Czy polscy hydraulicy zostaną wyproszeni z W. Brytanii?

» Damian Biliński

Polityczny skandal po słowach Marka Recklessa, przedstawiciela partii UKIP, który zasugerował, że jeśli jego partia wygra wybory to poprosi imigrantów o opuszczenie Wielkiej Brytanii.

______________________________________________________________________________________

Mark Reckless, miał zasugerować po wyborach uzupełniających w Rochester i Strood, że polscy hydraulicy i inni imigranci z Unii Europejskiej mogą zostać poproszeni o opuszczenie Wysp, gdy jego partia wygra wybory. I choć szef partii Nigel Farage, słowa kolegi z partii prostuje i wyjaśnia co takiego miał na myśli, to nie ulega wątpliwości jaka jest koncepcja polityczna, aby wybory wygrać.

A koncepcja jest prosta. Tak samo jak Partia Konserwatywna czy Partia Pracy, partia UKIP, swój kapitał polityczny próbuje ugrać na niezadowoleniu społecznym, obarczając imigrantów o wszelakie zło jakiego doświadczają rodowici Brytyjczycy koegzystujący z przybyszami spoza Zjednoczonego Królestwa.

Najzabawniejsze w całej sprawie jest to, że nie dalej jak wczoraj media obiegła informacja jakoby Partia Pracy, chciała wprowadzić drakońskie przepisy uniemożliwiające imigrantom życie na takich samych zasadach jak życie Brytyjczyków. Ale najwyraźniej kandydatce Naushabah Khan polityka własnej partii uszła uwadze, bowiem krytykując słowa Marka Recklessa, powiedziała, żeby przestał wygadywać „głupoty”. „Moja rodzina to imigranci, czy mamy im też powiedzieć, aby wyjechali?” – pytała retorycznie Khan.

Przypomnijmy, że żona przywódczy partii UKIP, również jest imigrantką, przypomnijmy, że ulotki wyborcze Nigel’a Farage’a roznosili imigranci i przypomnijmy w końcu, że znakomitą część gospodarki Zjednoczonego Królestwa napędzają imigranci nie tylko z Polski; nie tylko polski hydraulik, ale i hinduski, australijski, francuski, niemiecki oraz wielu wielu innych imigrantów pracuje, aby politykom z powodu zniszczonej uszczelki woda nie kapała, a fekalia z toalety nie wpłynęły do Living roomu.

Rzecznik prasowy UKIP, słowa kolegi prostuje, mówiąc: – Stanowisko UKIP w sprawie imigracji jest zupełnie jasne. Musimy zabezpieczyć nasze granice, a nie możemy tego zrobić, gdy jesteśmy w Unii Europejskiej. (…) Ci, którzy mieszkają w tym kraju legalnie, jak imigranci z krajów unii, zatrzymają prawo pobytu. Ci, którzy są tutaj nielegalnie, będą musieli wystąpić o pozwolenie na pracę.

Problem w tym, że polityczny chaos w partii UKIP, nie wynika z powodu jednego z ich przedstawicieli, który chlapnął głupotę. Problem polega na tym, że ów głupoty są integralną częścią antyimigracyjnej i antyunijnej partii, głoszącej populistyczne hasła, które trafiają na wyjałowiony z jakichkolwiek edukacyjnych podstaw grunt. A z takiego gruntu, urodzaju nie będzie, i nie będzie ani bułek ani chleba. Ale za to igrzyska!, tak, igrzyska będą udane.