Dlaczego Brytyjczycy jeżdżą złą stroną drogi?

Dla 1/3 światowych kierowców to pytanie będzie niezrozumiałe. Dla nich Brytyjczycy jeżdżą „dobrą” stroną drogi. Jednak dla zdecydowanej większości Europejczyków ruch lewostronny to fanaberia. Choć – dawno, dawno temu – wszyscy poruszali się po drogach w ten sposób.

Odpowiedzi na tytułowe pytanie – jak zwykle w takich wypadkach – trzeba bowiem poszukać w historii.

Na początek należy wrócić do czasów antycznych, bo tak – najprawdopodobniej – podróżowali już starożytni Babilończycy, a w ślad za nimi także Grecy oraz Rzymianie. Przy czym gdy chodzi o tych ostatnich to niemal na pewno lewą stroną podróżowały kupieckie karawany, a zupełnie na pewno w ten sposób maszerowały legiony. Był to zwyczaj, który zachował się w średniowiecznej Europie, a wszystko dlatego, że tak jak w czasach starożytnych miał wówczas wiele sensu.

Chodziło o bezpieczeństwo. Niemal 90 proc. ludzi jest praworęcznych, a to oznacza, że podróżując takim traktem dużo trudniej było się obronić od ataku kogoś jadącego z naprzeciwka. Początkowo chodziło o wygodę, później rzecz stała się prawem. Sankcję nadał jej papież Bonifacy VIII, który w 1300 roku nakazał, by wszyscy zmierzający do Rzymu pielgrzymi podróżowali lewą stroną drogi. Tak było w całej Europie, a więc także na Wyspach Brytyjskich.

Gdzie, podobnie jak w Europie, zwyczaj także stał się prawem. W 1773 roku wprowadzono General Highway Act, który nakazywał, by konni, woźnice i „ludzie wiozący warzywa na targ, o ile są uzbrojeni” trzymali się lewej strony. Rosnący ruch w Londynie skłonił władze miasta, by na przełomie XVIII i XIX wydać dekret nakazujący przejeżdżanie przez London Bridge tylko i wyłącznie jego lewą stroną. Miało to pozwolić uniknąć kolizji i sprawdziło się na tyle dobrze, że kiedy w 1835 roku wprowadzano ogólnokrajowe prawo o drogach publicznych, wpisano do niego nakaz ruchu lewostronnego. Kiedy przyszły samochody – tak już zostało. Te wprawdzie początkowo miały kierownicę na środku, ale z czasem dostrzeżono przewagę większej kierowcy, który dzięki przesunięciu kierownicy, widzi więcej i przesunięto ją w jedną lub drugą stronę.

Na kontynencie zwykle w lewo, bo Francuzi w epoce Napoleona zmienili zwyczaj i zaczęli przemieszczać się prawą stroną drogi, co cesarska armia zaniosła do większości krajów Europy i co z czasem stało się w nich zwyczajem. Kiedy więc przyszły samochody, naturalne było to, że będą one jeździć prawym pasem ruchu. Jednak to co było naturalne w kontynentalnej Europie, nie było takie w Wielkiej Brytanii, gdzie – patrz wyżej – nadal przemieszczano się lewą stroną i postanowiono, że tak zostanie. A na dokładkę Anglicy zanieśli to do swoich kolonii, co jest najważniejszym powodem tego, że na świecie 1/3 kierowców jeździ „złą” stroną drogi – spora część z nich to Hindusi.

Kiedy w XX wieku pojawiła się presja na to, by ujednolicić zasady na całym kontynencie, zgodzili się na to m.in. Szwedzi – tam reformę przeprowadzono w 1967 roku, kiedy o 4.50 rano cały ruch samochodowy zatrzymał się na 10 minut, by po nich przenieść się na „dobrą” (czyt. naszą) stronę drogi. Brytyjczycy wobec tych pomysłów stanęli jednak okoniem, bo już wtedy był to dla nich jedna z tych drobnych odrębności – jak dwa krany i piwo sprzedawane na pinty – które uważano za element narodowej tradycji oraz duszy odróżniającej ich od reszty mieszkańców kontynentu.

Źródło | Redakcja

cooltura_logo_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POPULARNE TERAZ

/Autor

UWAGA! Dzisiaj odbędzie się głosowanie nad drugim referendum ws. brexitu!

Takie rzeczy tylko w Wielkiej Brytanii. Wtorkowe głosownie przegrała premier Theresa May. Nad głosowaniem w środę zebrały się czarne chmury bowiem groziła Brytyjczykom opcja "no deal". I tym razem premier May, można powiedzieć przegrała. Czy dzisiaj dojdzie do piłkarskiego "Hat Tricka"? Jeśli wieczorem posłowie zagłosują za przeprowadzeniem drugiego referendum mecz o Brexit być może zostanie ostatecznie wygrany - przez tych, którzy Brexitu nie chcą - czyli rozsądek?

INFORMACJE I BIZNES

/Autor

UWAGA! Dzisiaj odbędzie się głosowanie nad drugim referendum ws. brexitu!

Takie rzeczy tylko w Wielkiej Brytanii. Wtorkowe głosownie przegrała premier Theresa May. Nad głosowaniem w środę zebrały się czarne chmury bowiem groziła Brytyjczykom opcja "no deal". I tym razem premier May, można powiedzieć przegrała. Czy dzisiaj dojdzie do piłkarskiego "Hat Tricka"? Jeśli wieczorem posłowie zagłosują za przeprowadzeniem drugiego referendum mecz o Brexit być może zostanie ostatecznie wygrany - przez tych, którzy Brexitu nie chcą - czyli rozsądek?

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

„Chcemy, żeby Polacy zostali”

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.

STYL I KULTURA