» Anna Kutera | Źródło: Daily Mail

13-letnia dziewczynka przez pół roku była gwałcona przez własnego ojca. Sprawa wyszła na jaw dopiero, kiedy dziewczyna skończyła 18 lat i zwierzyła się ze swojego dramatu pracownikowi opieki społecznej.

____________________________________________________________________________________________

Wszystko zaczęło się, kiedy trzynastolatka postanowiła odnaleźć swojego ojca poprzez media społeczne, z którym wcześniej nie utrzymywała kontaktów. Kiedy jej się to udało, mężczyzna zaprosił córkę do swojego domu w South Yorkshire, a w czasie spotkania zaproponował, żeby zamieszkała z nim na dłużej. Matka dziewczynki zgodziła się i wkrótce dziecko zamieszkało z ojcem.

Początkowo nastolatka spała na kanapie, ale kiedy jej ojciec rozstał się z ówczesną narzeczoną, zaproponował dziewczynie, żeby spała w jego łóżku – a on przeniesie się na kanapę. Jednak już pierwszej nocy 41 latek zakradł się do córki i zmusił ją do seksu. Według zeznań dziewczyny, takie „wizyty”, podczas których ojciec ją gwałcił, zdarzały się co drugi dzień.

Dziewczynka godziła się na to, bo – jak mówi – był jej ojcem, którego dopiero odnalazła i nie chciała go stracić. Dopiero po pół roku wyprowadziła się z mieszkania swojego oprawcy, a o sprawie opowiedziała pracownikowi społecznemu rok temu. Kiedy policja rozpoczęła śledztwo w tej sprawie, wyszło na jaw, że mężczyzna był już raz skazany na karę więzienia za seks z nieletnią. Na rozprawie sądowej początkowo zaprzeczał, jakoby zmuszał do seksu własną córkę, ale później przyznał się do winy. Jego obrońca twierdzi, że ojciec dziewczyny rozumie, jak niewłaściwe było jego postępowanie i bardzo żałuje. Sąd skazał go na sześć lat więzienia, umieścił jego nazwisko na liście Sex Offenders’ Register oraz zakazał pracy z dziećmi w przyszłości.