Gruby Nick – brutalny przypadek schizofrenii

Na nagraniu z policyjnej kamery widać jak szaleniec miota rzeczami, które stanęły mu na drodze i jednym kopnięciem wdziera się do domów w Edmonton w płn. Londynie. Wściekłego olbrzyma od bawiących się dzieci dzieli zaledwie drewniany płot, podobny do tego, który przed chwilą złamał, jak zapałkę. Oto historia człowieka, którego gazety nazwały Hulk.

Wtorkowe popołudnie, 23 czerwca 2015 roku. Przed sądem w Londynie trwa ostatnie posiedzenie w procesie Nicholasa S. z Enfield, który niespełna rok wcześniej w szaleńczym transie doprowadził do śmierci jednej osoby. Na sali są wszyscy: sędzia, ławnicy, prokurator, obrońca, a także rodzina ofiary. Jest też oskarżony, ale równie dobrze mogłoby go tu nie być. Spogląda na wszystko beznamiętnym wzrokiem, otumaniony przez leki psychotropowe. Zdaje się nie rozumieć co dzieje się wokół niego.

Za względu na stan psychiczny przebywa w szpitalu Broadmoor – jednym z trzech angielskich szpitali psychiatrycznych, dokąd trafiają chorzy psychicznie, którzy dopuścili się poważnych przestępstw, bądź, tak jak w przypadku Nicholasa, ci, którzy dopiero czekają na proces. Prokurator rezygnuje z mowy końcowej, bo jak twierdzi nie ma żadnej kwestii, w której nie zgadzałby się z obroną. Obrońca z kolei podkreśla jedynie fakt, że Nicholas nie jest dzisiaj tym samym człowiekiem, którego można było zobaczyć na nagraniu. Sędzia przed wypuszczeniem ławników na obrady zastrzega, że zaakceptuje tylko jednogłośny wyrok. Ławnicy wracają po nieco ponad 40-minutowej naradzie. Werdykt: niewinny z powodu niepoczytalności.

Gruby Nick? Zwykły chłopak

Nicholas miał wtedy 25 lat. Był postawnym mężczyzną z nadwagą o wzroście ponad 180 cm. Sylwetką przypominał raczej misia niż zabójcę. Na okrągłej twarzy ciężko było odnaleźć ślady obłędu. Zwykły chłopak. W okolicy wołali na niego „Gruby Nick”. Chciał walczyć w klatkach, ale kariera mu nie szła, więc dał sobie z tym spokój. Dostał pracę przy naklejaniu wielkoformatowych reklam, jednak problemy z piciem i narkotykami w końcu doprowadziły do tego, że ją stracił na trzy dni przed atakiem.

Nigdy wcześniej nie był agresywny, nie było z nim problemów, miał przyjaciół i wiódł w miarę normalne życie. Mieszkał w Enfield w północnej części Londynu, ale w tamtym czasie zatrzymał się w mieszkaniu znajomych w Edmonton, trzy kilometry dalej.

Trzeba go zdjąć

Kilka minut po trzynastej w czwartek, 4 września 2014 roku, policja otrzymała pierwsze zgłoszenie o mężczyźnie biegającym po okolicy z maczetą. Policyjny helikopter zawisł nad mieszkaniem przy Nightingale Road pięć minut później. Operator kamery szybko zlokalizował szaleńca z nagim torsem w jednym z ogrodów na tyłach domu. Nicholas niszczył wszystko, co znalazło się w jego zasięgu. Tymczasem przed domem gromadziły się kolejne radiowozy. W policyjnym radiu słychać głos oficera. – On jest zdenerwowany i bardzo niebezpieczny. Trzeba go zdjąć – słychać. Chwilę później olbrzym z maczetą przedarł się przez kolejny płot. Ludzie uciekali przed nim w popłochu.

Policjanci ewakuowali część mieszkańców. Sytuacja stała się dramatyczna, gdy giganta dzieliło zaledwie kilka metrów od bawiących się dzieci. Na ich szczęście szaleniec wszedł do sąsiedniego mieszkania. Jeden z policjantów w tym czasie wspiął się na dach i ostrzegł zajęte zabawą dzieci, które szybko ukryły się w domu. Policjanci osaczyli Nicholasa w pokoju sąsiedniego mieszkania. Wcześniej wyprowadzili z niego matkę i jej dwóch synów. Oficerowie sześć razy użyli wobec rozjuszonego Nicholasa paralizatora nim udało się go obezwładnić. Wciąż powtarzał te same zdania: „czerwony jest kolorem” oraz „jestem królem”. Mężczyzna trafił do szpitala, a policjanci dopiero wtedy odkryli rozmiary tragedii.

Gdzie są koty?

Na niecałą godzinę przed tymi wydarzeniami Nicholas pokłócił się ze znajomymi, u których mieszkał od kilku miesięcy. Oznajmił im, że zabił ich kota, bo ten próbował kontrolować jego umysł. Kłótnia była na tyle poważna, że dwójka przyjaciół uciekła z domu, a Nicholas gonił ich do samochodu, w którym wybił szybę, nim znajomi zdołali odjechać. Mężczyzna najprawdopodobniej już wtedy popadł w obłęd. Gdy wrócił do domu, złapał za maczetę i zaczął krzyczeć: „Gdzie są koty, one ukradły moją zapalniczkę”.

Następnie przedarł się do sąsiedniego ogrodu, w którym odciął głowę napotkanemu kotu. Potem wyszedł na ulicę i to samo zrobił z innym kotem, jaki wpadł w jego ręce. Przez otwarte drzwi wrócił do mieszkania, aby za chwilę znów pojawić się w ogrodzie. Z niego przedarł się do kolejnego, tratując drewniane ogrodzenie. Tam na swojej drodze spotkał 82-letnią Palmirę Silva. Emerytkę, która kilka lat wcześniej prowadziła w okolicy włoską restaurację. Kobieta była ubrana w kuchenny fartuch, ciemną spódnicę oraz białą bluzkę. Po krótkiej rozmowie Nicholas kilkukrotnie wbił ostrze maczety w ciało staruszki. Chwilę potem zabrał się do odrywania głowy od reszty ciała kobiety, a gdy skończył uniósł ją w górę, jakby chciał pokazać wszystkim dookoła czego właśnie dokonał. Przed domem już wtedy zaczęły zbierać się radiowozy.

W kręgu urojeń

Coś niedobrego z Nicholasem S. zaczęło dziać się kilka tygodni wcześniej. Znajomi, u których się zatrzymał twierdzą, że zachowywał się dziwacznie. Wspominał, że jacyś ludzie go obserwują, zaczął zadawać dziwne pytania oraz bełkotać i obserwować niebo, jakby odprawiał jakąś praktykę religijną. Przez cały czas czytał wiadomości o Iluminatach, zaczął obsesyjnie szukać ludzi, którzy kontrolują świat. Wkrótce w jego głowie pojawiły się demony i duchy, aż w końcu S. uwierzył, że to koty kontrolują jego umysł. Dwóch doświadczonych psychiatrów, którzy zajęli się mężczyzną po tragicznych wydarzeniach z września 2014 roku, bezsprzecznie zdiagnozowali schizofrenię paranoidalną. Specjaliści tłumaczyli irracjonalne działanie Nicholasa tym, że zabijając 82-letnią kobietę był przekonany, że zabija Adolfa Hitlera, który odrodził się w ciele staruszki albo też demona, którzy przybrał jej postać. A zatem starsza kobieta zginęła, ponieważ znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Po prostu stanęła na drodze bestii.

*********
Szpital Broadmoor na zachodnich obrzeżach Londynu. Kompleks budynków otoczony wysokim murem, do którego wjazd prowadzi przez bramę z dwiema niewysokimi wieżami z czerwonej cegły. W środku leczenie psychiatryczne odbywa około 200 mężczyzn. Wśród nich Nicholas S., który po procesie wrócił na leczenie. Zgodnie z wyrokiem sądu ma tu pozostać do czasu, aż jego zdrowie nie ulegnie znacznej poprawie. Co to oznacza? Średnio leczenie w tym ośrodku trwa sześć lat, choć są przypadki, gdy pacjenci spędzają za murami nawet trzydzieści. Część z nich nigdy nie kwalifikuje się do wyjścia na wolność.

Paweł Chojnowski | Goniec.com

goniec_150

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

REKLAMA

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

Nowa data Brexitu to 31 października!

, , ,
Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.

"Settled status" na stronie rządowej UK po polsku!

, , ,
Brytyjski rząd opublikował na stronie rządowej informacje na temat rejestracji 'settled status' po polsku. Informacje wyjaśniają założenia systemu i etapy ubiegania się o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Jeśli mieliście do tej pory problem ze zrozumieniem wszystkich tych informacji w języku angielskim, to teraz informacje w języku polskim problemu raczej nie przysporzą.

Ruszyła obowiązkowa rejestracja obywateli UE

, , ,
Brytyjski rząd formalnie uruchomił wczoraj system stworzony w celu rejestracji pobytu ok. 3,3 miliona obywateli UE, mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym miliona Polaków. Proces jest bezpłatny, a na złożenie wniosku jest czas co najmniej do grudnia 2020 roku.

NO!, NO!, NO!... Osiem scenariuszy dla Wielkiej Brytanii odrzuconych! Co dalej?

, , ,
Członkowie Izby Gmin wieczorem głosowali nad ośmioma scenariuszami w sprawie brexitu. Po krótkiej przerwie ogłoszone zostały rezultaty, z których wynika, że żaden ze scenariuszy nie uzyskał większości głosów. Czyli chaosu w Wielkiej Brytanii ciąg dalszy.

Nie można zdradzić 6 mln ludzi, którzy nie chcą Brexitu

, , ,
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył dzisiaj podczas debaty w Parlamencie Europejskim, że w rozmowach o Brexicie nie można zapominać o głosach tych, którzy chcą pozostania Wielkiej Brytanii w UE, a których jest coraz więcej.

"Odwołać Brexit". Brytyjczycy masowo podpisują petycję

, , ,
Blisko 5 milionów Brytyjczyków podpisało się już pod petycją do Izby Gmin o wycofanie się z planowanego wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Zainteresowanie jest tak duże, że strona parlamentu wielokrotnie przestawała działać.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

"Robimy wszystko, by Brexit nie pogorszył sytuacji Polaków na Wyspach"

, , ,
"Zdajemy sobie sprawę, że wśród Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii panuje obecnie ogromna niepewność co do ich dalszych losów i ewentualnych perspektyw powrotu do kraju. Chcemy odpowiedzieć na szereg pytań i wątpliwości związanych z Brexitem oraz uspokoić Polaków, że ich sytuacja się nie pogorszy"

Brytyjski rząd i UE rozważają opóźnienie Brexitu

, , ,
Wyjście Wielkiej Brytanii z UE może opóźnić się o co najmniej dwa miesiące w ramach planów rozważanych przez premier Theresę May - podał dzisiaj 'The Telegraph'. 'Guardian' zaznaczył, że liderzy UE są gotowi rozważyć nawet dwuletnie odroczenie tej decyzji.

Brexit może nastąpić później

, , ,
Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt powiedział, że ze względu na piętrzące się problemy, Wielka Brytania może potrzebować "dodatkowego czasu", aby sfinalizować przyjęcie przepisów dotyczących Brexitu - informuje BBC.

Wszystko, co chciałybyście wiedzieć o powiększaniu piersi

, , , ,
Jak mówi przysłowie, małe jest piękne. Choć w większości przypadków rzeczywiście tak jest, to jednocześnie słowa te nie zawsze są tak do końca prawdą.

Cud natury czy in vitro?

, , , , ,
Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.

Brytyjczycy najgorszymi pasażerami samolotów

, , ,
Z danych Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu lotniczego wynika, że Brytyjczycy zachowują się w samolotach najgorzej. Mieszkańcy Wysp najczęściej wdają się w awantury, piją alkohol i palą papierosy na pokładzie.

INFORMACJE I BIZNES

"Settled status" na stronie rządowej UK po polsku!

, , ,
Brytyjski rząd opublikował na stronie rządowej informacje na temat rejestracji 'settled status' po polsku. Informacje wyjaśniają założenia systemu i etapy ubiegania się o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Jeśli mieliście do tej pory problem ze zrozumieniem wszystkich tych informacji w języku angielskim, to teraz informacje w języku polskim problemu raczej nie przysporzą.

Ruszyła obowiązkowa rejestracja obywateli UE

, , ,
Brytyjski rząd formalnie uruchomił wczoraj system stworzony w celu rejestracji pobytu ok. 3,3 miliona obywateli UE, mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym miliona Polaków. Proces jest bezpłatny, a na złożenie wniosku jest czas co najmniej do grudnia 2020 roku.

NO!, NO!, NO!... Osiem scenariuszy dla Wielkiej Brytanii odrzuconych! Co dalej?

, , ,
Członkowie Izby Gmin wieczorem głosowali nad ośmioma scenariuszami w sprawie brexitu. Po krótkiej przerwie ogłoszone zostały rezultaty, z których wynika, że żaden ze scenariuszy nie uzyskał większości głosów. Czyli chaosu w Wielkiej Brytanii ciąg dalszy.

Nie można zdradzić 6 mln ludzi, którzy nie chcą Brexitu

, , ,
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył dzisiaj podczas debaty w Parlamencie Europejskim, że w rozmowach o Brexicie nie można zapominać o głosach tych, którzy chcą pozostania Wielkiej Brytanii w UE, a których jest coraz więcej.

"Odwołać Brexit". Brytyjczycy masowo podpisują petycję

, , ,
Blisko 5 milionów Brytyjczyków podpisało się już pod petycją do Izby Gmin o wycofanie się z planowanego wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Zainteresowanie jest tak duże, że strona parlamentu wielokrotnie przestawała działać.

Premier May złożyła formalny wniosek o opóźnienie Brexitu do 30 czerwca

, , ,
Premier Wielkiej Brytanii Theresa May zwróciła się wczoraj do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska z formalnym wnioskiem o wydłużenie procesu wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE do 30 czerwca.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

Cud natury czy in vitro?

, , , , ,
Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

, , ,
Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

, , ,
System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

, , , ,
Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

, , , , , ,
On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

Wracać czy zostać? Już za niecałe pół roku Wielka Brytania wyjdzie z Unii!

, , , ,
Już teraz zauważalny jest kryzys związany z kursem funta. Ceny rosną a płace nie. Brakuje rąk do pracy. Na budowach ubywa Polaków. Zdarza się, że nawet w polskich sklepach sprzedawcami są obcokrajowcy. To Brexit. Marzec 2019 budzi duży niepokój.

STYL I KULTURA

Jak seks wpływa na zdrowie?

, , , ,
Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

, , , ,
W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.

Tabletki antykoncepcyjne obniżają libido?

, , , ,
Antykoncepcja hormonalna, choć jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, może powodować również wystąpienie skutków ubocznych. Do jednych z najbardziej uciążliwych dla kobiet należy spadek popędu seksualnego.

le prawdy zawierają ciążowe mity?

, , , ,
Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.

Nowa kampania dotycząca zdrowia psychicznego

, , , ,
Trwa kampania #GetTheInsideOut, mówiąca o problemach psychicznych ludzi. Reklamy pokazują, że bardzo wiele osób cierpi na choroby psychiczne, o których nie chce mówić głośno. Partnerem i sponsorem akcji jest Lloyds Bank.

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

, , , ,
Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.