Córka jest gruba, ale szczęśliwa – na koszt państwa!

» Damian Biliński | Źródło: Daily Mail

Niedawno pisaliśmy o mieszkańcu z Plymouth, który waży blisko 200 kg, i który wraz z nową małżonką utrzymują się z zasiłków, bowiem nie mogą pracować, gdyż są zbyt grubi.

______________________________________________________________________________________________________________

Kilka dni temu, dziennik „Daily Mail” opisał kolejną, bardzo podobną sprawę. Tym razem chodzi o matkę z córką, które z powodu nadwagi nie mogą pracować. Pochodzące z Kirkcaldy 44-letnia Janice Manzur i jej 25-letnia córka Amber utrzymują się z zasiłków. Niepełnosprawne kobiety, w sumie otrzymują od państwa 33.600 funtów rocznie. Ale to nie wszystko. W związku ze swoją niepełnosprawnością mają do dyspozycji dwa skutery dla inwalidów, specjalnie przystosowany dom, a także nowy samochód, który oczywiście również jest przystosowany do stopnia niepełnosprawności kobiet, a który kosztował 15 tys. funtów.

Według dziennika „Daily Mail, w przeszłości Janice Manzur, pracowała jako manager w call centre, ale w związku ze swoją nadwagą musiała zrezygnować. Córka pani Manzur, również doświadczyła trudów ciężkiej pracy, ale tylko przez dwa lata. I choć kobiety próbowały przejść na dietę, z różnych powodów utrzymanie ciała w dobrej kondycji nie powiodło się. Dzisiaj 44-letnia Janice Manzur jest dumna, że córka nie musi pracować:

„Wolę, żeby moja córka była gruba i żyła na koszt państwa, niż była chuda i nieszczęśliwa. (…) „To mi się należy. Korzystam po prostu ze swoich pieniędzy. Przez 10 lat płaciłam przecież podatki (…) To mój sposób na życie. Jestem szczęśliwa” – podkreśla Janice Manzur.

Jednak szczęście to pojęcie względne. Kobiety najprawdopodobniej chorują na cukrzycę, nadciśnienie i zapalenie stawów, a że jelita również są obciążone, o tym kobiety głośno nie mówią; nie mówiąc o tym, ile to „szczęście” podatników kosztuje.