Józef Lis (Joseph Silver), bandyta z urodzenia

Joseph Silver. Oskarżano go o najcięższe przestępstwa, ale sądzono tylko za drobne przewinienia. Pochodzący z Kielc Józef Lis był rabusiem, szefem gangu, alfonsem, policyjnym agentem oraz rosyjskim szpiegiem. Ale nade wszystko był brutalnym psychopatą.

Jego nazwisko pojawia się pośród ponad setki innych podejrzanych o makabryczne zabójstwa w Londynie w 1888 roku, a więc w czasie, gdy Kuba Rozpruwacz dokonał morderstw tzw. „kanonicznej piątki” ofiar, z których każda była prostytutką. Mocnych dowodów na to, że Lis był sławnym zabójcą brak, choć pewne jest, że Polak przebywał w tamtym czasie w stolicy Wielkiej Brytanii.

Józef urodził się w Kielcach, w ubogiej rodzinie żydowskiej w 1868 roku. Rodzice, Anzelm i Hana, sprowadzili się do mieszkania przy ulicy Hipotecznej 7 wkrótce po zniesieniu w mieście zakazu osiedlania się Żydów. Wielodzietna rodzina (Józef miał ośmioro rodzeństwa) nie należała do pobożnych, natomiast jej członkowie byli doskonale znani lokalnej policji. Przykład szedł z góry – ojciec Józefa, oficjalnie drobny handlarz, w rzeczywistości był złodziejem. Co ciekawe, gdy podczas jednego ze skoków na sklep futrzarski mężczyzna wpadł i wszystko wskazywało na to, że na długo trafi za kraty, śledztwo przeciw niemu umorzono. Na tej podstawie uważano, że Anzelm Lis współpracuje z policją.

W przyszłości syn Józef także będzie donosił na swoich wrogów. Póki co nastolatek wraz z bratem Jakubem szlifowali bandycki kunszt. Ostatecznie to środowisko złodziei, bandytów i łotrów ukształtowało charakter młodego Lisa, który w wieku 16 lat wyemigrował do Wielkiej Brytanii i osiadł na chwilę w Londynie.

Niereligijny psychopata

To był rok 1885. W tamtym okresie na Wyspy udało się wielu Żydów polskiego pochodzenia. W dzielnicy londyńskiej biedoty Whitechapel Józef otworzył swój zakład fryzjerski, jednak jego praca polegała głównie na goleniu i wyrywaniu zębów. Kilka lat później w okolicy odnaleziono zmasakrowane ciała londyńskich kurtyzan, ale w zasadzie dopiero współcześni badacze wskazali na Lisa jako podejrzanego.

Intryguje profil psychologiczny mordercy: znający Stary Testament, choć niereligijny, psychopata nienawidzący kobiet z obsesją na punkcie żeńskich narządów rodnych. A taką właśnie osobowość posiadał Józef Lis, który zaczął się już wtedy posługiwać nazwiskiem Isaac. Nieco później, krótko po wyjściu na wolność po czterech miesiącach odsiadki za kradzież zegarka, przedstawiał się już jako Joseph Silver. Tym nazwiskiem posługiwał się najdłużej. Zresztą są tylko dwa z kilkunastu fałszywych nazwisk, jakich używał w ciągu swojego 50-letniego życia.

O ile trudno jednoznacznie stwierdzić czy Lis „maczał brzytwę” w morderstwach w dzielnicy Whitechapel, to bez problemu można odnaleźć dowody, że Polak w stolicy Wielkiej Brytanii założył, wraz z sprowadzoną z Polski rodziną i znajomymi, grupę przestępczą, której specjalnością były sutenerstwo, prostytucja, ale także napady na banki i na jubilerów.

Nowa tożsamość

Mało tego, Polak zdołał rozszerzyć swoje wpływy na inne regiony świata: Amerykę Północną, Amerykę Południowa i Afrykę. Był nad wyraz sprytny oraz posiadał umiejętności przywódcze, a do tego wykazywał się bezwzględnością i okrucieństwem, dlatego jego współpracownicy byli mu absolutnie posłuszni. Nie tylko oni. Niemal w każdym mieście, gdzie prowadził swoje brudne interesy, zdołał ułożyć się ze skorumpowanymi funkcjonariuszami policji. Układ był prosty – oni ochraniają jego i jego biznesy, on dostarcza informacje na temat ludzi ze światka przestępczego, w którym się obraca. Zazwyczaj chodziło o jego przeciwników.
Jednak wszystko ma swoje granice. Po pięciu latach spędzonych w Londynie Józef uciekł z miasta, ponieważ najprawdopodobniej pojawiła się groźba, że za swoją przestępczą działalność zostanie aresztowany. Wsiadł na statek do Stanów Zjednoczonych w 1989 roku.

Gdy dotarł do Nowego Jorku najpierw zadbał o nową tożsamość. Ponownie zmienił nazwisko, przeszedł na protestantyzm, a także postarał się o obywatelstwo. Potem zajął się dokładnie tym, czego nauczył się w Europie Zachodniej. Dorobił się dużych pieniędzy na prowadzeniu domów publicznych. Brutalnością wymuszał uległość wśród nieposłusznych prostytutek. Te spośród nich, które sprawiały najwięcej kłopotów okaleczał, bił i maltretował. Różnie tłumaczono nienawiść, jaką czuł do kobiet. Według pewnej teorii mścił się za to, że jedna z prostytutek zaraziła go syfilisem. Później postępującą chorobą uzasadniano zaburzenia osobowości, gdyż syfilis powoduje zmiany w mózgu, a działania Józefa Lisa coraz częściej wymykały się logice.

Król alfonsów

Lis, mimo niechęci do kobiet, był dwukrotnie żonaty, choć oba związki to dla jego małżonek pasmo krzywd i dramatów. Miał jedno dziecko z Żydówką polskiego pochodzenia. Rachel Laskin poznał w Londynie jako bardzo młodą kobietę. Ją także zmuszał do oddawania się za pieniądze, maltretował i bił, ale Rachel musiała go kochać lub – co bardziej prawdopodobne – bardzo się go bać, bo gdy Lis postanowił ściągnąć ją do RPA, rzuciła wszystko i wyjechała do niego, mimo że zaoferowano jej bezpieczeństwo, jeśli złoży obciążające męża zeznania. Zmarła w 1945 roku w szpitalu psychiatrycznym.

W 1898 roku właśnie do Johanesburga w RPA przeniósł swoją kryminalną działalność Lis, gdy w Stanach Zjednoczonych zrobiło się zbyt gorąco. Dopiero tutaj pokazał na co naprawdę go stać. W ciągu zaledwie pół roku zorganizował podziemną strukturę przestępczą, która opanowała sieć domów publicznych, kasyn, salonów oraz hoteli. Został prezesem American Club – lokalnego związku zrzeszającego alfonsów. Wkrótce całkiem słusznie zaczęto go nazywać „Królem alfonsów”.

Śmierć bandyty

Rozszerzał swoje wpływy. Początkowo w południowej Afryce, gdy w Pretorii przejął kilka interesów, a następnie w Ameryce Południowej, bo ślady jego przestępczej aktywności prowadzą aż do Chile. We wszystkich tych miejscach handlował kobietami, zmuszał je do prostytucji, rabował i korumpował. Zmieniał nazwiska, miejsca zamieszkania i jeśli wpadał w ręce policji to tylko na drobnych przestępstwach. Zazwyczaj kończyło się na krótkich odsiadkach.

W 1905 roku Niemcy zatrzymali Josepha Silvera na terytorium dzisiejszej Namibii. Udało im się ustalić, że zatrzymany człowiek to w rzeczywistości urodzony w Kielcach Józef Lis. Dostał trzy lata, które odsiedział na starym kontynencie.

Nie do końca są jasne okoliczności śmierci bandyty, choć pewne jest, że nie umarł śmiercią naturalną. Pod koniec I wojny światowej Lis dostał się do niewoli austriackiej. Został oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji, co zupełnie nie pasowało do jego dotychczasowego przestępczego żywota, choć z drugiej strony na decyzje podejmowane pod koniec jego życia wpływ mogła mieć zaawansowana choroba. Wyrok zapadł dość szybko. Rozstrzelano go latem 1919 roku.

Paweł Chojnowski

goniec_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POPULARNE TERAZ

/Autor

Brexit może nastąpić później

Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt powiedział, że ze względu na piętrzące się problemy, Wielka Brytania może potrzebować "dodatkowego czasu", aby sfinalizować przyjęcie przepisów dotyczących Brexitu - informuje BBC.

INFORMACJE I BIZNES

/Autor

Brexit może nastąpić później

Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt powiedział, że ze względu na piętrzące się problemy, Wielka Brytania może potrzebować "dodatkowego czasu", aby sfinalizować przyjęcie przepisów dotyczących Brexitu - informuje BBC.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

Cud natury czy in vitro?

Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.

STYL I KULTURA