawie śmierci 40-letniego Polaka. Najprawdopodobniej jest to 15-latek, któremu zostanie postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Pozostałych pięć osób zostało oczyszczonych z podejrzeń w tej bulwersującej sprawie.
7 października 2016/Autor OPEN MAGAZYN

Polacy chętnie pomagają, także przez SMS

W przypadku WOŚP SMS-y pomagają nie tylko zebrać pieniądze od darczyńców, ale i zadbać o sprawną organizacje samego przedsięwzięcia. Fundacja komunikuje się za ich pomocą ze Sztabami, a Sztaby z Wolontariuszami. Dzięki temu pomoc potrzebującym jest jeszcze efektywniejsza.
10 stycznia 2017/Autor OPEN MAGAZYN

Strach siedzieć w brytyjskich więzieniach

Brytyjskie więzienia nie są w stanie powstrzymać rekordowej skali przemocy, samobójstw, samookaleczeń i przyjmowania narkotyków. We wszystkich tych przypadkach jest tam coraz gorzej – poinformował główny inspektor więziennictwa.
17 grudnia 2018/Autor OPEN MAGAZYN

Sharing is caring!

shares