» Anna Kutera | Źródło: Daily Mail

Na Węgrzech i w Rumunii 5 dni, we Francji 4,2 dnia, a w Wielkiej Brytanii 1,5 dnia – tyle kobiety spędzają czasu w szpitalach po porodzie, według statystyk.

_________________________________________________________________________________________________________________

Specjaliści w Wielkiej Brytanii są zaniepokojeni faktem, że świeżo upieczone mamy są wysyłane do domu tak szybko. „To niesie ze sobą duże ryzyko tak dla tych kobiet, jak i ich dzieci” – ostrzegają, stwierdzając jednocześnie, że w Zjednoczonym Królestwie porody i opieka porodowa odbywa się „taśmowo”. A wszystko to przez braki w personelu i w wyposażeniu oddziałów położniczych. W Wielkiej Brytanii brakuje łóżek i położnych. I to brakuje od lat. Głównie dlatego, że liczba narodzin znacznie przekroczyła założenia rządu w tej kwestii, a co za tym idzie, NHS nie był w stanie zatrudnić odpowiedniej ilości położnych.

Również pracowników oddziałów położniczych niepokoi to, że zbyt wiele wyczerpanych porodem kobiet – matek, które nie do końca jeszcze radzą sobie ze swoimi nowo narodzonymi dziećmi i zupełnie nową dla nich sytuacją – jest wypisywanych do domów.

Cathy Warwick z Royal College of Midwives twierdzi: „Położne są pod presją, by wysyłać kobiety do domów szybciej i szybciej… Rodzące dosłownie ustawiają się w kolejkach, czekając na łóżko, więc te, które już urodziły, są wypisywane znacznie prędzej, niż byśmy chcieli.”

Elizabeth Duff z National Childbirth Trust mówi natomiast: „To złożony problem. Krótki pobyt w szpitalu może być dobry dla kobiet, które miały bezproblemowy poród, ponieważ w domu będą się po prostu czuć lepiej. Jednak ważne jest, by nie były wypisywane ze szpitala tylko dlatego, że brakuje pracowników.”

Źródło: Daily Mail

Źródło: Daily Mail

Dr Catherine Calderwood, przełożona oddziałów położniczych w angielskim NHS, uważa, że większość świeżo upieczonych mam preferuje szybsze wyjście do domu, a najważniejsze jest, by dostały niezbędną pomoc i wsparcie. „Dlatego kobiety będą wypuszczane tylko wtedy, kiedy będą do tego gotowe, a dodatkowo każda mama będzie otrzymywała pomoc od położnej środowiskowej, pod której opieką przebywać będzie przez 4 tygodnie” – mówi.

Mimo tych zapewnień, podnoszą się głosy, że rząd powinien zatrudnić w szpitalach więcej położnych. Specjaliści przekonują, że zbyt krótki pobyt w szpitalu po porodzie może mieć niekorzystny wpływ na zdrowie, a także opóźnić rekonwalescencję kobiet i obniżyć ich komfort.