Po czym poznać Polaka na Wyspach?

Plastikowa reklamówka, dres, ciuchy z Primarka, nieodłączne „k*rwa“ – to my, Polacy.

Znaki rozpoznawcze naszych Rodaków często nie pozwolą pomylić nas z innymi narodowościami.

Czytelniku, nie oburzaj się, nie obrażaj, miej dystans do tego, co przeczytasz. Jesteśmy, jacy jesteśmy. Ani źli, ani dobrzy, ale charakterystyczni – to na pewno.

Tak, nie, ku*wa.

Oczywiście najłatwiej i najtrafniej poznać nas po języku. „Tak“, „nie“ i przede wszystkim „ku*wa“. Nie jest to przytyk, taka jest prawda, sami uczymy obcokrajowców najważniejszego, polskiego słowa. Pracownicy budowlani, mający do czynienia z naszymi Rodakami zamieniają „f*ck“ na „ku*wa“. Nasz naród dużo przeklina. W Wielkiej Brytanii, będąc w publicznym miejscu od razu pomyślimy: „Nasi“, słysząc dźwięk magicznego słowa, mającego zastosowanie w wielu sytuacjach.

Piękne Rodaczki.

Przepraszam panowie, nie o was mowa. My, polskie kobiety wyróżniamy się naszym wyglądem. Jasnowłose, czy nie, ale słowiańskie rysy twarzy od razu mówią – to Polka. Nie wspomnę już o tym, jakże nasze polskie panie są rozchwytywane przez obcokrajowców. Tematu nie będę bardziej rozwijać, bo akurat ten fakt niezwykle denerwuje z kolei polskich mężczyzn.

Reklamówka i puszeczka.

To stereotyp, ale niestety, jeśli znajdziemy się okolicach zamieszkiwanych przez Polaków, niemal natychmiast poznamy Rodaka – tak, to on – ma puszkę piwa, bo wraca z pracy i koniecznie reklamówkę – sieciówki „tesco“, „aldi“, czy inny „lidl“. Broń boże, nie nasmiewam się z tych marketów, chodzi jedynie o ten właśnie wizerunek. Jesli do tego dorzucimy dres, orzełka i tatuaż na ramieniu – mamy 100% pewności, że to „nasi“.

Niesmaczne komentarze.

My oczywiście już wiemy, że to Polacy, bo znamy nasz język ojczysty, ale nawet bez tego można stwierdzić, że to właśnie Polak oglądnie się za parą gejów, za otyłą kobietą, mruknie pod nosem rasistowski komentarz, z pogardą spojrzy na ludzi wyróżniających się ubiorem na ulicy. Nie przyzwyczailiśmy się wciąż do pewnych rzeczy, widoku kogoś odmiennego niż my. Przykładowo – Brytyjczyk pójdzie dalej w swoją stronę, nawet nie zaprzątając sobie głowy tym kolczykiem w nosie, za krótką sukienką na otyłej damie, za długimi dredami starego Jamajczyka. A my tak- oglądniemy się, skomentujemy, może nawet napiszemy o tym na facebooku.

Piwo, wódka, plener.

Polaków rzadko spotkasz w pubach. Istnieje wysoki stopień prawdopodobieństwa, że widziana z daleka grupa mężczyzn pijąca alkohol na murku, w parku, pod sklepem, to Rodacy. Taki nasz polski zwyczaj – tanio, na świeżym powietrzu i oczywiście – głośno. Przy czym gdy tylko robi się cieplutko, w wszelkiego rodzaju parkach, kawałkach zielonej części miast zobaczymy całe rodziny, grupki znajomych z kocami, koszykami , piknikami, winami i tak dalej. Jednak mimo to, jest coś w naszych Rodakach takiego, że od razu szósty zmysł mówi nam bez pudła – to nasi.

Dorota Kosko | Open Magazyn

  • UBEZPIECZENIA

    Zabezpiecz swoje życie, zdrowie i dochód! Czytaj więcej!

  • PRACA

    Zatrudniamy ludzi a nie CV! Daj się poznać! Czytaj więcej!

  • DOBRE BIURO

    Zobacz naszą ofertę. Wszystko w jednym miejscu! Czytaj więcej!

  • OGŁOSZENIA!

    Ogłoszenia w Wielkiej Brytanii w Open Magazyn. Dodaj za darmo!

OGŁOSZENIA

DODAJ OGŁOSZENIE ZA DARMO I BEZ REJESTRACJI!

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.