Jakie mamy kompleksy?

Kompleksy na punkcie wagi, wyglądu, umiejętności wychowawczych. Takie obsesje mają Brytyjczycy. A Polacy? Wstydzimy się polskich polityków i tego, że… jesteśmy z Polski. Na szczęście nie wszyscy.

DOBRE BIURO
UBEZPIECZENIA I KREDYTY

Oferta ubezpieczeniowa:

» Ubezpieczenia ochronne
– Na życie,
– Od chorób krytycznych,
– Od utraty dochodu,
– Medyczne

» Ubezpieczenia domu i majątku
– Wyposażenia
– Nieruchomości domowych

» Ubezpieczenia Firm
– Od odpowiedzialności cywilnej dla pracodawcy
– Od odpowiedzialności cywilnej dla pracowników
– Od błędu w sztuce

» Sporządzanie testamentów

» KREDYTY HIPOTECZNE

Jesteśmy ekspertami specjalizującymi się w kredytach hipotecznych. Przeprowadzamy przez cały proces kupna domu od złożenia aplikacji do odbioru kluczy. Sprawdzamy zdolność kredytową. Przedstawiamy najatrakcyjniejsze oferty na rynku. Załatwiamy wszelkie formalności. Oferujemy profesjonalną obsługę oraz niezależne doradztwo. Proponujemy kompleksową usługę w języku polskim. Zapewniamy indywidualne podejście do każdego klienta.

Jeśli jesteś zainteresowany wyślij do nas wiadomość!

WYŚLIJ WIADOMOŚĆ
ODSZKODOWANIA

Jedyna firma na rynku szkockim (mamy najwyższe odszkodowania w Szkocji) oferująca wizyty domowe jak również auta zastępcze do 24h po wypadku. Operujemy na całym terenie Szkocji, mamy indywidualny kontakt z każdym klientem, który otrzymuje szczegółowe informacje oraz instrukcje dotyczące przebiegu całego procesu ubiegania się o rekompensatę. Jesteśmy firmą zobowiązaną do kontaktu z klientem 7dni w tygodniu.

Oferujemy kompleksowy zakres usług takich jak: darmowa fizjoterapia, darmowe auta zastępcze, darmowe holowanie, monitorowane komisje lekarskie, opieka nad klientem podczas całego procesu ubiegania się o rekompensatę.

Mamy najwyższe odszkodowania w Szkocji (średnio o 40% wyższe odszkodowania w porównaniu do innych firm czy kancelarii), a także najbardziej atrakcyjną ofertę na rynku. Jesteśmy firmą własnościową obsługującą kilkuset klientów rocznie. Żaden z naszych klientów nigdy nie był niezadowolony.

Uwaga! Usługa dostępna na terenie Szkocji!

ZOBACZ TAKŻE!

WYPADEK DROGOWY

Jeżeli brałeś udział w wypadku drogowym i na skutek tego Twój stan zdrowia się pogorszył to masz prawo ubiegać się o odszkodowanie. Nie chodzi tutaj tylko o urazy typu złamana kończyna lub bardzo poważne obrażenia wewnętrzne. Żeby uzyskać odszkodowanie wystarczy odczuwać ból lub dyskomfort. Jeśli na skutek wypadku nie byłeś w stanie pracować, uległy zniszczeniu jakieś przedmioty lub poniosłeś inne straty jesteśmy w stanie odzyskać wszystko co do pensa. Jeżeli kolizja, w której brałeś udział zakończyła się szczęśliwie tylko uszkodzeniem samochodu nie jesteś skazany na swojego ubezpieczyciela i excess w wysokości kilkuset funtów. Jeśli zgłosisz się do naszej firmy naprawimy Twój samochód, a na czas naprawy otrzymasz samochód zastępczy. To wszystko bez czekania i angażowania Twojej firmy ubezpieczeniowej.

WYPADEK W PRACY

Jeżeli zostałeś poszkodowany w wyniku wypadku w pracy z powodu zaniedbań pracodawcy lub bezpośredniej winy jego lub współpracowników masz prawo ubiegać się o odszkodowanie. Należy pamiętać, że za zaniedbanie można uznać brak odzieży ochronnej, brak przeszkolenia pracownika lub źle czy też nie ergonomicznie przygotowane miejsce do pracy. Pracodawca powinien dołożyć wszelkich starań aby praca, którą wykonuje dla niego pracownik mogła być wykonana w maksymalnie bezpiecznym środowisku i nie narażała pracownika na utratę zdrowia lub życia. Jeżeli na skutek wypadku nie jesteś w stanie pracować lub/oraz wymagasz opieki osób trzecich pracodawca powinien pokryć wszystkie koszty związane z Twoimi stratami oraz kosztami powrotu do zdrowia.

WYPADEK W MIEJSCU PUBLICZNYM

Właściciele sklepów, urzędy, zarządy dróg są odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo w miejscach publicznych, które pod nie podlegają. Niezależnie od tego czy kelner w restauracji oblał Cię wrzątkiem, skręciłeś kostkę w dziurze w chodniku czy przewróciłeś się na rozlanym oleju w sklepie pamiętaj o tym, że masz prawo do uzyskania odszkodowania. Warunkiem jednak jest to, że uszczerbek na zdrowiu nie został spowodowany nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności lub na skutek Twojej nieuwagi lub brawury.

ZATRUCIE NA WAKACJACH

Jeżeli organizator wczasów all inclusive nie zadbał o odpowiednią jakość jedzenia na skutek czego zatrułeś się, wymiotowałeś lub miałeś biegunkę masz prawo uzyskać odszkodowanie zdrowotne oraz zwrot kosztu wycieczki, wizyt lekarskich itp. Jeżeli znajdziesz się w takiej sytuacji pamiętaj aby poinformować o tym przedstawiciela biura podróży lub recepcję oraz sporządzić oficjalny raport. Jeżeli zauważysz zwierzęta lub ptaki w pobliżu jedzenia lub co gorsza owady na lub w jedzeniu zrób zdjęcia. Pomoże Ci to później w uzyskaniu ewentualnego odszkodowania.

NAPRAWY KREDYTOWE

Nasza firma, jako jedna z niewielu oferuje naszym klientom naprawy kredytowe. Zdajemy sobie sprawę, że nasi klienci mogą nie mieć czasu lub chęci czekać na dzień kiedy strona przeciwna wyśle pieniądze na naprawę samochodu. Żeby maksymalnie skrócić czas oczekiwania na naprawiony samochód oferujemy naszym klientom naprawy kredytowe. Jak to działa?

1. Instruujemy inżyniera, który sporządza raport uszkodzeń oraz wycenę.
2. Po akceptacji raportu zabieramy samochód do naszego serwisu i zaopatrujemy klienta w samochód zastępczy.
3. Naprawiamy samochód.
4. Zawozimy klientowi naprawiony, wypolerowany i umyty samochód i odbieramy samochód zastępczy.

Tak, to takie proste!

NO WIN – NO FEE

No win – no fee to pewnego rodzaju gwarancja. Jeżeli prawnikowi nie uda się uzyskać odszkodowania dla klienta nie pobiera od niego żadnej opłaty za prowadzenie sprawy. W sytuacji kiedy sprawa zakończy się pomyślnie i klient otrzyma odszkodowanie prawnik pobiera prowizję w wysokości 25% odszkodowania zdrowotnego. (Należy jednak pamiętać, że prawnik ma prawo wystąpić do klienta o zwrot całości kosztów postępowania jeżeli klient kłamał w celu uzyskania korzyści majątkowej, wypadku nie było lub wypadek był ustawiony. W takiej sytuacji należy również spodziewać się, że strona przeciwna wystąpi o zwrot poniesionych kosztów oraz skieruje sprawę o wyłudzenie do sądu.

Uwaga! Działamy na terenie Anglii

Jeśli jesteś zainteresowany wyślij do nas wiadomość!

WYŚLIJ WIADOMOŚĆ
REZYDENTURA I OBYWATELSTWO

Obywatelstwo i rezydentura brytyjska

Jeżeli zastanawiasz się czy warto starać się o brytyjskie obywatelstwo lub już zdecydowałeś, że chcesz zostać obywatelem Wielkiej Brytanii, pomożemy ci przebrnąć przez cały proces aplikacji. Udzielimy fachowej pomocy i porady, na każdym etapie starania się o obywatelstwo lub stalą rezydenturę brytyjską. Ocenimy twoje szanse na otrzymanie brytyjskiego paszportu na podstawie twojej indywidualnej sytuacji i pomożemy wybrać najkorzystniejsze rozwiązania.

Poprowadzimy cię i obsłużymy kompleksowo od chwili, kiedy zadasz sobie pytanie “czy mogę starać się o obywatelstwo brytyjskie”, poprzez pomoc w zapisaniu na kurs językowy, aż do momentu otrzymania brytyjskiego paszportu. Jeżeli jeszcze nie spełniasz kryteriów aby kwalifikować się do aplikowania o obywatelstwo brytyjskie, a chciałbyś je otrzymać w przyszłości, podpowiemy ci, jak zwiększyć szanse na jego otrzymanie w przyszłości.

Obywatelstwo brytyjskie dla dziecka

Jeżeli zastanawiasz się, czy warto aby twoje dziecko miało brytyjskie obywatelstwo lub czy masz prawo do aplikowania o obywatelstwo brytyjskie dla swojego dziecka, możesz umówić się z naszym konsultantem na rozmowę, by omówić swoją sytuację i wybrać najlepsze rozwiązanie.

Uwaga! Usługa dostępna na terenie całej Wielkiej Brytanii

Jeśli jesteś zainteresowany wyślij do nas wiadomość!

WYŚLIJ WIADOMOŚĆ
BENEFITY

Świadczymy usługi m.in

» Wyrobienie National Insurance Number
» Tłumaczenia ustne i pisemne
» Tłumaczenia w terenie (urzędy, sądy, banki, szkoły, lekarze, szpitale)
» Wypełnianie wniosków urzędowych – Otwieranie konta bankowego online oraz wizyty w banku
» Zakup ubezpieczenia samochodowego, wymiana prawa jazdy na brytyjskie
» Zakup samochodu, linii telefonicznej, komórki, łącza internetowego itp. oraz konsultacje z dostawcami.
» Opłaty rachunków
» Zakupy internetowe
» Zakup biletów na koncerty, przedstawienia, festiwale
» Europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego – przydatna w podróży
» Zapisanie dziecka do szkoły i zdobycie kieszonkowego GBP 30 tygodniowo
» Zdobycie dofinansowania na opłatę kursu językowego GBP 200,
» Otworzenie własnej firmy
» Znalezienie i wynajem mieszkania
» Profesjonalne CV
» Zadzwonimy w Państwa imieniu w każdej sprawie
» Wypełnianie wniosków i porady w uzyskaniu wszelkich benefitów i dodatków dla mniej zamożnych

Uwaga! Usługa dostępna jest na terenie całej Wielkiej Brytanii!

Jeśli jesteś zainteresowany wyślij do nas wiadomość!

WYŚLIJ WIADOMOŚĆ

Wyniki opublikowanego niedawno The Good Childhood Report przygnębiają. Okazuje się, że 34 proc. nastolatek nie jest zadowolona ze swojego wyglądu, a 14 proc. nie podoba się całe ich życie. Z roku na rok kompleksów przybywa i to nie tylko wśród młodzieży, ale też dorosłych i dzieci. Zauważa to na co dzień w swojej pracy Julia, 29-letnia pomocnica nauczyciela, która od trzech lat pracuje w szkole w Bridlington. – 11-letnie dzieci pokazują mi swoje konta na portalach społecznościowych. Pozują tam na dorosłe kobiety i porównują się z wyretuszowanymi modelkami. Liczba „lajków” to dla nich wyznacznik wartości. Potrafią być bardzo przygnębione, gdy ktoś je skrytykuje w sieci lub zdjęcie ma za mało „polubień” – opisuje.

– Czasem zastanawiam się, jak młody człowiek może rozwijać się prawidłowo przy takiej presji – przyznaje. – Świat oczekuje, że będę sobie ze wszystkim dobrze radzić, świetnie wyglądać i mieć mnóstwo przyjaciół, a trudno jest robić to wszystko jednocześnie – powiedziała jedna z uczennic dziennikarzowi BBC, który badał niedawno kwestię kompleksów nastolatków. Okazuje się, że młodzież ma dziś najtrudniej w historii – zamiast porównywać się do kolegów z klasy czy osiedla, dzięki internetowi porównuje się z całym światem.

Przeszkadzają zamiast pomóc

Dlaczego jeszcze czujemy się coraz gorzej sami ze sobą? Zdaniem BBC, winne są również… organizacje, które mają pomagać młodzieży uporać się z emocjami. Stacja podaje przykład organizacji Body Gossip czy Self Esteem Team aranżujących w klasach 7-9 lekcje, na których wmawiają młodzieży, że naturalne w tym wieku wahania nastroju czy wybuchy emocji to pierwsze oznaki poważnych zaburzeń psychicznych. Dzieci, zamiast zająć się zabawą czy nauką i zapomnieć o kompleksach, dodatkowo je rozpamiętują i dostają kolejną „łatkę” – niestabilnych psychicznie.

Ale takie problemy dotyczą przecież nie tylko nastolatków, bowiem co czwarty dorosły mieszkaniec Wysp nie lubi na siebie patrzeć w lustrze, bo jest niezadowolony ze swojego wyglądu; tyle samo osób nigdy nie czuje się ze sobą dobrze. Co więcej, 25 proc. Wyspiarzy posuwa się nawet do tego, że zmieniają plany wakacyjne, bo z powodu kompleksów tak bardzo nie chcą się pokazać na plaży. Jednak o ile w wieku młodzieńczym kompleksy dotyczą głównie wyglądu i ogólnego samopoczucia, to dorośli mają więcej zmartwień.

Kryzys wieku młodego

Naukowcy z University of Greenwich w Londynie mówią nawet o kryzysie „ćwiartki życia”. Mają na niego cierpieć mieszkańcy Wysp w wieku od 25. do 35. roku życia. Choć zdawałoby się, że to czas wolności od zobowiązań i twórczych eksperymentów, coraz więcej osób cierpi wtedy na poważne kompleksy. Głównie dotyczą one pozycji w pracy, bezrobocia, związków i długów. – Nie powiedziałabym, że mam na tym punkcie jakieś kompleksy – zarzeka się Paulina, 26-latka z Suwałk, która po studiach w Białymstoku przyjechała do pracy w Londynie cztery lata temu. Ale przyznaje, że to raczej długi i problemy z pracą są jej codziennością, zamiast beztroskiej zabawy, z jaką kojarzy się ten wiek.

– Mam pracę i bardzo się z niej cieszę, ale nigdy nie wiem, czy robię wystarczająco dużo. Czasem leżę w nocy w łóżku i myślę o długach i o tym, że w takim tempie nigdy nie kupię mieszkania. A w takim razie do końca życia będę wynajmować. Przygnębia mnie to. Większość moich rówieśników też nie ma czasu na zabawę. Na piwo w piątek po pracy – tak. Ale głównie mówimy wtedy o problemach – przyznaje. Zdaniem badaczy, o dziwo, to ludzie najbardziej wykształceni cierpią najmocniej. Wielu z nich zmaga się z depresją, kompleksami i samotnością. Aż 86 proc. badanych czuje nacisk otoczenia, by przed 30. urodzinami odnieść sukces w związku lub pracy (a najlepiej na obu polach jednocześnie).

Rodzice nie wiedzą, co robić

Dwie osoby na pięć miały kompleks zbyt niskich zarobków, a co trzeci miał kompleksy dlatego, że jeszcze nie udało mu się stworzyć rodziny. Ale czy problemy (i kompleksy) kończą się wraz z ustatkowaniem się? Wręcz przeciwnie. Co piąty dorosły Brytyjczyk czuje się niepewnie, bo nie jest w stanie sobie dostatecznie dobrze radzić z opłacaniem rachunków i codziennymi obowiązkami. Jednak największym kompleksem 12 proc. osób są niedostateczne umiejętności rodzicielskie. Dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet.

– Rozumiem, dlaczego coraz więcej ludzi się tak czuje. Jest naprawdę trudno zorientować się, co trzeba, a czego nie wolno robić. Ekspertów od wychowywania są tysiące i za wszystko może się „oberwać” – wzdycha 24-letnia Kamila, mama dwójki dzieci z Peterborough. – Czytam blogi dla mam i naprawdę się staram, ale nadal nie wiem, co mam robić. Szczepić dzieci, czy nie? Dawać mięso i słodycze, czy ograniczać? Co lekarz, to opinia; w internecie też nie wiadomo, kto ma rację – narzeka.

Stateczność to koniec kłopotów?

Brytyjczycy zachowują się też niepewnie w kontaktach z innymi rodzicami w szkole czy na kinderbalach, bo czują się przez nich negatywnie oceniani (powiedziało tak 21 proc. z badanych). – W szkole niby są mundurki, ale mimo to można odczuć przepaść pomiędzy biedniejszymi dziećmi a bogatszymi. Najbardziej dają to odczuć rodzice – zauważa Damian, 38-letni ojciec Olivii i Patryka. – W naszej szkole brytyjscy rodzice trzymają się razem, a my i inni Polacy – razem. Taka jest prawda – uważa. 35 proc. osób jako jedną ze swoich największych obaw wymienia też to, że nie mają swoim dzieciom nic wartościowego do przekazania. – Myślę, że dziecko bardzo dużo wynosi z domu, więc o to jestem spokojny. To rodzice mają największy wpływ na wychowanie. Ale już widzę, że „nie nadążam” za młodymi – przyznaje Damian. – Są lepiej obeznani w internecie, lepiej znają angielski. Czasem nie rozumiem, o czym mówią – dodaje.

Samoocena

Biorąc pod uwagę te wyniki można dojść do wniosku, że dzieci to największe źródło kompleksów ze wszystkich bolączek dnia codziennego. Paradoksalnie jednak spośród wszystkich badanych to właśnie ci, którzy mieli potomstwo, mieli ogólnie lepsze samopoczucie i mniej kompleksów niż reszta. – Rodzice często nie mają czasu zajmować się takimi rzeczami. Szczególnie na początku – zauważa Kamila. – Zaczynają też zauważać, że ich kompleksy mają wpływ na to, jak postrzegają siebie ich dzieci, więc wiele osób chyba stara się nad sobą pracować, żeby nie dawać złego przykładu. Wiem to po sobie – przypuszcza. A co, gdy dzieci już podrosną? Nawet wtedy kompleksy w przypadku wielu osób się nie kończą, bo według ONS, najmniej szczęśliwa i najbardziej zakompleksiona grupa to osoby w wieku 40-59 lat. Powód jest prosty. Większość ma wtedy na głowie nie tylko swoje wciąż jeszcze niesamodzielne dzieci, ale też coraz bardziej niedołężnych rodziców. To czas, gdy spokojna starość to nadal mglista przyszłość, a lata pracy i zmartwień wyczerpują i pozostawiają wiele osób bez sił.

Wesołe jest życie staruszka

Dopiero emerytura przynosi ukojenie, bo w wieku 65-79 lat badani mieli najmniej kompleksów i byli najbardziej z siebie zadowoleni. – Kompleksy to strata czasu. Młode dziewczyny martwią się, że są brzydkie, a potem resztę życia płaczą, że jednak były ładne, a już nie są. Teraz doceniam to, co mam i nie będę za to nikogo przepraszać – mówi Małgosia, 74-letnia emerytka z Warszawy. Brytyjscy emeryci zdają się mieć podobne podejście do życia. Ostatnie lata to szał na kampanie reklamowe z udziałem siwych modelek (jak pozująca dla Chanel czy Missoni 82-letnia Carmen Dell’Orefice), filmy o starszych bohaterach („About time”, „Bad Grandpa”) i coraz więcej firm, które założyły pewne siebie osoby po 60. roku życia. Co ciekawe, badacze po zadaniu pytań o kompleksy kilkuset tysięcy osobom odkryli, że poziom zadowolenia z siebie nie dotyczy mieszkańców wszystkich miast w tym samym stopniu.

Najwięcej zakompleksionych osób jest w… Liverpoolu. Na drugim miejscu było Cardiff, gdzie więcej niż co czwarta osoba nigdy nie jest z siebie zadowolona. Ogólnie 9 z 10 miast, gdzie ludzie byli najmniej pewni siebie, pochodziło z południa kraju. To przeczy stereotypowi, według którego na północy żyje się najmniej szczęśliwie, a Londyn to oaza szczęścia. – W dużym mieście jest najtrudniej – zgadza się Damian. – Wiem, co mówię, bo sam pochodzę z małego, polskiego miasteczka. Jak się dorasta wśród znanych twarzy, w spokojnym otoczeniu, to nie ma się z kim porównywać. W takim Londynie każdy chce być najlepszy, a jak nie jest, to się zamartwia – kwituje. Sprawdzano też, przedstawiciele której religii czują się najlepiej. W tej konkurencji „wygrywają” hinduiści. Za nimi są sikhowie i chrześcijanie, a najmniej szczęśliwe są te osoby, które nie wyznają żadnej religii. Jeśli chodzi o pochodzenie, to najwięcej kompleksów mieli badani Arabowie, a najmniej – Chińczycy.

Polak wstydzi się Polaka

A jak jest wśród Polaków? Badania na ten temat przeprowadził niedawno CBOS. Okazało się, że 7 proc. ma kompleks bycia Polakiem. Dotyczy to też niektórych emigrantów. – Typowy Polak przyjeżdża do Londynu w skarpetkach i sandałach, na wszystkim oszczędza i szuka pracy w sprzątaniu lub na budowie – mówi 32-letni Marcin, zatrudniony w Londynie programista z Warszawy, należący do tych, którzy się swojej narodowości wstydzą (co potwierdzają inne dane z tego samego badania, mówiące, że najwięcej takich osób jest właśnie wśród mieszkańców dużych miast, którzy pracują na własny rachunek). Jednak zdecydowana większość nie ma takich problemów, bo 86 proc. nigdy nie wstydzi się z tego powodu, a 6 proc. badanych w ogóle o tym nie myśli.

Za polityków i kibiców

Jakie mamy inne kompleksy? 31 proc. z nas wstydzi się tego, co wyprawiają politycy. To chyba nie zaskakuje nikogo, kto słyszał jakąkolwiek wymianę zdań w komunikacji miejskiej czy choćby na forum internetowym. Co czwarta osoba wstydzi się też tego, jak Polacy zachowują się za granicą, o czym wspominał już programista Marcin. 14 proc. wstydzi się tego, że jego rodacy kradną,

8 proc. jest głupio, że nie potrafi się zachować, a 6 proc. odpowiedziało, że ma kompleksy z powodu negatywnego stereotypu Polaka. Na dalszych miejscach pojawiały się też odpowiedzi: wstydzę się za ksenofobię i za polskich kibiców. – W nas, Polakach, wstydzę się mieszanki megalomanii i kompleksu ubogiego krewnego. Staramy się, aż do przesady bić pokłony przed naszymi bogatszymi gośćmi z zagranicy bądź gdy sami przez nich jesteśmy goszczeni. Brak nam obycia i pewności siebie, a czasami wręcz nawet zwykłego honoru i godności. Odgrywamy się za to z nawiązką, manifestując siłę portfela i pańskość wobec naszych wschodnich sąsiadów – zauważył z kolei w jednym z wywiadów sportowiec Robert Korzeniowski. Inni mówili, że mamy jednocześnie kompleks niższości wobec Zachodu i poczucie megalomanii wobec naszych wschodnich sąsiadów.

Najlepsza na kompleksy

Na koniec jednak jest coś pocieszającego. Doskonałą receptę na problemy z samooceną podała niedawno w „Wysokich Obcasach” Katarzyna Baronowska, która na studiach wyjechała za granicę, bo cierpiała na „kompleks Polaka”. Co było potem? – Było burzliwie: ze trzy razy rzucałam studia, pięć razy się przeprowadzałam, raz byłam bezdomna, tygodniami jadłam tylko herbatniki – opisuje. Z Hiszpanii na miesiąc wróciła do Polski. Wiedziała, że długo w niej nie wytrzyma, i zaczęła znów jeździć po świecie: Malta, Meksyk, Włochy.

– Emigracja, samodzielne życie z dala od rodziny, trudne studia – to wszystko wiele mnie nauczyło i mam nadzieję, że całą wiedzę i umiejętności będę mogła wykorzystać w kraju. A co do „kompleksu Polaka”– nie raz podczas edukacji za granicą usłyszałam, że żadni studenci nie są tak ambitni i zdolni jak Polacy. Wśród moich zagranicznych znajomych Warszawa, Kraków czy Wrocław stały się ulubionymi kierunkami weekendowych eskapad. Teraz jestem obywatelką świata z ciągłym głodem podróżowania, Europejką, która korzysta ze współczesnych możliwości i dumną Polką, zawsze gotową do działania – podsumowuje. Dziś uważa, że kompleksy najlepiej leczy… emigracja.

Źródło | Sonia Grodek

goniec_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

DOBRE BIURO

Poznaj koszyk naszych usług i rozwiąż swój problem razem z nami. Wystarczy skontaktować się z naszą firmą. Opis usług znajduje się poniżej. Zapoznaj się z koszykiem naszych usług i wyślij wiadomość.

DODAJ OGŁOSZENIE! BEZ REJESTRACJI!

[AWPCPCLASSIFIEDSUI]

POPULARNE TERAZ

INFORMACJE I BIZNES

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.

STYL I KULTURA