» Anna Sikora

Czy wiecie, że palacze to najbardziej tolerancyjne osoby? Nic im nie przeszkadza przy paleniu. Niby żart, a jednak… Tak właśnie też czuję się na przystanku czy w innym miejscu publicznym, jakbym brała udział w mało śmiesznym żarcie. Nie ma przecież problemu dla palacza, gdy deszcz na zewnątrz, stanąć pod dachem wiaty przystanku i zakurzyć dymka. Nie będzie przecież mókł. A inni? Co tam, że będą wdychać i potem jeszcze śmierdzieć. Jemu jest dobrze.

_________________________________________________________________________

Austria pozostaje najbardziej liberalnym krajem w kwestii palenia. Nie ma totalnego zakazu palenia w restauracjach. Rozwiązano konflikt nakazując rozdzielenie sal dla palących i niepalących. Jak to wygląda w praktyce? By dostać się do toalety należy przejść przez salę dla palących. Wywietrzniki są niewydolne i wszędobylski dym dociera bez problemu do sali dla niepalących. Z ewidentnym ignorowaniem tego nakazu spotkałam się w Heuridze na Strebersdorf (21. Bezirk), gdzie zdjęte okna stały obok, a dym emigrował jak chciał. Drzwi między salami z powodu dużego ruchu kelnerów są bez przerwy otwarte. Pomysł w ogóle nie zadziałał. Abstynenci nadal nie są chronieni przed biernym paleniem. Najważniejsze jest jednak to, że nie ma świadomości społecznej i nikt sobie z tego, że bierne palenie szkodzi, nic nie robi. Najlepszym przykładem jest mój zakład pracy. Koleżanki mają wyznaczone miejsce do palenia, ale niektóre z nich nie chcą/ nie potrafią się dostosować i wykazać minimum wysiłku, by uchronić resztę przed smrodem i działaniem dymu tytoniowego. Niestety…

Zakaz palenia w pomieszczeniach wprowadzony w jednym z miasteczek w Stanach Zjednoczonych spowodował spadek o ponad 30% liczby osób niepalących, a hospitalizowanych z powodu niewydolności krążenia. Sąsiednie miasteczko nie zrobiło nic w tym kierunku, więc tam wyniki statystyczne nie zmieniły się. Jest mnóstwo przykładów na to, że palenie szkodzi, że powoduje częściowo nieodwracalne skutki, że podnosi ryzyko zapadalności na nowotwory. Dlaczego nasza wyobraźnia pokazuje nam co się stanie jak wchodzimy na cienki lód, a nie umiemy sobie wyobrazić, że paląc balansujemy na granicy zdrowia i choroby, życia i śmierci. Paląc szkodzimy sobie i osobom przy sobie. Czy i Ty, mój czytelniku – palaczu, masz gdzieś mnie, niepalącą, a stojącą obok, już nie wspomnę o Tobie samym?

Źródło | annasikora.at | Vienna Creative Crew

 

Sharing is caring!